O tym, jak w dramach krótkie fryzury to dzielenie włosa na czworo

Krótka fryzura wyciąga na wierzch rysy twarzy, dlatego zawsze mi się wydawało, że mogą sobie na nią pozwolić ludzie o dużej pewności siebie, którzy, co najważniejsze, potrafią w dodatku wstać dziesięć minut wcześniej i ogarnąć swoje gniazdo na głowie (co w ogóle jest godną podziwu umiejętnością…).

Oczywiście, że aktorzy to w większości przypadków ludzie jedni na sto, wyselekcjonowani starannie na przesłuchaniach i ulicy dzięki paru dodatkowym prezentom od Boga w postaci urody czy innych walorów. Ładnemu we wszystkim ładnie. Zauważyłam jednak dziwną tendencję ohydnych fryzur na głowach aktorek w koreańskich dramach. Te same roztrzepane, rozjaśniane boby, które albo cię postarzają, albo sprawiają, że wyglądasz jak uczennica gimnazjum…

Wydaje się, że tak jak kręci się głównie komedie romantyczne lub sageuki, ta sama dwoistość wkradła się w wizerunek aktorek, które mają tradycyjne długie włosy, jak na kobiety przestało lub te koszmarne fryzury pozwalające w razie czego odrosnąć włosom w pół roku. Okej, trend jak trend. Ale za krótkimi fryzurami w dramach stoi „głębsza” filozofia… Dlatego chciałabym omówić ten absurdalny temat, wymyślając 5 powodów, dla których koreańskie aktorki ścinają włosy. Chociaż generalnie i tak wszystko sprowadza się do jednego… Więc może powinnam nazwać to pogrupowaniem na mniej i bardziej beznadziejne przypadki? Zacznijmy od czegoś pozytywnego.

1. Styl

Untitled 3

Zanim zacznę się znęcać nad wyborami stylistów (za niektóre zbrodnie na głowach aktorek powinna być kara…), nie lepiej rozpocząć od wyjątków potwierdzających regułę? Tylko dwie kobiety poradziły sobie moim zdaniem absolutnie fantastycznie z krótkim cięciem i są to Kim Hye Soo (Style, którego nie widziałam) oraz Jang Seo Hee (Obstetrics and Gynecology Doctors). Tyle że te wyjątki są nimi chyba pod każdym względem – nie mają na głowie boba ani hełmu, są starsze, ale nie wyglądają na ahjummy, za ich fryzurami nie stoi żaden głupi powód, który musiał zostać wywleczony… Aż nie chce mi się wierzyć. Fryzura zrobiona dla stylu, która w dodatku się udała. Dwukrotnie.

2. Gender bender

Myślę, że nie tak łatwo zobaczyć w koreańskich dramach aż tak krótkie fryzury jak w powyższych przypadkach, ponieważ można pomylić płeć postaci. W końcu Korea to ojczyzna ślicznych chłopców… Jeżeli ten efekt ma być zamierzony, to mamy do czynienia z gender bender, które jest popularne, ale wbrew pozorom nie występuje tak często w dramach, bo znajdzie się wiele przykładów na to, jak niską oglądalność mają koreańskie seriale młodzieżowe.

Untitled 2

Park Shin Hye (You’re Beautiful), Sulli (To The Beautiful You) i Go Eun Ah (The Ultimate Kpop Survival) może nie mają tak krótkich fryzur jak Kim Hye Soo i Jang Seo Hee, ale ich dzieła na głowie to cięcie na flower boya, a nie pixie cut. Dziewczyny łączy fakt, że każda zagrała w swojej dramie bohaterkę udającą chłopaka i próbującą się w jakimś celu wmieszać w męską grupę. Oczywiście widząc te twarze, za nic nie pomyślimy o nich jak o chłopcach, ale włosy zdają się w tym momencie nabierać umownego sensu. Nie warto narzekać, że aktorki nie wypadają wiarygodnie. Pomyślałam sobie, że gdyby naprawdę wyglądały na płeć przeciwną (jak Ella Chen w tajwańskim Hanazakarino Kimitachihe), paradoksalnie nie byłoby zabawy.

Zauważyłam również jeszcze jedną dziwną rzecz… Z reguły bohaterki, które z jakiś powodów muszą udawać chłopaków, są bardziej dziewczęce niż te naturalne chłopczyce. Nie powinny się bardziej starać w swoim kamuflażu? Dlatego przechodzimy właśnie do tomboyów, które osobno wydzieliłam. Yoon Eun Hye (Coffee Prince) jest pewnie jednym z pierwszych nazwisk, jakie mogą przyjść do głowy, słysząc „gender bender„, ale będąc szczegółowym, należy zaznaczyć, że jej postać Go Eun Chan udawała chłopaka, ale nie przeszła po drodze żadnej metamorfozy.

3. Bycie tomboyem

Untitled 1

Goo Hye Sun (The Musical, Take Care of Us, Captain) i Jo Yoon Hee (You Who Rolled In Unexpectedly) nie będą już należeć do gender bender, gdyż grane przez nie postacie są dziewczynami, będące za dziewczyny uważane. Ich krótkie włosy zdają się natomiast dobitniej podkreślać charaktery ich bohaterek, jakby sama gra aktorska nie mogła już wystarczyć. Z resztą to chyba jedno z nadrzędnych praw świata dram – jeżeli bohaterka ciężko pracuje, bo jest biedna, los ją skrzywdził i musi być samodzielna lub jest specjalistką w swoim zawodzie tyle że samotną i nieatrakcyjną, to MUSI mieć krótkie włosy. Maksymalnie do ramion.

4. Przełom w życiu

Untitled 3

Czasami jednak dopiero w trakcie dramy następuje przełom, który sprawia, że bohaterka ścina włosy w dramatycznym geście, aby pokazać światu, jaka jest biedna, ale od teraz ciężko pracująca. Ten opis może charakteryzować Choi Jung Won (Stars Falling From The Sky), której w tym kluczowym momencie dano kwestię „Nie jesteś już dłużej kobietą. Jesteś… tylko matką„. Chciałam jednak dać dwa przykłady na to, że krótkie włosy wcale nie muszą się kojarzyć z ciężko pracującymi na kilka zmian i niemającymi na nic czasu kobietami a’la Choi Kang Hee w Level 7 Civil Servant. Eunji z A Pink ścina w Answer 1997 włosy za karę, aby potem się dowiedzieć, że jej najlepsza przyjaciółka grana przez Shin So Yul przychodzi do szkoły z bliźniaczej fryzurze, żeby nie czuła się samotna. Park Shi Yeon (Nice Guy) zmienia fryzurę w połowie dramy po śmierci męża, kiedy staje się dyrektorką firmy. W tych dwóch przypadkach daleko jest do wszędobylskich w dramach, pracowitych Candy.

5. Po prostu zmiana

Nawet jeżeli rola tego nie wymaga, często słyszy się, że aktorka ścięła włosy, aby przedstawić nowy, świeższy wizerunek. Tylko dlaczego wszystkie wyglądają tak samo? Właściwie tylko Yoon Jin Seo (Twelve Men in a Year) zaskoczyła mnie w jakimkolwiek sensie.

Untitled 12

Jeśli spojrzymy na to zestawienie, to Gong Hyo Jin (The Greatest Love), Lee Min Jung (Big) i Park Min Young (Man of Honor) prezentują bardzo podobny do siebie styl uczesania – ten, którego nienawidzę najbardziej… Jak dla mnie bob i trwała to naprawdę zła kombinacja, ale Koreanki najwyraźniej nie mogą zostawić swoich prostych włosów w spokoju.

Interesujące może być to, że nawet jeśli zmianę na głowie agencja tłumaczy po prostu chęcią zmienienia czegoś, to potem i tak aktorce trafia się specyficzna rola – (oczywiście) ciężko pracującej dziewczyny, a już najlepiej by było, żeby miała konkretny zawód. Dlatego w powyższym przykładzie znajdziecie nauczycielkę, lekarkę, pielęgniarkę, policjantkę, panią prokurator…

Tak ogólnie pewnie się czepiam, ponieważ gdyby wszystkie aktorki wyglądały tak samo w długich włosach, pewnie byłby ten sam efekt. Niepotrzebnie tylko dorabia się do fryzur ideologię, która udaje głębszą kreację postaci. Kto powiedział, że chłopczyca musi koniecznie mieć garnek na głowie? Dla mnie logiczne jest to, że im krótsza fryzura, tym dłużej trzeba ją ogarniać przed lustrem, kiedy nie można po prostu związać od niechcenia włosów… Koniec końców mam tylko nadzieję, że moda na fryzurę a’la Lee Min Jung minie i już nigdy nie zobaczę tego farbowano-kręconego paskudztwa na oczy. A dla was na zakończenie 3 najgorsze wizerunki koreańskich aktorek:

Untitled 1

wild-romance-lee-si-young

FullHouse2_3-00062

Reklamy