Kluczowe wyrazy w dramach – wyjaśnienie terminów

Wydaje mi się, że chyba już wcześniej ktoś zadał mi pytanie, czym jest makjang… Zawsze zakładałam z góry, że wszyscy wiedzą albo przynajmniej domyślają się, podskórnie, ale najwyraźniej nie powinnam tego robić. Dlatego wyjaśnię trzy kluczowe terminy, z jakimi możecie się spotkać w dramach. Krótko.

1. Makjang

Słowo to może oznaczać wiele rzeczy, ponieważ termin używany w dramach jest skrótem. Makjang (kor. 막장) to pasta sojowa i/lub pasta z ostrej papryczki, którą np. dodaje się przy jedzeniu samgyeopsal. Inne znaczenie to górnictwo lub szyb górniczy. Makjang „dramowy” złożony jest ze słów 마지 (majimak) i 끝 (kkeutjang) czyli „ostatni” i „śmierć/koniec”.

Oznacza to mniej więcej tyle, że motywy makjangowe w dramach ocierają się o największe ekstrema. Jeśliby użyć tego terminu potocznie, osobiście wyobrażam sobie jakąś południowoamerykańską telenowelę. Są biedni i bogaci, sekrety rodzinne, podmienione dzieci, rozdzielone bliźnięta, pozorowanie śmierci i przywdziewanie nowej tożsamości, kochankowie okazują się być rodzeństwem i cały reszta tego szmelcu… Różnica między typowym makjangiem, który najczęściej jest spotykany w formie dramy codziennej lub weekendowej (MBC wyrobiło już sobie markę!), a na przykład melodramatem Yoon Seok Ho, gdzie w takim „Autumn in My Heart” też mieliśmy podmienione dzieci i miłość do brata nie-brata, jest taka, że w makjangu oprócz ekstremalnej, nierealnej fabuły mamy jeszcze odpowiednie aktorstwo… Innymi słowy mnóstwo wrzasków, policzkowania i wody wylanej w twarz. Myślę, że dobrze obrazuje to „Temptation of Wife”, jeden z najbardziej niechlubnych przykładów makjangu.

2. Chaebol

Niby każdy to słowo zna, ale nie wiem, ile osób sobie zdaje sprawę z tego, jakiej potocyzacji uległo… Generalnie za chaebola uznaje się każdego (obowiązkowego!) bogacza w dramie, a nigdy ich nie brakuje z bardzo prostego powodu – dzięki takim postaciom można opchnąć product placement droższych, bardziej luksusowych produktów. Chaebol to tak naprawdę koreańska forma rodzinnego konglomeratu mającego wiele gałęzi i który jest zarządzany przez jednego prezesa (głowę rodziny). Tak więc nie jest to osoba, ale cała firma, chociaż nadal będę używać w swoich recenzjach tego słowa potocznie.

Prawdziwych chaeboli nie jest w Korei tak wiele. Trzy największe to Samsung, Hyundai i LG. Każdy zna te marki, ale czy wiedzieliście, że Hyundai to nie tylko samochody, ale również przemysł ciężki i stalowy, ubezpieczenia, budownictwo i po prostu handel? Dramowi chaeboledrugiej generacji, obecnie zaczynają się pojawiać też ci z trzeciej. Oznacza to tyle, że milioner w dramie jest po prostu jakąś piątą wodą po kisielu i ma po prostu pieniądze, a nie wpływ na cały kraj.

3. Sageuk

Myślę, że to najprostszy termin – sageuk to po prostu drama historyczna, chociaż wyrażenie to z czasem stało się mało relewantne, ponieważ same dramy historyczne są już „mało historyczne”. Dlatego mogę dodać dwa inne terminy: daeha drama czyli właściwa drama historyczna odwzorowująca jakieś wydarzenia bądź będąca biografią (coraz rzadsza, bo właściwie chyba tylko KBS1 takie emituje) oraz fusion sageuk czyli drama w historycznych dekoracjach mieszająca bohaterów historycznych z fikcyjnymi, a niekiedy nawet elementy współczesne.

Reklamy
Tagi: