Magia kilku par nóg – o fenomenie koreańskich girlsbandów

Obecnie cały świat kręci się (dyskusyjnie) wokół SNSD, a koreański światek muzyczny wypuszcza coraz więcej kobiecych grup, mając górnolotne marzenia stania się „kolejnymi SNSD”, „kolejnymi Wonder Girls”, „kolejnymi 2NE1”. Tendencja ta stała się mocno sfabrykowana i zmechanizowana, do mniejszości należą przypadki, w których znajduje się utalentowane dziewczyny. Zbiera się po prostu ładne twarze z portali społecznościowych i urabia je do możliwego poziomu w studiach muzycznych. Praktycznie co miesiąc pojawia się ktoś nowy, ale ich sława kończy się na jednej piosence i wzmiance o debiucie, chyba że jakaś jedna członkini na kilka wykaże się poczuciem humoru i zaistnieje jako-tako w programach rozrywkowych. Wielu współczesnych fanów (tym bardziej zagranicznych) nie ma jednak pojęcia KTO rozpoczął ten cały boom… Cofnijmy się więc do znaczących lat dziewięćdziesiątych…

W 1997 z ramienia SM Entertainment raczkującego po sukcesie H.O.T zadebiutowały S.E.S. Jeśli kształt obecnego koreańskiego popu (elementy rapu, taniec) został uformowany przez takie grupy jak Seo Taiji and The Boys, DJ DOC czy Deux, te dwie grupy z SME zdecydowały o popularności działań w zespole…

S.E.S nazwę zawdzięcza inicjałom artystek – Sea, Eugene i Shoo. Była to pierwsza dziewczęca grupa, która osiągnęła niebywałą popularność, a ich trzeci album „Love” sprzedał się w ponad siedmiuset tysiącach kopii. Obecnia Sea od pseudonimem Bada nadal jest piosenkarką i występuje w musicalach, a Eugene została aktorką – jej ostatnią dramą jest superpopularny „King of Baking, Kim Tak Goo”.

Oczywiście nic tak nie napędza działalności artystycznej jak rywalizacja… Krótko po S.E.S zadebiutowały Fin.K.L (Fin Killing Liberty) i Baby V.O.X (Baby Voices of Xpression). Te pierwsze z DSP Entertainment (KARA, do niedawna SS501) zawierały w składzie Lee Hyori, Ock Joo Hyun, Lee Jin i Sung Yuri. Wiadomo kto po rozpadzie grupy stał się najsłynniejszy… Pierwsza diva Korei, Lee Hyori. Reszta dziewczyn została aktorkami, chociaż żadna nie została tak sławna jak odtwórczyni głównej roli w „Hong Gil Dong”, Sung Yuri. Przez Baby V.O.X przewinęło się wiele pań, ale tylko Yoon Eun Hye zyskała megapopularność jako modelka i aktorka nagradzana za „Goong” oraz „Coffee Prince”. Znam jeszcze Kan Mi Youn, która próbuje sił jako solistka i zniewala w teledysku Lee Joona oraz Mira z MBLAQ.

Ich muzyka może teraz wydawać się śmieszna… Po rozpadzie tych grup, początek dwudziestego pierwszego wieku należał do solistów, bo ludzie zamiast słuchać idol groups, kochali Lee Hyori, Raina i Se7ena. Dopiero niedawno nastąpił przełom, ale za to z jakim impetem! W 2007 roku zadebiutowały dwie późniejsze Hallyu stars – Wonder Girls oraz SNSD. Nie wiodło im się wspaniale od początku, Wonder Girls rozbłysły w 2008 dzięki hitowym So Hot, Tell Me i Nobody, zarabiając miliony. SNSD znęciły publiczność pod koniec roku, by zaraz w styczniu 2009 wydać swój pierwszy megahit – Gee.

Rok 2009 stał się rokiem girlsbandów. KARA po kiepskim debiucie w 2007 wygrały pierwszą nagrodę w telewizji za Honey oraz pierwsze znaczące nagrody całoroczne – MAMA oraz Melon Music Award. Brown Eyed Girls (debiut w 2006) przestały się skupiać wyłącznie na jakości śpiewania i zmiotły cały naród popowym hitem Abracadabra, a ściślej mówiąc kołysaniem biodrami. Zadebiutowały odpowiednio w kolejności: Brand New Day, After School, 2NE1, 4minute, T-ara, f(x), HAM, JQT, Secret i Rainbow, a połowę z wymienionych można teraz nazwać gwiazdami. Daje to łącznie czterdzieści dziewięć nowych piosenkarek.

Pośród tak wielkiej konkurencji jedne grupy wydają się być kolejnymi kalkami, ale zdarza się kilka, które są pionierami w danych trendach. W październiku 2010 roku Osen wypuścił artykuł analizujący siły i zalety pięciu najpopularniejszych grup:

SNSD / Girls’ Generation

Wspaniała współpraca dużej ilości osób + zdolność adaptacji różnych stylów. Dziewięć dziewczyn idealnie tańczy w synchronie, chociaż nie powiedziałabym, żeby ich choreografie były specjalnie trudne. Nie zgadzam się z opinią o zmianie stylów, ponieważ idą one od uroczego do słodkiego z małym wyjątkiem Run Devil Run, które było seksowne. Jednak jest coś w tej grupie, co sprawia, że mimo muzyki oscylującej czasem w bubblegum pop, oglądamy ich teledyski od początku do końca. SNSD to swoista religia w koreańskim wojsku, a myślę, że przyczyną tego jest niewątpliwie największa zaleta grupy – dziewięć ślicznych dziewczyn, z których każda ma swoją osobowość i da się je rozróżnić. Niewinne Seohyun i Tiffany, słodka Sunny, główna tancerka Hyoyeon, główne wokalistki Taeyeon i Jessica, kobiece Yoona i Yuri i Sooyoung z najbardziej idealnymi nogami.

2NE1

Indywidualność, kreatywność i władza nad sceną. Grupa, którą osobiście uwielbiam. Nie emanuje kobiecym wdziękiem, dzięki „chłopczycom” CL i Minzy, dziewczyny zyskują więcej fanek niż fanów, których z kolei przyciąga uroda Dary i nogi Bom. Zamiast odsłonić udo czy pępek i machnąć tyłkiem w synchronie, emanują zaraźliwą energią i po prostu dobrze się bawią na scenie. Widać, że poradziłyby sobie na niej i bez choreografii. Tak jak SNSD, każda członkini jest rozróżnialna i niepowtarzalna. 2NE1 trafiają przede wszystkim do fanów poza Koreą, dzięki zachodniej muzyce, umiejętności obracania się w świecie mody oraz najlepszej znajomości angielskiego.

KARA

Poczucie „dziewczyn z sąsiedztwa” oraz jednakowość. Wszystkie dziewczyny z KARA są piękne, wszystkie dobrze śpiewają (z wyjątkiem Hary) i wszystkie dobrze tańczą. Nie ma tu podziału na główne role, poza fotelem lidera należącym do Gyuri. Grupa jest dziewczęca i nie posiada raperki, ich fanów przyciąga raczej kobiecy wdzięk i parę ruchów tanecznych jak np. Mister. KARA są większą sensacją w Japonii niż SNSD, które mogą z nimi konkurować na polu wyglądu, ale nie radzą sobie tak dobrze w programach rozrywkowych. Gyuri, Nicole, Hara, Seungyeon i Jiyoung – wszystkie są pewne siebie i wygadane przed kamerami.

Brown Eyed Girls / BEG

Wyszukany i buntowniczy koncept. Debiutując, Brown Eyed Girls stawiały na silę ich głosów – zarówno Ga-In, JeA jak i Narsha mogłyby być głównymi wokalami w innych grupach, a Miryo rapowała już wcześniej na podziemnej scenie muzycznej. „Rozbiły bank” wraz z trzecią płytą „Sound-G”, Abracadabrą i „aroganckim tańcem”. Nie boją się publicznie przyznać do wieku, a wszystkie poza maknae Ga-In mają trzydzieści lat. Ta ich dojrzałość sprawia, że mogą sobie pozwolić na prowokacyjny wizerunek. A solo, Narsha i Ga-In tworzą własną ligę.

Wonder Girls

Grupa wkładająca wielki wysiłek. Wonder Girls nie są tak ładne wizualnie jak SNSD czy KARA, ale skradły serca fanów swoja pracą i upartością. Przeniosły się na rynek amerykański i można powiedzieć, że odniosły sukces, a przynajmniej nie wracają anonimowo do kraju. Ja osobiście nie jestem zaznajomiona z ich muzyką.

Większość grup łączy jednak bolesna prawda życiowa – sex sells. Może nie w dosłownym znaczeniu tego wyrażenia, bo Korea pozostaje konserwatywna, ale grupa ubrana od stóp do głów jak 2NE1 to bardzo rzadki widok. W muzyce popowej wynaleziono już chyba wszystko, dlatego to, co napędza sukces girlsbandów, to wygląd. W grudniu 2008 roku ludzie zrywali plakaty SNSD z odsłoniętymi nogami zwiastujące Gee. Brown Eyed Girls nigdy nie stały by się tym, czym są dzisiaj, gdyby nie zmiana konceptu na seksowny i arogancki. Secret również stały się bardziej zauważalne dzięki singlowi Madonna, który wykonywały w kobiecych sukniach z wcięciem. Jeśli patrzeć na specjalne programy z bitwami tanecznymi gwiazd, jest ogromna różnica między mężczyznami, a kobietami – boysbandy zachwycają umiejętnościami, kiedy girlsbandy są tylko seksowne.

Koreę raz po raz zmiatają „skandale”, w których stacje telewizyjne lub instytucje rządowe zakazują pewnych ubiorów czy elementów tańca. Ja myślę, że to wszystka wina straszliwej komercjalizacji – w takim natężeniu girlsbandów doprawdy przysłowiowy jeden na milion to naprawdę utalentowane artystki, których muzyki się słucha, a nie tylko patrzy na teledyski. Niebezpieczna jest również obniżająca się średnia wieku – to naprawdę dołujące, że duża część gwiazdek jest młodsza ode mnie…

Jednak te, które mają jakikolwiek talent, pozostają na powierzchni, nie ważne jak bardzo by się konkurencja rozebrała. W ostatniej sondzie z piątego lutego miano najlepszego girlsbandu w historii uzyskały oczywiście SNSD, ale zobaczymy jak to będzie po ich emeryturze. Potem uplasowały się kolejno: Fin.K.L, Wonder Girls, S.E.S, KARA, 2NE1, Brown Eyed Girls, Secret, f(x) i Baby V.O.X.

Esej napisany w oparciu o artykuły z Allkpop.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s