Damo

damoZnane też jako: Female Detective Damo, Damo the Detective in Chosun, The Legendary Police Woman, Damo: The Undercover Lady Detective, Joseon’s Female Detective Tea Servant, Joseon Yeohyeongsa Damo, 조선 여형사 다모, 다모

Na podstawie: manhwy „Damo Nam Soon” autorstwa Bang Hak Ki

Gatunek: historyczny, sztuki walki

Ilość odcinków: 14 x 70 min.

Premiera: 2003

Obsada: Ha Ji Won, Lee Seo Jin, Kim Min Joon, Kwon Oh Joong, Lee Han Wi, Lee Moon Shik, Park Young Kyu

.

I tak źle, i tak niedobrze

Każdy szanujący się fan dram powinien o „Damo” słyszeć… Ten dziesięcioletni już klasyk cieszy się ogromną popularnością w internecie pośród starszych widzów, którzy są trochę powyżej poziomu „Boys Over Flowers” czy „Full House”, ale od razu uprzedzam, że „Damo” nie jest czymś naprawdę wysokich lotów. Z pewnością nie można opisać tej dramy jako wyrafinowanej.

„Damo” łączy w sobie powszechne motywy koreańskich dram, które mimo to magicznie składają się na dobry serial. Nie będę szczegółowo opisywać fabuły. Główna bohaterka Chae Ok (Ha Ji Won), policjantka naprawdę niskiej rangi czyli tzw. damo, która oficjalnie tylko nalewa herbatę, zostaje wybrana przez przełożonego Hwangbo Yoona (Lee Seo Jin) do infiltracji gangu rebeliantów, który zatruwa rynek fałszywymi monetami. Niespodziewanie Chae Ok zakochuje się w ich przywódcy Jang Sung Baeku (Kim Min Joon), co łamie serce Yoonowi żywiącemu uczucia do swojej podopiecznej od lat.

Chae Ok nie może być jednak ani z jednym, ani z drugim mężczyzną. Jej pozycja społeczna za bardzo odbiega od Yoona, ponieważ obecnie niewiele się różni od niewolnicy. Co z tego, że urodziła się szlachcianką, a Hwangbo Yoon jest synem konkubiny arystokraty? Jeśli wychowują się razem od dziecka, dramowi bogowie nie pozwolą być im razem, bo równie dobrze można to było zrobić dużo wcześniej. W przypadku jej nagłego uczucia do Sung Baeka jest jeszcze gorzej, ponieważ okazuje się, że to jej zaginiony dawno temu brat… Od razu zaznaczam, że nie jest to z mojej strony zdradzanie jakiejś wielkiej niespodzianki.

Pewnie gdy tak czytacie to wszystko na sucho, wyobrażacie sobie, że nie wiadomo jaki melodramat musi być w tym „Damo”… Muszę przyznać, że drama ta rzeczywiście pogrywa sobie na emocjach widzów. Już sam jej prolog jest w rzeczywistości epilogiem. Znając zakończenie niczym w „The Painter of the Wind”, możemy tylko oglądać resztę z irytującym uczuciem nieuchronnego zbliżania się do niechcianego, bo mimo wszystko nie należy oczekiwać, że ten prolog będzie tylko wyrwanym z kontekstu, mylącym fragmentem zakończenia. Wyjątkowo jednak nie przeszkadzał mi melodramat w „Damo”.

Wyobraźnia reżysera

Wydaje mi się, że rozumiem, dlaczego „Damo” cieszy się taką popularnością. Jest to wyjątkowa drama, która mogła się udać tylko raz… To pierwszy koreański serial w historii nakręcony w HD i nie zmarnowano tego na jednorazowe triki. „Damo” przede wszystkim może się pochwalić świetną reżyserią, o co naprawdę trudno w koreańskich dramach. Właśnie ona sprawiła, że pomimo przeciętnej fabuły i sporej dawki melodramatu, z którym przeważnie się męczę, recenzowany tytuł bardzo mi się podobał. Lee Jae Kyu wydaje mi się wizjonerem pomimo tego, że jego późniejsze dzieła nie były wcale lepsze. Ma po prostu wyobraźnię – „Damo” staje się unikatowym tytułem właśnie przez to, że łączy w sobie tyle motywów i gatunków, od melodramatu znanego z niehistorycznych dram (zaginione rodzeństwo, które po latach odnajduje się, ale nie być razem – no błagam…) po sztuki walki żywcem wyjęte z chińskich i hongkońskich filmów. Do tego bardzo eklektyczna, odważna muzyka… Dałabym najwyższe oceny za stroną techniczną, gdyby nie to, że w „Damo” aż roi się od nienaturalnie wyglądających scen latania w powietrzu i skakania na kilka metrów. Chociaż… Tak samo mało jest chińskich filmów, w których sceny na linach wyglądają dobrze – trzeba do tego naprawdę dużego budżetu.

Wizualnie „Damo” w ogóle się nie zestarzało, ba!, wygląda nawet lepiej od niejednego współczesnego sageuka. Do przystępności tej dramy przyczynia się również fakt, że jest krótka, a poza tym to całkowicie fikcyjna historia, więc można było pominąć władców, niekończące się zamachy stanu i dworską pompatyczność. „Damo” jest kinem akcji. Dlatego mogłam zdzierżyć pojawiający się melodramat – nie był on tylko wylewaniem łez i jęczeniem nad swoim nieszczęściem, ale chwilą refleksji podczas rekonwalescencji między jedną potyczką, a drugą. Naprawdę, reżyser zdziałał tu cuda… A przyznam, że inna adaptacja tej samej manhwy Bang Hak Ki, „Duelist” z Ha Ji Won w prawie tej samej roli, była dla mnie nie do przejścia pomimo artyzmu reżysera Lee Myung Se. Najwyraźniej atrakcyjna wizualnie drama z paroma stereotypowymi dla ogółu koreańskich seriali motywami jest lepsza niż wystylizowany film z idiotycznymi elementami komediowymi.

Może to być też kwestia aktorstwa Ha Ji Won, której nie mogę znieść w komedii, ale tak poza tym dobrze jej w sensacyjnym repertuarze. Ogólnie nie odczułam, żebym obserwowała jakieś wielkie aktorstwo w recenzowanej dramie, ale nie dziwię się temu całemu szałowi na naeuri Hwangbo Yoona – Lee Seo Jin jest w tej roli magnetyczny.

„Damo” jest dramą, która potrafi czasem zmylić przez swoją niemającą wyraźnie zarysowanej intrygi fabułę. Jak na tak małą liczbę odcinków, zmieściło się tu całkiem sporo codziennego życia oraz retrospekcji dotyczących dzieciństwa głównych bohaterów. Aktorstwo jest przyzwoite, strona wizualna więcej jak dobra i dodałabym jeszcze na koniec, że „Damo” robi takie egzotyczne wrażenie… Nie jest to z pewnością sageuk podobny do tych, które wcześniej widziałam. Polecam szczególnie fanom Ha Ji Won, ponieważ to właśnie ta drama uczyniła z niej wielką gwiazdę.

Zdobyte nagrody

2003 MBC Drama Awards:

  • Top Excellence dla Ha Ji Won
  • Excellence dla Lee Seo Jina
  • najlepszy nowy aktor – Kim Min Joon
  • nagroda popularności dla Ha Ji Won
  • najlepsza para – Ha Ji Won & Lee Seo Jin
  • nagroda specjalna za scenariusz

40th Baeksang Arts Awards:

  • najlepszy nowy aktor – Kim Min Joon
  • najlepszy nowy reżyser – Lee Jae Kyu

2003 Grimae Awards:

  • Daesang dla najlepszej dramy

Ocena:

Fabuła – 7/10

Kwestie techniczne – 9/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 9/10

Średnia – 8/10

Reklamy