Skomasowany atak kablówki czyli trendy w dramach na rok 2011 i przyszły

Próbując określić modę w dramach roku 2010, jest to dla mnie raczej trudne zadanie, ponieważ był to rok jak każdy inny – sageuki, komedie romantyczne, może trochę więcej dram historycznych, ponieważ mogliśmy wtedy obejrzeć nie tylko te dziejące się w erze Joseon. Rok bieżący można streścić mianem ataku kablówki.

W późniejszej części rozdrobnię się na poszczególne stacje telewizyjne, ale powinnam zacząć od tego, dlaczego akurat teraz tyle stacji kablowych produkuje własne dramy i zapowiada kolejne, kiedy w rzeczywistości nie mają jeszcze szans z mocną trójką telewizji publicznych. Wszystko zaczyna się od ustawy medialnej ratyfikowanej w 2009 roku przez Zgromadzenie Narodowe. Jej podstawowym celem było rozbicie monopolu rynkowego jakim się cieszą KBS, SBS i MBC – władanie 80% rynku i posiadanie 60% wpływu na kształtowanie opinii publicznej – aby bardziej zróżnicować media oraz wprowadzić rywalizację. W rzeczywistości sprawa stała się kontrowersyjna, ponieważ prawo do wchodzenia w rynek telewizyjny dla wielkich firm oraz innych mediów rozdrabnia go i wzmacnia władzę najsilniejszych, szczególnie SBSu. Wielu dziennikarzy protestowało, gdyż wejście w świat telewizji zapowiedziały trzy największe gazety – Chosun Ilbo, Joong AngIlbo i Dong Ah Ilbo – co tylko poszerzyłoby ich wpływ na masowego odbiorcę. Ich kanały będą miały swoją premierę w grudniu tego roku. Miesiąc ten zapowiada się bardzo gorączkowo…

Zostawiając jednak politykę za sobą, my, internauci spoza Korei, możemy się tylko cieszyć. Stacje publiczne są ograniczone cenzurą i byciem „przyjaznym rodzinom”, kiedy stacje kablowe mogą pokazać wszystko, jeśli tylko przedtem wystawią odpowiedni znaczek wiekowy. Ich próba konkurencji z „mainstreamem” przybiera różne postacie, które postaram się teraz przybliżyć, chociaż będzie to miało formę raczej podsumowania dotychczasowych dram i zapowiedzi kolejnych.

~

tvN

Dramy tej stacji są najbardziej dostępne w internecie, dlatego też to najpopularniejsza koreańska kablówka poza Koreą. W tym roku postanowili twardo konkurować z telewizją publiczną, ale obrali kompletnie zły kierunek – w zeszłym roku zachwycili wielu serią sci-fi „Joseon X Files”, ale teraz wzięli się za mainstream, któremu wiele brakuje do KBS, SBS i MBC. Prawdę mówiąc o „Once Upon a Time in Saengchori” nie mogę nic powiedzieć, bo nie widziałam i nawet aktorów nie znam, ale o kolejnej dramie już tak… „Manny” było ambitnym atakiem na poniedziałkowo-wtorkowy prime time i jak można było się spodziewać, drama poległa sromotnie, ponieważ była typową komedią romantyczną, w której romans jest prawie znikomy, a z Seo Ji Seoka wielka gwiazda nie jest, choć nie powiem, przystojny aktor.

tvN nauczyło się czegoś jednak z tego wypadku i kolejne swoje dramy przesunęło na godzinę po prime time’ie. Następna drama „I Need Romance” bardzo przypadła mi do gustu. tvN miało już parę seriali a’la „Seks w wielkim mieście” – „Romance Hunter”, „Hyena” czy „Mrs. Town, Her Husband Died” (nie widziałam żadnego). Ta drama jednak oczarowała mnie postaciami, poza główną bohaterką i zaoferowała nietypowy podział na tego pierwszego i tego drugiego. Była elegancka, z dobrą muzyką i prostymi trikami, które sprawiły, że przy braku dużego budżetu wyglądała cudownie.

Myślę, że właśnie tego stacja powinna się trzymać – romantycznych dram dla starszych widzów, w pełni wykorzystując swój profil i przesuwając trochę granicę, ponieważ z takimi niewypałami jak „Manny” nie wygrają z PR głównych stacji… Kolejne „Birdie Buddy” jest problematyczne – jako fanka After School cieszę się, że wreszcie drama UEE znalazła stację po prawie dwóch latach leżenia, będąc już w całości nakręconą, ale w życiu nie widziałam większego syfu i chaosu – fabuła jest fatalna, aktorzy są fatalni, wykonanie jest fatalne i na wszystko można tylko parsknąć śmiechem. tvN jednak trochę ruszyło głową i postanowiło zaatakować nastoletnich widzów z innej strony – swoim blokiem „Oh Boy!”, który zawierając gamę pretty boyów, wypuści reality show o tej tematyce oraz kolejne dramy, a pierwsza z nich to:

„Flower Boy Ramyun Shop”

Liczba odcinków: 16

Premiera: 31.10.2011

Reżyseria: Jung Jung Hwa (film Lost and Found)

Scenariusz: Yoon Nan Joong (Drama Special The Great Gye Choon Bin)

Na podstawie: powieści „Sweet and Sour Bakery” autorstwa Baek Myo

Obsada: Jung Il Woo (49 Days, The Return of the Iljimae), Lee Chung Ah (film Temptation of Wolves), Lee Ki Woo (Star’s Lover)

Krótki komentarz: jestem po pierwszym odcinku i jest… uroczo.

W zapowiedziach jest już druga drama z serii znana na razie pod roboczym tytułem „Band Drama”. Mam takie dziwne przeczucie, że na tym się franczyza skończy…

~

OCN

To moja ulubiona koreańska kablówka, ponieważ wie, czym się inspirować, skoro normalnie emituje najnowsze amerykańskie filmy i hitowe seriale takie jak „Dr. House” czy „CSI”. Nie bawi się w komedie romantyczne jak tvN i chociaż jej dramy przypominają amerykańskie seriale, wciąż jest to egzotyczne ze względu na koreańskie twarze na ekranie. Na samym początku OCN wyemitowało krwawy sageuk „Yaksha”, którego widziałam pierwszy odcinek. Trudno mi się połapać kto jest kim i o co chodzi, ale sama drama wygląda naprawdę imponująco – nie bez przyczyny ma znaczek „od 19 lat”, kiedy przedstawione są sceny seksu, a krew rozbryzguje się pięknym CGI po ekranie. Nie przeszło to bez echa, główna aktorka Jeon Hye Bin dostała za swoją rolę nagrodę na tegorocznym Korea Drama Awards.

Potem nadszedł czas na kryminały, których mi tak brakuje w koreańskiej telewizji… Wyemitowano drugi sezon dramy „God’s Quiz” z uroczym Ryu Deok Hwanem i nie mogę przeboleć, że nie ma w internecie napisów do pierwszej części… Emitowany właśnie „Vampire Prosecutor” zachwycił mnie zwiastunem, który miał w sobie coś z „Dextera”, ale sama drama jest niczym „CSI” (widziałam dwa odcinki) z tą różnicą, że zamiast powtarzanych sekwencji pracy laboratoryjnej mamy wypicie przez Yeon Jung Huna próbki krwi i wizja ostatnich chwil życia ofiary. Poza tym fajnie jest oglądać Lee Won Jonga, który jest cokolwiek sympatyczniejszy bez hanboka i konspirowania przeciw królowi w każdym sageuku, w jakim występuje. Teraz czekam z niecierpliwością na:

„Ten / Special Crime Forces Ten”

 Liczba odcinków: 10

Premiera: 18.11.2011

Reżyseria: Lee Seung Young (Chosun Police)

Scenariusz: Nam Sang Wook & Lee Jae Gon (Chosun Police)

Obsada: Joo Sang Wook (The Thorn Birds, Paradise Ranch), Kim Sang Ho (City Hunter, film Moss), Jo Ahn (Everybody Cha Cha Cha)

Krótki komentarz: kryminał, którego zwiastun zostawił mnie z otwartą paszczą, zupełnie jak po „Vampire Prosecutor”

~

CGV

Nie potrafiłam się niczego dowiedzieć o tej stacji telewizyjnej – jaki ma profil? Co normalnie oferuje? Czy emitowała wcześniej jakieś dramy? Domyślam się, że nie, ale CGV zwróciło w tym roku na siebie uwagę trzyodcinkowym serialem „Girl K” z Han Groo, rookie piosenkarką w roli głównej, która zrobiła takie wrażenie, że zarobiła rolę w codziennej dramie „Just Like Today” w MBC obok Kim Gab Soo i Lee Mi Sook. Interesujący jest format, którym posługuje się CGV – prawdę mówiąc to nie są dramy, ale filmy telewizyjne podzielone na części. Jadąc na sukcesie „Girl K”, zapowiedziana jest kolejna produkcja tego rodzaju:

„Bang Ja’s Chronicle”

Liczba odcinków: 4

Premiera: 05.11.2011

Reżyseria: Bong Man Dae (film Trap)

Scenariusz: Jun Chul Hong (film Crying Fist)

Na podstawie: filmu o tym samym tytule z 2010

Obsada: Lee Sun Ho (Tamra the Island), Yeo Hyun Soo (Dong Yi), Lee Eun Woo (Romantic Heaven)

Krótki komentarz: film erotyczny jako drama z nieznanymi aktorami?

~

E! Channel

E! czyli Entertainment Channel nie jest koreańską stacją telewizyjną, ale znaną na cały świat amerykańską, specjalizującą się w programach o znanych i bogatych rodem z MTV. Myślałam, że debiutuje w sferze dram, ale przypadkiem podczas przygotowań do tego artykułu odkryłam, że na początku tego roku wyprodukowała i wyemitowała „Big Heat”, trzynastoodcinkową dramę o idolach z kompletnie nieznanymi mi aktorami. Nie mógł to być sukces, skoro tytuł w ogóle mi się o uszy nie obił, dlatego chciałabym zwrócić uwagę aktualnie emitowaną dramę:

„The Empress”

Liczba odcinków: 13

Premiera: 01.10.2011

Reżyseria: ?

Scenariusz: ?

Na podstawie: mangi „Jotei” autorstwa Kurashiny Ryo

Obsada: Jang Shin Young (I Am Legend), Kang Ji Seob (Fine Windy Day)

Krótki komentarz: widziałam cztery odcinki „Jotei” z Kato Rosą i Matsudą Shotą i podchodzę do tego tytułu ostrożnie.

~

 Do tej pory było już o istniejących stacjach kablowych, które, jak widać, starają się przyciągnąć różnorodnością gatunkową. Na grudzień czyli za miesiąc zapowiedziana jest premiera czterech (!) nowych kanałów, które już od dłuższego czasu kompletują program i zatrudniają naprawdę wielkie gwiazdy jako wabiki. Wspomniałam we wstępie o trzech wielkich gazetach z planami wkroczenia na rynek telewizyjny – to właśnie one zaatakują nas w grudniu odpowiednio CSTV (TV Chosun od Chosun Ilbo), jTBC (Joong Ang Ilbo) i Channel A (Dong Ah Ilbo). Do stawki dołącza MBN, ale niczego konkretnego o tej telewizji nie wiem.

Ich zapowiedzi są naprawdę imponujące, aż zaczynam się martwić w jakiej czasoprzestrzeni musiałabym się znaleźć, aby móc wszystko obejrzeć… Sitcomy i dramaty, wielcy aktorzy i wielcy scenarzyści – gdy te dramy się sprawdzą i zyskają 3% oglądalność, mogą być poważnym zagrożeniem dla głównych stacji, ponieważ nie sądzę, żeby w kablówce praktykowali kręcenie seriali „na żywo”, więc nie dziwię się nazwiskom wyskakującym w newsach. Gdybyście byli aktorem, wolelibyście 20% lub większą oglądalność, ale ryzykowanie zdrowia czy nawet skandal w stylu Han Ye Seul czy może nakręcenie dramy w normalnych warunkach, która może nie być tematem na wszystkich portalach, ale przecież gaża nie powinna być mniejsza? Jestem wielką optymistką, bo może kablówka będzie katalizatorem do zmian w dramowym świecie, ale nie wyprzedzając faktów, oto wspaniałe zapowiedzi:

Channel A

1. Bachelor’s Vegetable Store – projekt, który długo miał przyczepione nazwisko Yoon Shi Yoona, ale kiedy on zastąpił Kim Jae Wona w „Me Too, Flower!”, zaczęto rozpisywać się o Ji Chang Wooku, którego wreszcie dzisiaj potwierdzono. Jestem uradowana, bo to w miarę nowy aktor, a już w tym roku zgarnął trzy główne role – poza tym w codziennej dramie „Smile, Donghae” i sageuku „Warrior Baek Dong Soo”. Główną rolę żeńską zagra Wang Ji Hye, która do tej pory była tą drugą w „Personal Taste”, „President”, a ostatnio w „Protect the Boss”, gdzie była naprawdę fantastyczna!

Drama oparta jest na prawdziwej historii Lee Young Seoka, który z małego warzywniaka otwartego w 1998, stworzył sieć trzydziestu trzech sklepów i stał się prezesem firmy. Nie mam pojęcia czy „Bachelor’s Vegetable Store” będzie dramatem czy może lekką serią obyczajową, ale jestem już w tym momencie zachwycona doborem aktorów. Premiera 21 grudnia.

2. Heaven’s Garden – ta drama interesuje mnie już mniej, ponieważ opisywana jest jako ciepły ludzki dramat o krzywdzie, wybaczeniu i miłości w pewnej rodzinie. Media interesują się faktem, że jest to projekt wybrany przez Kim Sae Ron, dziecięcą megagwiazdę z filmu „Ahjussi”, której to będzie druga drama w życiu po graniu dziecięcej wersji Hwang Jung Eum w „Can You Hear My Heart?”. Miejsce akcji – odległa górska wioska w Gangwon-do. Nie brzmi dla mnie zachęcająco, ale może niespodziewanie ruszy moje serce?

CSTV

1. Korean Peninsula – wielki projekt, który się opóźnia, miał mieć premierę w grudniu lub styczniu, ale teraz jest ona niewiadoma. Wymieniano wiele potencjalnych nazwisk, które zagrałyby w tej dramie jak m.in Jang Dong Gun czy Jaejoong z JYJ, ale w końcu znana jest para głównych aktorów – Hwang Jung Min jako koreański prezydent i Kim Jung Eun jako pani naukowiec.

Ten blockbuster jest na podstawie filmu, znanego bardziej pod koreańską nazwą „Hanbando” z 2006 roku i intryguje mnie przede wszystkim fabułą – przyszłość i hipotetyczna sytuacja, jakoby obie Koree były zjednoczone. Obawiam się jednak, że nie będę mogła liczyć na elementy science-fiction, ale i tak środowisko polityczne i naukowe wraz z ogólnonarodowym zagrożeniem jest bardzo filmowym tłem i mam nadzieję, że drama ta nie wyjdzie tanio i bez klimatu…

2. Saving Madame Go Bong Shil – drama weekendowa, a więc możemy się spodziewać kobiety, która przeżywa kryzys w życiu, a potem wspina się z powrotem na szczyt, całe szczęście, że tylko przez trzydzieści sześć odcinków, a nie pięćdziesiąt… Nagłówków zebrało trochę zatrudnienie Luny z f(x) i Kim Kyu Jonga z SS501 do ról drugoplanowych, a także trzech otwartych aktorów-gejów, co może mieć jakiś skutek na fabułę…

3. Speed – drama, która zostanie wyemitowana w grudniu zamiast „Korean Peninsula”. Motyw wyścigów samochodowych w ogóle mnie nie interesuje, a koreańskie dramy sportowe są z reguły słabe, ale mimo wszystko po cichu liczę na to, że to będzie porządny serial. Podobno główne role mają zagrać Sooyoung z SNSD, Lee Jung Jae i Yoo Ah In.

jTBC

1. Fermentation Family – twórcy „The Devil” i „Ressurection” w czymś ciepłym, optymistycznym i obyczajowym? Podoba mi się motyw kulinarny – tytuł brzmi trochę dziwnie w angielskim tłumaczeniu, ale kiszone i sfermentowane jedzenie jest bardzo typowe dla koreańskiej kuchni, a wydaje mi się, że część akcji będzie się działa w restauracji. Na deser najlepsze czyli obsada – Song Il Gook (Jumong, Sea God) i Park Jin Hee (Giant, The Woman Who Still Wants to Marry)! Premiera 7 grudnia.

2. Padam Padam… The Sound of His and Her Heartbeat – drama, która wygląda na epicką… Napisana przez megagwiazdę wśród scenarzystów No Hee Kyung, wyreżyserowana przez pana od „Iris”, „Worlds Within” i „A Love to Kill”, a w głównych rolach Jung Woo Sung (Athena), Kim Bum (Boys Over Flowers) i Han Ji Min (Cain and Abel). Interesuje mnie fabuła, gdyż główny bohater został skazany za morderstwo, którego nie popełnił i po szesnastu latach więzienia wychodzi na wolność i się zakochuje we wrednej kobiecie (z reguły jest na odwrót – mężczyzna zimny drań, a kobieta niewinna niewiasta), ale najbardziej intrygujący z tego wszystko jest Kim Bum opisywany jako anioł-stróż Jung Woo Sunga poznanego w więzieniu. W wielu opisach pojawia się określenie „melodramat fantasy” (podobne było przy „Secret Garden”), co pozwala mi przypuszczać, że może Kim Bum rzeczywiście będzie jakimś duchem? Premiera 5 grudnia.

3. Queen Insoosageuk z Chae Shi Rą w roli głównej, która zagrała już rzeczoną Insoo w dramie „King and Queen” z 1998 roku i zgarnęła Daesanga. Ta drama mnie akurat najmniej interesuje, nawet jeśli pojawi się Eunjung z T-ary, ale ja dopiero muszę się nauczyć oglądać sageuki.

*Poza tym jTBC zapowiada dwa codzienne sitcomy „I Live in Cheongdam-dong” i „When a Woman Applies Makeup Twice”, ale wątpię, że znajdą się napisy do tego…

MBN

1. Bolder by the Day – sitcom militarny o rodzinie żołnierzy z dziewczęcą Park Han Byul w roli głównej, która kompletnie według mnie nie pasuje mi na jakąkolwiek szeregową, co jest właśnie fantastyczne! Tylko pięćdziesiąt odcinków i mamusia, która ma wyższą rangę od tatusia, co pewnie będzie stałym żartem dramy.

2. Vampire Idol – sitcom o tak histerycznej fabule, że aż muszę to obejrzeć! Książę wampirów z obcej planety, który przylatuje na Ziemię, chodzi do liceum i chce zostać idolem muzyki pop, z No Min Woo w roli głównej. Jakby to było za mało, jego dziewczyną będzie aktorka-weteranka Kim Sumi (Hooray for Love), bo kto powiedział, że Edward zmienił Bellę w wampira i żyli długo i szczęśliwie piękni i młodzi? Projekt szacowany jest na sto dwadzieścia odcinków.

3. What’s Up – ostatnia z wyprodukowanych wcześniej dram, które tak długo czekały na datę emisji („The Musical”, „Birdie Buddy”, „Poseidon”) i były po kolei wyrzucane przez trzy główne stacje. Zainteresowanie rośnie, ponieważ wcześniej nieznani aktorzy, którzy zagrali w tym projekcie, teraz stali się bardziej popularni dzięki innym dramom. Będzie to też symboliczny powrót Daesunga do życia publicznego po wypadku samochodowym w jakim brał udział, co zaczyna się już udziałem w rozdaniu nagród MTV EMA i koncertem YG Family. Drama liczy osiemnaście odcinków.

4. You Drive Me Crazy – sitcom w stylu „Przyjaciół”. W głównej roli Lee Soo Kyung, która w komediach się dobrze sprawdza, choć mi nie przypada do gustu. Na plus może iść jej wcześniejsza rola w „Soulmate”, które według opisu było nowoczesnym sitcomem, a zajmowało się tematem związków i seksu, co rzadko w koreańskich dramach interesująco wychodzi. Zapowiadane sto dwadzieścia odcinków.

Jak widać, ilość tych dram może przyprawić o zawrót głowy, a w dodatku obawiam się, że połowa z nich nie doczeka się napisów w trakcie emisji, ale mam nadzieję, że więcej ludzi podzieli moje zainteresowanie propozycjami jTBC i MBN i postanowi coś z tym zrobić. A was co zainteresowało?

Reklamy