inne stacje recenzje dram

Nail Shop Paris

7Znane też jako: Neilsyab Pariseu, 네일샵 파리스

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: komedia romantyczna, gender bender

Ilość odcinków: 10 x 50 min.

Premiera: 2013

Obsada: Gyuri (KARA), Song Jae Rim, Jeon Ji Hoo, Thunder (MBLAQ), Han So Young

Uwaga, recenzja zawiera spoilery dotyczące fabuły!

.

W poszukiwaniu inspiracji

Co mnie opętało, żeby zacząć oglądać „Nail Shop Paris”? Szczerze nie pamiętam, więc pewnie nawet żaden konkretny powód nie istniał. Drama ta od samego początku wyglądała okropnie, poczynając od jej tytułu, a kończąc na samym fakcie, że jest niskobudżetową komedią romantyczną z kablówki z obsadą, która tak naprawdę w większości nie ma szans zaistnieć w poważnym showbiznesie. „Nail Shop Paris” zwyczajnie stało się dla mnie cotygodniową dawką przewidzianej głupoty, jednak nie usprawiedliwia to całkowitej amatorszczyzny jej scenarzystki, która ma na koncie tylko „Manny”, co chyba jeszcze bardziej dowodzi temu, że brak dla niej miejsca w świecie dram.

Główną bohaterką jest Hong Yeo Joo, autorka popularnych opowiadań internetowych o gumiho, która chciałaby zostać prawdziwą pisarką, ale wydawnictwo odrzuca jej bajeczki. Kiedy w metrze widzi pomocnego, przystojnego chłopaka, nagle dostaje inspiracji i postanawia go śledzić. Dowiaduje się, że to Alex, jeden z trzech przystojniaków pracujących w salonie paznokci Paris, którzy są bardzo popularni wśród klientek. Yeo Joo postanawia znaleźć tam pracę, aby móc codziennie obserwować Alexa, który staje się głównym bohaterem jej nowego opowiadania. Jako że salon przyjmuje do pracy jedynie mężczyzn, Yeo Joo przebiera się za chłopaka i oczywiście znajduje zatrudnienie pomimo zerowego doświadczenia. Od teraz nazywa się… Bunny.

Tak jak można było się spodziewać…

„Nail Shop Paris” będące pierwszą dramą na kobiecym kanale kablowym MBC QueeN przynajmniej nie sprawiało wrażenia, jakby chciało być nie wiadomo jaką dramą… To naprawdę jedna z nielicznych zalet tego serialu – aktorzy sprawiali wrażenie, że są wdzięczni za swoje role, bo w sumie kto normalny zatrudniłby Jeon Ji Hoo w głównej roli czy potworną Han So Young?

Song Jae Rim też nie jest jakiś wybitny, więc pewnie porwał się przy pierwszej lepszej okazji na główną rolę, kiedy do tej pory grał drobne partie. Zawsze miał dla mnie taki tajemniczy wizerunek (w końcu to były model…), więc w roli gburowatego manikiurzysty Kaya wyglądał dla mnie idiotycznie, choć przynajmniej nie tak plastikowo jak reszta obsady (Gyuri przy Han So Young wydaje się być cudowną, naturalną pięknością!). Od tego momentu zresztą polecą same słowa krytyki…

Myślałam, że MBC QueeN jest typowym kanałem kobiecym z programami o urodzie, dlatego tym większy można znaleźć dysonans w „Nail Shop Paris”. Niby to drama celująca w dwudziestolatki – mamy flower boyów i generalnie bohaterowie są w tym wieku (piją piwo w pubie, hohoho!), jednak wyglądali, jakby ich mentalność była jeszcze na poziomie nastoletnim (zresztą w ogóle tak WYGLĄDALI). Jaki może być cel dramy, która powtarza dosłownie każdy, poprzednio już wykorzystany banał?! Podekscytowana Yeo Joo zabiera się do swojego opowiadania, bo „nikt jeszcze nie wymyślił flower boyów w salonie manikiuru”. Można by to wziąć za autoironię „Nail Shop Paris”, ale nie, ta drama jest na to za głupia.

Brak wyczucia czy po prostu idiotyzm?

Wiedziałam, że „Nail Shop Paris” będzie kiepskie, bo kto mógł po czymś takim czegokolwiek oczekiwać (dlatego nie nominuję tej dramy jako największego rozczarowania w swoim Drama Best 2013)? Mamy motyw gender bender, który dawno wyszedł z mody, a jakoś wciąż opiera się śmierci naturalnej. Dziewczyna przebiera się za chłopaka – co za tym idzie? Komiczne próby bycia męską oraz facet myślący, że może mieć jakieś problemy z własną orientacją seksualną.

Rzecz w tym, że mając tak sztampowe postaci („chłopak”, przystojny gbur, pan perfekcyjny choć nieosiągalny, chodząca kula energii/maskotka oraz głupiutka najlepsza przyjaciółka) i tak do bólu przewidywalną fabułę, to jednak „Nail Shop Paris” nie jest wciągającą, słodziutką komedią romantyczną. Nie wiem jak nazwać tę dramę! W każdym odcinku mieliśmy jakąś klientkę z problemami, które chłopcy rozwiązywali i na przypieczętowanie wszystkiego leczyli serca ohydnymi tipsami (ktoś nie powiedział twórcom dram, że szpony są dla plastików z solarium?). Nie mam pojęcia, ilu bym musiała użyć synonimów słowa „idiotyczny”, aby wyrazić swoje zdanie o tej dramie, nie przeklinając. Żeby to jeszcze były jakieś problemy sercowe albo znęcanie się w szkole… NASI ZAJEBIŚCI CHŁOPTASIE Z SALONU POTRAFILI ZWALCZYĆ PSTROKATYM LAKIEREM DO PAZNOKCI NAWET PRZEMOC DOMOWĄ!

Okej, przyznam się, że połknęłąm „Nail Shop Paris” bez uruchomienia ani jednej szarej komórki w stanie największego zblazowania. Jednak ostatnie odcinki zwyczajnie mnie wkurzyły! Buduje się ten cały romans Bunny z Kayem, mimo że ona od początku zakochana jest w Aleksie, więc bam!, wrzucamy randomowe wyznanie uczuć, aby udramatyzować akcję, kiedy Bunny i Alex nie porozmawiali nawet za sobą tak dobrze w ciągu całej dramy. Serce się kroi, szykuje się ręka, noga i mózg scenarzystki na ścianie, jeżeli chce tak skrzywdzić postać Song Jae Rima… Ale spokojnie, kryzys zażegnany. Co było jednak najbardziej zaskakujące swoim debilizmem to wcale nie sposób, w jakim bezradnie poprowadzono wątek romantyczny czy niesamowita płytkość Jina i Ji Soo, ale to, że nagle Yeo Joo OKAZUJE SIĘ BYĆ GUMIHO!

.

..

Nie mogę. „Nail Shop Paris” przechodzi historii jako najgłupsza, najtańsza drama, której scenariusz jest jakimś cholernym fanfikiem. Myślałam, że nic nie będzie gorsze od scenek z opowiadania Yeo Joo, które były aż przekomicznie ZŁE.

Ocena:

Fabuła – 1/10

Kwestie techniczne – 3/10

Aktorstwo – 2/10

Wartość rozrywki – 3/10

Średnia – 2,25/10

Reklamy

1 komentarz dotyczący “Nail Shop Paris

  1. Ja to bym jeszcze niżej oceniła tę dramę, bo 3,75 to zdecydowanie za dużo ;)
    dramę porzuciłam po obejrzeniu prawie 3 odcinków, bo tej durnoty znieść nie mogłam, szkoda było mojego czasu i nerwów ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: