KBS recenzje dram

Poseidon

poseidonZnane również jako: 포세이돈

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: sensacyjny

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2011

Obsada: Siwon (Super Junior), Lee Shi Young, Lee Sung Jae, Gil Yong Woo, Han Jung Soo, Jung Woon Taek

.

Policja nadbrzeżna?

Kim Sun Woo był kiedyś „hot shotem” – jednym z asów w SSAT (Sea Special Attack Team) do czasu, kiedy został zdegradowany do policji nadbrzeżnej, kiedy z jego powodu zginęła jedna z tajnych agentek rozpracowujących gang Choi Hee Gona. Z jego powodu ucierpiał również oficer Kwon Jung Ryul, zostając wdowcem z małą córką, więc obaj mężczyźni mają pewną nić porozumienia…

Pewnego razu SSAT zabiera policji nadbrzeżnej sprawę szmuglowania i każe siedzieć grzecznie i patrzeć jak oni wykonują robotę. Kiedy ucieka im szef gangu Ahn Dong Chul, łapie go Sun Woo, ośmieszając SSAT, ale później wychodzi na jaw ich tajne porozumienie. Niby czeka go za to kara i chce uciec z Korei, ale próbuje w ten sposób dotrzeć do Jung Deok Soo odpowiedzialnego za szmuglowanie nielegalnych imigrantów. Wszyscy ci gangsterzy powiązani są z Choi Hee Gonem, którego Sun Woo chce wreszcie złapać dla zemsty.

Jego samotne akcje zostają przerwane, kiedy dostaje zaproszenie do CGI9 (Coast Guard Investigation 9), specjalnej grupy do spraw nierozwiązanych, której dowodzi jego stary znajomy Kwon Jung Ryul. Skład uzupełniają Oh Yong Gab, który był już na emeryturze, kumple Oh Min Hyuk i Lee Chung Shik oraz temperamentna Lee Soo Yoon, którą Sun Woo próbował kiedyś poderwać na plaży podczas służby i która wciąż uważa go za palanta. Grupa bierze się głównie za sprawy, które mogłyby ją przybliżyć do Choi Hee Gona i często działają wbrew rozkazom przełożonych, łapiąc na przesłuchania kogo popadnie.

Podróbka gatunku?

„Poseidon” przeszedł długą drogę do emisji, co w tym roku jest jakimś fatum – wszystkie takie dramy okazują się być potem kiepskimi. Inspiracją do stworzenia pierwszej w historii dramy o morskim oddziale policji był ostatnie ostrzelenie wyspy przez Yeonpyeong przez Koreę Północną, na co Południowa również odpowiedziała ogniem. Ambitny plan uświadomienia obywatelom jak ważna jest rola policji nadbrzeżnej został poszatkowany i przeżuty przez problemy z produkcją, a później patos, który był zupełnie nieadekwatny do skali tego serialu…

Miała to być pierwsza drama Erica po powrocie z wojska, jednak oddalająca się data premiery oraz stacja telewizyjna (z początku miało to być SBS) sprawiły, że niefortunnie wybrał sobie „Myung Wol the Spy”, które zresztą wyemitowano tuż przed „Poseidonem”. Nie wiem czy drama w obecnej formie skorzystała w ogóle z materiału nagranego w ciągu kilkumiesięcznych przygotowań, bo chyba zobaczyliśmy tylko kilka minut akcji ze statkami, poduszkowcami, helikopterami i oddziałami specjalnymi. „Poseidon” stał się po prostu dziwną papką, co zaraz rozwinę.

Co powinna według mnie zawierać dobra drama sensacyjna?

  • charyzmatycznego głównego bohatera – może być nawet w typie Mary Sue, bo czego tu więcej oczekiwać. Sama uroda nie wystarcza, choć nie zatrudnia się przecież brzydkich aktorów w głównych rolach, prawda? Musi być wszechmocny jak Lee Byung Hun w „Iris”, rozemocjonowany jak Jung Woo Sung w „Athenie”, a najlepiej by jeszcze było, gdyby pokazał popis aktorskich umiejętności jak Lee Jun Ki w „Time Between Dog and Wolf”. Siwon wypadł wyjątkowo przeciętnie i przezroczysto w „Poseidonie”, ponieważ czasami nawet zapominałam, że gra główną rolę. Po prostu brakowało mu charyzmy. W pierwszym odcinku w części a’ la „Słoneczny patrol” dość nieźle wyglądał jako playboy i podrywacz, więc gdyby pociągnąłby to dalej, może stworzyłby coś na miarę Raina w „Fugitive: Plan B”. A tak wyglądał po prostu na dobrego chłopca…
  • jeszcze bardziej charyzmatycznego  czarnego charakteru – tego w tej dramie w ogóle nie było. Choi Hee Gon było nazwiskiem bez twarzy, gangsterzy nie byli godni zapamiętania, a jedyny złodziej scen, fantastyczny jako psychopata Kim Joon Bae w roli Jung Deok Soo (podobnie zagrał w „Fugitive: Plan B” i filmie „Moss”) był postacią pojawiającą się na parę chwil co kilka odcinków. Jeśli bohaterowie prowadzą pracę śledczą, goniąc za niewidzialnym, jest to kompletnie nieinteresujące, przynajmniej dla mnie.
  • piękną akcję – chyba niejednokrotnie powtarzałam, że sceny akcji pełne efektów specjalnych, które są czymś powszednim i kiczowatym w Hollywood, zachwycają w koreańskich produkcjach, ponieważ nie są czymś często spotykanym. Można krytykować „Iris” i „Athenę” za wiele rzeczy, ale niesamowity poziom wizualny sprawił, że dramy te mają jedne z najwyższych ocen na moim blogu. „Poseidon” przy nich to taki prowincjonalny serialik – tak jak u nas Sandomierz stał się miastem zbrodni, tak tam miejscem akcji jest Gunsan. Niby są pościgi i sceny walk na pięści, ale brakuje czaderskich ujęć kamerą HD.
  • muzyki, która przyspiesza bicie serca – to chyba zmora wszelkich koreańskich dram, zamiast skomponować cały zestaw instrumentalnych utworów, wsadza się na siłę piosenki jak największej ilości idoli. Piosenka z openingu „Poseidona” jest wręcz masakryczna i za Chiny Ludowe nie można dojść do tego, kto to zaśpiewał i jak to się nazywa, twórcy chyba się zawstydzili. Disco-polowe klimaty i kiepski rap straszyły również w endingu, ale jakby tego było mało, ta sama piosenka w pierwszych odcinkach była użyta w scenach wielkiej akcji, co zebrało wiele głosów krytyki. Naprawdę przydałby się głośny, orkiestralny utwór z mocną perkusją w takich chwilach…

Kiepsko techniczne, tak samo aktorsko

„Poseidon” najbardziej chyba ucierpiał na braku jednoznacznego lidera, który pociągnąłby tę dramę zarówno aktorsko jak i w sferze samych bohaterów. I to niby wyszło od scenarzysty „Iris” i reżysera „All In”?! Słyszałam wiele opinii, że ogląda się „Poseidona” tylko i wyłącznie ze względu na Siwona, ale twórcy najwyraźniej się uparli, że trzeba jego Sun Woo pokazać z jak najbardziej realistycznej strony, więc nie kopie tyłków wszystkim, tylko biega bezradny, zawsze będąc gdzieś za późno.

Romansu też nie ma. Znaczy oczywiście, że jest, w końcu to koreańska drama, ale nic z niego nie wynika, co jest chyba jedną z najbardziej frustrujących rzeczy. Tak się cieszyłam, kiedy ogłoszono angaż Siwona i Lee Shi Young, ale teraz w ogóle nie widzę, żeby ich kariera się rozwijała… On świetnie wypadł w drugoplanowej roli w „Athenie”, gdyż tak naprawdę był najlepiej napisaną postacią – nie narzucono mu smutku, tragicznej miłości czy prawie umierania, jego bohater po prostu był dobrym pracownikiem i jakkolwiek bardziej inteligentną osobą w porównaniu do Sun Woo. Nie wiem jak inni to oceniają, ale dla mnie to zawsze idiotyzm, kiedy główny bohater w filmie sensacyjnym prze ślepo naprzód, nie zwracając na nic uwagi i wyrządza nieumyślnie jakieś krzywdy lub łamie wszelkie prawa, za co dawno powinien zostać wywalony. Postać Sun Woo jest po prostu do zapomnienia. Siwon tylko ładnie się patrzy na Lee Shi Young, która z kolei jest typową dramową bohaterką w gorącej wodzie kąpaną. Postacie są tak potwornie jednowymiarowe, że o żadnym aktorstwie nie może być mowy, bo nawet nie została dana szansa na nie.

„Poseidon” jest definicją przeciętności i to w każdym jego elemencie. Zdecydowanie tej dramy nie polecam, ponieważ sama przez nią przeszłam z palcem przyklejonym do klawisza przewijania.

Ocena

Fabuła – 4/10

Kwestie techniczne – 3/10

Aktorstwo – 6/10

Wartość rozrywki – 5/10

Średnia – 4,5/10

0 komentarzy dotyczących “Poseidon

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: