A Dirty Carnival

adirtycarnival1Znane też jako: Krwawy karnawał, Mean Streets, Rundown Quarter, Biyeolhan Geori, 비열한 거리

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: gangsterski

Reżyseria: Yoo Ha

Premiera: 2006

Obsada: Jo In Sung, Namgoong Min, Lee Bo Young, Jin Goo, Chun Ho Jin, Yoon Je Moon

.

Obejrzałam „A Dirty Carnival” oczywiście dla Jo In Sunga, który występuje obecnie w dramie SBSu „That Winter, The Wind Blows” – nigdy nie za wiele przystojnego aktora, prawda? Natknęłam się na ten film już dawno temu, ponieważ miał premierę w tym samym roku co „A Bittersweet Life” i jest tylko nieco mniejszym klasykiem. Do tej pory dwie i pół godziny trwania skutecznie mnie odstraszało, ponieważ nawet przy dwóch koreańskie filmy mają tendencję do zwykłego dłużenia się. W tym przypadku było to jednak całkiem znośne…

Głównym bohaterem „A Dirty Carnival” jest Byung Doo, który jest gangsterem. Nie stoi wysoko w hierarchii i do tego ma problemy z utrzymaniem rodziny, a jego boss Sang Chul niekoniecznie chce mu pomóc. Zwraca się więc z prośbą do wyższego szczeblem bossa Hwanga, który zleca mu zabicie prokuratora. Byung Doo wykonuje zadanie i sam pnie się po drabinie hierarchii w gangu. Musi jednak uważać na swoich podwładnych, którzy mogą zawsze pozbyć się jego, tak samo jak on to robi – jest to odwieczna walka o władzę. W międzyczasie Byung Doo spotyka swojego dawnego kolegę Min Ho, który jest teraz reżyserem i zbiera materiały do filmu gangsterskiego. Wprowadza go w szczegóły z życia w swoim gangu, jednak włączenie do filmu sekretów jego „zawodu” wiąże się z wielkim ryzykiem.

Jo In Sung średnio pasował mi na gangstera, ponieważ jest w tym filmie niewyobrażalnie chudy, a poza tym w swoich „charakterystycznych” scenach płaczu wygląda po prostu jak wielkie, zasmarkane dziecko. Trzeba jednak przyznać, że nadrobił to wszystko charakterem swojej postaci, który jest niestabilny, pewnie przez tą ciągle wzmożoną czujność.

Trudno nazwać „A Dirty Carnival” filmem artystycznym lub przynajmniej dającym do myślenia jak „A Bittersweet Life” ze swoją enigmatyczną końcówką, jednak reżyser Yoo Ha najwyraźniej postawił sobie za cel uchwycenie esencji „gangsterskości”. Ta koreańska jest akurat bardzo specyficzna… Jakby się nad tym zastanowić, japońska yakuza jest okrutna, ale jednocześnie niesamowicie honorowa niczym zwichrowana wersja współczesnych samurajów. Tak samo amerykańska mafia, szczególnie jeśli jest włoskiego pochodzenia i mamy w głowie obraz dona Corleone. Chińska triada ucieka się do okrutniejszych, brudniejszych praktyk, ale zawsze wyobrażam sobie taki obraz, w którym boss jest niepozornym, stereotypowym, małym Chińczykiem, ale steruje ogromnym narkotykowym biznesem. Na tym tle Koreańczycy wypadają po prostu jak chuligani, ponieważ często widzi się ich w dramach czy filmach atakujących w grupie nożami lub kijami bejsbolowymi (co można w tym filmie zaobserwować w rozległych i imponujących scenach…), bardzo impulsywnych i jednocześnie pozostających małymi płotkami.

Oglądając „A Dirty Carnival” zastanawiałam się czy główny bohater nie ma czasem jakiś problemów psychicznych, bo z pewnością miał trudności z pohamowaniem emocji. Nie rozwinięto jednak tego wątku. Recenzowany film wykonał dobrą robotę w przedstawieniu żałosnej egzystencji koreańskich gangsterów, ale nie sięgnął głębiej w jakieś analizy psychologiczne lub niejednoznaczne sceny. „Kariera” Byung Doo ma kształt sinusoidy – od pewnego momentu nabiera rozpędu, ale łatwo odgadnąć, jak się to wszystko skończy… „A Dirty Carnival” było dobrym filmem, ale nie świetnym. Nie siedziałam przy nim przyklejona do ekranu, ponieważ oglądając go w towarzystwie, mogłam się zająć w trakcie innymi rzeczami i nie śledzić skrupulatnie akcji.

Zdobyte nagrody

2006 Critics Choice Awards:

  • najlepsza reżyseria

2006 Korean Film Awards:

  • najlepszy aktor – Jo In Sung
  • najlepszy montaż

2007 Max Movie Awards:

  • najlepszy aktor – Jo In Sung

2007 Pyeongtaek Film Festival:

  • New Currents Best Actor – Jo In Sung
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s