2Znane też jako: Dobry, zły i zakręcony, Joeun nom nappeun nom isanghan nom, 좋은 놈, 나쁜 놈, 이상한 놈

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: western

Reżyseria: Kim Ji Woon

Premiera: 2008

Obsada: Song Kang Ho, Lee Byung Hun, Jung Woo Sung, Yoon Je Moon, Ryu Seung Soo

.

Zawsze pokładam wielkie nadzieje w reżyserię Kim Ji Woona – wiecie, jak zawsze się wymienia się go obok Park Chan Wooka i Bong Joon Ho jako największych koreańskich filmowców, chociaż chodzi pewnie o to, że to akurat ich filmy bardzo spodobały się na Zachodzie. Jakbym miała się nad tym zastanowić, to chyba Kim Ji Woona wybrałabym jako „najgorszego” z tej trójki przez jego hollywoodzki debiut ze Schwarzeneggerem i „The Good, The Bad, The Weird” właśnie. Jest to film mający wielki styl, jednak nie robi takiego wrażenia jak na przykład „Mother” pod względem fabuły.

Lata 30., gdzieś na mandżurskich stepach. Tae Goo jest złodziejem, który próbuje okraść w pociągu Japończyków. Znajduje mapę skarbów, ale zaraz na pociąg napada banda dowodzona przez Chang Yi, której celem również jest ta mapa. Dosłownie znikąd pojawia się trzeci gracz, doskonały strzelec Do Won, który atakuje zarówno Chang Yi jak i Tae Goo. Okazuje się, że jest to łowca głów i łapie tego drugiego, wiedząc, że mapa będąca w jego posiadaniu przyciągnie Chang Yi, który jest jego najważniejszym celem.

Nie jestem fanką klasycznych westernów, ponieważ są strasznie schematyczne. Wolę już tych najnowszych przedstawicieli tego gatunku, choć i tak nie jest to coś, co szczególnie lubię, może po prostu dlatego, że jestem dziewczyną… Tak więc musiałam poszukać informacji, co właściwie łączy recenzowany film z „Dobrym, złym i brzydkim” Sergio Leone, by przekonać się, że to trzech głównych bohaterów i pogoń za skarbem czyli właściwie cała fabuła „The Good, The Bad, The Weird”. Bo ona naprawdę nie jest ani trochę bardziej treściwa… Mamy pościgi, długie strzelaniny, mnóstwo typów spod ciemnej gwiazdy i tylko odrobinkę retrospekcji łączących głównych bohaterów jakimiś relacjami z przeszłości.

„The Good, The Bad, The Weird” to przykład największego przerostu formy nad treścią, jaki w życiu widziałam, jednak w tym przypadku to doskonale działa, nie robiąc z tego wady tego filmu. Western to strasznie hermetyczny gatunek, ponieważ wszystko poza Dzikim Zachodem zdaje się być bluźnierstwem. Nie spodziewałam się, że Mandżuria może tak pasować, reszta świata chyba też nie, patrząc na zachwyt nad „The Good, The Bad, The Weird”. Nie znajdziemy tu oczywiście szeryfów i saloonów, ale ogólny klimat został perfekcyjnie odtworzony w strzelaninach, kostiumach, muzyce i finałowym pojedynku trzech głównych bohaterów czyli klasycznym mexican standoff. „The Good, The Bad, The Weird” jest pierwszym azjatyckim westernem (pieszczotliwie nazwanym kimchi westernem inspirując się spaghetti westernami Leone) i myślę że ostatnim – żadnego do trzech razy sztuka ani nawet do dwóch, magia egzotyczności tego filmu jest jednorazowa.

„The Good, The Bad, The Weird” miejscami się dłuży, ponieważ wydaje się, że wiecznie widać w tym filmie tylko strzelaniny, ale z pewnością jest to interesujący film nie tylko ze względu na swoją stylistykę, ale także gwiazdorską obsadę z Song Kang Ho, Lee Byung Hunem i Jung Woo Sungiem. Mogę polecić ten film, chociaż wiem z własnego doświadczenia, że trudno jest go obejrzeć kilka razy.

Zdobyte nagrody

2008 Asia Pacific Screen Awards:

  • najlepsze zdjęcia

2008 Hawaii International Film Festival:

  • Maverick Award dla Kim Ji Woona
  • najlepszy aktor drugoplanowy – Jung Woo Sung

2008 Blue Dragon Film Awards:

  • najlepsza reżyseria
  • najlepsze zdjęcia
  • najlepsze kierownictwo artystyczne
  • najpopularniejszy film

2008 Sitges Film Festival:

  • najlepsza reżyseria
  • najlepsze efekty specjalne

2009 Asian Film Awards:

  • najlepszy aktor drugoplanowy – Jung Woo Sung
Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

One comment

  1. W nieskończoność odkładam obejrzenie tego filmu ^^ Niestety, ale jedynym gatunkiem filmowym, którego zdzierżyć nie mogę jest western i stąd ta zwłoka. Tyle dobrego naczytałam się o tym filmie, że chyba czas po niego sięgnąć skoro mówisz, że nie jest aż tak źle :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.