artykuły o kpopie i idolach

Rant or Rave – T-ara

Zazwyczaj mam wiele do powiedzenia na temat T-ary, ale nie mieści się to w kategorii recenzowania albumów. Potrafię z łatwością je krytykować – w tej kwestii wzbudzają mniej więcej takie same emocje jak SNSD. Potem sobie myślę, że to wszystko wina ich wytwórni, a potem utrzymują mnie w tym przekonaniu wypowiedzi samych dziewczyn jak i prezesa, którzy (nie wiem czy świadomie) wiele niepokojących faktów zdradzają mimochodem.

T-ara to „ambitna” produkcja. Nie chcę nazywać ich piosenkarkami czy nawet girlsbandem, ponieważ faktem jest, że sama muzyka wychodzi im najgorzej. T-ara to po prostu marka nastawiona na przynoszenie zysków z wielu źródeł. Ostatnio został umieszczony w internecie czyiś ranking najlepszych/najpopularniejszych koreańskich girlsbandów, z którym wyjątkowo się zgadzałam… Oczywiście SNSD uplasowały się na pierwszym miejscu, 2NE1 na drugim, ale na trzecim były właśnie T-ara, która wyprzedziły Wonder Girls i KARA. Nie sądzę, żeby dwa lata temu ktoś się spodziewał takiego wyniku…

Core Contents Media, wcześniejsi producenci balladowych gigantów takich jak SG Wannabe, SeeYa, Davichi i Yangpa, narobili trochę szumu wiadomością o debiucie ich pierwszego girlsbandu, głównie dlatego, że dziewczyny podobno długo trenowały. Nie ma to jak robić wiele hałasu o nic! Dwa główne wokale Jiae i Jiwon (teraz część SPICA, wystąpiła też w roli drugoplanowej w „What’s Up”) odeszły tuż przed właściwym debiutem, bo można jeszcze było zobaczyć je w teledysku do Good Person ze ścieżki dźwiękowej do dramy „Cinderella Man”. Zastąpiono je Soyeon, Qri i Boram, a podczas promocji Yayaya do zespołu dołączyła Hwayoung.

Jeśli obejrzy się pierwsze występy T-ary z Wanna Play?, lipsyncing jest tak oczywisty, że aż głupio na to patrzeć. Z Lies było lepiej (do tej pory uważam, że to jedna z najlepszych piosenek T-ary, bo jest NORMALNA), ale potem zaczęła się jazda z Bo Peep Bo Peep i innymi popowymi koszmarkami. Nie lubię muzyki T-ary, ponieważ nie ma melodii, a co dopiero duszy. Za każdym razem mamy tylko zbieraninę łatwo wpadających w ucho dźwięków i słodkich głosików, a mimo to dziewczyny nie potrafią nawet dobrze zaśpiewać na żywo. Osobiście uważam, że jest to lenistwo. Zazwyczaj większość piosenki śpiewa Hyomin, która widać, że jest oddana temu, co robi. Główna wokalistka Soyeon w ogóle nie pokazuje umiejętności, kiedy naprawdę nie musi – jeśli obejrzy się wersję „MR removed” Roly-Poly, można tylko głęboko westchnąć… Jednak tak naprawdę T-ara nie sprzedają muzyki, a wizerunek. W różnych wywiadach, kiedy się pyta producentów muzycznych, japońskich inwestorów czy innych ludzi z branży o to, co jest mocną stroną T-ary, zawsze w pierwszej kolejności wymieniany jest visual concept, dopiero potem chwytliwe, oryginalne piosenki, których w rzeczywistości nie da się kompletnie słuchać… Zauważcie, że nigdy w newsach dotyczących nowego wydania T-ary nie ma zdania w rodzaju: „ta piosenka pokaże jak bardzo T-ara rozwinęły się od ostatniego razu”… Bo nie ma też w tej grupie dziewczyn, które naprawdę odznaczają się śpiewem, tańcem czy rapem!

Są po prostu ładne, nawet na tyle, że „profesjonalni krytycy” stawiają je na drugim miejscu pod tym względem za SNSD. NAWET NA TYLE, że niemal każda „Tiarka” zdążyła zadebiutować jako aktorka. Tu raczej nie będę się aż tak bardzo narzekać, Jiyeon, Eunjung i Hyomin mają więcej talentu niż niejedna idolka próbująca tego rzemiosła. Dla ciekawostki, ale bardziej dla pokazania jak bardzo napakowany jest ich harmonogram, przedstawiam ich filmografię liczoną od momentu oficjalnego debiutu w grupie:

Jiyeon:

  • Soul (MBC 2009), drama, rola drugoplanowa
  • High Kick Through The Roof (MBC 2009), sitcom, rola gościnna
  • God of Study (KBS 2010), drama, główna rola
  • Jungle Fish 2 (KBS 2010), drama special, główna rola
  • Death Bell 2 (2010), film, główna rola
  • Jungle Fish 2 (2011), film, główna rola
  • Miss Ripley (MBC 2011), drama, rola gościnna
  • Gnomeo & Juliet (2011), film, dubbing
  • Dream High 2 (KBS 2012), drama, główna rola

Eunjung:

  • Dating on Earth (2010), specjalna produkcja TVXQ, rola drugoplanowa
  • God of Study (KBS 2010), drama, rola gościnna
  • Coffee House (SBS 2010), drama, główna rola
  • Dream High (KBS 2011), drama, główna rola
  • King Geunchogo (KBS 2010-2011), drama, rola drugoplanowa
  • White (2011), film, główna rola
  • Ghastly (2011), film, rola gościnna
  • Queen Insoo (jTBC 2011-2012), drama, główna rola

Qri:

  • Queen Seon Deok (MBC 2009), drama, rola drugoplanowa
  • God of Study (KBS 2010), drama, rola gościnna
  • Giant (SBS 2010), drama, rola gościnna
  • Spy Trader Kim Chul Soo’s Recent Condition (KBS 2010), drama special, główna rola
  • King Geunchogo (KBS 2010-2011), drama, rola drugoplanowa

Hyomin:

  • God of Study (KBS 2010), drama, rola gościnna
  • My Girlfriend is a Gumiho (SBS 2010), drama, rola drugoplanowa
  • Gye Baek (MBC 2011), drama, rola drugoplanowa
  • Ghastly (2011), film, główna rola

Boram:

  • Soul (MBC 2009), drama, rola drugoplanowa
  • God of Study (KBS 2010), drama, rola gościnna
  • The Angel of Death Comes With Purple Heels (KBS 2010), drama special, główna rola

Soyeon:

  • God of Study (KBS 2010), drama, rola gościnna
  • Giant (SBS 2010), drama, rola gościnna

Eunjung zdobyła nagrodę dla nowej aktorki za „Coffee House”, Hyomin tak samo za „Gye Baek”. Akurat tak się zdarzyło, że te dwie dziewczyny są w dodatku najbardziej utalentowane z całej T-ary również wokalnie, co tylko zostawia mnie z myślą, co by się stało, gdyby ich zabrakło… Eunjung zbiera nagłówki gazet, ponieważ bardzo głośna stała się jej „scena łóżkowa” z Baek Sung Hyunem w dramie „Queen Insoo”, co jest przecież NIE DO POMYŚLENIA – już całujący się idole powodują histerie.

T-ara podpisały najdroższy kontrakt z japońską wytwórnią w historii koreańskich girlsbandów, które w ostatnich dwóch latach wręcz nawiedzają ten kraj. Jest to spowodowane głównie ich działalnością aktorską. Reklamowały się, że chcą robić w Japonii coś więcej niż tylko wydawać single, a więc też i grać. Mogłyby by się najpierw języka nauczyć… Qri miała dostać rolę w japońskiej dramie „Bayside Shakedown”, ale pojawiły się newsy, że odstąpiła ją swojej dobrej przyjaciółce Lee Hae In, która zadebiutuje w girlsbandzie. Wszyscy się rozpływali, jakie to ona ma dobre serce, kiedy ja pomyślałam o zupełnie czymś innym – to całkiem sprytne odstępować „miłosiernie” blask i sławę, kiedy i tak kona się z wyczerpania…

Prezes Core Contents Media Kim Kwang Soo powziął sobie na cel uczynić z T-ary grupę narodową, reprezentatywną, jak SNSD. Ich fanklub nie ma nawet oficjalnej nazwy, żeby T-ara mogły docierać do jak najszerszej widowni (co potem skutkuje takimi głupimi piosenkami jak Roly-Poly…). Występują w milionie reklam, co chwilę wypluwają kolejne repackaged’e repackaged’ów, oprócz dram i filmów (same horrory…) wiele z nich było stałymi gośćmi variety shows. T-ara nie omieszkują więc przy każdej nadarzającej się okazji narzekać, jak im źle, jak czują się zmęczone i jak bardzo chciałyby dostać wakacje. Odstąpienie przez Qri roli w dramie jest dla niej tylko pozbyciem się jednego z ciężarów.

Ten girlsband jest zwyczajnie przepracowany, skoro do byle jakiego singla tworzy się od razu cały mini-album, nieważne, że wypełniony samymi remiksami, bo skutkuje to co najmniej dodaniem paru sesji zdjęciowych do napiętego już grafika zajęć i głodzenia się, żeby dobrze wyglądać w oku kamery. W którymś z variety show sprawdzano stan zdrowia idoli i okazało się, że Jiyeon w wieku dziewiętnastu lat ma poważną wadę postawy, łysieje, a jej wiek biologiczny jest w późnej trzydziestce. Zdecydowanie maknae T-ary najgorzej wytrzymuje swoją pracę, a potem musi jeszcze wypuszczać oficjalne przeprosiny, kiedy w jakimś programie nie zwraca uwagi na to, co się dzieje lub występuje od niechcenia.

Podobno zawsze któraś członkini ma jakiś plan do wypełnienia, nawet jeśli się wydaje, że niektóre z nich w ogóle nic nie robią. Bo tak właściwie co zdeterminowało o sukcesie T-ary? Kilka dziewczyn pojawia się w telewizji, żeby nazwa grupy była wciąż na ustach widzów, kiedy Boram i Qri ani nie śpiewają, ani nawet w variety shows nie występują. Uważam, że T-ara są od początku źle skomponowaną grupą, a teraz próbuje się naprawiać błędy aktorstwem i innymi formami zarabiania pieniędzy. Boram przed debiutem miała solowy album, a teraz w Cry Cry nie śpiewa ANI JEDNEJ LINIJKI. Podejrzewam, że Qri jako „ta ładna” miała być twarzą grupy, najpopularniejszą członkinią, ale się nią nie stała, więc w tym przypadku nawet taka Hara z KARA jest bardziej użyteczna. Zostaje jej tylko grać drugoplanowe role księżniczek w dramach historycznych… Uważam, że T-ara są kompletnie pozbawione talentu muzycznego – może osobno coś potrafią, ale jako grupa fatalnie występują, co może jest powodem, dla którego do tej pory nie miały jeszcze własnego koncertu.

Jedyne, co zostaje, to odwołanie się do wrażeń estetycznych, dlatego T-ara opanowały cosplay do perfekcji, lepiej niż SNSD. Kotki w Bo Peep Bo Peep, Indianki w Yayaya, retro clubberki w Roly-Poly, zabójczynie w Cry Cry, zombie w Lovey-Dovey (zauważyliście, że wszystkie piosenki mają beznadziejne, nic nieznaczące tytuły?). Nie dość, że wypuszczają teledyski w kilku wersjach i przeraźliwie długie, to jeszcze pchają jakoś do przodu Co-Ed School (dziwie się, że wytwórnia nie zrezygnowała po ich debiutanckiej klapie). Speed – Lovey Dovey Plus i  Hwayoung/Hyoyoung? w występach to zdecydowanie zmęczenie materiału. Kim Kwang Soo jest geniuszem czy idiotą?

[Edit]: Dzień po napisaniu tego tekstu wychodzi news, że w lecie T-ara powracają z nowym albumem (miejmy nadzieję pełnym), nazwą fanklubu i pierwszym koncertem. Może moja krytyczna opinia trochę zelżeje, kiedy T-ara zachowają się wreszcie jak prawdziwe piosenkarki, chociaż tak sobie myślę, że jeśli koncert, to muszą być solowe występy… Qri i śpiewanie? Taka Hara niespodziewanie sobie poradziła na KARASIA…

1 komentarz dotyczący “Rant or Rave – T-ara

  1. Nie miałam pojęcia ,że za T-arą stoją takie nieszczęścia i że wykorzystuje się te biedne dziewczyny do cna. Osobiście uważam,że zawsze muzyka powinna być na pierwszym miejscu,a wizerunek gdzieś na dalszym. A muzyka T-ary to dno i ładne wersy,które razem tworzą zbiór nonsensu. Trochę oburza mnie to ,że każda taka grupa wraz z promocją nowego albumu musi wypuszczać oficjalne zdjęcia,zmieniać fryzury i przyjmować koncept zupełnie odmienny od poprzedniego. Ja wiem,że dzięki temu stale przyciągają uwagę,bo pokazują coś nowego i są interesujący,ale z perspektywy osoby,która lubi k-pop dla muzyki,a nie dla wyglądu wokalistów i pięknych teledysków jest to już trochę męczące. Bo ledwo zdążę się do czegoś przyzwyczaić to zaraz to jest zmieniane.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: