Nine

Nine

NineZnane też jako: Nine: Nine Times Time Travel, Nain: Ahob Beonui Shiganyeohaeng, 나인: 아홉 번의 시간여행

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: thriller, melodramat, fantasy

Ilość odcinków: 20 x 50 min.

Premiera: 2013

Obsada: Lee Jin Wook, Jo Yoon Hee, Jeon No Min, Lee Seung Jun, Jung Dong Hwan, Uhm Hyo Seob, Oh Min Seok, Hyungshik (ZE:A)

.

Szkodzenie zamiast naprawiania

Park Sun Woo jest popularnym prezenterem wiadomości. Wyjeżdża do Nepalu, gdzie jego dziewczyna Joo Min Young, pracująca dla tej samej stacji telewizyjnej jako reporterka, ma nakręcić materiał. Ogólnie chce się jej oświadczyć oraz spędzić miłe chwile, ale to wersja oficjalna. Prawda jest taka, że Sun Woo przyjechał potwierdzić zgon swojego brata, którego zasypało w górach jakiś rok temu. Park Jung Woo miał obsesję na punkcie znalezienia tajemniczych kadzideł, dzięki którym mógłby „wszystko naprawić”. Umiera z nimi w garści, co tylko zwiększa gorycz Sun Woo. Zabiera je jednak ze sobą i odpala jeden. Dzięki nim może się przenieść w czasie dokładnie o dwadzieścia lat wstecz do 1992 roku, ale jednorazowo tylko na około dwadzieścia minut, co jest czasem, w jakim wypala się kadzidełko.

Sun Woo postanawia zapobiec w ten sposób śmierci brata i ojca oraz załamaniu matki, innymi słowy naprawić wszystko, tak jak chciał Jung Woo. Okazuje się jednak, że każda zmiana w przeszłości ma wpływ na teraźniejszość, którą odczuwa tylko Sun Woo… Doprowadzając do tego, że jego brat dwadzieścia lat temu nie rozstaje się z swoją ukochaną, czyni z Min Young swoją bratanicę, ponieważ była córką tej kobiety. Każdego dnia jej widok łamie mu serce, ale ma również inne problemy na głowie, ponieważ używanie kadzideł, których ma dokładnie dziewięć, przyprawia go o koszmarne bóle głowy. Wytacza też „wojnę” Choi Jin Chulowi, prezesowi wielkiej firmy, który doprowadził do śmierci jego ojca. Początkowo ma nad nim przewagę, ale odkrywa powoli, co się dokładnie wydarzyło w 1992.

Ambicje, idee… i niespełnione oczekiwania

Długo musieliście czekać na moją recenzję „Nine”, ponieważ skończenie tej dramy zwyczajnie dużo mi zajęło, a potem jeszcze zbierałam się do napisania o niej. Byłam relatywnie podekscytowana jej premierą, ale prawdę mówiąc ani pierwszy odcinek, ani żaden inny mnie nie wciągnął, przez co mając obejrzanych ich sześć, przeżyłam wielki kryzys i długą przerwę, zanim wznowiłam oglądanie „Nine” tylko dla napisania tej recenzji. W internecie można znaleźć mnóstwo pochlebnych słów na temat tej dramy, więc myślę, że moja krytyka może być ożywcza, o ile tylko nie weźmiecie sobie jej za bardzo do serca, jeśli jakimś przypadkiem obrażę waszą ulubioną dramę.

„Nine” jest chwalone przez krytyków, ba!, zostało wybrane przez nich najlepszą dramą pierwszego półrocza 2013 roku, a Lee Jin Wok ustąpił miejsca w tym rankingu tylko Kim Hye Soo z „The Queen of Office”. Pozwólcie, że się nie zgodzę. Dla mnie „Nine” jest innowacyjnym pomysłem i interesującą fabułą, które jednak wyblakły w końcowym rezultacie przez samo wykonanie dramy oraz niski poziom aktorstwa. Bo jeśli Lee Jin Wook jest najlepszym z całej obsady, to raczej nie grzeszy ona dobrym aktorskim rzemiosłem. Kwestia Jo Yoon Hee jest wyjątkowo pomniejsza, bo okazało się, że znajdą się gorsi od niej. Gratulacje, panie Jung Dong Hwan.

Wydawało się, że zrobiono już wszystko na temat podróżowania w czasie w zeszłym roku, więc „Nine” było nieco spóźnione. Zostało jednak w tym trochę oryginalności, ponieważ kiedy w dramach takich jak „Rooftop Prince”, „Dr. Jin” czy „Faith” mieliśmy podróż w jedną stronę w odległe czasy i motyw fish-out-of-the-water, „Nine” zawiera mechanizm wielokrotnego podróżowania w czasie tylko do 1992. Dlaczego akurat tam, nie wiadomo. Powiedziałabym, że oryginalne jest to tylko na tle innych koreańskich dram, bo już „Powrót do przyszłości” pokazał, że najmniejsze zmiany w przeszłości, mogą bardzo mocno zaważyć na przyszłości. Chociaż znowu wyłamaniem się z konwencji jest to, że Sun Woo nie chowa się przed swoim nastoletnim ja, tylko mówi mu wprost, kim jest.

Trudno jest mi określić gatunek „Nine”. Thriller i melodramat to w sumie za mocne słowa. Z pewnością znajdzie się w tej dramie suspens z racji nieoczekiwanych efektów podróży Sun Woo oraz zagadki kryminalnej wokół śmierci jego ojca. Nie mogę jednak uciec wrażeniu, że „Nine” to trochę taka telenowela, szczególnie w środkowej części dramy, która zniechęciła mnie na długo do oglądania. Nagle dziewczyna głównego bohatera staje się jego bratanicą – tylko on pamięta, że była kiedyś Joo Min Young, a nie Park Min Young, więc cierpi katusze w milczeniu, jakby w ogóle wcześniej było pokazane, że jego uczucie do niej jest tak ogromne. Poza tym zabiły mnie sekrety rodzinne, ale w sumie trzeba było wypełnić czymś aż dwadzieścia odcinków…

Tak więc, gdybym miała się streszczać, nie lejąc wody, bo naprawdę nie mam zapału do recenzowania „Nine”… Zaletami tej dramy z pewnością jest sam pomysł na nią oraz zarys fabuły, choć wolałabym intrygę czysto kryminalną niż odkrywanie skrywanych brudów w rodzinie. Wad jest moim zdaniem zdecydowanie więcej: niewykorzystanie w pełni nepalskiej lokalizacji, przez co zagraniczne zdjęcia w pierwszych odcinkach wcale nie imponują i wyglądają strasznie małomiasteczkowo, postać Joo Min Young, która tak na dobrą wcale nie była potrzebna poza wprowadzaniem wątku romantycznego, ponieważ główna intryga „Nine” nie dotyczyła jej, więc była lekko niepotrzebną postacią oraz aktorstwo. Boże, te aktorstwo…

Pominąwszy słabe występy Jo Yoon Hee, Jung Dong Hwana i ogólnie wszystkich aktorów, którzy nie bez powodu są nieznani i niepopularni, postać Lee Jin Wooka została przedstawiona strasznie powierzchownie. To taki typowy bohater dramowy – przystojny i ogólnie idealny, ale trochę gburowaty, przez co chowa prawdziwe uczucia. Innymi słowy nic specjalnego. A ja nie potrafiłam się nawet przejąć żadnym z bohaterów… Może z wyjątkiem nastoletniego Sun Woo, ale było to spowodowane sympatią do samego Hyungshika, który w tym roku jest moim odkryciem po roli w „Sirius” (tu zagrał nieco gorzej moim zdaniem). Gwoździem do trumny była niezadowalająca mnie strona techniczna „Nine”. Żadnej zapadającej w pamięć muzyki, trochę fajnych efektów specjalnych, ale ogólnie efekt jest taki, że drama ta wygląda przeciętnie, jak każda inna koreańska telenowela tylko z ciut bardziej klimatyczną paletą kolorów.

Zdobyte nagrody

tvN10 Awards:

  • Drama Contents Bonsang

2013 Mnet 20’s Choice Awards:

  • 20’s Drama Star – Lee Jin Wook

2013 Korea Drama Awards:

  • Top Excellence dla Jo Yoon Hee

2013 APAN Star Awards:

  • najlepsza reżyseria

Ocena:

Fabuła – 8/10

Kwestie techniczne – 6/10

Aktorstwo – 6/10

Wartość rozrywki – 5/10

Średnia – 6,25/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s