relacje i podsumowania wydarzeń

2011 Melon Music Awards

Ostatnio bardzo mi się podoba rozwój technologiczny mediów… Jak kiedyś musiałam czatować przed telewizorem, żeby złapać jakieś rozdanie nagród, tak teraz wszystko można obejrzeć w internecie na żywo. W zeszłym roku trend ten zaczęło rozdanie nagród MAMA 2010 w Macau, a teraz Melon to podłapało, udostępniając relację na żywo ze swojej gali na YouTube.

W ogóle bym nawet tej gali nie obejrzała, gdyby nie przypadek, bo szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, że jest ona akurat 24 listopada… Jednak jak już spędziłam nad nią trzy godziny przed monitorem, nie może się obyć bez relacji…

Gwoli wyjaśnienia – Melon Music Awards są nagrodami, które wybierają zwycięzców poprzez kalkulowanie sprzedaży wirtualnej czyli ilości, w jakiej muzyka jest ściągana i dodaje do tego jeszcze wyniki z oficjalnego głosowania na stronie Melon. Są więc to nagrody popularności, a nie za osiągnięcia, ale trzeba dodać, że przecież kpop jest fandomowy, a muzykę ściągają też „zwykli ludzie”, dlatego więc oprócz idol groups wśród zwycięzców i nominowanych są także twarze nie tak powszechnie znane przeciętnemu fanowi kpopu.

A więc chronologicznie – impreza zaczęła się o godzinie dziewiętnastej czasu koreańskiego, a więc o jedenastej rano w Polsce. Otwarła ją jedna z prowadzących gali – aktorka Park Shin Hye, przedstawiona przez komentatora jako nowa gwiazda Hallyu. Wykonała specjalny taneczny występ, co raczej nie zaskakuje, ponieważ znane są jej umiejętności taneczne i wokalne. Podobała mi się strona techniczna gali, ponieważ wykorzystywano podczas występów wielkie telebimy, a kopie Shin Hye tańczące w synchronie obok niej, skojarzyły mi się z efektami, jakich użyła Beyonce podczas występu z Run The World na 2011 Billboard Music Awards. Sama zresztą Shin Hye zatańczyła do jej innego hitu – Why Don’t You Love Me.

Po tym zaraz rozdano pierwsze nagrody, które miały raczej formę wielkiego wejścia artystów – były to statuetki Top 10 Artists, które rozdano po kolei Beast (w liczbie pięciu, bez Kikwanga), IU, Leessang (reprezentowanych tylko przez Gary’ego), f(x), Lenie Park, BIGBANG (reprezentowanych tylko przez T.O.Pa), Secret (Hyosung weszła o kulach, mając obie nogi w bandażach i gipsie), Sistar, Super Junior (w liczbie sześciu – Siwon, Leeteuk, Yesung, Sungmin, Ryeowook, Donghae) oraz 2NE1, które w ogóle się na gali nie pojawiły, tylko pokazano ich filmik z podziękowaniami. Chwilkę później przedstawiono również oficjalnie prowadzących, a raczej na scenę weszła Park Shin Hye przy dźwiękach From the Shadows The Rasmus, która potem wezwała Leeteuka z Super Junior i Doojoona z Beast. Wydaje mi się, że to chyba pierwszy raz, kiedy Doojoon cokolwiek prowadził, dlatego wciąż wpatrywał się w trzymane przez siebie notatki, ale mówił całkiem na luzie i płynnie.

Aktorzy Kim Sung Oh i Kim So Eun (chciałabym ich widywać w większych rolach w dramach…) jako pierwsi wręczyli nagrodę Best New Artist w tradycyjnym już stylu. Nominowani zostali 5dolls, Kim Bo Kyung, Dal Shabet, Brave Girls, ale i tak wygrał męski rodzynek Huh Gak, któremu naprawdę się należało. Patrząc na nominowane panie, nikt chyba ich nie uzna za sukces, a widownia naprawdę kibicowała Huh Gakowi, który zadebiutował mini-albumem „First Story”, dziękując wszystkim swoim kolegom z wytwórni – A Pink, Beast, G.NIE i 4minute.

Potem wręczono nagrodę dla reżysera teledysku roku. Nominacje mnie usatysfakcjonowały – Hands Up 2PM, Goodbye Baby miss A, Sixth Sense Brown Eyed Girls, Midnight Circus Sunny Hill i Roly-Poly T-ary, ale T-ara właśnie jako zwyciężczynie sprawiły, że patrzyłam potem na Melon Music Awards z pewnym dystansem. Według mnie należało się BEG lub Sunny Hill!

Nastąpiła krótka reklama, których ogólnie było bardzo dużo w porównaniu do obejrzanego przeze mnie zeszłorocznego MAMA, gdzie było ich dwie lub trzy, ale za to bardzo długie. Motywem przewodnim tej gali było Music of Energy, dlatego po każdej przerwie puszczano krótkie filmiki różnych artystów, którzy opowiadali o energizujących ich piosenkach. Część z nich wybierała swoje własne utwory jak f(x) czy 2NE1, ale Sistar totalnie mnie zaskoczyły i ucieszyły, lubiąc Phone Number od Jinusean!

Pierwszym występem wieczoru była IU, która wzbudziła moje oczekiwania, zaczynając od niedocenianego Cruel Fairytale, ale i tak skończyła ze swoim hitowym Good Day. Trochę to dziwne, gdyż ten sam utwór prezentowała na zeszłorocznych Melon Music Awards… Rozumiem, że promowała go na przełomie 2010 i 2011, ale jak już raz wystąpiła, nie powinna się powtarzać…

Nagrodę Songwriter Award zdobył bez ogłaszania nominacji Jeon Hae Sung, autor m.in. That Woman Baek Ji Young, Don’t Say Goodbye Davichi i The Way I Am ZIA.

Widownia oszalała, kiedy Lee Kwang Soo, stały uczestnik „Running Man” wszedł na scenę, chcąc wręczyć nagrodę Hot Trend 2011. Nie rozumiem trochę idei stojącej za tą kategorią, bo nominowane były programy rozrywkowe „I Am Singer”, „Star Audition”, „Superstar K3… i charytatywna płyta uczestników „Infinity Challenge”, która wygrała. Nagrodę odebrała Bada, która zaśpiewała na niej duet z Gilem z Leessang. Puszczono również filmik, w którym uczestnicy „Infinity Challenge” mieli podziękować, ale były to w większości wrzaski.

Jakiś prezenter, którego imienia nie znam poprowadził mały kącik 2011 Hot Issue. W pierwszej jego części tematem byli głównie idole oraz trzy dotyczące ich tematy – musicality, singing i performance. W pierwszym komplementowano idolów, którzy piszą swoje własne piosenki jak IU (stworzyła OST do „The Greatest Love”), G-Dragon i Jung Yong Hwa z CNBLUE. Tegoroczny gorący trend czyli singing dotyczył uczestników programu „Immortal Songs 2” – wymieniono Hongkiego z F.T.Island, Jonghyuna z SHINee, Kyuhyuna z Super Junior i Hyorin z Sistar. Końcowe performance jest dla mnie najbardziej ogólnym i miałkim tematem ze wspomnieniem Hoot od SNSD, Fiction Beast, Roly-Poly T-ary i I Am the Best 2NE1. Druga część 2011 Hot Issue omówiła soundtracki do dram, uczestników programu „I Am Singer” i słynny już specjalny odcinek „Infinity Challenge”.

Występujące f(x) (jako jedyne broniły honoru SM Entertainment, bo Super Junior tylko raczyli się pojawić) również użyły w swoim performance ekranu jak Park Shin Hye. Zdziwiłam się, kiedy rozległy się pierwsze dźwięki ME+U, bo to zeszłoroczna piosenka, jednak był to zaledwie wstęp. Sulli zatańczyła kawałek LA CHa TA, Luna Chu~♡, Amber NU ABO, Victoria Hot Summer, a dla Krystal chyba musiało zabraknąć singla, bo zaraz potem wszystkie razem zaśpiewały Pinocchio.

Jednak jeśli widzi się jakąś piosenkę cztery razy na tydzień, to nie robi już takiego wrażenia, nawet jeśli to jest gala rozdań nagród. Wykonanie Huh Gaka natomiast bardzo mnie wzruszyło, ponieważ zaśpiewał Hello przy akompaniamencie pianistki Jin Bory, w deszczu srebrnego konfetti i przy skandowaniu fanów.

Przedstawiciele stacji MBC wręczyli nagrodę MBC Music Star Award Baek Ji Young jako artystce popularnej wśród wszystkich pokoleń.

Pomysł na trzy-rundową bitwę pomiędzy Sistar i Secret w stylu gier konsolowych był ciekawy, ale końcowe wykonanie wyszło naprawdę średnio. Grupy wykonywały na przemian swoje przeboje – Ma Boy i Shy Boy, How Dare You i Starlight Moonlight, potem w całości remix So Cool i Love Is Move, ale Hyosung w gipsie oczywiście nie mogła wystąpił i bardzo dziwnie się patrzyło na Secret w trójkę.

Występ uczestniczki „I Am Singer” Park Jung Hyun wbił mnie w siedzenie jako drugi po Huh Gaku. W ogóle jej nie znałam, ale niesamowicie zaśpiewała It’s Only My World po prostu stojąc, bez żadnych efektów i dekoracji, a na koniec dołączył do niej chór.

Nagroda gatunkowa Best R&B/Ballad była trochę dziwna, bo byli tam sami balladziści, mocna grupa składająca się z Kim Bum Soo, Davichi, Baek Ji Young, ZIA i 4Men. O dziwo dobrze wytypowałam, że zwycięzcą zostanie Kim Bum Soo, po „I Am Singer” jest szalenie popularny.

Z zdecydowaniem o najlepszym OST było o wiele ciężej, ponieważ z reguły są one według mnie tylko rzewnymi balladami. W tym roku w kategorii Best OST nominowani zostali Jubi z Sunny Hill (Pit-a-Pat, „The Greatest Love”), IU (Someday, „Dream High”), Jung Yong Hwa z CNBLUE (You’ve Fallen For Me, „Heartstrings”) i Taeyeon z SNSD (I Love You, „Athena”). Wygrała grupa Jubi z Sunny Hill, ale zamiast odebrać nagrodę, zaśpiewała fragment Pit-a-Pat, po czym dołączyła reszta dziewczyn i wykonały Midnight Circus. Podziękowania złożyli, kiedy tancerze zeszli ze sceny po występie, a do grupy dołączył lider Janghyun.

Nagrodę Performance & Culture Award zdobył nieznany mi Lee Seung Hwan, ale kompletnie nie podobał mi się później jego występ, który był ostatnim tego wieczoru. Koreański rock to kicz, chyba że ktoś robi kicz zamierzony tak jak Norazo…

Baek Ji Young zaśpiewała That Woman ze ścieżki dźwiękowej do „Secret Garden” w duecie z aktorem musicalowym Lim Tae Kyungiem, wykonującym swoje partie z piosenki That Man Hyun Bina. Byłby to jeden z najlepszych występów na gali, gdyby coś razem robili, a nie śpiewali jeden utwór w dużej odległości od siebie.

Ostatnie dwie gatunkowe nagrody miały bardzo silne nominacje. Do Best Rock pretendowali 10cm (z jedną z moich ulubionych piosenek roku – Not That), CNBLUE, F.T.Island, YB i Jang Kiha and The Faces. Zwycięstwo CNBLUE było zrozumiałe przez ich popularność, ale osobiście nie zgadzam się wrzucać ich i F.T.Island do tej samej kategorii, co 10cm czy Jang Kiha… W porównaniu z tym byłaby zadowolona z każdego zwycięstwa w Best Rap/Hip-Hop, ponieważ Mighty Mouth, Verbal Jint, GD&TOP, Tablo i Yoon Mirae to muzyka na wysokim poziomie. Zwycięstwo GD&TOP nie jest niespodzianką, ale każdy wrzask widowni na widok T.O.Pa był przerażający…

Beast wystąpili jako highlight całej gali. Poprzedził ich krótki apokaliptyczny filmik sci-fi z Junhyungiem w roli głównej, który ładnie wyglądał, ale kompletnie nie miało to związku ze śpiewanymi Rainy Days i Fiction. Niespodziewanie na scenie pojawił się nieobecny na czerwonym dywanie Kikwang, który musiał chyba wrócić z planu dramy „Me Too, Flower!”.

Na koniec zostały najważniejsze nagrody. Do Netizen Song nominowanych było więcej niż zwyczajowych pięciu, ale wśród śmietanki 2PM, 2NE1, Beast, BIGBANG, SNSD, CNBLUE, IU, f(x) i Girl’s Day wygrali Super Junior, co było wręcz oczekiwane, patrząc na siłę ich fandomu. Global Artist Award dostały SNSD chyba tylko po to, żeby cokolwiek im dać, bo według mnie o wiele bardziej nadają się BIGBANG z ostatnią wygraną na MTV EMA.

Kolejne nagrody ucieszyły mnie brakiem Super Junior, SNSD, czy kogokolwiek z SME. Może jestem w tym momencie wredna i stronnicza, ale ta wytwórnia nie kojarzy mi się z wysokim poziomem muzyki, bardziej niezwykłymi osobistościami. Do Album of the Year nominowani zostali 2NE1 („2nd Mini Album”), Leessang („Asura Balbalta”), Beast („Fiction and Fact”), BIGBANG („Tonight”) i IU („Real”). Po cichu liczyłam na Leessang, ale wygrana 2NE1 w żadnym wypadku mnie nie smuci. Do Artist of the Year nominowani byli dokładnie ci sami artyści, ale wtedy nastąpiła niespodzianka, gdyż wygrali Beast! Jak dla mnie nie są lepsi niż BIGBANG czy Leessang, ale pewnie zauważono, że z popularnych rookies, którzy w ciągu roku wydali cztery mini-albumy, nagle stali się gwiazdami pierwszej ligi z albumem „Fiction and Fact”, a wydawało się, że ten status jest osiągalny tylko dla artystów z Wielkiej Trójki…

SK Planet Song of the Year martwiło mnie trochę, ponieważ w tym roku najwięcej zarabiającą piosenką było beznadziejne Roly-Poly od T-ary. Jednak mimo to wygrała IU z Good Day, kiedy pozostałymi nominowanymi byli 2NE1 (I Am the Best), Beast (Rainy Days) oraz GG feat. Park Bom (I’m Having an Affair, z „Infinity Challenge”).

Moja ogólna opinia o Melon Music Awards 2011 jest następująca – bardzo się cieszę, że nagrody te nie zostały zmonopolizowane przez jakąś jedną grupę, która zgarnęłaby wszystko. Dosyć złośliwie wskażę tu megapopularnych Super Junior, którzy według mnie w większości nie zasługują na nagrody za dokonania muzyczne. To rozdanie nagród prowadzi do jednego wniosku – okazuje się, że Korea nie samymi idolami żyje, skoro na nagrodach za digital sales w Top 10 lądują Leessang czy Lena Park.

Producenci i sponsorzy zapowiadali, że Melon Music Awards będzie jedną z najlepszych gal w tym roku, a mimo to ewidentnie mi czegoś brakowało. Budowa programu była niezła, występy w większości polegały na prawdziwym śpiewaniu, a nie lataniu na kablach, ale kwestia techniczna bardzo kuleje. Słaby montaż czyli najczęstsza koreańska zmora, ujmowanie w kadry innych kamerzystów, sprzątaczy, ekipę od rekwizytów czy schodzących artystów też jest nieprofesjonalne jako tło dla MC. Brakowało dużej ilości artystów, brakowało też ludzi na widowni. Powinni wreszcie pozwalać stawać na płycie ludziom, a nie sadzać ich w krzesełka, ponieważ takie puste plamy w widowni źle wyglądają w dalekim ujęciu. Nie widzieli nigdy rozdań nagród MTV czy koncertów BIGBANGU?

Podsumowując nie było to złe show, ale również nie było fantastyczne. Zastanawiam jak długo starczy kreatywności scenicznej, kiedy w Korei co roku ilość rozdań nagród się zwiększa…

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “2011 Melon Music Awards

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: