MonstarZnane też jako: Monseuta, 몬스타

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: szkolny, muzyczny

Ilość odcinków: 12 x 85 min.

Premiera: 2013

Obsada: Junhyung (Beast), Ha Yeon Soo, Kang Ha Neul, Dahee (GLAM), Kim Min Young, Kang Ui Shik, Park Kyu Sun, Jo Jae Yoon, Ahn Nae Sang, Lee Hee Jin, Kim San Ho

.

Ta dziwna pasterka…

Yoon Seol Chan jest liderem i największą gwiazdą boysbandu Men In Black. Kręci film w szkole i jako główny bohater ma pocałować partnerkę Ari, jednak symuluje to, co sprawia, że ekipa filmowa pragnąca czegoś więcej wdaje się w wielką dyskusję z przedstawicielami szkoły. Seol Chan i Ari znikają gdzieś razem, wdają się w przekomarzankę i kiedy on zbliża się do niej, żeby pocałować ją naprawdę, nagle słyszą odgłos aparatu. Seol Chan nie wie, że nowa, nieco ekscentryczna uczennica Min Se Yi wcale nie zrobiła mu zdjęcia tylko obrazka, który wisiał ponad nim, ale wdaje się z nią dyskusję, myśląc, że wygra, bo w końcu wszystkie dziewczyny są jego fankami i kto oprze się Gwieździe. Se Yi akurat taka nie jest. Przez to Seol Chan zapamiętuje ją sobie i kiedy z powodu drobnego skandalu związanego z popchnięciem fanki wytwórnia każe mu siedzieć cicho i przez jakiś czas uczęszczać codziennie do szkoły, siada koło niej w ławce, bo wie, że będzie miał przy niej spokój.

Wkrótce przez to Seol Chan wplątuje się między klasowych wyrzutków, co z pewnością nie podoba się jego faneczkom. Kiedy klasa jedzie do kompleksu pałacowego na sprzątanie, konflikty między nimi i napięcie doprowadzają do paru rozbitych dachówek, a monitoring chwyta śmieszną ucieczkę z miejsca zdarzenia najmniej oczekiwanych ludzi: Seol Chana, Se Yi, jej nową przyjaciółkę Eun Hę, klasową ofiarę Kyu Donga, jego stałego oprawcę Do Nama i alienującą się od wszystkich Nanę, o której krążą plotki, że należy do gangu. Potem okazuje się, że nauczyciele podejrzewali ich o coś innego, ale tak czy siak wuefista wpada na pomysł, żeby w ramach „odkupienia” grupa wystąpiła razem z jakąś piosenką. Na początku nie mają najmniejszej ochoty ze sobą współpracować, ale kiedy zaczyna im pomagać przewodniczący klasy Sun Woo, który podkochuje się w Se Yi, w Seol Chanie budzi się instynkt rywalizacji.

I’m a Star!

Hasło na plakacie „Monstar” reklamuje tę dramę jako połączenie dreszczyku emocji rodem z „Answer 1997” i poruszenia, jakie wywołuje program survivalowy „Superstar K”. Widać, jak CJ E&M próbuje stworzyć swoje medialne uniwersum… „Monstar” było adresowane na tegorocznych Mnet 20’s Choice Awards jako wielki trend, główna aktorka tej dramy w końcu dostała nawet jakąś nagrodę, ale prawda jest taka, że pomimo połączenia oglądalności czterech kanałów telewizji kablowej, które nadawały ją równocześnie, oscylowała ona w okolicach jednego procenta, czasem mając nawet problem z przekroczeniem tej magicznej granicy.

Widziałam trochę krytyki koreańskich internautów, którzy po prostu zbywali „Monstar” jako głupią dramę, w której nikt nie potrafi grać. Uważam jednak, że słaba oglądalność tej dramy wynika z ignorancji ludzi, a nie tego, że naprawdę jest kiepska. Ba!, uważam ją za dużo lepszą niż „Dream High”, choć jak spojrzałam na swoją starą recenzję, to okazało się, że wyżej oceniłam wtedy tamtą dramę. Cóż, z czasem człowiek robi się coraz bardziej wybredny, bo natrafiając niedawno na przypadkowy odcinek „Dream High” na kanale KBS World, nie mogłam tego drugi raz oglądać. Teraz uważam, że to „Monstar” jest przykładem, jak powinny wyglądać szkolne dramy muzyczne!

Oczywiście nie mogę zaprzeczyć zarzutowi o słabe aktorstwo. Junhyung okazał się lepszy, niż się spodziewałam, bo w ogóle nie potrafiłam go sobie wyobrazić w żadnej dramie, ale nad Ha Yeon Soo można tylko rozłożyć ręce. Dziewczyna ładnie śpiewa i tyle, jest jak w letargu. Może to kwestia jej postaci, ponieważ Min Se Yi jest nieświadoma wielu rzeczy, mająca głupie problemy, niezdecydowana i po prostu nudna, ale z czasem nie mogłam już patrzeć na twarz Ha Yeon Soo. W takich momentach zdecydowanie bardziej wolałam postacie poza głównym trójkątem miłosnym, ponieważ miały o wiele bardziej poruszające problemy niż jakieś tam kwestie sercowe, które nie zyskały satysfakcjonującego dla mnie zakończenia. Nana, Kyu Dong, Eun Ha – w różnych częściach dramy to na nich kładziono jej dramatyczny ciężar, ponieważ ich emocje oraz osobiste problemy sprawiły, że nawet łzy stanęły mi w oczach, kiedy kwestia rodziców Se Yi kompletnie mnie nie obchodziła.

„Monstar” nie jest komedią romantyczną. Gdybym miała użyć mniej wyspecjalizowanych gatunków niż „szkolny” i „muzyczny” do opisania jej, powiedziałabym, że jest to drama obyczajowa. Nie ma w niej kpopowego blichtru, bo pomimo tego, że główny bohater jest idolem, tu się nawet nie tańczy. W tym tkwi największa siła „Monstar” – to świetnie wyreżyserowana drama, którą ściągają w dół jedynie aktorstwo i scenariusz, który z czasem robi się nudnawy, ale w życiu nie widziałam koreańskiego serialu, w którym muzyka naprawdę odgrywałaby tak wielką rolę. I to nie byle jaka! Piosenki śpiewane w tej dramie oryginalnie należą do piosenkarzy, których zagraniczni internauci w większości nie będą znać. Ja na przykład znałam jedynie nazwisko Lee Sory, ale dzięki „Monstar” ściągnęłam nawet jedną z jej płyt.

Muzyki, coverów i wyimaginowanych występów jest tu całkiem sporo, ale nie osiąga to tego groteskowego poziomu co w „Dream High 2”, gdzie tylko liczyłam, ile jeszcze najnowszego kpopu się przewinie. W tej dramie natomiast nie dość, że usłyszymy Lee Sorę, Kim Yoon Ah czy Lenę Park, okazyjnie znajdą się też idole pokroju 2NE1, Trouble Maker (oczywiście!), BoA, Rain lub Ivy i to w dodatku w akustycznej aranżacjach pozbawionych niepotrzebnych trików. Poza tym wszystkie piosenki pojawiające się w „Monstar” były uzasadnione, gdyż ich tekst nawiązywał do fabuły (covery idoli były wykorzystywane do popisania się umiejętnościami). Dlatego recenzowana drama dostaje ode mnie najwyższą ocenę za stronę techniczną – zdjęcia w wyblakłej tonacji przypominają niezależne kino i wreszcie jest to drama, przy której dopisanie jej do gatunku muzycznego ma sens. Tu nie chodzi o to, że bohaterowie śpiewają, bo taki jest ich zawód – tutaj muzyka została wykorzystana jako inna forma przekazu rzeczy, których niedoświadczona, młoda obsada raczej nie byłaby w stanie efektywnie pokazać w inny sposób.

„Monstar” jest przyjemną, skromną dramą. Niby nic specjalnego, ale jak już wsiąknę na YouTubie w muzyczne numery z tego serialu, to trudno mi się od nich oderwać.

Zdobyte nagrody

2013 Mnet 20’s Choice Awards:

  • 20’s Booming Star – Ha Yeon Soo

2013 Korea Drama Awards:

  • najlepszy nowy aktor – Junhyung

Ocena:

Fabuła – 6/10

Kwestie techniczne – 10/10

Aktorstwo – 5/10

Wartość rozrywki – 8/10

Średnia – 7,25/10

Reklamy

1 komentarz dotyczący “Monstar

  1. Co do głównej bohaterki zgadzam się w 100 procentach, Były momenty kiedy tak mnie irytowała, że kolejny odcinek musiał czekać parę dni, aż będę w stanie go obejrzeć . Co prawda jeszcze dramy nie skończyłam bo zostały mi chyba 3 odcinki, ale bardzo byłam ciekawa Twojej recenzji, więc musiałam ją przeczytać. W chyba żadnej innej dramie drugoplanowi bohaterowie nie ściągnęli na siebie tyle mojej uwagi (od tego czasu, już nawet w innych dramach staram się bardziej przyglądać innym postaciom). I muzyka to naprawdę duży plus tej dramy.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: