recenzje dram SBS

Love Story in Harvard

Love Story in HarvardZnane też jako: Leobeuseutori in Habeodeu, 러브스토리 인 하버드

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: romans

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2004-2005

Obsada: Kim Rae Won, Kim Tae Hee, Lee Jung Jin, Kim Min, Jung Sol Hee

.

Szkolne zauroczenie

Kim Hyun Woo i Hong Jung Min to dwaj Koreańczycy na pierwszym roku prawa na Harvardzie, którzy rywalizują ze sobą o miano najlepszego studenta, a także walczą przeciw stereotypom rasowym. Hyun Woo zaczyna spotykać przypadkowo w różnych miejscach piękną Lee Soo In, ale okoliczności skłaniają go do myślenia, iż jest ona jakąś dziewczyną do towarzystwa. Soo In nie wyprowadza go z błędu, trochę się z nim bocząc, ponieważ rzeczywiście potrzebuje pieniędzy, ale tak naprawdę jest biedną studentką drugiego roku medycyny na Harvardzie. Obaj Hyun Woo i Jung Min zakochują się w niej niemal od pierwszego wrażenia, jednak Soo In wybiera Hyun Woo. Stają się szczęśliwą campusową parą, ale ona dostaję propozycję wyjechania z misją humanitarną do krajów Trzeciego Świata, co zawsze było jej marzeniem. Teoretycznie w spontanicznej rozmowie Hyun Woo pozwala jej wyjechać, ale Soo In pewnego dnia po prostu znika. On nie może jej tego wybaczyć.

Po ukończeniu studiów Hyun Woo wraca do Korei, gdzie zakłada własną kancelarię, zajmując się tylko sprawami, w które szczerze wierzy. Przejmuje po koledze sprawę dotyczącą wielkiej firmy chemicznej, ale okazuje się, że jego przeciwnikiem zostaje Jung Min, który specjalnie wrócił ze Stanów. Do Korei wraca także Soo In dla przeprowadzenia pewnych badań. Nie chce zaczynać z Hyun Woo od nowa, ponieważ będzie za niedługo wyjeżdżać, dlatego mimo że nadal żywią do siebie uczucia, nie potrafią sobie wybaczyć i wrócić do siebie. Kiedy to wreszcie się staje, Soo In musi wrócić, ale mdleje na lotnisku. Kłamie Hyun Woo, że symulowała, bo nie chciała się z nim rozstać, ale okazuje się, że jest chora na białaczkę.

Wyznaczniki romansu

„Love Story in Harvard” jest stare i absolutnie przewidywalne, ale pod wpływem impulsu sięgnęłam po tę dramę, bo lubię Kim Tae Hee, a poza tym byłaby to miła odmiana po tym, jak w ostatnim czasie oglądam głównie dramy historyczne i medyczne. Mając za sobą doświadczenie z „Lovers in Paris”, wiedziałam, że wkrótce będę na „Love Story in Harvard” psioczyć ze względu na przestarzały model dramy i stereotypy, ale powiedzmy, że było warto to obejrzeć dla pierwszych kilku odcinków.

Całkowicie rozumiem te wszystkie nagrody popularności dla Kim Rae Wona i Kim Tae Hee. Drama miała dobrą oglądalność, ale przede wszystkim zawdzięczają je swojej chemii, która pozwoliłaby uwierzyć, że naprawdę są parą. „Love Story in Harvard” dociągnęłam do końca z powodu mnóstwa intymnych scen pomiędzy parą głównych bohaterów, którzy wyjątkowo lubili się całować i przytulać. Ile razy w końcu byliście sfrustrowani puryzmem koreańskich dram, które jednocześnie są przecież romantycznymi bajkami, więc wypadałoby pokazać coś więcej niż jeden sztywny „pocałunek” na koniec? „Love Story in Harvard” zdecydowanie wyróżnia się pod tym względem od innych dram ze swojego okresu oraz nie popada w końcówce w płaczliwy melodramat. Poza tym połączenie oldskulu z egzotyką zdjęć na Zachodzie dało ciekawy efekt…

Niestety drama ta pokazała mi wreszcie, dlaczego Kim Tae Hee jest powszechnie krytykowana za bycie ładną twarzą bez umiejętności aktorskich. Uważam, że obecnie wyrobiła się już, ale w tej dramie jej gra sprawiła, że na początku nie wiedziałam w ogóle jak odebrać postać Lee Soo In. Kim Tae Hee miała tylko dwie miny – normalną i uśmiech – dlatego kiedy nie robiła nic poza uśmiechaniem się w dziwnych chwilach, będąc z Hyun Woo lub Jung Minem, podejrzewałam, że może prowadzi z nimi jakąś gierkę… Ale nie, potem okazało się, że szczerze zakochała się w Hyun Woo. Nie zauważyłam, kiedy to nastąpiło, ale niemniej byli świetną parą w harvardzkich dekoracjach. Z pewnością nie byli odrealnionymi bohaterami z typowych koreańskich dram, których łączy wielka platoniczna miłość jakby byli jakimiś postaciami mitycznymi.

Jednak „Love Story in Harvard” jest wyjątkowo cienkie w fabule. Scenarzysta Choi Wan Kyu specjalizuje się raczej w sageukach i epickich dramach, dlatego tutaj – w romansie – próbował ambitnie dołączyć do fabuły rozprawy sądowe oraz inne konflikty prawnicze, co tylko wprowadziło do dramy pewną dychotomię, kiedy nie można było połączyć z tym romansu. Bohaterowie wydawali się wręcz nieprofesjonalni, kiedy ich uczucia przysłaniały im pracę i studia.

Jeszcze bardziej nieprofesjonalne były próby wyrecytowania przez aktorów angielskiego tekstu. Kim Rae Won i Kim Tae Hee radzili sobie całkiem nieźle z krótkimi kwestiami, ale dyskusje na wykładach wołały o pomstę do nieba, kiedy za nic nie można było zrozumieć Lee Jung Jina, którego bohater teoretycznie wychowywał się w USA. Zastanawiam się jak amerykańscy statyści potrafili zachować powagę… Odcinki dziejące się w Harvardzie z pewnością są jedną z najlepszych rzeczy w tej dramie, ponieważ naprawdę udało się uchwycić studenckiego ducha, ale zwyczajnie można było popracować nad wymową aktorów, bo było to naprawdę żałosne.

No i dlaczego główna bohaterka musiała zachorować na białaczkę? Tak nagle, ni z gruszki ni z pietruszki… Odcinek lub dwa po powrocie do Korei zastanawiałam się, czym niby wypełnią resztę dramy, kiedy nieporozumienia zostały wyjaśnione, a Hyun Woo i Soo In wrócili do siebie, no i masz… Na szczęście motyw choroby zrobił się już przestarzały i raczej nie znajdziemy go we współczesnych dramach, co czyni z „Love Story in Harvard” jeden wielki oldskul. Wstrzymuję się od polecenia tej dramy.

Zdobyte nagrody

2004 SBS Drama Awards:

  • nagroda popularności dla Kim Rae Wona
  • nagroda popularności dla Kim Tae Hee
  • Top 10 Stars – Kim Rae Won
  • Top 10 Stars – Kim Tae Hee

41st Baeksang Arts Awards:

  • nagroda popularności dla Kim Rae Wona
  • nagroda popularności dla Kim Tae Hee

Ocena:

Fabuła – 5/10

Kwestie techniczne – 6/10

Aktorstwo – 5/10

Wartość rozrywki – 5/10

Średnia – 5,25/10

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “Love Story in Harvard

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: