recenzje dram SBS

Jang Ok Jung Lives in Love

Jang Ok JungZnane też jako: Jang Ok Jung, Jang Ok Jung Lives For Love, Jang Ok Jung Living By Love, Jangokjeong Sarange Salda, 장옥정 사랑에 살다

Na podstawie: koreańskiej powieści „Jang Hee Bin Lives in Love” autorstwa Choi Jung Mi

Gatunek: dramat historyczny, romans

Ilość odcinków: 24 x 70 min.

Premiera: 2013

Obsada: Kim Tae Hee, Yoo Ah In, Hong Soo Hyun, Lee Sang Yeob, Jae Hee, Seungyeon (KARA), Sung Dong Il, Lee Hyo Jung

.

Próbka wielkiej miłości

Jang Ok Jung znana bardziej jako Jang Hee Bin – Jang, konkubina pierwszego stopnia – jest chyba najsłynniejszą femme fatale w koreańskiej historii dzięki licznym przedstawieniom w dramach i filmach. Wydawałoby się więc, że absolutnie nie wypada pokazywać jej w dobrym świetle… Czyżby?

W tej dramie Jang Ok Jung jest utalentowaną szwaczką posiadającą własne atelier i rewolucjonizującą modę ówczesnego Joseon. Zazdrosne lub zwyczajnie znudzone szlachcianki pomiatają ją jako córką niewolnicy i zhańbionego kupca, szczególnie kiedy Ok Jung posiada elegancję, urodę i dobre serce, które potrafią przyciągnąć niejednego mężczyznę. Wkrótce niemal w tym samym czasie zakochuje się w niej dwóch mężczyzn – bardzo bliscy ze sobą książęta Dongpyung i Lee Soon, który w przyszłości stanie się królem Sukjongiem. Obaj spotykają Ok Jung przypadkowo i obu podoba się jej niezależność oraz poświęcenie ulubionej pracy. Niestety kiedy Lee Soon zostaje koronowany na króla, rozpoczyna się walka o wpływy w rządzie poprzez wybranie mu królowej z odpowiedniej partii, choć on ma już w sercu tylko jedną kobietę. Wybiera więc nieszkodliwą Inkyung nad Inhyun, córkę najważniejszego ministra, z którym toczy wieczną walkę autorytetów. Niestety kiedy ona umiera z powodu choroby, jego nową królową rzeczywiście staje się faworyzowana przez jego matkę Inhyun, ale kiedy odkrywa, że Ok Jung w międzyczasie staje się pałacową służącą, kontynuuje z nią niepochwalany przez nikogo romans i czyni ją swoją konkubiną. Wtedy rozpoczyna się wielka rywalizacja między wszystkimi kobietami w życiu Sukjonga.

Właściwie nie musiałam się rozpisywać nad fabułą, ponieważ innowacyjność „Jang Ok Jung Lives in Love” polega tylko na tym, że główna bohaterka nie była od samego początku przedstawiana jako wielkie zło i archetypiczna, zazdrosna trucicielka, ale bardzo mocno podkreślono wielkie uczucie, jakie łączyło ją i Sukjonga. To bardzo kontrastujący obraz do tego, co pozostaje najświeższe w pamięci widzów, czyli dramy „Dong Yi” z Han Hyo Joo, która zagrała czwartą kobietę Sukjonga, Choi Sook Bin. Tam obraz wielkiej miłości kreślono właśnie między nią, a królem, kiedy Jang Hee Bin zagrana przez Lee So Yeon była tam jej wielkim nemezis.

Choroba tendencyjna

Przyznam, że moje oczekiwania w stosunku do „Jang Ok Jung Lives in Love” były bardzo niskie. Kim Tae Hee nie jest uznawana za dobrą aktorkę, a cała drama historyczna podporządkowana jej osobie wydawała mi się zbyt wielkim podlizywaniem się. Przez moment myślałam, że twórcy tej dramy postanowili nagiąć fakty historyczne, aby dać Kim Tae Hee przełomową, ikoniczną rolę, ale jednocześnie nie zniszczyć jej sympatycznego image’u. Na szczęście okazało się, że „Jang Ok Jung Lives in Love” to po prostu adaptacja powieści z rodzaju chick-lit, więc jeden ciężar spadł mi z serca.

Mimo to zakładałam, że recenzowana drama pogrąży się w wielkim melodramacie, ponieważ co innego może wyjść z love story w historycznych dekoracjach? Raczej nie komedia romantyczna, ponieważ gdzie by się wtedy znalazło miejsce dla tych wszystkich obowiązkowych knowań i dworskich koterii? Do ósmego odcinka byłam skłonna przyznać się później ze spuszczoną głową w recenzji, jak bardzo się myliłam. Koniec końców… a nie mówiłam?

„Jang Ok Jung Lives in Love” nie miało dobrej oglądalności, bo oscylowała ona rozczarowująco gdzieś poniżej dziesięciu procent. W ogóle w tym roku jest pod tym względem kiepsko i nawet zawsze pewne sageuki nie osiągają dobrych wyników, ale to temat na osobny artykuł. Pomimo tego rezultatu początek tej dramy był naprawdę oszałamiający, ponieważ wiecie już, jakie było moje początkowe nastawienie, więc kompletnie nie spodziewałam się, że to może być dobra drama… Myślę, że Koreańczycy uprzedzili się po prostu do tego, że Kim Tae Hee gra główną rolę w sageuku i dlatego nawet nie pofatygowali się nawet sprawdzić jej nowej dramy. A był to taki czarny koń… Motyw bycia Jang Ok Jung projektantką mody wydawał mi się trochę śmieszny, niemniej wprowadziło to na ekran większą paletę kolorów. Zdjęcia były wprost śliczne, muzyka też zwracała uwagę, a pomimo dodania odtwórczych elementów żywcem wyjętych ze współczesnych dram „Jang Ok Jung Lives in Love” było fusion sageukiem z naciskiem na sageuk, ponieważ zdołano w interesujący sposób włączyć elementy polityczne.

Dlaczego ten piękny sen musiał pęknąć niczym bańka mydlana już w jednej trzeciej dramy? Winę zwaliłabym na producentów dramy, którzy nie mogli w spokoju robić swojego czyli dalej kręcić produkt o niespodziewanie wysokiej jakości, tylko zaczęli się łapać desperackich rozwiązań, aby podnieść oglądalność dramy. Oczywiście się to nie udało, a „Jang Ok Jung Lives in Love” nabrało cech cholernego makjangu. Wszyscy w pałacu byli przeciwko Jang Ok Jung, a już najbardziej królowa-matka, ale król dosłownie ją wpychał im wszystkim. Myślałam, że zacznę rwać włosy na widok tych wszystkich kłótni Ok Jung z królową, policzkowania, wrzasków i uciekania z podkulonym ogonem w ramiona Sukjonga… Jak to dobrze, że królowa długo nie pożyła. Druga wielka wada wynikająca z nagłego zmienienia toru, w jakim toczyła się ta drama, to kompletne zlekceważenie postaci Jae Hee, który miał być second leadem, a pozwolono mu się łaskawie pojawić dopiero w czternastym odcinku i nie wiem, czy jego czas antenowy do końca dramy wyniósłby pół godziny. Nie będę tego dalej komentować.

Wolna interpretacja, może przeciwstawianie się porządkowi?

Z początku Jang Ok Jung była taką historyczną wersją Candy – miła, ciężko pracująca, przeciwstawiająca się trudnościom i dyskryminacji poprzez dalsze robienie swojego. Nie przyznała tak szybko, że jest zakochana, ponieważ zdawała sobie sprawę z dzielącej ją z Lee Soonem różnicy klas społecznych, chociaż nie zdradził jej tak szybko, że jest królem. Kiedy jednak ich romans w pełni się rozwinął, ta postać przeszła drastyczną zmianę. Poniekąd to rozumiem, ponieważ było to jak najbardziej logiczne. Wydaje mi się, że Jang Ok Jung zachłysnęła się tym, że spłynęła na nią łaska króla, dlatego stała się bardziej śmiała i chciała odpłacić się tym, którzy do tej pory źle ją traktowali. Była w dodatku podjudzana przez wuja, który planował własną zemstę, dlatego nagle ambitnie zapragnęła piąć się na szczyt władzy. Kiedy już zdobyła fotel królowej, stała się chorobliwie zazdrosna i histeryczna, ponieważ bała się, że ktoś odbierze jej to, tak jak ona odebrała królowej Inhyun. To wszystko ma dla mnie sens, jednak zmiany zachodzące w Jang Ok Jung wydały mi się zbyt gwałtowne. Końcówka w dodatku zabiła wszystko… Główna bohaterka nagle wróciła do swojego miłego ja z początku dramy, ponieważ postanowiła poświęcić się w imię miłości do Sukjonga.

Mimo wszystko uważam, że przeciwnicy „Jang Ok Jung Lives in Love”, którzy nawet nie skończyli oglądać tej dramy, nie mają argumentów, aby czepiać się tej dramy za bycie zbyt frywolną interpretacją znanej historii i „odejście od faktów”. To w końcu tylko serial… W dodatku tak naprawdę nie wiadomo, co jest prawdą, bo przecież zapiski historyczne z pewnością musiały być subiektywne i naginane według woli aktualnie rządzących. Poza tym „Jang Ok Jung Lives in Love” tak naprawdę nie odchodzi za bardzo od kanonicznego przedstawienia postaci Jang Hee Bin, ponieważ tylko umotywowano jej działania wielkim uczuciem i zrobiono wzruszające zakończenie. W środku dramy była antybohaterką.

Tak w ogóle uważam, że gdyby początek „Jang Ok Jung Lives in Love” nie był tak dobry i tak bardzo różniący się od pozostałej części, byłaby to całkiem w porządku drama – taki typowy sageukowy potboiler ze ślicznymi kostiumami. Według mnie to nie jest zła seria. Yoo Ah In lśni w roli króla i z łatwością pokonuje dzielącą go różnicę wieku z Kim Tae Hee i Hong Soo Hyun, a sama odtwórczyni głównej roli bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie ważne, co mówią inni, ja widziałam naprawdę wiele tytułów z Kim Tae Hee (dramy „Love Story in Harvard”, „Iris”, „My Princess” i „Boku to Star no 99 Nichi” oraz filmy „The Restless” i „Grand Prix”) i uważam, że to jak do tej pory jej najlepsza rola w karierze. Przede wszystkim przekazywała właściwe emocje, bo na początku kariery była kłodą, by potem w komediach romantycznych trochę przesadzać.

„Jang Ok Jung Lives in Love” mogłoby być trochę krótsze i oczywiście strona wizualna wiele traci w późniejszej części, ale mimo wszystko nie jest to drama, którą bym odradziła.

Zdobyte nagrody

2013 SBS Drama Awards:

  • Excellence dla Sung Dong Ila
  • Special Acting Award dla Lee Hyo Junga

Ocena:

Fabuła – 6/10

Kwestie techniczne – 8/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 7/10

Średnia – 7,25/10

0 komentarzy dotyczących “Jang Ok Jung Lives in Love

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: