A Werewolf Boy

A Werewolf BoyZnane też jako: Wolf Boy, Neukdaesonyeon, 늑대소년

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: dramat, romans, fantasy

Reżyseria: Jo Sung Hee

Premiera: 2012

Obsada: Song Joong Ki, Park Bo Young, Yoo Yeon Seok, Jang Young Nam, Kim Hyang Ki

.

Romantyczny film o wilkołaku… Nie brzmi to oryginalnie, szczególnie kiedy jesteśmy w erze „Zmierzchu”, a takie właśnie miałam odczucie, kiedy zobaczyłam pierwsze materiały promocyjne. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu (a ostatnimi czasy nie doświadczam ich zbyt wiele…) „A Werewolf Boy” okazało się być bardzo dobrym filmem. Niby jest melodramatyczny i nastawiony przede wszystkim na fanki Song Joong Ki, ale mimo wszystko posiada jakość, która przekracza normę przeznaczoną dla typowych komercyjnych hitów.

Lata 60. Chorowita Soon Yi przeprowadza się wraz z matką i młodszą siostrą Soon Ja do małego miasteczka na wsi dla poprawy zdrowia. Dom kupuje im bogaty i strasznie arogancki Ji Tae, który postanowił, że poślubi Soon Yi. Wkrótce kobiety odkrywają, że nie są w nim same… Kolejnym mieszkańcem okazuje się być zdziczały chłopiec, którego nazywają Chul Soo. Proces wysłania go do sierocińca staje się skomplikowany, dlatego pozwalają mu zamieszkać ze sobą na jakiś czas. Soon Yi zaczyna go nawet uczyć bycia człowiekiem, a Chul Soo naturalnie się do niej przywiązuje. Nie wiedzą jednak, że tak naprawdę jest wilkołakiem i dopiero obsesyjny Ji Tae postanawia coś zrobić, żeby zabić „potwora”.

Wilkołaki tak jak wampiry nie są tak popularne w Korei, która ma własnego, oryginalnego stwora w popkulturze – gumiho. Ostatnio jednak nastąpiła pewna taka westernizacja i po dwóch sezonach dramy „Vampire Prosecutor” przyszedł też czas na pierwszy koreański film o wilkołaku. Spodziewałam się kiczowatego melodramatu dla nastolatek, ale zostałam całkowicie zaskoczona przede wszystkim przez Song Joong Ki. Uważam, że jest dobrym aktorem, ale nie szaleję na jego punkcie, ponieważ zdecydowanie wolę bardziej męskich aktorów. „A Werewolf Boy” został nakręcony na długo przed jego genialnym występem w dramie „Nice Guy”, ale widząc ten film po tej dramie, Song Joong Ki rośnie w moich oczach.

Nie wiem czy przestudiował może zachowanie psów, ale praktycznie przez cały film był tresowanym zwierzęciem. Jego tiki i odgłosy wydawały mi się bardzo trudne do odegrania, ale przede wszystkim tchnął życie w kreaturę, która tak naprawdę nie jest ani wilkiem, ani człowiekiem. Nie było między nim, a Soon Yi prawdziwego romantycznego uczucia, dlatego „A Werewolf Boy” nie stało się jakąś fantazją dla nastolatek, a jak zwykle okazało się, że to ludzie są najokrutniejszymi stworzeniami. Wilkołak Chul Soo zakochał się bezgranicznie i bezwarunkowo w Soon Yi, ale to było chyba najsmutniejsze w całym filmie, ponieważ do tej pory sądzę, że ona traktowała go bo prostu jak bardzo kochanego pieska. Ich miłość była zwyczajnie niemożliwa, choć przez chwilę wszystko wydawało się baśnią o Pięknej i Bestii.

„A Werewolf Boy” odniosło olbrzymi sukces, ale nie jest to przereklamowany film. Nie wyciska łez w kiczowaty sposób, naprawdę wzrusza i do tego jest fantastycznie zagrany. Polecam!

Zdobyte nagrody

2012 KOFRA Film Awards Ceremony:

  • Discovery Award dla Jo Sung Hee

49th Baeksang Arts Awards:

  • najlepszy nowy reżyser – Jo Sung Hee

2013 Mnet 20’s Choice Awards:

  • 20’s Movie Star – Park Bo Young

2013 Grand Bell Awards:

  • najlepsza aktorka drugoplanowa – Jang Young Nam

2013 Buil Film Awards:

  • najlepsza aktorka drugoplanowa – Jang Young Nam
Reklamy

6 myśli nt. „A Werewolf Boy”

  1. Film był cudowny i wzruszający . Pod koniec ryczałam chyba jeszcze z 15 minut po zakończeniu filmu ;__;
    Może macie polecić coś jeszcze w takim stylu ? Chodzi o to żebym mogła sobie pobeczeć ;d

    Polubienie

      1. Udało mi się dorwać polskie napisy, choć czasami były nielogiczne ;)
        Piękny film. Mama się popłakała.
        Mnie ciężko stwierdzić, czy ona do końca traktowała go jak pieska. Wydaje mi się, że jakieś platoniczne uczucie między nimi powstało a tą tresurą trochę go ogarnęła.

        Polubienie

  2. Dołączam się do słów, choć nie zgodzę się z ogólnym ( nie mówię tu o Twoim zdaniu ) pojęciem, że jest to romans, bo w żaden sposób do niego nie był podobny ( może raz była scena „zbliżenia”, która nawiasem mówiąc niefortunnie została przerwana ).

    Mnie się również podobało, aczkolwiek daleko mu do pomysłu oryginalnego, gdyż równie dobrze moglibyśmy wstawić Edwarda Nożycorękiego. Osobiście widzę duże podobieństwo, tyle że Wilkołak był bardziej dziki, mniej okiełznany i z wiadomych względów bardziej niebezpieczny.

    Dobrze spostrzegłaś, że najokrutniejszymi istotami byli sami ludzie. I faktycznie brawa dla gry aktorskiej Joong Ki’ego. Mimo, że niewiele przemówił w tym filmie, to udowodnił, że jest dobrym aktorem.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s