Bleak Night

bleaknightZnane też jako: Posępna noc, The Keeper, Pasukkun, 파수꾼

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: dramat, szkolny

Reżyseria: Yoon Sung Hyun

Premiera: 2011

Obsada: Lee Je Hun, Park Jung Min, Seo Jun Young, Jo Sung Ha

.

Czasami wychodzi się z kina z głową pełną myśli, bo albo nie zrozumiało się filmu, albo był on na tyle ciężki i dochodzi się do pochopnego wniosku „nie podobało mi się”. Podobnie miałam z „Panem Zemstą” – przez większość czasu film nudził mnie, ale gdy minęło trochę czasu, zaczęłam dostrzegać pewne rzeczy, dzięki którym doceniłam ten film. Akurat zdążyłam wyrazić już swoje niezadowolenie z „Bleak Night”, ale właśnie nadszedł czas na znalezienie jakiś zalet.

Film przedstawia historię przyjaźni trzech licealistów. Widz z początku może się poczuć nieco zmieszany, kiedy retrospekcje i czas rzeczywisty w filmie mieszają się na tyle, że nie można ich od razu odróżnić. Dowiadujemy się, że jeden z głównych bohaterów, Ki Tae, popełnił samobójstwo. Widzimy jak gra w baseball z najlepszymi przyjaciółmi Hee Joonem i Dong Yoonem na torach, widzimy jak znęca się nad Hee Joonem. W tym momencie można naprawdę zachodzić w głowę, co się właściwie dzieje. „Bleak Night” stawia po prostu wiele pytań i na żadne nie odpowiada – nie wiemy na sto procent, co skłoniło Ki Tae do samobójstwa, domyślamy się jak je popełnił, nie widzimy, co sprawiło, że nagle tak zaczął się zachowywać w stosunku do Hee Joona. Jak trzeba zgadywać, co się właściwie w filmie stało, może to naprawdę zirytować człowieka…

Z drugiej strony portret młodzieży według Yoon Sung Hyuna jest naprawdę kompleksowy. Łatwo popaść w tym temacie w schematy, ponieważ młodzieżowe dramaty mogą się kojarzyć z nieszczęśliwymi miłościami, narkotykami, konfliktem z rodzicami, może jakąś zbrodnią. Postać ojca Ki Tae, który próbuje dojść do jego przyjaciół i dowiedzieć się, co spowodowało jego śmierć, nie jest jakąś figurą detektywa-amatora, który małymi krokami ujawnia nam cały incydent. Właściwie według mnie to mało potrzebny bohater w filmie, bo mimo wszystko nie chodzi tu o śmierć o Ki Tae, ale niego samego. To osoba, która przez długi czas budowała swoją pozycję samca alfa, dlatego kiedy w jednej chwili może bić Hee Joona i ciągnąć go przez klasę, w drugiej naprawdę się o niego martwi. Łatwo go znienawidzić, ale po obejrzeniu „Bleak Night” na koniec poczułam pewną sympatię do niego. Też bym się załamała, kiedy dwaj przyjaciele powiedzieliby mi dokładnie to samo – że nikt tak naprawdę się nim nie przejmuje i nie lubią go, kiedy właśnie tak desperacko starał się być „cool” typem.

Zaskakująco dobre aktorstwo wyszło od trzech kompletnie nieznanych mi nazwisk. „Bleak Night” to jednak nie jest film, który obejrzałabym powtórnie. To ciężki kawałek dramatu, który jest kompletnie niereprezentacyjny tzn. brakuje mu epickości typowego koreańskiego kina. Chociaż właśnie usłyszałam po seansie, że typowe koreańskie dramaty są smętne…

Zdobyte nagrody

2010 Busan International Film Festival:

  • New Currents Award

2011 Hongkong International Film Festival:

  • FIPRESCI Prize

2011 Grand Bell Awards:

  • najlepszy nowy reżyser
  • najlepszy nowy aktor – Lee Je Hun

2011 Blue Dragon Film Awards:

  • najlepszy nowy reżyser
  • najlepszy nowy aktor – Lee Je Hun

19th Korean Culture Entertainment Awards:

  • New Acting Award dla Lee Je Huna

2012 Film of the Year Awards:

  • najlepszy nowy aktor – Lee Je Hun
Reklamy