Są czy nie są idolami – oto jest pytanie. Po obejrzeniu dwóch odcinków drugiego sezonu „W Academy” z M.I.B jestem wręcz przerażona tym, co się z nimi tam dzieje. Lub ogólnie co koreańska telewizja wyczynia z ludźmi, którzy nie dość, że muszą się martwić o utrzymanie zdrowia, śpiąc po godzinę, dwie dziennie, to jeszcze piją na pokaz różne paskudztwa…

Co to w ogóle jest variety show? Idiotyczny pokaz wciąż tych samych umiejętności, który różni się tylko obsadą od innych. Widziałam już parę programów w życiu, w których bez żadnego motywu przewodniego kolejne zespoły urządzały po prostu „gry i zabawy”, ale jakoś wcześniej mi one nie przeszkadzały, ponieważ były pomocnym narzędziem do zapamiętywania imion członków. Dzięki nim zaczyna się krystalizować jakiś szerszy obraz ludzi, których normalnie widuje się tańczących w synchronie jako całość, masa. Dowiadujemy się, że ten ma poczucie humoru, a inny to kłoda. Zastanawiałam się kiedyś, ile z tych programów jest rozpisanych wcześniej w scenariuszu; czy może uczestnicy mają jakieś określone kwestie do wypowiedzenia? Takie coś może się zdarzyć, jeśli dane variety show ma za zadanie przybliżyć widzom nowy zespół.

M.I.B zadebiutowali w październiku zeszłego roku, teraz powracają z nowym singlem. Oczywiście nie istnieje inna technika promocji niż variety show, dlatego M.I.B po raz pierwszy w życiu zaliczają własny program, „W Academy Season 2”. Problem tkwi w tym, że ma on na celu wytrenowanie idoli na krajowe i międzynarodowe gwiazdy, a tak naprawdę bawi się w koncept lekcji w szkole, które niby mają być zabawne, ale wszystko się już kiedyś widziało… W pierwszym odcinku M.I.B zostali przedstawieni gwiazdom poprzedniego sezonu czyli… Boyfriend. To żałosne, kiedy czterem dorosłym mężczyznom stawia się za wzorzec grupę nastolatków, których żadnej piosenki nie zdołałam przesłuchać do końca… Co oni mogli im zademonstrować? Taniec w synchronie i na litość boską aegyo, które pasuje do takiego wytatuowanego 5zica, który odbył już służbę wojskową, jak pięść do nosa. Jakby tego było mało, ich „nauczycielka” była stereotypową męską fantazją w spódniczce i z wielkim dekoltem…

Kiedy pozbyto się słodkich potworków ze Starship, wcale nie było lepiej, ponieważ „W Academy” oryginalnością nie grzeszy. Postawiono za cel nauczyć M.I.B zachowywania się i reagowania w variety show, a pokazano ich prawdziwy wzrost, wagę i kazano jeść różne świństwa, uśmiechając się przy tym. Osobiście gdyby takie programy miałyby pomóc w sprzedaży mojej muzyki, nie wiem, czy nie postarałabym się o zmianę zawodu, ponieważ kpop ostatnio bardzo obniża swoje loty.

Moje pytanie brzmi, czy da się odnieść sukces bez tego całego idiotyzmu? Jest wiele przykładów na to, że tak, da się, ale są to artyści nie-mainstreamowi albo po prostu ci, którzy zaczynali dawno temu i już wyrobili sobie markę, więc czy debiutujący w erze przesycenia idolami M.I.B mają jakiekolwiek szanse? Musieliby przez długi czas konsekwentnie wypuszczać dobrą muzykę, a może się uda, chociaż i z tym jest problem.

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

2 komentarze

  1. ich piosenki są fajne nie robią niczego czego nie umieją a mianowicie nie silą na nisłychane choreografie czy tego typu zabiegi poporstu śpiewają i to im wystarczy

    Polubienie

  2. Variety show są fajne, jeśli sprawiają przyjemność zarówno odbiorcom jak i samym uczestniczącym. A z tego co napisałaś M.I.B. do tego przypadku niestety zaliczyć nie możemy. To trochę smutne, że chłopcy muszą promować się w taki sposób, bo myślę, że mają potencjał, którego chyba sama wytwórnia do końca nie potrafi wykorzystać.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s