recenzje dram SBS

Swallow the Sun

Swallow the SunZnane też jako: The Swallowed Sun, All In 2, Hidden, The Land of Professionals, Taeyangeul Samkyeora, 태양을 삼켜라

Na podstawie: koreańskiej powieści „Swallow the Sun” autorstwa Kang Chul Hwy

Gatunek: melodramat, sensacyjny, revenge drama

Ilość odcinków: 25 x 70 min.

Premiera: 2009

Obsada: Ji Sung, Sung Yuri, Lee Wan, So Yi Hyun, Jeon Kwang Ryul, Yoo Oh Sung, Han Ji Yeon, Kim Yong Gun, Lee Jae Yong, Kim Jung Tae, Ma Dong Seok, Yeo Ho Min, Hong Seok Chun

.

Zemsta, ale za co?

Wiele lat temu na wyspę Jeju zostali zesłani przeróżni skazańcy pod opieką Lee Soo Changa, których zmuszano do ciężkich prac. Jednemu z nich udało się uciec, ale podczas pościgu spadł z klifu do morza. Kim Il Hwana ratuje haenyo Mi Yeon, która ukrywa go na brzegu w jaskini. Zakochują się w sobie, jednak Il Hwan zostaje znowu złapany pod zarzutem porwania Mi Yeon. Po zabraniu go dziewczyna odkrywa, że jest w ciąży, jednak umiera przy porodzie.

Osieroconym dzieckiem jest Kim Jung Woo, który wyrósł na zabijakę i lokalnego gangstera. Ratuje życie bogatego biznesmena Jang Min Ho, który w zamian zatrudnia go do pilnowania swojego syna Tae Hyuka w Seulu. Jung Woo korzysta z tej szansy, mając nadzieję na lepsze życie. Staje się „niewolnikiem” Tae Hyuka, wykonując wszystkie jego rozkazy, ale z drugiej strony może żyć w luksusie, jakiego jeszcze nie doznał. On każe mu zebrać informacje na temat Lee Soo Hyun, która mu się podoba. Jung Woo poznaje ją jako swoją pierwszą miłość jeszcze z Jeju, ale ona go nie pamięta, przez co długo jest dla niej tylko znajomym Tae Hyuka, mimo że intryguje ją.

Kim Jung Woo bierze na siebie winę zamiast Tae Hyuka za przypadkowe morderstwo. W więzieniu spotyka Lee Soo Changa, który wyjawia mu, że Jang Min Ho to tak naprawdę jego ojciec Kim Il Hwan. Po odsiadce zostaje zdradzony przez Min Ho, który go porzuca, dlatego pragnie zemsty. Wyjeżdża do Ameryki, gdzie pracuje ze swoimi dwoma znajomymi z Jeju jako ochroniarze w kasynie. Spotyka tam również Soo Hyun, która jest teraz menadżerką Cirque de Soleil. Ich związek się rozwija, a Tae Hyuk podążający za nią robi się szalenie zazdrosny. Wkrótce jednak Kim Jung Woo zbacza z „właściwej” ścieżki, zostają najemnikiem w Afryce, a potem wplątując się w biznes związany z kasynem na Jeju, który miałby być konkurencją dla Jang Min Ho.

Szeroki świat i brak odpowiadającej epickości

Męczyłam się strasznie ze „Swallow the Sun” dla Ji Sunga, który nawet tak dobrze nie zagrał w tej dramie… Wyssało to ze mnie tyle energii, że całkowicie przestałam myśleć o tym, żeby nadrobić „Royal Family” i „Kim Soo Ro”, a co dopiero jego starsze dramy przed pójściem do wojska! Okazuje się po prostu, że tak naprawdę tylko co druga lub nawet co trzecia drama Ji Sunga jest dobra, kiedy reszta to same niewypały. „Swallow the Sun” jest wręcz epicką porażką, bo pomimo uzyskanej dobrej oglądalności drama ta zebrała wyłącznie krytykę i moje zdanie od tego nie odbiega.

Drama była reklamowana jako „kontynuacja” hitowego „All In” z Lee Byung Hunem, gdzie Ji Sung zresztą zagrał second leada, czyli znowu miała być wielka miłość, zagraniczne lokalizacje, zemsta i hazard. Odniosłam jednak wrażenie, jakby chciano w „Swallow the Sun” pchnąć wszystko jeszcze dalej, przez co wpadnięto w jeden wielki kicz. Nie wystarczyło same Jeju i Las Vegas – dowalono jeszcze Afrykę, po raz pierwszy zresztą w historii koreańskich dram. Problem w tym, że „Swallow the Sun” skalę produkcji ma ogromną, ale sama jej jakość jest żałośnie niska. Drama ta sprawiała wręcz dla mnie wrażenie, jakby była o wiele starszą niż jest w rzeczywistości – czyżby to te popłuczyny fabularne po „All In”? Staromodny soundtrack? Brak kogokolwiek, kto by dobrze zagrał?!

Lista rzeczy, które mogę zarzucić „Swallow the Sun”, jest długa, dlatego wybaczcie, jeśli moja recenzja nie będzie spójna, ale po prostu nie wiem, jak mam się do niej zabrać… Właściwie podobała mi się tylko teoretyczna skala produkcji tej dramy i nic więcej. Zacznijmy od tego, że obsada była naprawdę ogromna, bo znajdzie się chyba dwadzieścioro regularnie pojawiających się bohaterów, ale żaden z nich nie mógł mnie obchodzić mniej. Postacie są napisane fatalnie, ponieważ brakuje powodów, dla których można by ich w ogóle polubić. Nie potrafiłabym opisać w więcej niż w dwóch zdaniach charaktery Kim Jung Woo, Lee Soo Hyun czy Jang Tae Hyuka, nie mogłabym nawet odpowiedzieć na tak proste pytanie, co lubią, a co nie! Mało tego, nie wiadomo nawet dlaczego tak właściwie główny bohater zakochał się w Soo Hyun, bo Tae Hyuk chyba tylko z tak prozaicznego powodu, że jest ładna. Przecież on nawet nie miał okazji spotykać się z nią w dzieciństwie! Podglądał ją tylko w oknie, jak gra na skrzypcach!

Bohaterowie są miałcy i całkowicie nieoryginalni, ale „Swallow the Sun” przeżywa kryzys tożsamości nawet samo w sobie. Znajdziemy w tej dramie naprawdę WSZYSTKO – gangsterów, chaeboli, liczne pokazy Cirque de Soleil, hazard, zamach na jakiegoś afrykańskiego króla w amerykańskim kanionie, striptizerki w klubach, murzynki machające tyłkami na prowincjonalniej dyskotece, afrykańskie kopalnie diamentów i partyzantkę. To wszystko w teorii dostarcza imponujących scen akcji, jednak zdjęcia i montaż są w tej dramie beznadziejne.

Patrząc na tak wybujały życiorys Kim Jung Woo, ja w końcu nie wiem, czy on jest anty-bohaterem, jakimś tragicznym bohaterem czy po prostu „cool” typem. Z jednej strony zabija niczym snajper „złych ludzi” na jakimś safari, a z drugiej melodramatycznie tęskni za Soo Hyun, z którą oczywiście nie może być, bo to zbyt niebezpiecznie, on musi mścić się na Jang Min Ho, który sam w młodości był niebezpiecznym buntownikiem granym przez Jin Goo, a wyrósł z niego Jeon Kwang Ryul noszący okropne muszki, który siedzi w swojej bajecznej hacjendzie na Jeju i maluje portret Mi Yeon. Oczywiście to chyba nie jest żadna niespodzianka, że kolejna dawka melodramatu bierze się stąd, że Jung Woo i Tae Hyuk okazują się być braćmi, prawda?

„Swallow the Sun” to drama, która za dużo rzuca widzowi w twarz, przez co nie zauważam w niej żadnego głównego wątku ani myśli, którą mogłaby ewentualnie przekazywać. Widoczki są ładne, szkoda tylko, że zmarnowano piękny afrykański zachód słońca na jedną z najgorszych scen pocałunków w historii, którą jeszcze torturowano mnie w retrospekcjach. Nigdy w życiu nic nie miałam do Sung Yuri, ale teraz jej występ w „Swallow the Sun” będzie mnie nawiedzał i skutecznie odstraszał. Mój ukochany Ji Sung srodze zawiódł zestawem tylko dwóch min i tak właściwie to chyba obejrzałam tę dramę tylko dla jego zmieniających się fryzur. Jak na granie bohatera, który mógłby nawet „połknąć słońce”, był wyjątkowo niecharyzmatyczny i przykrywany przez (tak naprawdę nie do końca dobrego…) Lee Wana, a już tym bardziej Yoo Oh Sunga. OCZYWIŚCIE, ŻE TEJ DRAMY NIE POLECAM.

Ocena:

Fabuła – 4/10

Kwestie techniczne – 5/10

Aktorstwo – 5/10

Wartość rozrywki – 5/10

Średnia – 4,75/10

Reklamy

5 komentarzy dotyczących “Swallow the Sun

  1. „Fabuła – 4/10
    Kwestie techniczne – 5/10
    Aktorstwo – 5/10
    Wartość rozrywki – 5/10
    Podsumowanie: OCZYWIŚCIE, ŻE TEJ DRAMY NIE POLECAM.”

    Strasznie ostra coś recenzentka skoro ocena zatrzymała się w połowie skali a konkluzja zniechęca do oglądania. Skoro ktoś zrobił do niej polskie napisy i przypuszczam, że dobrowolnie a nie z ostrym narzędziem przystawionym do gardła to albo jest ten tłumacz/ tłumaczka masochistą i tłumaczy kichę mając co by nie rzec dość szeroki wybór albo jest innego zdania o tej dramie.
    Ponieważ nie rozstrzygnę tych wątpliwości bez zobaczenia inkryminowanej dramy pewnie będę musiał sam to sprawdzić oglądając ją. Gorzej prognozuje fakt, że thon podziela tą opinię (bo przynajmniej aktorki podobały się nam podobnie). Może przynajmniej panowie w Swallow the Sun stanęli na wysokości zadania?

    Polubienie

  2. No i sobie przypomniałem do czego moge porównać GoM – oczywiście do City of Glass – rodzina chaeboli, rezygnacja z pracy w TV przez bohaterkę i jak zwykle „uroczy” teściowie.

    Polubienie

  3. W RF traktowali synową o wiele gorzej niż w GoM .

    Polubienie

  4. Co do tej dramy, to się całkowicie zgadzam, bryndza straszna. Afryka jak mnie pamięć nie myli była chyba i w „Lobbyist”- nastepna trauma i mordęga dla widza.
    Ale nie zrażaj się do Kim Su Ro i rodzinki nie całkiem królewskiej, bo KSR jest całkiem dobry ( jak zwykle kużnie i kowale w roli głównej)w oglądaniu a i RF nie przynudzał za bardzo ( w każdym bądź razie o kilka klas lepszy od Swallow the Sun).

    Polubienie

    • Włączyłam pierwszy odcinek „Royal Family” i nie potrafiłam wysiedzieć nawet do połowy. Przynajmniej pierwsze pięć minut Ji Sunga było dla mnie interesujące, ale gdy doszło do chaeboli i złego traktowania kobiet, stwierdziłam, że wystarczy mi oglądanie „Goddess of Marriage”…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: