Golden Time

Znane też jako: Goldeun Taim, 골든타임

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: medyczny

Ilość odcinków: 23 x 70 min.

Premiera: 2012

Obsada: Lee Sun Gyun, Hwang Jung Eum, Lee Sung Min, Song Sun Mi, Kim Ki Bang, Ji Il Joo, Kim Sa Kwon, Uhm Hyo Seob, Hong Ji Min, Jung Seok Yong, Shin Dong Mi

.

Powód przemiany

Lee Min Woo (Lee Sun Gyun) jest pseudo-lekarzem w klinice medycyny orientalnej – ukończył szkołę medyczną, ale nigdy nie wybrał się na żadną specjalizację, a większość jego wiedzy pochodzi z amerykańskich seriali medycznych, do których robi koreańskie napisy. Jego najlepszy przyjaciel Bang Sun Woo (Park Jung Min) już od dłuższego czasu zdradza swoją dziewczynę Kang Jae In (Hwang Jung Eum) z inną kobietą, a Min Woo go kryje. Kiedy podwozi Jae In podczas jednych z tych wypadów Sun Woo do drugiej kobiety, stają się uczestnikami wielkiego karambolu. Ona też jest absolwentką szkoły medycznej, więc rusza na pomoc rannym, kiedy Min Woo woli w nic się nie mieszać i tylko dokumentuje wszystko, robiąc zdjęcia i jakieś notatki. Kiedy kłócą się o to, czy uratować pewną kobietę z dzieckiem, następuje eksplozja i Jae In zostaje ranna. W ten sposób oboje jadą z poszkodowanymi do pobliskiego szpitala w Busanie, gdzie specjalista od krytycznych przypadków na wydziale ratunkowym Choi In Hyuk (Lee Sung Min) robi na Min Woo piorunujące wrażenie.

Min Woo wraca do pracy wieczorem, gdzie tak naprawdę wysyła tylko ludzi na tomografię. Tej nocy przybywa jednak do szpitala dziewczynka w stanie krytycznym, a nie ma nikogo, kto mógłby jej pomóc. Sam spanikowany nie wie co zrobić, kiedy przestaje oddychać, więc zawozi ją do szpitala Haeundae do profesora Choi In Hyuka. Dziewczynka niestety umiera. To wydarzenie sprawia, że Min Woo postanawia zostać prawdziwym lekarzem i dlatego zgłasza się na stażystę na wydział Choi In Hyuka razem z Jae In, która ukrywa, że jest tak naprawdę wnuczką właściciela szpitala.

Zabawa formą

Od razu na wstępie chcę powiedzieć, że „Golden Time” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Oprócz dram z elementami fantasy można zaobserwować w tym roku wysyp medycznych, ponieważ takie z reguły pojawiały się w ilości jednej na rok. Pomijając miksy gatunkowe jak „Dr. Jin”, „Faith” i „The Horse Doctor”, „Brain” z Shin Ha Kyunem ożywiło gatunek medyczny na tyle, że jTBC wyskoczyło z „Syndrome”, tvN z „The 3rd Hospital”, a MBC z „Golden Time” właśnie. Naprawdę, nie spodziewałam się wiele… W końcu dramy medyczne nie są rodzajem seriali, w których można sobie pozwolić na kreatywność, chyba że robi się sitcom jak „Hoży doktorzy”.

Niemniej jednak twórcy „Golden Time” podeszli do sprawy z zupełnie nowej perspektywy. Z tego powodu niektórzy zaczynając oglądać tę dramę, mogą widzieć tylko niespójność. No bo jak to, elementy komediowe w szpitalnej historii? Pierwsze, co mnie w ogóle uderzyło, to fakt, że w roli głównego bohatera Lee Min Woo obsadzono Lee Sun Gyuna. Najpopularniejszym motywem dram medycznych jest pokazanie głównego bohatera jako geniusza, który jako jedyny może sobie poradzić z trudnymi operacjami lub wręcz odwrotnie – mamy parę stażystów, którzy podczas wspólnego monitorowania pacjentów zakochują się w sobie. Przynajmniej tak wyglądały wszystkie medyczne dramy, jakie do tej pory widziałam… A tutaj Lee Sun Gyun wydaje się za stary jak na stażystę, nie ma jakiegoś specjalnego talentu i nie tryska niekończącym się optymizmem oraz wiarą w siebie.

Uprzedzam, że również nie ma co liczyć na romans w „Golden Time”. Ta drama wyłamała się po prostu z koreańskiego schematu. Dodała okazyjnie humor (kiedy na przykład stażyści biegają dookoła jak w jakieś kreskówce, nie wiedząc co zrobić), nie stworzyła z bohaterów kartonowych odzwierciedleń zimnego drania lub uroczej altruistki, przede wszystkim nie była to kolejna historyjka o neurochirurgach, a także zawarła jedną z najlepszych ścieżek dźwiękowych w tym roku. Może nie najlepszą, ale zważywszy na połączenie gatunku „Golden Time” oraz takich wykonawców jak Verbal Jint czy 10cm, jest to zwyczajnie oryginalne. Słuchając takich utworów jak Sandglass, Deep In My Heart, Cold czy Father, z pewnością nie przyjdzie nam na myśl gorączkowa atmosfera oddziału ratunkowego czy litry krwi… Podoba mi się działanie wbrew konwencji. I z pewnością nie usłyszymy w tej dramie ballad o miłości!

Codzienne życie lekarza

„Golden Time” nie zaoferuje nam rozwiniętych postaci, ale nie jest to też typowa koreańska drama, która skupiałaby się na emocjach, ludziach i ich związkach, dlatego absolutnie mi to nie przeszkadzało. Producenci podobno rozważają produkcję drugiego sezonu lub w ogóle stworzenia z tego tytułu wielosezonowej franczyzy… Mają podstawy do takich planów, bo tak naprawdę nie było w „Golden Time” jakiejś jednej, głównej osi wokół której rozwijałaby się fabuła. Powiedziałabym, że drama ta przedstawiała po prostu normalne dni z życia szpitala, bez żadnych intryg i romansów. Nawet początek i koniec były tylko zarysowane, ponieważ dwadzieścia trzy odcinki tego serialu przedstawiają oczywiście czas stażu Lee Min Woo, ale wyraźnie jest pokazane, że nie ma żadnego zatrzymywania się i szpital zawsze pracuje tak samo.

Bohaterowie nie mieli zbyt wiele wolnego czasu, to też nie skupiano się na nich poza momentami kryzysowymi, kiedy któryś z pacjentów umarł. Mówiłam już, że „Golden Time” to realistyczna drama? W życiu nie widziałam koreańskiej dramy medycznej, w której byłoby tyle zgonów oraz popełnianych błędów, ale biorę to jako plus. W końcu w prawdziwym życiu wszystko rzadko się kończy szczęśliwie przy kilkuprocentowych szansach oraz nie każdy jest lekarzem-geniuszem. Za takiego można by uznać profesora Choi In Hyuka, który jako jedyny ma odwagę i zapał, bo oczywiście już nie można było się pozbyć stałego elementu skorumpowanych, leniwych lekarzy bez serca… Mimo to jestem pod wrażeniem występu Lee Sung Mina, który zachwycił mnie już na początku tego roku w „The King 2 Hearts”. Wreszcie wziął się za jakieś normalne role, a nie żałosne wytchnienia komediowe jak w „Brain” czy „Paście”.

Właściwie nie było tu postaci, która mnie denerwowała swoją bezużytecznością – może niektórzy lekarze byli zestresowani i niedoświadczeni, ale mimo wszystko bohaterowie w tej dramie byli profesjonalistami. Hwang Jung Eum miała być takim dodatkiem pozytywnej energii dla dosyć ciężkiego gatunku. Nie miałam o niej zbyt dobrego zdania po jej roli w „Can You Hear My Heart?”, ale w „Golden Time” jej Kang Jae In była zaskakująco „normalną” bohaterką. Uśmiechała się często, pracowała z zapałem, ale zarazem nie sprawiała wrażenia takiego popychadła, co chce dobrze.

Tak więc wszystko w tej dramie było „normalnie”. Raz krzyczano na naszych bohaterów, żeby potem ich chwalić, przez oddział przelewał się niekończący strumień pacjentów. Widząc nazwisko Lee Sun Gyuna, można liczyć tylko na dobry występ, Hwang Jung Eum pozytywnie mnie zaskoczyła. „Golden Time” to po prostu solidna drama skupiająca się nawet na kilkorgu pacjentach na odcinek, ale nie zgłębiając się za bardzo w ich problemy.

Zdobyte nagrody

2012 MBC Drama Awards:

  • PD Award dla Lee Sung Mina

2012 Korea Drama Awards:

  • Excellence dla Song Sun Mi

2012 K-Drama Star Awards:

  • Male Actor Award dla Lee Sung Mina

2012 Grimae Awards:

  • najlepszy aktor – Lee Sung Min

Ocena:

Fabuła – 7/10

Kwestie techniczne – 9/10

Aktorstwo – 9/10

Wartość rozrywki – 7/10

Średnia – 8/10

Reklamy