The Front Line

thefrontlineZnane też jako: Battle of Highlands, Gojijeon, 고지전

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: wojenny

Reżyseria: Jang Hun

Premiera: 2011

Obsada: Shin Ha Kyun, Go Soo, Lee Je Hun, Ryu Seung Soo, Go Chang Seok, Ryu Seung Ryong, Kim Ok Bin, Lee David

.

Wojenny blockbuster, który nie miał prawa stać się klapą. Oficjalna koreańska kandydatura do oscarowej nominacji do nagrody za najlepszy film nieanglojęzyczny. Może nie najlepszy film, jaki ostatnimi czasy nakręcono, ale z pewnością był to mądry wybór – Akademia ma słabość do filmów o Holokauście, a Korea to może jedynie „zaoferować” swoją wojnę domową. Powstaje więc „The Front Line” – film oczywiście antywojenny, ukazujący absurdy wojny i przede wszystkim dużo lepszy niż się spodziewałam…

Film ten długo leżał sobie u mnie na dysku, ponieważ impulsywnie go ściągnęłam ze względu na rozgłos i wspaniałą obsadę, ale nie jestem fanką filmów wojennych, dlatego jakoś nie mogłam się przekonać. Uwielbiam oglądać filmy umiejscowione w starożytności lub średniowieczu, ponieważ oblężanie zamku za pomocą mieczy i łuków jest dla mnie ekscytujące. Nienawidzę natomiast historii o wojnach XX wieku, ponieważ takie filmy przesadzają z patosem, chyba że mówimy o już całkiem współczesnym konflikcie w Zatoce Perskiej – takie produkcje lubią skręcać w stronę politycznych thrillerów. „The Front Line” w dodatku jest koreańskie, ale o dziwo nie znajdzie się tu tyle sentymentu, ile można było się spodziewać. Oczywiście mamy wojenne sieroty, tęskne pieśni przy których wszystkim włącza się płacz i pełne bólu życzenie zakończenia wojny, ale ten film może funkcjonować jako całkiem niezła rozrywka.

Główni bohaterowie to żołnierze z oddziału „Aligatory”, który ciągle walczy z armią Korei Północnej o strategiczne wzgórze Aerok potrzebne do ustalenia linii demarkacyjnej. Jest rok 1953, od dwóch powtarza im się, że lada dzień wojna się skończy. Wzgórze przechodzi ciągle z rąk do rąk, a żołnierze nie widzą sensu w swoich działaniach, nie mogą jednak zignorować rozkazów sztabu dowódców. W styczniu przyjeżdża tam porucznik Kang Eun Pyo, który ma za zadanie wyśledzić szpiega w oddziale, ponieważ południowokoreańską pocztą zostały z tego miejsca wysłane listy od Koreańczyków z Północy do swoich rodzin. Na miejscu spotyka swojego kolegę z frontu Lee Soo Hyuka, który, jak mu się wydawało, zginął dwa lata temu na froncie, a teraz z przestraszonego szeregowego stał się porucznikiem nie mającym żadnych skrupułów.

Bezsens przedstawianej wojny podkreślona jest przez neutralność reżysera, ponieważ nie ma w tym filmie czarnych charakterów (pomimo złowieszczej charakteryzacji Ryu Seung Ryonga). Obie strony wymieniają się „prezentami” przy zajmowaniu wzgórza i sekretnego schronienia podziemnego, „Aligatory” noszą w zimie północnokoreańskie ubrania (oczywiście zdobyczne). Wydaje się, że wszystko im jedno i że są wyprani z emocji, bo kiedy w namiotach żartują sobie i się wygłupiają, na froncie zabijają każdego bez zastanawiania się, co jest szokiem dla Kang Eun Pyo.

Aktorsko jest wyśmienicie, bo nie można niczego innego spodziewać się po Shin Ha Kyunie, Ryu Seung Ryongu czy Lee Je Hunie… Dlatego wielu pewnie będzie się czepiać Go Soo w roli Lee Soo Hyuka, ponieważ zagrał trudną do ogarnięcia postać. Ja jednak zauważam, że aktor powoli wychodzi z ram tylko flower boya, bo od jakiś trzech lat wybiera bardzo zróżnicowane projekty i głównie filmy.

„The Front Line” w końcowej fazie filmu zaczęło mnie już trochę nużyć, ale niemniej sukcesem jest fakt, że miałam ochotę obejrzeć ten film do końca pomimo mojej niechęci do gatunku. Polecam go przede wszystkim ze względu brak irytującego przedawkowania symboli, sentymentów i patosu, a ostateczną zachętą może być fakt, że film ten wprost olśniewa wizualnie. Efekty specjalne i pirotechniczne na wypalonym na ziemi wzgórzu Aerok nie muszą się wstydzić przy amerykańskich blockbusterach.

Zdobyte nagrody

2011 Grand Bell Awards:

  • najlepszy film
  • najlepsze zdjęcia
  • najlepsze oświetlenie
  • najlepsza produkcja

2011 Critics’ Choice Awards:

  • najlepszy film
  • najlepsza reżyseria
  • najlepszy scenariusz
  • najlepszy nowy aktor – Lee Je Hun

2011 Blue Dragon Awards:

  • najlepsze zdjęcia
  • najlepsza produkcja artystyczna
  • nagroda popularności dla Go Soo

2011 Buil Film Awards:

  • najlepszy film
  • najlepszy aktor drugoplanowy – Go Chang Seok
  • najlepszy nowy aktor – Lee Je Hun
  • najlepsze kierownictwo artystyczne

2011 Korean Association of Film Critics Awards:

  • najlepszy film
  • najlepsza reżyseria
  • najlepszy scenariusz
  • najlepszy nowy aktor – Lee Je Hun

2011 Busan Film Critics Awards:

  • najlepsze zdjęcia

2012 Udine Far East Film Festival:

  • Audience Award

Reklamy