4Znane też jako: Tajfun, Taepung, 태풍

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: sensacyjny

Reżyseria: Kwak Kyung Taek

Premiera: 2005

Obsada: Jang Dong Gun, Lee Jung Jae, Lee Mi Yeon, Kim Gab Soo

.

Współczesne piractwo jest bardzo rzadkim tematem w filmach, więc jestem teraz przekonana, że może blockbustery nie powstają tak często w Korei jak w Hollywood, ale znajdzie się kinematografii tego kraju dosłownie wszystko. „Typhoon” było swego czasu najdroższą produkcją w historii, dlatego nawet przy ponad czterech milionach widzów w kinach, uznaje się ten film za kasową porażkę, bo reżyser Kwak Kyung Taek miał z pewnością większe ambicje, szczególnie po sukcesie „Friend”, w którym również znajdziemy Jang Dong Guna.

Myślę jednak, że „Typhoon” ucierpiało przede wszystkim na przypadłości reżysera, który zdaje się powtarzać wciąż te same w błędy. Widziałam „Dr. K”, „Friend”, „Eye for an Eye” i „Pain”, o innych filmach Kwak Kyung Taeka również wiele słyszałam. Moim zdaniem wszystkie zaczynały się strasznie obiecująco i do tego mogły się pochwalić niezwykle interesującą obsadą, a jednak im dalej, tym gorzej. Kwak Kyung Taek po prostu nie ma formy na długi dystans.

„Typhoon” rozpoczyna się całkiem spektakularnie atakiem na amerykański statek na tajwańskich wodach. Sprawcami tego jest grupa piratów-terrorystów dowodzona przez Shina, który kradnie ze statku broń. Do swojego planu zniszczenia Korei potrzebuje tylko odpadów radioaktywnych z Rosji, aby stworzyć toksyczne bomby, które rozprowadzi za pomocą balonów. Do powstrzymania go zostaje wybrany oficer koreańskiej marynarki Kang Se Jong, który najpierw próbuje infiltracji gangów z Azji Płd-Wsch, aby dowiedzieć się czegoś o Shinie. W końcu odnajduje jego zaginioną siostrę, z którą stracił kontakt podczas ucieczki z Korei Północnej w dzieciństwie i próbuje z nim negocjować.

Recenzowany film dobrze wygląda, szczególnie w scenach akcji na morzu i może się pochwalić zagranicznymi lokalizacjami (m.in Tajlandia i Rosja), ale jest strasznie schematyczny tak samo jak postacie. Jego środkową część zdominował melodramat związany z odnalezieniem siostry Shina i obszernymi retrospekcjami z ich ucieczki, podczas której zostali oszukani przez Koreańczyków z Południa chcących utrzymać dobre stosunki z Chińczykami. Dlatego pod koniec filmu otrzymujemy pompatyczną narrację Se Jonga, który mówi, że Shin był tylko ofiarą i desperatem, a nie kimś, kto naprawdę chciał obrócić Koreę w proch. Sama rola Jang Dong Guna jest naprawdę charyzmatyczna, szczególnie w jego charakteryzacji, ale to po prostu fajerwerki i inne bajery. Był takim czarnym charakterem, mającym wyłącznie jeden cel, dlatego próba zhumanizowania go poprzez łzawe spotkanie ze starszą siostrą i tak nie zmieniła mojego zdania, że Shin to taka koreańska, powierzchowna odpowiedź na Jacka Sparrowa – złowieszczy wzrok, eyeliner, tatuaże i metal na zębach.

Poza mocnym, sensacyjnym początkiem oraz końcem filmu, „Typhoon” jest po prostu nudne. Nie polecam tego filmu.

Zdobyte nagrody

2005 Max Movie Awards:

  • najlepszy aktor – Jang Dong Gun

2006 Golden Cinematography Awards:

  • Daesang dla Lee Jung Jae
  • Special Jury Award dla Lee Mi Yeon

0 komentarzy dotyczących “Typhoon

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: