Suspect X

2070103317_Ivgs1KNd_0Znane też jako: Perfect Number, Perfect Love, Yonguija X, 용의자X

Na podstawie: japońskiej powieści „Yogisha X no Kenshin” autorstwa Higashino Keigo

Gatunek: kryminalny

Reżyseria: Bang Eun Jin

Premiera: 2012

Obsada: Ryu Seung Bum, Lee Yo Won, Jo Jin Woong, Kim Yoon Sung

.

Sięgnęłam po „Suspect X” z wielkim zainteresowaniem, bo nie sądziłam, że ktokolwiek w Korei wpadnie na adaptację powieści Higashino Keigo. Co prawda był już film „White Night” na podstawie „Byakuyakou”, ale „Suspect X” jest ekranizacją o wiele słynniejszej książki będącej częścią serii „Detective Galileo”.

Widziałam dawno temu japońską dramę „Galileo” z Fukuyamą Masaharu w roli głównej, ale szczerze mówiąc, niewiele z niej pamiętam. Nie wiedząc również za wiele o „Yogisha X no Kenshin”, przypuściłam, że Ryu Seung Bum zagra właśnie rolę odpowiednika genialnego Yukawy, ale nie mogłam się bardziej mylić… „Suspect X” jest zupełnie oderwane od całej serii, przenosząc na ekran jedynie sprawę, która pojawiła się w tej jednej konkretnej książce, „Yogisha X no Kenshin”.

Kim Seok Go jest genialnym matematykiem, którego życiową ambicją jest udowodnienie bądź obalenie hipotezy Goldbacha, chociaż w gorzkiej rzeczywistości pracuje po prostu jako nauczyciel w liceum. Jedynym pozytywnym momentem w całym jego dniu jest zakupienie lunchu w sklepie, w którym pracuje jego sąsiadka Baek Hwa Sun. Seok Go od dawna darzy ją wielkim uczuciem, ale jest zbyt bojaźliwy, żeby jej o tym powiedzieć, dlatego tylko ją obserwuje. Pewnego wieczoru Hwa Sun odnajduje jej były mąż, który znęcał się nad nią. W szarpaninie zostaje zabity przez nią i jej siostrzenicę, którą wychowuje i obie wpadają w panikę, chcąc oddać się w ręce policji. Wtedy z pomocą przychodzi Seok Go, który każe sobie zaufać. Konstruuje dla nich perfekcyjne alibi, ale detektyw Jo Min Bum upiera się przy winie Hwa Sun, mimo że nie ma dowodów. Potem okazuje się, że to szkolny kolega Seok Go.

„Suspect X” jest bardzo dobrym filmem. Scenariusz przedstawia wiarygodną historię, dobrano naprawdę ciekawych aktorów do ról i coś jest w tym damskim dotyku reżyserki Bang Eun Jin, ale mimo to czuję jakąś taką neutralność wobec recenzowanego filmu. To oczywiście kwestia tylko i wyłącznie gustu osobistego… „Suspect X” nie porwało mnie, ponieważ było zbyt melodramatyczne.

Od początku doskonale wiemy, co się stało, więc jedynym potencjalnym zaskoczeniem tego filmu może być to, czy Min Bumowi uda się udowodnić swoje podejrzenia lub jak właściwie Seok Go wykreował alibi dla Hwa Sun. „Suspect X” nie jest więc filmem o zaskakującym dochodzeniu, ale po prostu o miłości… O wielkim, niewytłumaczalnym uczuciu, które ogarnęło geniusza kierującego się do tej pory tylko rozumem. Jest to przerażające, bo można sobie tylko wyobrazić, do czego może być zdolny zakochany człowiek kierujący się własną logiką, ale chyba nie muszę podkreślać, że „Suspect X” jest smutnym filmem.

Ryu Seung Bum gra z rezerwą, do której nas nie przyzwyczaił, a melodramat to specjalność Lee Yo Won, jednak powróćmy do kwestii gustu. „Suspect X” wydało mi się miejscami nieco zbyt proste i powtarzalne, ponieważ Jo Min Bum niemalże od razu odgadł całą sprawę i tylko irytująco próbował wycisnąć z Hwa Sun przyznanie się do winy. Zabrakło mi w tym filmie zabawy w kotka i myszkę lub nieco większej dawki psychopatyczności, ponieważ jak już wspomniałam, „Suspect X” na pewno nie jest thrillerem, tylko po prostu smutnym filmem. Wyciśnięto ze mnie kilka łez, ale mimo wszystko nie zapadł mi ten tytuł głęboko w pamięć.

Reklamy