Late Autumn

76781137jw1drp00ulkc5jZnane też jako: Późna jesień, Manchu, 만추

Na podstawie: koreańskiego filmu „Late Autumn” (1966) w reżyserii Lee Man Hee

Gatunek: dramat obyczajowy, romans

Reżyseria: Kim Tae Yong

Premiera: 2011

Obsada: Hyun Bin, Tang Wei

.

Trudno zabrać się do tego filmu, jeśli nie jest się fanem Hyun Bina… W innym przypadku oglądanie „Late Autumn” to dwie godziny chichotu oraz świecenia oczami w fangirlowskiej ekstazie…

Anna zostaje skazana za zabicie zazdrosnego męża. Dają jej przepustkę na dwa dni, żeby mogła wziąć udział w pogrzebie mamy. W drodze do Seattle pożycza pewnemu Koreańczykowi pieniądze na autobus. Hoon przyczepia się do niej i trochę z nią flirtuje, ale pozbawiona emocji Anna ciągle ucieka od niego w milczeniu. W końcu spotykając się parę razy przypadkowo w Seattle, spędzają ze sobą półtorej dnia.

Hyun Bin jako żigolo mówiący łamaną, ale uroczą angielszczyzną, a do tego pokazujący swoje mięśnie w scenie prysznicowej – nic dziwnego, że kino, w którym obejrzałam „Late Autumn”, zostało wypełnione jedynie kobietami i parami. Ale podchodząc do tego filmu poważniej, można zauważyć podobieństwa z genialnymi „Przed wschodem słońca” i „Przed zachodem słońca” Linklatera. Bohaterowie idą przed siebie, spędzają razem krótki okres czasu, zakochują się w sobie. Najważniejsza kwestia tamtych filmów – dialogi, gdyż były to filmy w całości przegadane – tutaj jest niemniej ważna, ale z zupełnie innych powodów, bo bariery językowej. W „Late Autumn” najwięcej mówi się po angielsku (w którym to języku Tang Wei miażdży Hyun Bina), ale Hoon rozmawia często przez telefon po koreańsku, kiedy Anna po chińsku ze swoją rodziną na pogrzebie. To bardzo dziwne uczucie słyszeć te języki i akcentowany angielski w scenerii Seattle. W kwestii bariery językowej rodzi się też dosyć zabawna, ale według mnie ważna scena, kiedy Anna wreszcie się otwiera i opowiada, co doprowadziło ją do morderstwa męża, ale Hoon nic nie rozumie z jej chińskiego i tylko odpowiada dwoma chińskim słówkami, które zna – „dobrze” i „źle” – na poszczególne fragmenty jej monologu, nie zdając sobie sprawy z kontekstu i znaczenia. Pozostałe ważne fragmenty filmu zagrane są w przenikającej ciszy.

Mając więźniarkę, żigolaka zabawiającego koreańskie panie w USA i pogrzeb, mógłby z tego wyjść dramat egzystencjalny, ale „Late Autumn” mimo wszystko bliżej do uroczego filmu randkowego, ponieważ jest więcej fragmentów do pośmiania się. Reżyser nie zagłębia się w psychikę bohaterów, dlatego scena płaczu i krzyku Anny na pogrzebie jest zaskoczeniem. Hyun Bin jest narcystycznym dandysem, który odegra scenkę, żeby cię zabawić, a w przypływie pewności siebie pojawi się na pogrzebie, co będzie równie dziwne i sztywne, jak i nieodpowiednie. Widać ewidentnie, że ma za sobą jakąś przeszłość, ale niczego się o tym nie dowiemy. Jak na film randkowy przystało, trudno oczekiwać czegoś więcej i naprawdę trudno tu mówić o tym, żebym zdradzała fabułę, bo cały film dziejący się w okrytym mgłą Seattle, wydaje się być wspomnieniem.

Zdobyte nagrody

2011 Fribourg International Film Festival:

  • Youth Jury

2011 Baeksang Arts Award:

  • najlepsza aktorka – Tang Wei

2011 Grand Bell Award:

  • najlepsza muzyka

2011 Korean Association of Film Critics Awards:

  • najlepsza aktorka – Tang Wei
  • najlepsza muzyka

2011 Buil Film Awards:

  • najlepsza reżyseria

2012 Film of the Year Awards:

  • najlepsza aktorka – Tang Wei
Reklamy