6Znane też jako: Jageobui Jeongseok, 작업의 정석

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: komedia romantyczna

Reżyseria: Oh Ki Hwan

Premiera: 2005

Obsada: Son Ye Jin, Song Il Gook

.

W 2005 roku „The Art of Seduction” było odskocznią dla Son Ye Jin i wielką zmianą wizerunku po czterech melodramatach z rzędu (filmy „The Classic”, „A Moment to Remember” i „April Snow” oraz drama „Summer Scent”), a także jednym z zaledwie dwóch filmów w karierze Song Il Gooka, dla którego to też była pewna odmiana, skoro jest najbardziej znany z sageuków. Tak ogólnie nie miałam żadnego większego powodu, żeby sięgnąć po ten tytuł poza tym, że chciałabym nadrobić filmy z Son Ye Jin. Tak więc „The Art of Seduction” jest idealnym do tego początkiem, ponieważ to najlżejszy z jej filmów, które mi jeszcze zostały – stara komedia romantyczna.

Główni bohaterowie to bankierka Han Ji Won i architekt Seo Min Jun. Ich profesje nie są w sumie ważne, ponieważ poznajemy ich tylko z jednej strony, a mianowicie są wprawionymi podrywaczami, którzy robią to „dla sportu” i zabawy. On zależnie od sytuacji odgrywa casanovę lub dżentelmena, ona próbuje łapać mężczyzn na swój niewinny urok. Kiedy wpadają sobie w oko, rozpoczyna się gra, kto kogo zdominuje i rozkocha w sobie bardziej.

Kiedy pomyślimy sobie o komediach romantycznych, w których główni bohaterowie lub jeden z nich są „zawodowymi” podrywaczami, mi na przykład od razu przychodzi do głowy taki schemat fabuły – nasz don juan podrywa kobietę, wszystko jest pięknie, potem się psuje, kiedy wychodzi na jaw prawda o nim, ale w tym momencie on uświadamia sobie, że naprawdę ją kocha. Mieliśmy na przykład takiego „Hitcha” z Willem Smithem…

„The Art of Seduction” przypomina bardziej amerykańską komedię romantyczną niż koreańską, może dlatego, że główni bohaterowie nie są tacy niewinni. Widziałam porównania tego filmu do „Seducing Mr. Perfect” z Uhm Jung Hwą i Danielem Henney i mogłabym się z nimi zgodzić. Oba tytuły to całkiem fajne komedie romantyczne, o których jednak można szybko zapomnieć.  To nic odkrywczego, inspiracje amerykańskimi filmami są bardzo widoczne i Bogu dzięki, ponieważ te „koreańskie” komedie romantyczne z tego okresu są dla mnie masową produkcją dość kiepskiej jakości. „The Art of Seduction” wychodzi niestety dość mało romantyczne… Znajdziemy z pewnością w tym filmie mnóstwo komedii, ale w niektórych momentach nie miałam pojęcia, czy bohaterowie próbowali rozkochać się w sobie na amen czy wręcz odstraszyć, ponieważ niektóre sceny wydały mi się histeryczne.

Zaskoczeniem jednak może być to, iż „The Art of Seduction” nie serwuje nam wielkiej miłości ani jednoznacznego happy endu. To nie jest o film o miłości, ale o gierce głównych bohaterów, którzy później dochodzą do jej końca bez większego konfliktu.

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.