Fermentation Family

Brak komentarzy

Fermentation-Family-Poster-2Znane też jako: Fermented Family, Kimchi Family, Balhyo Gajok, 발효가족

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: obyczajowy, kulinarny

Ilość odcinków: 24 x 70 min.

Premiera: 2011-2012

Obsada: Song Il Gook, Park Jin Hee, Lee Min Young, Kim Young Hun, Choi Jae Sung, Jung Ae Ri, Kim Byung Chun, Lee Dae Gun, Kang Shil Il

.

Odnajdywanie siebie

Ki Ho Tae jest gangsterem, który może zdobyć najwyższą pozycję w gangu. Innym się to nie podoba, dlatego napadają na niego grupą, do czego pretekstem jest dłużnik, nad którym on się zlitował. Niespodziewanie ratuje go Lee Kang San, kucharka, z którą miał już wcześniej nieprzyjemne spotkanie w restauracji, w której ona pracuje. Ho Tae będąc na skraju omdlenia, mówi tylko, że jest głodny.

Nazajutrz budzi się na terenie rodzinnej restauracji Earth & Man, której właścicielem jest ojciec Kang San. To niezwykle miejsce poza Seulem, gdzie nie ma menu, a wszystkim gościom serwuje się kimchi dnia, które codziennie jest wybierane. Kang San nie jest jakoś przywiązana do restauracji w porównaniu do jej dobrodusznej i nieco ograniczonej umysłowo siostry Woo Joo, która może zaserwować za darmo posiłek każdemu potrzebującemu i zajmuje się każdym zgubionym dzieckiem.

W momencie kiedy Kang San wraca z powrotem do domu, znika jej ojciec. Było już tak parę razy, ale tym razem robi to bez słowa, przysyłając tylko potem co jakiś czas pudło składników, z których można zrobić jakieś kimchi. Kang San staje się więc głową domu i szefową Earth & Man, rezygnując z pracy w swojej starej restauracji, kiedy akurat dostała awans. Ho Tae również zostaje, nie mając się gdzie podziać i będąc poszukiwanym przez gangi. Ma poza tym wrażenie, że już kiedyś w Earth & Man był, a jedno zdjęcie, które tam odnajduje, sprawia, że postanawia odkryć swoją przeszłość, o której dawno zapomniał.

Fermentowanie

„Fermentation Family” to drama, która rozpoczęła razem z „Padam Padam” bieg telewizji jTBC w grudniu tamtego roku. Wygląda kompletnie nieatrakcyjnie dla widza przyzwyczajonego do komedii romantycznych i melodramatów, ale wręcz przeciwnie dla Koreańczyków, którzy wybrali ją jeszcze przed startem emisji na najbardziej wyczekiwaną dramę spośród wszystkich pojawiających się w nowych telewizji kablowych. Raczej starzy wyjadacze będą pamiętać dramy „Resurrection” i „The Devil” (obejrzałam pięć odcinków i dalej nie potrafię), zachwycając się nad ich fabułą i wykonaniem, a właśnie ta sama scenarzystka i reżyser stoją za „Fermentation Family”, które w porównaniu do tamtych ciężkich tytułów miało być „uroczym romansem”. Niedziwne, że rzeczywistość jest całkowicie inna, prawda?

Drama, której głównym tematem jest kimchi nie może być interesująca, ale zostałam mile zaskoczona, później niestety też rozczarowana. Można ją porównać do procesu fermentacji: na początku była całkiem niezła, chociaż niewciągająca – tak samo świeżo ukiszone jedzenie da się zjeść, ale nie smakuje ono najlepiej, bo trzeba jeszcze trochę poczekać. Potem nastąpił ten odpowiedni czas, kiedy uważałam „Fermentation Family” za dramą niemalże wybitną (ta drama powinna się skończyć na szesnastu odcinkach…). Zdołała ona osiągnąć to, czego od zawsze pragnęłam – będąc serialem obyczajowym, miała jakąś taką magię ukrytą w zwykłych codziennych problemach i relacjach, a oszałamiające jedzenie tylko to dekorowało. Niestety proces fermentacji przeistoczył się w zepsucie, bo w końcowych odcinkach straciłam wszelką radość z oglądania, ba!, jakby tego było mało, ciągnęłam „Fermentation Family” do końca na siłę.

Za wiele rzeczy zostało wrzuconych do garnka. Już od początku wątek gangsterski był dostatecznym udziwnieniem dla dramy obyczajowo-kulinarnej, ale później mimo wielu uroczo-romantycznych momentów pomiędzy Ho Tae, a Kang San, wdarł się melodramat spowodowany próbą odnalezienia rodziny przez głównego bohatera. Na koniec wyewoluowało to w jakiegoś kryminalnego potworka żywiącego się makjangiem, co było bardzo dychotomiczne razem ze stałym elementem radosnego gotowania. Powinnam sobie zapamiętać – każda seria, która ma od początku zapowiedziane więcej jak dwadzieścia odcinków i nie jest sageukiem, musi być makjangiem.

Aktorzy też mnie nie porwali. Od dawna chciałam zobaczyć w czymś sławnego Song Il Gooka, ale do historycznych tasiemców mnie nie ciągnęło, a Park Jin Hee zostawiła po sobie raczej przyjemne wrażenie w „The Woman Who Still Wants to Marry”. „Fermentation Family” było zwyczajnie niewymagającą dramą, czasem nawet miałam wrażenie, że starają się oni o wiele bardziej niż jest to potrzebne, co też nie daje lepszego efektu. Ogólnie sądzę, że „Fermentation Family” było niewymagającą dramą – typowa fabuła, prości bohaterowie, kulinarna uczta dla oka na zachętę. Skończyło się na tym, że pewnie szybko o tym tytule zapomnę. Nie jest wart uwagi.

Ocena:

Fabuła – 6/10

Kwestie techniczne – 6/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 6/10

Średnia – 6,25/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.