Dramy 2011 subiektywnie

Brak komentarzy

 Tegoroczny sezon dramowy w moim odczuciu. Kapsułka całego roku z wielką dawką subiektywizmu, gdyż jest to uzależnione od prostego faktu, co w tym roku zdołałam obejrzeć. Podział na kategorie jak przy wręczaniu nagród, trochę zachwytu i może ironii.

Publikuję to podsumowanie długo przed końcem roku, żeby potem mieć czas na napisanie innych. Miesiąc czasu jaki jeszcze pozostał i tak nic nie zmieni, ponieważ do podsumowania biorę dramy, które miały swoją premierę w okresie grudzień 2010- listopad 2011.

Rok 2011 był pierwszym, w którym oglądałam dramy przez całe dwanaście miesięcy, poznając pełen sezon, jaki miały do zaoferowania koreańskie telewizje. Starałam się z każdej dramy uszczknąć chociażby coś z pierwszego odcinka, ale i tak istnieje kilka dram, o których nie mam bladego pojęcia, dlatego tegoroczne podsumowanie będzie na tyle subiektywne, że ograniczę się oczywiście do dram, które widziałam. Recenzji najnowszych seriali pojawiło się w tym roku na moim blogu dużo, ale jak pewnie zauważyliście, w większości przypadków tylko marudziłam, dlatego wybór najlepszych będzie niezwykle trudny…

Chciałabym jednak zacząć od samego faktu, co takiego można było zobaczyć w koreańskiej telewizji w roku 2011:

Dramy roku 2011:

SBS utrzymuje już drugi rok z rzędu świetną passę (2009 należał do KBSu, który wyemitował m.in. „Iris” i „Boys Before Flowers”), pokazując znane nazwiska (aż dwie serie z Jang Hyukiem; powrót do szklanego ekranu po dłuższej przerwie Goo Hye Sun, Su Ae i Jung Woo Sunga; popularni Cha Seung Won, Lee Min Ho i Ji Sung, wracający z wojska Kim Rae Won i Lee Dong Wook…) oraz dbając, żeby ramówka była ciut bardziej urozmaicona, niż tylko komedie romantyczne i sageuki. Co prawda jeśli chodzi o różnorodność, KBS wcale nie jest gorszy, chociaż na tym kanale dramy mają znacznie mniejsze procenty oglądalności – właściwie hitami w tym roku były tylko „The Princess’ Man” i „Ojakgyo Brothers”.

MBC ma już po raz kolejny problemy, ale ja za to winię ich zespół planowania. Jeśli spojrzeć na ich program środowo-czwartkowy, są tam wyłącznie komedie romantyczne z małym wyjątkiem „Royal Family”. Dramy weekendowe to romanse, kiedy te poniedziałkowo-wtorkowe sageuki i z reguły coś poważniejszego. To wszystko jest takie generyczne… W kablówce natomiast liczyły się tylko dwa kanały – tvN i OCN. Co ciekawe, są one jak ogień i woda – ten pierwszy pokazywał tylko komedie i romanse, kiedy ten drugi dramy kryminalne, bardzo amerykańskie. Nie trudno chyba zgadnąć, co wolałam…

Ten rok był dziwny – albo na raz leciało tyle, że nie wiedziałam, co oglądać, albo była posucha, którą ratowała jedynie nadzieja spowodowana zapowiedziami kablówki. Przy wybieraniu najlepszych z najlepszych miałam ciężki orzech do zgryzienia, ponieważ naprawdę mało dram mnie zachwyciło. Może się więc wydać, że wybieram z małego grona… Wiecie mniej więcej, co obejrzałam w tym roku, dlatego gorąco zapraszam do przedstawiania swoich opinii. Pierwsze dramowe nagrody bloga How Gee czas rozdać!

Kategoria dramowa

Najlepsza drama krótka (do 16 odc.):

Gorąca chemia pomiędzy bohaterami, aktorzy, którzy rzeczywiście mają jakiś warsztat, wreszcie piękne zdjęcia, co rzadko się w koreańskich dramach zdarza. „Scent of a Woman” miał śliczne opakowanie, a w dodatku ładnie wzruszał, bo z banalnego tematu nowotworu nie stworzono jedynie pretekstu do wielu łez. Dewiza „cieszyć się każdą chwilą życia” została przedstawiona zarówno dosłownie i nie-, a także wielką miłością i drobniejszymi detalami.

Najlepsza drama średnia (od 17 do 24 odc.):

Jedna z oryginalniejszych dram w tym sezonie, bo nie komedia romantyczna, sageuk ani makjang. Co prawda dowiedziałam się, że powstała już wcześniej drama wykorzystująca motyw wędrówki duszy przez czterdzieści dziewięć dni („Who Are You?” z Yoon Kye Sangiem i Go Arą), ale tutaj perfekcyjnego obrazu dopełniła perfekcyjna obsada. Nie było jeszcze melodramatu, który tak by mnie usatysfakcjonował.

Najlepsza drama długa (od 25 odc.):

Nigdy nie sądziłam, że jakakolwiek drama familijna tak mi się spodoba, ale wspaniałość „Ojakgyo Brothers” nie leży tylko w Joo Wonie. Ten serial przede wszystkim nie jest nudny. Zazwyczaj w tych weekendowych pięćdziesięcioodcinkowych dramach kładzie się wielki nacisk na parę głównych bohaterów, którzy mogą błagać rodziców o pozwolenie na ślub przez kilkanaście odcinków, ale „Ojakgyo Brothers” to wyjątkowo komedia obyczajowa pchana do przodu przez całą plejadę głównych bohaterów. Dosłownie się ją zasysa, a romansu akurat nieszczególnie domaga!

Najlepsza drama z kablówki:

Drama kryminalna, w której prokuratorem wymierzającym sprawiedliwość miałby być wampir, brzmiała na początku jak dobry żart. „Vampire Prosecutor” zainspirował się jednak paroma zachodnimi serialami, powziął stylistykę „Dextera”, dodał kilka powtarzalnych sekwencji jak w „CSI”, ale przede wszystkim stał się dramą epizodyczną, bo nie ma nic gorszego jak ciągnięcie niekoniecznie ciekawej intrygi przez kilkanaście odcinków. Wizualnie „Vampire Prosecutor” jest dopieszczony do granic możliwości, bawiąc się slow motion na różne sposoby, a Yeon Jung Hun nigdy wcześniej nie wydawał mi się seksowniejszy od swojej żony Han Ga In.

.

Kategoria aktorska

Najlepszy aktor pierwszoplanowy:

To dopiero trzecia drama w życiu Shin Ha Kyuna, który gra głównie w filmach, a widziałam go na ekranie po raz pierwszy. Jestem nim zachwycona – dobrze, że Song Seung Hun odrzucił rolę w „Brain”, bo wyszłoby wtedy z tego co najwyżej „Grey’s Anatomy”… Jego Lee Kang Hun jednocześnie odpychał i magnetyzował, a Shin Ha Kyun wyczyniał cuda swoimi oczami i kącikami ust. Co najważniejsze, nie wyszedł z tego kolejny House, bo postać Lee Kang Huna niebyła w żadnym momencie czarująca.

Honorowe wyróżnienie: Cha Seung Won (Athena, SBS / The Greatest Love, MBC), Jang Hyuk (Midas, SBS / Tree With Deep Roots, SBS), Park Shin Yang (Sign, SBS)

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa:

Kim Sun Ah ma dryg do grania postaci w stylu Bridget Jones, czyli trochę zadziornych, trochę gamoniowatych, ale jakże nam bliskich. Myślałam, że nigdy nie wydostanie się z cienia hitowej Kim Sam Soon (podobno jej późniejsza drama „City Hall” też jest kultowa, ale nie widziałam jej i nie słyszałam, żeby kult dotyczył także jej postaci Shin Mi Rae)… I teoretycznie grana przez nią Lee Yeon Jae w „Scent of a Woman” jest tym samym typem kobiety – nie branej na serio, we władzy matki, marzącej o wielkim uczuciu. Sam Soon była jednak wulgarna, kiedy Yeon Jae elegancka… To była archetypiczna rola, ale Kim Sun Ah tyle siebie włożyła w sceny płaczu…

Honorowe wyróżnienie: Lee Yo Won (49 Days, SBS), Su Ae (Athena, SBS)

Najlepszy aktor drugoplanowy:

Z określeniem zwycięzcy w tej kategorii miałam wielki problem, ponieważ główne zadanie wszelkich second lead jest patrzenie z utęsknieniem na nieosiągalną dziewczynę. Nie trzeba wielkich umiejętności aktorskich, wystarczy być przystojnym. O moim wyborze Lee Jang Woo zadecydowało to, że z pośród wszystkich idiotycznych i przesadzonych ról w „Man of Honor” jego była jednak najbardziej realna. Jego sceny ataków strachu i drgawek zachwyciły mnie, ponieważ jakiego typowego dupka by nie grał, w tych momentach widać było w jego oczach autentyczny strach oraz to, co siedzi w skorupie.

Honorowe wyróżnienie: Uhm Ki Joon (Dream High, KBS / Scent of a Woman, SBS)

Najlepsza aktorka drugoplanowa:

Wang Ji Hye dokonała niemal niemożliwego – stała się niezwykle popularną i lubianą postacią, grając teoretycznie tą drugą jędzowatą w „Protect the Boss”. Jej poprzednia rola była taka sama w zeszłorocznym „Personal Taste”, ale tutaj zalśnił jej talent komediowy. Łatwo stwierdzić, czy jakiś aktor jest dobry czy nie, patrząc na melodramaty i sageuki, kiedy komedie są nieco niedocenianie, ale Wang Ji Hye zasługuje na uznanie za swoją huśtawkę nastrojów i umiejętność rozpłakania się wraz z zasmarkaniem w dosłownie pół sekundy.

Honorowe wyróżnienie: Ock Joo Hyun (The Musical, SBS)

.

Kategoria techniczna

Najlepsza reżyseria:

Wiele było już dram reklamowanych jako koreański „Seks w wielkim mieście”, ale nic nie zdobyło tak wielkiej mojej sympatii jak „I Need Romance”. Aktorzy tu nie lśnią, z sympatyczną bohaterów jakoś jest, scenariusz też nie jest odkrywczy. To musiała być reżyseria, która sprawiła, że jestem zachwycona tą dramą. Wiele było w niej retrospekcji, ale nic nie szło na sentymentalną nutę – były one idealnie dopasowane w czasie, tak że kontrastowały z wydarzeniami w teraźniejszości. Przerywanie też akcji na ekranie pięknymi zdjęciami było również dobrym pomysłem, miałam wrażenie, jakby w tym czasie tworzono wspomnienia.

Najlepszy scenariusz:

Jestem zachwycona po prostu samą historią, różnymi kruczkami w systemie czterdziestu dziewięciu dni, idealnym wyważeniem uroczej komedii z melodramatem i co najważniejsze – nie było dominacji tego drugiego w ostatniej części dramy, która by poszła w kicz. „49 Days” było po prostu piękną dramą z na swój sposób pięknym zakończeniem (oprócz jednej małej wpadki z siostrami).

Najlepsze zdjęcia:

Ex aequo „Scent of a Woman” i „Vampire Prosecutor”, ponieważ nie potrafiłam tylko jednego uznać za lepsze, a drugie wsadzić do honorowego wyróżnienia. „Vampire Prosecutor” jest trochę efekciarski z przemiennym stosowaniem przyspieszenia i slow motion oraz powolnego przewijania do tyłu, najczęściej malowniczych rozbryzgów krwi. „Scent of a Woman” natomiast operował bogatą paletą barw oraz bajecznym oświetleniem.

Najlepsza muzyka:

„Tree With Deep Roots” zachwyciło mnie dwiema rzeczami – występem Song Joong Ki jako nastoletniej wersji króla Sejonga oraz muzyką właśnie. Była niezwykle klimatyczna i przede wszystkim zauważalna, co jest trudne w koreańskich dramach, jeśli operuje się łudząco podobnymi do siebie rzewnymi instrumentalami. Ta muzyka w „Tree With Deep Roots” była piękna, chociaż piosenki były typowe.

Honorowe wyróżnienie: Athena (SBS)

.

Kategoria różnych

Najbardziej przeceniona drama:

Ja rozumiem, że Lee Min Ho i w ogóle, ale wielkie spazmy nad „City Hunter” nigdy nie przestaną być dla mnie zagadką, kiedy skomplikowanej intrygi nie było, wizualnie nie było tak mocne jak „Athena”, a Park Min Young sprawiała wrażenie radosnej licealistki, a nie kobiety godnej Lee Yoon Sunga. Myślę, że wystarczająco powiedziałam we własnej recenzji.

Najbardziej niedoceniona drama:

Wybrałam „I Need Romance” chyba tylko ze względu na to, że jest dramą z kablówki. Krążą o niej raczej pozytywne opinie, ale nie widziało jej miliony Koreańczyków i zdobędzie żadnych nagród na koniec roku. Sądzę, że nawet nie miała takiej dobrej oglądalności, bo dopiero późniejsze „Vampire Prosecutor” i „Flower Boys Ramyun Shop” zgarniały po trzy procent, kiedy moda na kablówkę dopiero nastała.

Największe rozczarowanie:

Prawdę mówiąc rok 2011 pełen był wielkich rozczarowań, więc „Lie to Me” wybrałam, bo to według mnie najgorsza drama roku, a zapowiadało się tak dobrze… Królowa całowania Yoon Eun Hye z Kang Ji Hwanem, debiutant Sung Joon był prawdziwym showstealerem i ogólnie dobrze się bawiłam przez pierwsze cztery odcinki, gdyby nie potem powracające dziewczyny, emowanie się w kącie i średnio jedno rozbeczenie się po całym odcinku szczęścia.

(Nie)honorowe wyróżnienie: Birdie Buddy (tvN), Can’t Lose (MBC), Heartstrings (MBC), Myung Wol the Spy (KBS), Poseidon (KBS)

Przełomowa rola:

Ji Chang Wook zaliczył świetny rok, kończąc tasiemiec „Smile, Donghae”, grając w sageuku „Warrior Baek Dong Soo” i dostając angaż w „Bachelor’s Vegetable Store”, które jest jeszcze przed premierą. Każdy z tych tytułów to jego pierwsza główna rola – pierwsza główna rola w ogóle, pierwsza główna rola w dramie tygodniowej, pierwsza główna rola w dramie nowoczesnej… W „Warrior Baek Dong Soo” rozwinął się wraz ze swoją postacią, przysłaniając popularnego już Yoo Seung Ho.

Honorowe wyróżnienie: Kim Soo Hyun (Dream High, KBS)

.

Pozostałe:

Najlepsza rola idola: Eunjung z T-ary (Dream High, KBS), Han Groo (Girl K, CGV), Siwon z Super Junior (Athena, SBS), UEE z After School (Ojakgyo Brothers, KBS)

Najgorsza rola idola: Hara z KARA (City Hunter, SBS), Siwon z Super Junior (Poseidon, KBS), U-Know Yunho z TVXQ (Poseidon, KBS)

Najlepszy czarny charakter: Cha Seung Won (Athena, SBS), Park Chul Min (Warrior Baek Dong Soo, SBS)

Najlepszy występ komediowy: cała główna obsada (Protect the Boss, SBS), JYP (Dream High, KBS)

Najbardziej zmarnowany talent: Han Ye Seul (Myung Wol the Spy, KBS), Yoon Eun Hye & Kang Ji Hwan (Lie to Me, SBS)

Najlepsza para: Moon Chae Won & Park Shi Hoo (The Princess’ Man, KBS), Kim Sun Ah & Lee Dong Wook (Scent of a Woman, SBS), Kim Tae Hee & Song Seung Hun (My Princess, MBC)

Najlepsza para alternatywna: Jang Hyuk & Kim Hee Ae (Midas, SBS), Ji Chang Wook & Yoon So Yi (Warrior Baek Dong Soo, SBS), Lee Yo Won & Jo Hyun Jae (49 Days, SBS)

Najlepszy bromance: Ji Chang Wook & ktokolwiek (Warrior Baek Dong Soo, SBS), Ji Sung & Jaejoong z JYJ (Protect the Boss, SBS), Lee Min Ho & Kim Sang Ho (City Hunter, SBS), Yeon Jung Hun & Lee Won Jong (Vampire Prosecutor, OCN)

2011 był zatem

rokiem geniuszy, kryminałów

i greckich bogów.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.