Znane też jako: Demon, Savage Demon, Yacha, A Yaksa, 야차

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: dramat historyczny

Ilość odcinków: 12 x 50 min.

Premiera: 2010-2011

Obsada: Jo Dong Hyuk, Jeon Hye Bin, Seo Do Young, Son Byung Ho, Seo Tae Hwa, Seo Young

.

Krew, piach i pot

Lee Baek Rok jest przyjacielem króla z dzieciństwa, a obecnie dowodzi tajnej jednostce zabójców Black Clouds, która poza prawem usuwa niewygodnych ludzi. Król nie ma stabilnej pozycji i wielu polityków próbuje zepchnąć go z tronu, z czego największym zagrożeniem zdaje się być wicepremier Kang Chi Soon, który ma znaczne wpływy w sądzie i policji. Nagle Baek Rok staje w obliczu tragedii, kiedy Black Clouds wpadają w pułapkę, a on jako jedyny przeżywa, ocknąwszy się na wybrzeżu japońskiej wyspy. Ratuje go młoda kobieta Miyo, której ojciec próbuje zapewnić byt rodzinie dzięki lokalnym walkom gladiatorskim. Kiedy on umiera, Baek Rok zostaje zmuszony samemu brać w nich udział, żeby uratować Miyo przed sprzedaniem psychopatycznemu właścicielowi dojo, ale wciąż planuje powrót na Półwysep Koreański i zemstę.

Okazuje się bowiem, że zasadzka na Black Clouds była sprawką jego młodszego brata Lee Baek Kyula, który wżenił się w rodzinę Kang Chi Soona, stając się tym wrogiem Baek Roka. Nie jest z nim biologicznie spokrewniony, ale stali się w młodości braćmi krwi i to dla niego między innymi Lee Baek Rok wszedł na drogę wojownika. Pojawia się jednak trzecia strona konfliktu między królem, a wicepremierem Kang Chi Soonem, kiedy w mieście pojawia się Jung Yeon, przyjaciółka z dzieciństwa i miłość obu mężczyzn – Baek Roka i Baek Kyula. Sama jest na ścieżce zemsty z powodu domniemanej śmierci jej ukochanego Lee Baek Roka, po której stał się członkiem tajnego oddziału, jednak tak naprawdę jej pobudki nie są zbyt jasne…

Tym razem będzie krócej, bo i za wiele nie da się napisać o dwunastoodcinkowym „Yaksha”. Łatwo można się domyślić, że sięgnęłam po tę dramę tylko i wyłącznie ze względu na emitującą ją telewizję kablową OCN, ponieważ wiadomo w takim przypadku, że twórcy będą starali się zrobić sageuk inny niż wszystkie te, które normalnie można obejrzeć. Trzeba jednak zaznaczyć, że „Yaksha” to dopiero początek seryjnej produkcji dram przez OCN poprzedzony tylko detektywistycznym sageukiem „Jung Yak Yong” i pierwszym sezonem „God’s Quiz”. Od razu mówię, że nie jest to fantastyczna produkcja. Z pewnością jest bardzo stylowa, ale jednocześnie wydała mi się pusta…

„Yaksha” raczej nie wzbudziło we mnie emocji, ponieważ żadna postać w tej dramie nie była na tyle rozwinięta, żebym traktowała ją jak realnego człowieka, a nie obraz na ekranie. W zdobyciu popularności z pewnością nie pomaga brak znanych aktorów. Chociaż może ujmę to tak – znam nazwiska Jo Dong Hyuka, Jeon Hye Bin i Seo Do Younga, ale nie są to aktorzy mający znaczącą ilość fanów.

Trudno „wejść” w „Yakshę”, ponieważ już od pierwszego odcinka widz zostaje rzucony na głęboką wodę. Konspiracje nigdy nie były moim ulubionym elementem sageuków, a mniej więcej z tego składały się w większości cztery pierwsze odcinki. Dodajmy do tego jeszcze błyskawiczne przedstawienie całej palety bohaterów o nieznanych mi twarzach, a trudno było mi się połapać, o co właściwie chodzi w tej dramie. Nie zmusiła mnie do skupienia się na dialogach, a początek oglądałam bezwiednie, będąc tylko pod wrażeniem naprawdę odważnych scen, wyraźnie inspirujących się amerykańskimi serialami. Był seks, była krew. A wszystko to podane w naprawdę przyziemnym, przygnębiającym stylu.

Rozbryzg prosto w twarz

Widziałam porównania „Yakshy” do „Gry o tron” czy „Spartakusa”, ale oznacza to mniej więcej tyle, że serial ten jest wyjątkowo brutalny jak na koreańską dramę, dlatego dostał ograniczenie „od 19 lat”. Zresztą wystarczy obejrzeć zwiastuny… „Yaksha” wygląda pięknie w tym całym swoim mroku, jednak myślę, że nie ma bardziej dobitnego przykładu na przerost formy nad treścią. Krew bryzgała zewsząd, z każdej rany i po kamerze strugami stworzonymi w CGI niczym w filmie „300”. Myślę, że to chyba jedyny cel tej dramy, ponieważ fabuła jest skąpa. Wszyscy chcą się mścić… Tylko ich powody są nieprzekonujące lub ich wcale nie poznajemy. Do tego nie mogłam pojąć jak wielce zakochany w Jung Yeon Lee Baek Kyul, który wcześniej był gotowy oddać za nią życie, nagle porzuca ukochaną dla kariery. Jego postać była w tej dramie bardzo ambitna i jeszcze bardziej chłodna, dlatego uważam, że nie zasłużył na jakiekolwiek wybaczenie.

Lee Baek Rok jak na głównego bohatera w ogóle nie był rozwinięty, a grający go Jo Dong Hyuk nie popisał się do tego. Jeśli mamy więc kiepsko rozpisane postacie lub takie, które w ogóle nie wzbudzają sympatii, to na czym się tu uwiesić emocjonalnie? „Yakshę” można podzielić na trzy części – pierwsze cztery odcinki konspiracji i jakiegokolwiek budowania fabuły, epizod gladiatorski w Japonii oraz powrót Baek Roka do Korei i konsekwencje początkowych knowań. Środek oglądałam z zapartym tchem. W końcu coś ten motyw walk na arenie w sobie ma, że ogląda się „Gladiatora” czy kolejne wersje „Spartakusa” nieskończoną ilość razy… Był to najoryginalniejszy element „Yakshy”, ponieważ w żadnym sageuku, jaki znam, akcja nie przenosi się do Japonii, a walki gladiatorskie widziałam tylko w „Warrior Baek Dong Soo”. Japonka Miyo jest najsympatyczniejszą postacią dramy, ale zarazem najbardziej tragiczną – kruchą kobietą o lwiej odwadze, która niestety zakochuje się w Lee Baek Roku mającym w sercu tylko starą miłość do Jung Yeon.

„Yaksha” to krótka drama, która może byłaby bardziej strawna, gdyby się ją połknęło na raz. Ja ciągnęłam ją bez entuzjazmu przez wiele miesięcy. Może w innym przypadku byłabym zachwycona niecodzienną stroną wizualną i wybaczyła wszystko, jak to mam w zwyczaju, łaknąc po prostu jakiejś odrobiny jakości w koreańskich produkcjach, tutaj jednak efektowne rozbryzgi krwi mieszane są z rzewnymi balladami, główny aktor nie zachwyca i wszystko wydaje się być takie zimne i brutalne… Nie jest to drama, którą bym poleciła.

Zdobyte nagrody

2011 Korea Drama Awards:

  • najlepszy aktor/aktorka w dramie telewizji kablowej – Jeon Hye Bin

Ocena:

Fabuła – 5/10

Kwestie techniczne – 9/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 5/10

Średnia – 6,5/10

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “Yaksha

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: