recenzje dram SBS

The Great Seer

Great SeerZnane też jako: The Great Geomancer, Daepoongsoo, 대풍수

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: dramat historyczny

Ilość odcinków: 35 x 70 min.

Premiera: 2012-2013

Obsada: Ji Sung, Ji Jin Hee, Song Chang Ui, Kim So Yeon, Lee Yoon Ji, Jo Min Ki, Oh Hyun Kyung, Lee Seung Yeon, Lee Moon Shik, Ahn Gil Kang, Ryu Tae Jun, Bae Min Hee, Lee Min Ho, Choi Tae Jun

.

Schyłek dynastii

Święta ziemia Ja Mi Won jest najbardziej pożądanym obiektem, ponieważ mówi się, że pomoże prosperować rodzinie królewskiej. Seowoongwang, biuro astronomii i wróżbiarstwa wysyła wieszcza Dong Ryuna, aby odnalazł Ja Mi Won. Podczas swojej podróży doznaje wizji, w której mały mnich każe mu poczekać, ponieważ Ja Mi Won jest przeznaczone człowiekowi, który będzie królem za pięćdziesiąt lat. Dong Ryun wraca więc z pustymi rękami i zostaje poddany torturom, żeby zdradził lokalizację Ja Mi Won.

Dziesięć lat później, rządy króla Gongmina. Ja Mi Won nadal jest poszukiwane. Szamanka Soo Ryun Gae z Seowoongwang pragnie dzięki niemu sprawić, aby jej kochanek, generał Lee In Im, stał się władcą kraju oczywiście z korzyścią dla niej. On polega na planach Soo Ryun Gae, chociaż w sercu ma księżniczkę Young Ji, która była zakochana w Dong Ryunie. Król Gongmin każe Young Ji skłonić Dong Ryuna, którego trzymano przez dekadę w zamknięciu, do wyjawienia Ja Mi Won. Uciekają razem królewskiej świcie podczas wymuszonej misji, ale trafiają w ręce rozbójników, którym przewodzi Lee Sung Gye. Kiedy zostają ponownie pojmani i sprowadzeni do pałacu, Young Ji zostaje zmuszona do ślubu z Lee In Imem. Okazuje się jednak, że jest w ciąży z dzieckiem Dong Ryuna, kiedy Soo Ryun Gae nosi dziecko Lee In Ima. Chłopcy rodzą się tego samego dnia. Dong Ryun ucieka z synem Ji Sangiem, kiedy Young Ji adoptuje Lee Jung Geuna, gdyż posiadanie dziecka przez kapłankę jest zbrodnią. Kiedy Ji Sang jest już nastoletni, Soo Ryun Gae odnajduje Dong Ryuna i zabija go. Przed śmiercią ojciec daje mu pierścień Young Ji, mówiąc, żeby szukał swojej matki w królewskim pałacu.

Lata później Ji Sang jest adoptowanym synem drobnego złodziejaszka, który oczarowuje dziewczęta wróżbami i czytaniem z dłoni. Kradnie ojcu pieniądze i dzięki paru fortelom udaje mu się wejść do biura geografii i astronomii pod fałszywą tożsamością. Young Ji pracuje tam jako profesor, ale Ji Sang nie wie jeszcze, że jest jego matką. Uczy się tam również Lee Jung Geun, który staje się zazdrosny o swobodną relację Ji Sanga z Yoon Hae In, w której się skrycie podkochuje od dzieciństwa. Ji Sang staje się dla niego rywalem, a wkrótce śmiertelnym wrogiem, kiedy obaj dowiadują się wreszcie o ich prawdziwych matkach. Ji Sang i Hae In wyruszają w podróż z mnichem Moo Hakiem, kiedy Lee Jung Geun wyjeżdża do Chin, zostając wojownikiem godnym swojego ojca Lee In Ima. Jest jeszcze pierwsza miłość Ji Sanga, Ban Ya. Zostaje odkryta za młodu przez mnicha Shin Dona, który stwierdza, że ma królewską twarz, dlatego wyrzeka się wszystkiego i postanawia zostać kochanką Gongmina, żeby urodzić następnego króla. Ji Sang natomiast spotyka na swojej drodze Lee Sung Gye, który jest teraz generałem oraz bohaterem wojennym i postanawia uczynić z niego króla.

Przebrzmienie

Jestem już wykończona samym streszczeniem fabuły, która dzieje się na przestrzeni kilkunastu, kilkudziesięciu lat zanim dojdziemy do sedna czyli przewrotu politycznego Lee Sung Gye. Może dlatego im dalej, tym bardziej wszystko upraszczałam. Nie robi to jednak żadnej różnicy niż jak gdybym miała być bardziej sumienna, ponieważ szczerze nie polecam „The Great Seer”. Długo robiłam dobrą minę do złej gry ze względu na swoich ulubionych aktorów, ale potem chciałam już tylko jak najszybciej skończyć tę dramę, napisać jej recenzję i zapomnieć o niej.

Pozwólcie mi na chwilę cofnąć się o cztery miesiące. „The Great Seer” zyskało status produkcji specjalnej, najważniejszej dla SBSu z całego roku, bo zainwestowano w nią około dwadzieścia milionów dolarów. Dodajmy do tego naprawdę gwiazdorską obsadę oraz epicki temat obalenia dynastii Goryeo przez Lee Sung Gye, który zapoczątkował  dynastię Joseon, a spodziewałam się, że oto przed nami główny pretendent do końcoworocznych nagród SBSu, a Ji Jin Hee być może zdobędzie nawet Daesanga, bo nie jest już młody, a ja nie widziałam wtedy jeszcze „The Chaser” z Son Hyun Joo.

Z biegiem czasu okazało się, że „The Great Seer” nie podniosło się już ze słabych wyników oglądalności, jakie osiągnęło w pierwszych odcinkach. Najpierw uznawałam to po prostu za pech – „The Great Seer” miało premierę, kiedy hitowe „Nice Guy” było już w połowie swojej emisji, więc trudno by było skłonić fanów tej dramy do nagłego przełączenia kanału. Wyczekiwałam z niecierpliwością, kiedy „The Great Seer” się odbije, ale nie stało się to nawet po zakończeniu „Nice Guy”. Trudno, stało się. Zawsze można było jednak nakręcić dobry serial, który odbiłby sobie na sprzedaży np. dvd, ale ewidentnie było widać, że twórcy stracili całą motywację i kręcili „The Great Seer” od niechcenia, tylko żeby jakoś dotrzeć do końca. Pewnie gdyby to było możliwe, większość dram zrezygnowałaby z produkcji w połowie, jeśli spotkałaby się tylko z chłodnym przyjęciem. Nikt przecież nie lubi topić forsy.

Untitled 2Totalne niedbalstwo pod koniec dramy, mój własny screenshot

Nieodrobione zadanie

Nie jest to pierwszy raz, kiedy SBSowi nie udaje się z sageukiem. Jakoś tak po prostu nie pasują mi one do komercyjnego profilu stacji… Mam jednak wrażenie, że SBS kompletnie nie uczy się na swoich błędach. Nie emituje tylu sageuków, co KBS i MBC – od jednego do dwóch rocznie – ale i tak przy takiej ilości pamięta się głównie porażki, a nie sukcesy.

2007-2008 to „The King and I”, „Iljimae” i „The Painter of the Wind” – dramy popularne, chwalone lub jedno i drugie. W 2009 SBS wzięło się za kosztowną superprodukcję, którą mogłabym porównać do „The Great Seer” – „Ja Myung Go” z Jung Ryeo Won. Podobieństw znajdzie się o wiele więcej, ponieważ tamtą dramę zabiło głównie to, że część z dziecięcymi aktorami trwała podobno całe dwanaście odcinków i wiele widzów zdążyło się po prostu znudzić. W recenzowanym tytule popełniono dokładnie ten sam błąd, chociaż trzeba było czekać tylko osiem odcinków na pojawienie się Ji Sunga i reszty. Nie wiem czego producenci się spodziewają – prawda jest taka, że dramy ogląda się najczęściej dla aktorów, a nie dla fabuły, dlatego trzeba mocno zacząć, żeby przyciągnąć uwagę widzów, a potem jakoś dotrwać do końca. „Ja Myung Go” skrócono z pięćdziesięciu odcinków do trzydziestu dziewięciu, „The Great Seer” tylko o jeden, który wypadł w trakcie wyborów prezydenckich.

W 2010 mieliśmy „Jejoongwon”, które również nie miało dobrej oglądalności, ale przynajmniej producenci i aktorzy robili dalej swoje, co sprawiło, że w internecie można się spotkać praktycznie z samymi pochwałami na temat tej dramy. 2011 przyniósł dwa hity – „Warrior Baek Dong Soo” oraz „Tree With Deep Roots”. Dramy te nie olśniewały wizualnie, ale przynajmniej miały swój klimat, którego „The Great Seer” zdecydowanie brakowało jako dramie politycznej. Gdyby tylko to było skupione bardziej na sztukach walki lub jakimś wątku kryminalnym… A tak mamy biografie postaci historycznych, które wiadomo jak skończą i tylko gdzieś pomiędzy sterują nimi do wiadomego celu postacie fikcyjne. Koniec końców zrobiło się zwyczajnie nudno, bo „The Great Seer” było dokładnie jednym z tych sageuków, jakie sobie przez większość czasu wyobrażałam zanim nie przełamałam się i zaczęłam je naprawdę oglądać, a potem nawet polubić. Grupa bohaterów wiecznie siedzi i konspiruje…

2012 był fatalnym rokiem dla SBSu również ze względu na „Faith”, które utopiło tonę pieniędzy w niepotrzebnych efektach specjalnych i gażach aktorów, a raczej gwiazdek. Przez chwilę zastanawiałam się nawet, czy „The Great Seer” nie podzieliło tego samego losu, patrząc na gwiazdorską obsadę Ji Sunga, Ji Jin Hee, Song Chang Ui, Kim So Yeon i Lee Yoon Ji, ale naprawdę ich lubię, dlatego wolę sobie wyobrażać, że są prawdziwymi aktorami nieżądającymi niebotycznych cen za swój występ. Nie wiem jak jest naprawdę. To, co jest pewne, to fakt, że „The Great Seer” miało wielkie ambicje, ale drama ta pewnie zostanie natychmiastowo zapomniana. Nie mam pojęcia jak miałaby wyglądać recepta na sukces przy tworzeniu sageuku z SBSu.

Niekonsekwentni bohaterowie

Fabuła „The Great Seer” stała się jednym wielkim bałaganem, szczególnie w ostatniej części dramy. Sądząc po tytule, można się było spodziewać odrobinę elementów nadnaturalnych, ale „magiczny” aspekt „The Great Seer” ograniczył się do znajomości feng shui i geografii. Powinnam zacząć od tego, że szukanie jakiegoś głupiego kawałka ziemi o nieprawdopodobnych właściwościach lub wielkie potyczki o to, gdzie wykopać czyj grób, wydały mi się po prostu niedorzeczne, chociaż kto wie, w co tam ludzie wierzyli w XIV wieku… Trudno określić gatunek „The Great Seer” poza tym, iż jest to drama historyczna. Nie ma w niej zbyt wiele scen akcji. Cudownie nakręcony wstęp pokazujący przygotowania do wojny został wykorzystany dużo później, ale po pierwsze nie doszło do bitwy z powodu ulewnego deszczu, a po drugie kontrast między kiedyś nakręconymi scenami, a obecnymi wydał mi się zbyt żałosny.

„The Great Seer” biorąc się po prostu za zbyt obszerny, ambitny temat, pozbyło się wszelkich bardziej przyziemnych elementów, które mogłyby przyciągnąć widzów. Romans w tej dramie leży i kwiczy. Wszystko rozwijało się w pewnym tempie, kiedy Ji Sang miał Ban Yę, a Jung Geun – Hae In, jednak wystarczyła jedna podróż Ji Sanga z Hae In do wioski kobiet ogarniętej klątwą pożądania (WTF?!), a nagle byli już parą. Za dużo było w tej dramie przeskoków czasowych i kiedy Ji Sang skupiał się głównie na misji zrobienia z Lee Sung Gye króla, sam Lee Sung Gye nie wydawał się być nawet głównym bohaterem, kiedy o niego tu we wszystkim chodziło… Niespodziewanie wielką rolę otrzymał Song Chang Ui jako arcywróg Ji Sanga, Lee Jung Geun. Trudno było z nim jednak sympatyzować, kiedy jego życiową misją było zniszczenie Ji Sanga i wetknięcie mu noża w plecy przy każdej możliwej okazji… Potem starano się go trochę uczłowieczyć, dorzucono nieprawdopodobny romans z Ban Yą, która tak na dobrą sprawę powinna już zniknąć, skoro była tylko matką zmarłego w młodym wieku króla.

Ach, jedyny powód dla którego dociągnęłam „The Great Seer” do końca to była możliwość wpatrywania się godzinami w Ji Sunga… Nie wiem czy moja recenzja w ogóle jest dobra, bo był to zwyczajnie nieprzerwany potok myśli, a ja już nie mam najmniejszej ochoty rozmyślać o „The Great Seer”. Podsumowując, jest to dramat historyczny, który znudzi przeciętnego fana dram i stanie się pośmiewiskiem dla koneserów sageuków.

Zdobyte nagrody

2012 SBS Drama Awards:

  • Special Award dla Lee Jin

Ocena:

Fabuła – 5/10

Kwestie techniczne – 5/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 3/10

Średnia – 5,25/10

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “The Great Seer

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: