MBC recenzje dram recenzje Drama Special

Taereung National Village

4Znane też jako: Taereung Seonsuchon, 태릉 선수촌

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: romans, sportowy

Ilość odcinków: 8 x 30 min.

Premiera: 2005

Obsada: Lee Min Ki, Choi Jung Yoon, Lee Sun Gyun, Song Ha Yoon

.

Obiecujące początki

Dawno, dawno temu w czasach, kiedy nie znano jeszcze Lee Min Ki czy Lee Sun Gyuna… Wyobrażacie sobie coś takiego? Każdy jednak gdzieś musiał zacząć i tak akurat stało, że tych panów wybiło się właśnie dzięki tej małej, niezwykłej dramie. Poza tym stała się ona katapultą karier również jej twórczyń – PD Lee Yoon Jung, która później wyreżyserowała „Coffee Prince”, „Triple”, a także „Golden Time” oraz duetu „tych drugich sióstr Hong”, które razem napisały scenariusz jeszcze do „Over The Rainbow” i „Beethoven Virus”, a sama Hong Jin Ah do „The King 2 Hearts”.

„Taereung National Village” może dziwić niecodzienną ilością i długością swoich odcinków, ale nie jest to prawdziwa mini-seria, ale ciut dłuższy serialik nakręcony jako część Best Theatre od MBC czyli ichniejszej antologii serii one-shotów. Teraz taką rzecz kultywuje obecnie już tylko KBS pod nazwą Drama Special i też czasami emituje coś dłuższego (odsyłam do tegorocznego „Sirius”!). Nie znajdziemy więc w recenzowanym tytule fabuły szytej grubymi nićmi. Właściwie trudno mówić w tym przypadku o jakiejkolwiek fabule, ponieważ „Taereung National Village” wydaje się być po prostu wycinkiem z życia czworga sportowców żyjących i przygotowujących się do nadchodzącej olimpiady w wiosce sportowej Taereung, którzy wkrótce zostaną połączeni głębszymi relacjami.

Narratorem tej dramy jest Hong Min Ki (Lee Min Ki) – judoka o strasznym pechu, ponieważ zawsze omijały go najważniejsze turnieje z głupich powodów. Według niego wszyscy mieszkańcy wioski dzielą się na trzy kategorie – najniższą, gdzie należą sportowcy, którzy nigdy w życiu niczego nie osiągnęli, średnią, w której znajdują się ludzie z jednym medalem lub dwoma, lecz wciąż niebędący sławnymi oraz najwyższą z samymi gwiazdami. Wiadomo, do której grupy należy Min Ki, ale wkrótce poznaje gwiazdę łucznictwa Bang Soo Ah (Choi Jung Yoon), której „ukradł” medal. Ona pożycza mu go z litości na szczęście. Dalej już wiecie, jak to się potoczy. Główną obsadę dopełniają nastoletnia gimnastyczka Jung Maru (Song Ha Yoon) będąca dziewczyną Min Ki oraz chłopak Soo Ah, pływak Lee Dong Kyung (Lee Sun Gyun). Cała rzecz w tym, że „Taereung National Village” nie jest jak inne dramy, w których następuje kocia walka o przecenioną miłość.

Strzałą w serce

Mogłabym nazwać „Taereung National Village” wszystkim – romansem, komedią obyczajową, komediodramatem, dramatem sportowym. Jest to zaskakująco dojrzała drama, która tym bardziej przez to potrafi szarpnąć za odpowiednie struny w sercu. Albo ja coś mam do takich dram, jak ta i „Dr. Champ”, albo to magia wioski Taereung… Z reguły koreańskie dramy sportowe są po prostu kiepskie, ale te dwie można nazwać wyjątkami. Myślę, że jest to zasługa tego, że nie skupiają się one na jednej dyscyplinie sportowej, próbując wydobyć maksimum jej „piękna” i dramatyzmu, przechodząc potencjalnie w śmieszność, ale przeciwstawiając sobie ludzi uprawiających różne sporty, dramatyczny element dramy pogłębia się, bo każdy boryka się problemami odpowiednimi swojej dyscyplinie oprócz oczywiście tych sercowych.

Kiedy dwoje „zajętych” już ludzi nieoczekiwanie zakochuje się w sobie, mogłoby się to nieprzyjemnie skończyć całymi wiadrami przelanych łez, paroma obitymi policzkami, histerią i irracjonalnością. Kiedy próba zdobycia serca Soo Ah przez Min Ki jest tym, co z wierzchu wygląda na trzon fabuły „Taereung National Village”, osobiście uważam, że drama ta jest konfrontacją własnych uczuć, które mogą być chwilowe, z postanowionym sobie celem w życiu. Najlepiej to widać w przypadku Jung Maru. Ta wrzaskliwa i temperamentna licealistka w teorii łatwo mogłaby działać na nerwy, ale mnie osobiście urzekła w porównaniu do Bang Soo Ah, która była zbyt sympatyczna. WIE, że nie ma szans u Min Ki, chociaż i tak wprowadza się do pokoju Soo Ah, chyba żeby im podokuczać. Jest pewna siebie i pewna tego, że jest geniuszem gimnastyki sportowej, jednak to wciąż jeszcze dziecko, dlatego emocje potrafią sprawić, że nie jest w stanie wykonać ćwiczeń.

W „Taereung National Village” wszyscy bohaterowie przeżyli sportowy dołek – Min Ki, kiedy już zdołał wziąć udział w zawodach, wcale nie wygrywał, Soo Ah nagle nie potrafiła dobrze celować, ustępując młodszym koleżankom, Dong Kyung zestarzał się i jego czasy były coraz gorsze, a Maru z własnej głupoty nabawiła się kontuzji, która złamała jej ducha, a potem jeszcze moje serce. Pewnie brzmi to wszystko strasznie, ale mimo tego to właśnie jest magia „Taereung National Village” – treningi i rozwój postaci czyli coś w rodzaju coming-of-age. Nic takiego wielkiego nie dzieje się w tej dramie, ale już tęsknię za jej bohaterami – za osadzonym w rzeczywistości, a jednocześnie tworzącym swoją własną bańkę Min Ki, za głośną Maru, która mówiła na głos to, co dorośli przemilczają, za dojrzałym emocjonalnie i zupełnie niepewnym w kwestii swojej kariery Dong Kyungiem oraz nawet za Soo Ah, która po prostu dawała się lubić, choć była miałka.

Jak na tak stary tytuł i bardzo mały budżet „Taereung National Village” wręcz zachwyca wizualnie, a jeszcze bardziej ścieżką dźwiękową, która jest znakiem rozpoznawczym reżyserki Lee Yoon Jung. Muzyka naprawdę potrafi zrobić różnicę, kiedy bohaterowie ganiają się na przykład przy akompaniamencie Queen. Usłyszymy znane zespoły jak Radiohead, Keane, Stereophonics czy The Verve (zgadnijcie, który utwór), starocie jak Doris Day, parę solistów w postaci Fiony Apple i Beth Orton oraz całą masę utworów koreańskiej grupy Tearliner, która współpracowała potem nad soundtrackiem kolejnych dram Lee Yoon Jung.

Myślę, że „Taereung National Village” przyszło do mnie w odpowiedniej chwili. Obecnie oglądam prawie same ciężkie dramy, wciskając między nimi jeszcze te weekendowe, ponieważ potrzebuję trochę odetchnąć. Ta drama była dla mnie jak promyk słońca, przez co ciężko było mi się z nią rozstać. Polecam ją tym, którzy są w podobnej sytuacji jak ja. W sumie wszystkim innym też, którzy tylko potrzebują czegoś lekkiego, ale nieobrażającego inteligencji. To bardzo trudne zadanie, a „Taereung National Village” wywiązało się z niego znakomicie.

Ocena:

Fabuła – 8/10

Kwestie techniczne – 8/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 10/10

Średnia – 8,25/10

2 komentarze dotyczące “Taereung National Village

  1. a jakie ciężkie dramy oglądasz.

    Polubienie

    • The Blade and Petal, Empire of Gold, War of Flowers teoretycznie na bieżąco, bo i tak mam zaległości i uparłam się w dodatku, żeby do końca przyszłego tygodnia skończyć Heartless City i The End of the World.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: