recenzje dram SBS

Oh! My Lady

ohmyladyZnane też jako: O Mai Reidi, 오! 마이 레이디

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: komedia romantyczna

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2010

Obsada: Siwon (Super Junior), Chae Rim, Park Han Byul, Lee Hyun Woo, Moon Jung Hee, Hwang Geum Byul, Hong Jong Hyun, Yoo Tae Yong, Yoo Seo Jin, Heo Jun Seok, Kim Hee Won, Lee Dae Yeon, Kim Kwang Kyu

.

Romans z nianią, wersja ulepszona

Yoon Gae Hwa (Chae Rim) jest trzydziestopięcioletnią rozwódką z córką chodzącą do podstawówki. Ima się różnych zajęć i prac dorywczych, byleby tylko zapewnić dziecku porządne życie oraz uzbierać na pianino dla niej. W końcu postanawia wysłać ją na miesiąc lub dwa do byłego męża, który akurat ponownie się ożenił i zabrać ją z powrotem, kiedy więcej zarobi. W agencji pracy dostaje ofertę „zarządcy domu” – kucharki, pokojówki, służącej od wszystkiego – w apartamencie sławnego aktora Sung Min Woo (Siwon). Pracę traci dosłownie w jeden dzień…

Sung Min Woo jest sławnym celebrytą, ale jego umiejętności aktorskie są bliskie zeru. Zdaje sam sobie z tego sprawę, ale nadal zachowuje się bardzo narcystycznie. Po ostatnim skandalu i żmudnej odbudowie reputacji stał się marionetką swojego menadżera.

Gae Hwa idzie na rozmowę kwalifikacyjną do małej agencji artystycznej. Jej jedyni pracownicy Jae Hee (Hwang Geum Byul) i Jin Ho (Hong Jong Hyun) patrzą na nią z wyższością jako na typową rozwiedzioną ahjummę bez żadnego pojęcia o współczesnej rozrywce. Prezes Yoo Shi Joon (Lee Hyun Woo) potrzebuje w tym momencie Sung Min Woo do nowego musicalu jako sławnego wabika, ale on kategorycznie odrzuca ofertę – jego kiepskie umiejętności można w dramie zatuszować różnymi trikami, ale występ na scenie?! Gae Hwa deklamuje, że zna Min Woo i jest on beznadziejny. Jae Hee w żarcie rzuca, że jeśli ahjumma go zna i zdoła go namówić do projektu, zdobędzie posadę. Kobieta oczywiście podejmuje wyzwanie.

Zbierając informacje na temat Min Woo i przygotowując prezentację musicalu, Gae Hwa ponownie idzie do jego apartamentu, mając nadzieję jakoś go przekonać. W lobby recepcjonista podrzuca jej kilkuletnią dziewczynkę z bagażem, którą taksówkarz dostarczył do Min Woo. Dziecko jest wystraszone i nic nie mówi, ale kiedy wreszcie nie wytrzymuje z sikaniem, Gae Hwa wpada do apartamentu Min Woo, do którego jeszcze miała klucze, żeby ją przebrać. Wracający wieczorem do domu mężczyzna jest rozzłoszczony wtargnięciem i wyrzuca je. Okazuje się jednak, że Ye Eun (Kim Yoo Bin) jest jego córką, co mówi liścik od byłej dziewczyny, która znika w USA. Min Woo jest przerażony, widzi zagrożenie swojej kariery i do tego nienawidzi dzieci. Próbuje ją wepchnąć Gae Hwa. Ona jednak szantażuje go wyjawieniem gorącego newsa prasie. Udaje jej się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – zmusza przy okazji Min Woo do występu w musicalu i dostaje posadę w agencji. Min Woo zatrudnia ją sekretnie jako nianię do Ye Eun, ale Gae Hwa wprowadza się do jego domu – żyła w obskurnym pokoiku do wynajęcia, a dodatkowe obowiązki pokojówki jej nie zaszkodzą.

Here Comes Ahjumma

Ahjumma to ponad trzydziestoletnia kobieta o krótkich włosach skręconych trwałą, która jest głośna i bezczelna. Taki stereotyp kreuje przynajmniej telewizja… Na pewno nie jest to idealna kandydatka na główną bohaterkę dramy, chyba że kręcimy serial rodzinny. „Oh! My Lady” jest jednak komedią romantyczną i do tego typową idol dramą… Partnera Chae Rim gra w końcu Siwon, członek boysbandu Super Junior. Dramy z romansem starszej kobiety z młodym przystojniakiem znałam do tej pory przede wszystkim w wydaniu japońskim, chociaż tam te trzydziestolatki (lub podchodzące do tego wieku) nie są przynajmniej potwornie charakteryzowane, dlatego wcale się nie dziwię, że lecą na nie chłopcy z boysbandów (dla przykładu: Shinohara Ryoko i Akanishi Jin w „Anego”, Ito Misaki i Kamenashi Kazuya w „Sapuri”, Koyuki i Matsumoto Jun w „Kimi wa Petto”…).

Byłam bardzo zaskoczona, oglądając „Oh! My Lady”… Szczerze mówiąc, nie czytałam nawet dokładnie opisu fabuły (wyłapałam tylko gospodynię domową romansującą z gwiazdą) i zostałam załapana na śliczny plakat. Rzeczywistość jak zwykle różniła się moich wyobrażeń...

„Oh! My Lady” to jedna wielka fantazja wszystkich ahjumm Korei. Skupia wszystko, o czym kura domowa mogłaby sobie pomyśleć: romans ze sławnym przystojniakiem, mimo bycia trzydziestoletnią, mało atrakcyjną rozwódką z dzieckiem, pokonanie w tym ślicznej lisiczki, w razie czego posiadanie uroczego drugiego adoratora w podobnym do siebie wieku oraz najważniejsze: sławny przystojniak musi być w niej zakochany na zabój dzięki jej najlepszym umiejętnościom – gotowaniu i sprzątaniu!

Przyznaję, że Chae Rim ma pewien urok, a na pewno ładny uśmiech. Jednak bycie stereotypową ahjummą nie wyszło jej na dobre – fryzura jest straszna, ubrania również, mimo że styliści przemieniali je w pseudo-młodzieżowe stroje odsłaniające nogi. Właściwie od krzykliwej kobiety z targu różniła ją tylko idealna figura aktorki, ale nie sądzę, żeby Chae Rim kazali przytyć jak Renee Zellweger do Bridget Jones – to byłaby przesada w już i tak mało realnym romansie. Ale zaraz! Jaki romans?!

Niesamowity rozwój

 „Oh! My Lady” nie jest dramą o Gae Hwa, to drama o Min Woo. Z początku kompletnie nie przypadł mi do gustu, bo pierwsza scena Siwona w pierwszym odcinku była pokazem „umiejętności” Min Woo w jakiejś dramie – zaczęło się nawet wiarygodnie, ale szybko zaczął nawijać jakieś ckliwe farmazony z wielkimi łzami w oczach jak z telenoweli, a skończył na niekontrolowanym skrzeku rozemocjonowanego głosu. Potem miał jedynie kilka scenek kiedy wylegiwał się i gwiazdorzył. Pomyślałam sobie wtedy, że wpadli na sprytny pomysł – kiepski aktor grał kiepskiego aktora, bardzo bezpieczne i zawsze można kłamać, że to talent.

Pytałam się o romans w tym serialu. Pomiędzy Chae Rim i Siwonem nie ma KOMPLETNIE ŻADNEGO napięcia seksualnego, a ich relacja wydawała mi się podobna ciotki i bezczelnego, starszego siostrzeńca. Pocałunek po pijaku przy lodówce (coś oryginalnego?) nie był początkiem czegokolwiek. Trochę pomyśleli o sobie, ale Gae Hwa nadal traktowała Min Woo po ciotecznemu, szybko wyrzucając ten wypadek z pamięci. Jasne, nie mogło się obyć bez dyskretnych scen zazdrości, kiedy Gae Hwa spędzała czas z prezesem Yoo, ale w drugą stronę to nie działało. Min Woo wyznał swoje uczucia do Gae Hwa, aby uniknąć skandalu, że obca kobieta z nim mieszka, a chwilę potem okazało się to prawdą. Upadek z Księżyca, czy co? Gae Hwa nigdy nie przejawiała zainteresowania Min Woo jako facetem, a zareagowała na oświadczyny, wieńcząc wszystko pocałunkiem z klasycznym objazdem kamery dookoła w ostatnim odcinku. To do mnie nie przemówiło!

Tak czy siak „Oh! My Lady” ukazuje przede wszystkim dojrzewanie Min Woo. To nie jest jakaś podróbka „Full House”, tutaj główną osią fabularną jest powolna akceptacja posiadania córki, potem rodzące się uczucia oraz odwaga, by wreszcie pokazać ją światu. Min Woo jako osoba zmienia się kompletnie, szlachetnieje, także jego aktorstwo się wreszcie rozwija, co wieńczy udany występ w musicalu. Porównując do tej postaci rolę Chae Rim można się tylko roześmiać. Może jest aktorką z wieloletnim stażem, ale widziałam ją po raz pierwszy. Postać Yoon Gae Hwa zalega w constansie. Cały czas jest tą dobrą, ciotkowatą, która dużo miesza, ale nic z tego nie wychodzi. Aktorka praktycznie nie pokazała uczuć bohaterki. Była w pewnych sprawach na tak, w innych na nie, a upartości nie zaliczam do uczuć. Coś się ruszyło (albo naturalną siłą rzeczy musiało), kiedy Min Woo oświadczył jej się, chociaż pokazała tylko jedno – strach, bo jak to tak z młodszym, kiedy ona już rozwódka i w ogóle! Nie przypominam sobie żadnych oznak miłości z jej strony, może były przede mną dobrze zakamuflowane… O reszcie postaci raczej nie ma, co pisać – od nich wszystkich więcej charyzmy miała nawet Ye Eun. Prezes Yoo i Jung Ah (Moon Jung Hee) mają kłopoty małżeńskie, ale nijak wpływa to na fabułę, Yoo Ra (Park Han Byul) jest tym drugim kobiecym bokiem do trójkąta romantycznego z głównymi bohaterami, ale nie wie czego dokładnie chce i jest zwyczajnie słaba.

„Oh! My Lady” cierpi na tą samą przypadłość, co wiele innych dram – jest słodką komedią romantyczną, która ma wiele wad, choć przyciąga do ekranu jak „Personal Taste”. To już niemal produkcja taśmowa, a sądzę, że chłopców z boysbandów i celebrytów w stylu Lee Min Ho nie zabraknie. Polecam jako przerywnik między czymś poważniejszym, mi ta drama wypełniła bezsenną noc.

Zdobyte nagrody

2010 SBS Drama Awards:

  • New Star Award dla Siwona

Ocena

Fabuła – 5/10

Kwestie techniczne – 5/10

Aktorstwo – 6/10

Wartość rozrywki – 6/10

Średnia – 5,5/10

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “Oh! My Lady

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: