5. Festiwal Filmowy Pięć Smaków – krótka relacja z pokazu filmów festiwalowych w Poznaniu

Festiwal Filmowy Pięć Smaków jest coroczną imprezą w Warszawie, podczas której w wybranych kinach studyjnych pokazywane są filmy azjatyckie podzielone na bloki tematyczne – Focus, Nowe Kino Azji, Taste of Korea i (…) Noc Grozy – które podzielone są jeszcze drobniej na kategorie. Po zakończeniu festiwalu wybrane filmy (najczęściej koreańskie) wyświetlane są dalej w wybranych miastach Polski.

O tym festiwalu dowiedziałam się już rok temu dzięki prasie, ale nie zdołałam pójść na pokazy w Katowicach; w tym roku odwiedziłam jednak kino w Poznaniu. Relacjonować za bardzo nie ma co, ponieważ wyglądało to jak każdy inny seans – kupujesz bilet, oglądasz film – bez żadnych prelekcji czy wywiadów, dlatego chciałabym kiedyś pojechać do Warszawy na prawdziwy festiwal… Teraz mogę jedynie porównać program edycji tegorocznej z zeszłoroczną oraz zaprosić na recenzje filmów, które udało mi się obejrzeć.

Co roku inne azjatyckie państwo staje się tematem Festiwalu Pięć Smaków, więc jak w zeszłym roku był to mało interesujący mnie Singapur, w tym roku na warsztat wzięto Tajwan. Żałuję, że nie mogłam sobie zrobić przerwy na wyjazd do stolicy, tym bardziej, że pokazano filmy reżyserów, do których od dawna się zabieram – Hou Hsiao Hsiena (poświęcono mu cały blok, gdzie pokazano m.in. „Millennium Mambo” i „Café Lumiére”), Anga Lee („Jedz i pij, mężczyzno i kobieto”) oraz Tsai Ming Lianga („Która tam jest godzina?”). Kategoria Nowe Kino Tajwanu jakoś do mnie nie przemówiła, ponieważ nie znałam kompletnie żadnego z twórców.

W tym roku jednak najwięcej uwagi poświecono koreańskim filmom. Oprócz corocznego Taste of Korea, zaprezentowano również Koreańską Noc Grozy (w zeszłym roku była tajska). Program tych filmów wydał mi się trochę dziwny, ponieważ trudno było znaleźć jakiś wspólny łącznik oprócz tego, że były to nowe produkcje z 2010 lub 2011 roku. W poprzedniej edycji nastąpił wysyp bardzo znanych na Zachodzie nazwisk – pokazano filmy Park Chan Wooka, Bong Joon Ho, Im Kwon Taeka i Lee Chang Donga, co jest rzeczą bardzo festiwalową, skoro to często nagradzani w Europie twórcy. W tym roku natomiast „I Saw the Devil” Kim Ji Woona był czymś, czego można się było spodziewać, pojawiły się natomiast dwa filmy, o których w życiu nie słyszałam – „The Journals of Musan” (które z niewyjaśnionych przyczyn nie zostało wyświetlone w Poznaniu) i „Oki”. „Late Autumn” i krótkometrażowe „Paranmanjang” były miłą niespodzianką, jednak mimo wszystko mam nadzieję, że w przyszłych edycjach Festiwalu Pięć Smaków Focus obejmie właśnie Koreę, gdyż ciekawi mnie, jakiego reżysera by sobie wybrali lub Hongkong.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s