KBS recenzje dram

The Princess’ Man

the-princess-man-wallpaper-1Znane też jako: Gongjuui Namja, 공주의 남자

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: dramat historyczny, romans, revenge drama

Ilość odcinków: 24 x 70 min.

Premiera: 2011

Obsada: Park Shi Hoo, Moon Chae Won, Hong Soo Hyun, Song Jong Ho, Lee Min Woo, Kim Young Chul, Kim Roe Ha

.

Romeo i Julia ery Joseon

Początki dynastii Joseon. Król Munjong jest już słaby i chory, a zakusy na tron przejawia jego młodszy brat, książę Suyang, który od dawna planuje przewrót. Osobą, która mogłaby mu przeszkodzić jest wicepremier Kim Jong Seo. Suyang konfrontuje swojego rywala, proponując małżeństwo ich dzieci – jego najstarszej córki Lee Se Ryung i najmłodszego syna wicepremiera Kim Seung Yoo.

Se Ryung postanawia przyjrzeć się z bliska Seung Yoo, kiedy dowiaduje się, że został mianowany na osobistego nauczyciela księżniczki Kyung Hye, córki króla Munjonga i jej kuzynki. Z początku ma to być tylko niewinna zabawa – kobiety udają przez jeden dzień kogoś innego – Se Ryung zakłada ubrania Kyung Hye, kiedy ona gra pałacową służkę. Pierwsze wrażenie ze spotkania Se Ryung z Seung Yoo nie jest dobre, ale spotykają się jeszcze parę razy przypadka i początkowa niechęć zmienia się w zainteresowanie. Król Munjong dowiaduje się jednak o knowaniach Suyanga i po pierwsze niszczy zaręczyny Se Ryung z Seung Yoo, ofiarując mu rękę Kyung Hye. On dalej zakochuje się w Se Ryung, będąc przekonany, że to jego nowa narzeczona, kiedy jej jest coraz trudniej wyznać mu prawdę.

Suyang w końcu postanawia się pozbyć niespodziewanej przeszkody i doprowadza do egzekucji Seung Yoo za zabranie Se Ryung do domu gisaeng i demoralizowanie jej, kiedy wszyscy myślą, że wziął tam księżniczkę Kyung Hye. Ona osobiście pojawia się na egzekucji, aby uratować mu życie, ale wtedy Seung Yoo dowiaduje się, że brał za księżniczkę zupełnie inną kobietę. Se Ryung boi się mu powiedzieć, że jest córką śmiertelnego wroga jego ojca, dlatego podaje się za swoją służkę Yeo Ri. Ich miłość jednak nie ma czasu na kwitnięcie, kiedy Suyang postanawia pozbyć się wszystkich swoich rywali w drodze do tronu, kiedy Munjong umiera, a w planie tym zawiera się wymordowanie całej rodziny Kim Seung Yoo…

Miłosne tragedie

W mijającym roku polubiłam wreszcie sageuki dzięki „Warrior Baek Dong Soo”…  Albo komedie romantyczne mi się już przejadły, a szukając alternatywy, trudno znaleźć coś innego poza tym w świecie dram. Zazwyczaj podchodziłam do nich ostrożnie, ponieważ nie spełniały moich wizualnych oczekiwań, tak jak trochę zmarnowane „Gumiho: Tale of the Fox Child”. Ta drama i obejrzane jeszcze przeze mnie „Joseon X-Files” były wybitne w wielu aspektach, ale brakowało im tego czegoś, co sprawiało, że chciałam koniecznie obejrzeć kolejne odcinki. „Warrior Baek Dong Soo” i „The Princess’ Man” pokazały mi właśnie, że jednak można i że nie ma nic lepszego od porządnej walki na miecze.

„The Princess’ Man” to morze angstu i trupów. Bardzo melodramatyczna historia, która jednak zdaje egzamin, kiedy ubiera się ją w kostiumy z okresu. Może dlatego nie mam za bardzo serca tej dramy krytykować, ponieważ obowiązkowa wieczna miłość, serwowana niemal w każdym koreańskim serialu, tutaj jest czymś pięknym, w co jestem w stanie uwierzyć. Może jestem za wielką pesymistką, ale podobne uczucia w dramie „współczesnej” budzą moje wątpliwości, przez co wszystkie koreańskie komedie romantyczne są dla mnie bajkami o Kopciuszkach.

„The Princess’ Man” przed premierą było reklamowane jako „Romeo i Julia, wersja sageuk”. Rzeczywiście nie ma trafniejszego opisu! Córka i syn dwóch śmiertelnych wrogów zakochują się w sobie. Nie ma co wątpić, że ich miłość nie przetrwa aż do końca serialu, ale bardzo spodobało mi się realistyczne (jak na dramy) podejście w tej sprawie. Przede wszystkim konflikt był naprawdę rozdzierający…

Suyang został przedstawiony dosłownie jako potwór łaknący krwi, ale jednocześnie pokazano też jego dobrą stronę – to, jak bardzo troszczył się o rodzinę. On staje się tragedią głównych bohaterów, ponieważ Seung Yoo staje się zaślepiony chęcią zemsty za wymordowanie rodziny, co popycha go nawet do porwania Se Ryung, a ona zostaje postawiona przed wyborem ukochany czy rodzony ojciec. Nawet jeśli później przekonała się, jaki jest naprawdę, trudno tak od razu przeciąć łączące więzy rodzinne…

Ta drama potrafiła utrzymać suspens oraz szybkie tempo, a mimo czasem przesadzonego aktorstwa, zachwyciła mnie swoją epickością. Wydaje mi się, że czasami próbuje się naśladować tę epickość w sageukach przedramatyzowaną grą. W „The Princess’ Man” nie do końca byłam zadowolona z aktorstwa Park Shi Hoo, który jako mściciel w czerni wypadł strasznie schematycznie, jak Batman Christiana Bale’a. Nawet w podobny sposób modulował nisko głos, co było nienaturalne.

Siłą tej dramy są aktorzy drugoplanowi – Hong Soo Hyun w swojej (według wielu) życiowej roli oraz Kim Young Chul, który zdołał nadać jakiś głębszy wymiar Suyangowi. Drugą wielką zaletą jest rozwój bohaterów, przede wszystkim Se Ryung i Kyung Hye, bo można powiedzieć, że dorosły dzięki zdobytym doświadczeniu i wyjściu z kożuszka niewinności okrywającego je jako księżniczki z pałacu. Okazuje się więc, że postać grana przez Park Shi Hoo jest najsłabszym ogniwem, ale mimo stoi na porządnym poziomie. Jego charyzma i popularność sprawiają, że „The Princess’ Man” jest jedną z najlepszych dram w roku 2011.

Zdobyte nagrody

2011 KBS Drama Awards:

  • Top Excellence dla Park Shi Hoo
  • Top Excellence dla Moon Chae Won
  • Excellence dla Hong Soo Hyun
  • nagroda popularności dla Park Shi Hoo
  • nagroda popularności dla Moon Chae Won
  • najlepsza para – Park Shi Hoo & Moon Chae Won
  • najlepsza para – Hong Soo Hyun & Lee Min Woo

48th Baeksang Arts Awards:

  • najlepsza reżyseria

19th Korean Culture Entertainment Awards:

  • Best Acting Award dla Moon Chae Won

2012 Seoul International Drama Awards:

  • Golden Bird Prize dla najlepszej serii

Ocena

Fabuła – 9/10

Kwestie techniczne – 9/10

Aktorstwo – 9/10

Wartość rozrywki – 9/10

Średnia – 9/10

Reklamy

4 komentarze dotyczące “The Princess’ Man

  1. Lubię twoja stronę i często odwiedzam, ale czasami denerwuja mnie te recenzje.Rozumiem, ze zamieszczasz tu odczucia subiektywne, ale niech będą one poparte jakas konkluzja.Co to znaczy, ze Park Shi Hoo jako msciciel w czerni cie nie przekonal?Porownanie jego postaci do Batmana ma sie nijak do rzeczywistosci.Czy przekonalby cie jako msciciel w czerwonych portkach, bo nie wiem naprawde co tym stwierdzeniem chcialas przekazać. Prawie nie podeszlam do tej dramy, bo sobie pomyslalam” kurcze glowny bohater cieniuje wiec pewnie nie warto”. Dobrze, ze sie nie sugerowalam ta opinia i zwyciężyła ciekawosc. Dawno nie ogladalam tak dobrego aktorstwa – również „msciciela w czerni”- strona wizualna i muzyka po prostu swietne. Szczerze polecam .

    Polubienie

    • Myślałam, że powiedziałam wszystko w tamtym akapicie – rozumiem, że mściciel to postać melodramatyczna sama w sobie i tak naprawdę nie mam co narzekać akurat na to, ale modulacja głosu od razu skojarzyła mi się z Batmanem, co jest raczej sztampowym przykładem do naśladowania.

      Polubienie

  2. To nie jest film dla osób lubiących łatwe i przyjemne historie. Pomimo tragedii i okrucieństwa jest to jedna z najlepszych historii jakie oglądałam. Dla mnie książka, film, serial są wtedy dobre, gdy przeżywam z bohaterami ich dzieje, nie mogę doczekać się co będzie dalej i wracam myślami do tego co się stało. To jest jedna z takich historii. Drama “The Princess’ Man” też mnie zachwyciła. Ale nie zgadzam się jeśli chodzi o aktorstwo, dla mnie wszyscy aktorzy byli świetni. Polecam (i cieszę się że mogę napisać to po polsku).

    Polubienie

    • MrcMarcenka

      Polecam zatem dramę „Warrior Baek Dong Soo” jest naprawdę przepiekna mało się o niej pisze, 29 odcinków, ale podzielone na różne okresy w życiu bohaterów. Musowo do wspisania na listę pt. Koniecznie musze zobaczyć. Opowiada historię jak pewne decyzje z przeszłości, te nie koniczenie na które sami mieliśmy wpływ mają znaczenie na przyszlość. Jest to przepiekna historia o przyjaźni, zdradzie chęci władzy, miłości, opisana trochę patetycznie, ale malowniczo. Sporo przestrzeni w tym filmie co uwielbiam. OST cudowny! Polecam!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: