The Heirs

10 Komentarzy

The HeirsZnane też jako: Spadkobiercy, The Inheritors, The Heritors, The One Who Wants To Wear The Crown Bear The Crown – The Heirs, Spadkobiercy – Ten, kto chce nosić koronę, musi udźwignąć jej ciężar, Sangsokjadeul, 상속자들

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: komedia romantyczna, szkolny

Ilość odcinków: 20 x 70 min.

Premiera: 2013

Obsada: Lee Min Ho, Park Shin Hye, Kim Woo Bin, Kim Ji Won, Krystal (f(x)), Kang Min Hyuk (CNBLUE), Kang Ha Neul, Hyungshik (ZE:A), Jeon Soo Jin, Choi Jin Hyuk, Lim Joo Eun, Kim Sung Ryung, Kim Mi Kyung, Choi Won Young, Yoon Son Ha, Park Jun Geum, Jung Dong Hwan

.

„Czy ja się w tobie zakochałem?”

Cha Eun Sang (Park Shin Hye) jest biedną dziewczyną, która para się z tego powodu różnych prac dorywczych, winiąc swoją niemą matkę (Kim Mi Kyung) za to, że źle im się żyje, kiedy jej starsza siostra siedzi w Ameryce. Kiedy jednak przyjeżdża do niej z niespodzianką, przekonuje się, że wcale nie jest u niej lepiej, bo wręcz kradnie pieniądze Eun Sang i ucieka. Zdarzenie widzi to Kim Tan (Lee Min Ho), który w pewnym sensie czuje z Eun Sang połączenie, jako że oboje są Koreańczykami, którzy znajdują się w miejscu daleko od swoich rodzin. Zaczyna się nią opiekować podczas pobytu w Ameryce, nawet się w niej zakochuje.

Kiedy Eun Sang wraca do Korei, Tan postanawia również tam wrócić, mimo że nie jest mile widziany jako syn kochanki prezesa Jeguk Group. Jego matka (Kim Sung Ryung) siedzi zamknięta w domu jako konkubina, o której nikt nie powinien wiedzieć, jego starszy brat Kim Won (Choi Jin Hyuk) traktuje go z pogardą. Kiedy wraca do szkoły, czeka na niego jego dawny przyjaciel, a obecnie rywal Choi Young Do (Kim Woo Bin). Przypadkowo Cha Eun Sang również zaczyna uczęszczać do tej samej szkoły dla krajowej elity, co Tan, ponieważ załatwiła to jego matka, której mama Eun Sang jest gosposią.

Gula do przełknięcia

Tak więc mamy potworne różnice w klasach społecznych, miłość, która pokonuje wszystko i wrednych chaeboli. Czy ja naprawdę muszę streszczać fabułę „The Heirs”?! Może ktoś w ogóle mógłby mi wskazać, gdzie się ona znajduje…? To nigdy nie była dobra strona scenarzystki Kim Eun Sook, ale kiedy zawsze przymykałam na to oko, zwyczajnie ciesząc się z dobrej rozrywki, tak teraz uważam, że wraz z „The Heirs” sięgnęła komercyjnego dna. Oczywiście nie jest tak, że inne dramy są mniej komercyjne, jednakże fabuła tego tytułu jest tak banalna, powtarzalna i napchana wszelkimi stereotypami… Czym mam się tutaj zachwycać? Wychodziłoby, że musiałabym czymś, skoro drama odniosła tak olbrzymi sukces…

„The Heirs” to po prostu kwintesencja dramowości. Narzekamy na te wszystkie banały w koreańskich serialach, ale wciąż je oglądamy, ponieważ ten brak realizmu i piękni chaebole potrafią mimo wszystko oderwać od dnia codziennego. Nie akceptuję jednak księcia z bajki z twarzą Lee Min Ho. Poza tym nie jest tak, że „The Heirs” zawiera kilka fabularnych stereotypów, zawiera niemal wszystkie! W takim przypadku jedynym elementem, który mógłby przyciągnąć widzów, jest obsada i w ten sposób zataczamy koło do Lee Min Ho. To naprawdę nie była drama dla mnie… Czułam po prostu presję, że trzeba to obejrzeć, szczególnie że w tym roku wtopiłam i zignorowałam „I Hear Your Voice”.

Zanim jednak przejdę do dalszej krytyki, spróbuję znaleźć jakieś plusy w tej dramie… choć tak naprawdę nie widziałam absolutnie żadnych poza obsadą. Jak można się domyślić, chodzi mi o tę drugoplanową, ponieważ główna para strasznie mnie nudziła. Szczerze mówiąc, kiedy męczyłam się z „The Heirs” już od pierwszego odcinka, podczas całego swojego oglądania wyczekiwałam tylko tych kilku minut Kang Ha Neula czy Hyungshika. Poza tym wcale mnie nie dziwi popularność Kim Woo Bina, ponieważ arogancka postać Young Do pasowała bardziej do kanonu głównych bohaterów. W sumie to jedyna oryginalność „The Heirs”, że second lead nie był typowymi dla tego rodzaju postaci ciepłymi kluchami zdegradowanymi do pozycji zaledwie przyjaciela. Z drugiej strony, kiedy spojrzy się na rolę Kim Ji Won, można tylko westchnąć. Naprawdę, czy Kim Eun Sook kiedykolwiek włączyła do swojej dramy tę drugą z rodzaju irracjonalnej jędzy?! Mi na myśl przychodzi tylko Yoon Se Ah w „Lovers in Prague”… Dlaczego więc drugi taki wybryk musiał się zdarzyć akurat w „The Heirs”, kiedy już wystarczająco gardzę tą dramą?! Przecież to „Boys Over Flowers 2″… „The Heirs” może się poszczycić jedynie lepszym aktorstwem, szczególnie jeśli chodzi o odtwórczynię głównej roli.

Tak na marginesie wymyśliłam sobie, że wszystko byłoby milion razy lepsze, gdyby główną rolę zamiast Lee Min Ho zagrał Yoo Ah In. Może jego buntowniczy wizerunek pokrywałby się z Kim Woo Binem, ale wtedy można by było powiedzieć, że „The Heirs” jest seksowne… Bo naprawdę, wyrażenie „아주 섹시하고” (tłum. bardzo seksowne) pojawiło się na plakacie. Dodam jednak, że po tym było 사악한 (tłumaczone jako zły, niegodziwy), które określało nasz „namiętny romans” w „The Heirs”, więc nie ogarniam…

Cierpienia młodych bogatych

Pomijając moją niechęć do Lee Min Ho, która jeszcze bardziej się pogłębiła wraz z tą dramą, mam jej do zarzucenia tylko dwie rzeczy, ale za to poważne. Po pierwsze, nie mogę przeżyć, że główni bohaterowie są licealistami. W sumie „The Heirs” było opisane w swoich materiałach promocyjnych jako „fantasy romance” – oczywiście nie w sensie, że zawiera elementy gatunku fantasy, ale po prostu miało być bajkowe. To kolejna wersja historii o Kopciuszku, więc dlaczego nie można było ogólnie utrzymać takiego romantycznego, lekkiego klimatu i zrobić prawdziwie młodzieżowy serial w tonie, w jakim była relacja Chan Younga (Kang Min Hyuk) z Boną (Krystal)? To dla mnie wielki zgrzyt, kiedy nastolatki w „The Heirs” przeżywają tak wielkie dramaty, choć wcale nie są to poprawnie skonstruowane konflikty, tylko jakieś wymówki, a największą z nich była nienawiść Wona do Tana, która potem magicznie zniknęła na rzecz nagłego bromance’u. Nie miała żadnych sensownych podstaw.

Zakładam, że Kim Eun Sook musi uważać, że „The Heirs” to jedna z jej najgłębszych, najpoważniejszych dram. Wyśmiałam ją już wtedy, kiedy powiedziała mniej więcej coś takiego o „City Hall” i „On Air”, a przecież nie od dziś wiadomo, że jej dramy mają być przede wszystkim bezmózgą rozrywką generującą ogromną oglądalność. Bardzo mi brakowało humoru w „The Heirs”… Gdzie się podziały słynne teksty Kim Eun Sook?! Nie dość, że zabrakło szybkich wymian zdań, to jeszcze dialogi leżały, będąc najczęściej nieznośną wykładnią teorii klas społecznych. Wszystkie poczynania bohaterów były do tego stopnia przewidywalne, że największe wrażenie zrobiła na mnie kwestia Young Do, który powiedział Eun Sang po dowiedzeniu się, że jej matka jest niema, że ma żadnego zamiaru robić czegokolwiek z tą informacją. Ogólnie to takie nic, ale kiedy porówna się to do błędnego koła znęcania się, płaczu i przygotowywania się do jeszcze gorszego, był to złoty moment „The Heirs”.

Odnoszę wrażenie, jakby ta drama była odwrotnością „A Gentleman’s Dignity”. Tam czterdziestoletni bohaterowie byli jeszcze młodzi duchem, kiedy tutaj nastoletni bohaterowie stoją przed wyborami mogącymi zmienić całe konglomeraty. To nierealne, wręcz głupie, dlatego uważam, że byłoby lepiej, gdyby bohaterowie „The Heirs” byli studentami.

Druga wielka wada tej dramy to słaba reżyseria (stały współpracownik Kim Eun Sook, reżyser Shin Woo Chul wziął się w tym roku za „Gu Family Book”, dlatego zastąpiono go kimś innym), kiepski, kiczowaty soundtrack oraz brak jakiejkolwiek finezji zarówno pod względem wizualnym, jak i w ogólnym rozrachunku dramy. Przełożenie „Wielkiego Gatsby’ego” na sytuację bohaterów „The Heirs” wcale nie sprawia, że drama staje wyższych lotów.

To tyle. Starałam się być (trochę) obiektywna, ale i tak nie polecam „The Heirs”.

Zdobyte nagrody:

2013 SBS Drama Awards:

  • Top Excellence dla Lee Min Ho
  • Excellence dla Park Shin Hye
  • Special Acting Award dla Kim Sung Ryung
  • najlepsza para – Lee Min Ho & Park Shin Hye
  • nagroda popularności dla Lee Min Ho
  • New Star Award dla Choi Jin Hyuka
  • New Star Award dla Kim Ji Won
  • New Star Award dla Minhyuka
  • Top 10 Stars – Lee Min Ho
  • Top 10 Stars – Park Shin Hye
  • Top 10 Stars – Kim Woo Bin

2013 Anhui TV Drama Awards:

  • Popular Foreign Actress – Park Shin Hye
  • Popular Foreign Actor – Kim Woo Bin

2013 Baidu Feidian Awards:

  • Best Asian Actor – Lee Min Ho

50th Baeksang Arts Awards:

  • nagroda popularności dla Park Shin Hye

2014 Asia Rainbow TV Awards:

  • Best Modern Drama
  • Outstanding Leading Actress – Park Shin Hye
  • Outstanding Director – Kang Shin Hyo
  • Outstanding Scriptwriter – Kim Eun Sook
  • Outstanding Theme Song – The Moment

2014 Seoul International Drama Awards:

  • Hallyu Drama Excellence

2014 APAN Star Awards:

  • Excellence dla Park Shin Hye

Ocena:

Fabuła – 3/10

Kwestie techniczne – 4/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 2/10

Średnia – 4/10

Reklamy

10 comments on “The Heirs”

  1. A jednak polecam. Tylko ze drama jest dość ciężka. Nie jest to komedia romantyczna. Scenarzysyka się spisała. Zawiódł reżyser i główna aktorka. Faktycznie pocałunki do luftu. Drama nie podkreśla tylko różnic społecznych. I nie jest to też tylko drama szkolna. Bohaterami są osoby w różnym wieku. Jest ojciec Kima schorowany facet który musi mieć wszystko pod kontrolą i żałuje że za młodu wydał się w romans i rozbił rodzinę. Jednak nie jest to postać negatywna. Funduje stypendia biednym dzieciakom, przygarnia pod dach kochankę, a nieślubnemu dziecku przypisuje własną żonę by uchodził za takie z prawego łoża. Jego żona toleruje kochankę pod własnym dachem i mimo niechęci opiekuje się Kimem. Ojciec Kima oczywiście jest negatywnie nastawiony do związku syna tylko, że wynika to z jego doświadczeń za młodu a nie z różnic społecznych. On matkę Kima znienawidził. Matka Kima polega tylko na matce Eun chociaz początkowo nie zdaje sobie z tego sprawy i traktuje ją tylko jako służąca. W sumie po wielu przejściach zamieszkują razem. Jest jeszcze przybrana matka Kima która robi wszystko dla rodziny i dla ukochanego męża. Jest dyrektorką elitarnego liceum. I nie raz pokazała co to kompromis i cierpliwość. Mimo że jej relacja z matką Kima jest bardzo trudna. Jest brat Kima jak dla mnie jedna z negatywnych postaci. Głównie z powodu wyborów życiowych których w efekcie sam staje się zakładnikiem pozycji, stanowiska i pozorów. Jest przyjaciel Kima Young Do to trudny nastolatek z jeszcze trudniejszym ojcem. Ojciec Do to chyba najgorszy typ w tej dramie. Podobnie jak matka narzeczonej Kima. To tacy ludzie bez serca skrupułów i wyrzutów sumienia. Jest jeszcze cala plejada uczniów elitarnego liceum i ich członków rodzin. Stąd łatwo się pogubić i zepsuć dramę, co się niestety udało reżyserowi. O czym jest ta drama? O wszystkich rodzajach miłości – ojcowskiej, matczynej, braterskiej, przyjacielskiej i takiej młodzieńczej romantycznej i takiej dojrzałej z konsekwencjami. I szukania tej miłości w świecie który nie sprzyja takim uczuciom, gdzie wielu stało się cynikami i ludźmi bez serca. Jest też o tym ze wiek i pozycja nie równa się dojrzałości i mądrości. Często nastolatek jest tym dorosłym a dorosły to niedojrzały smarkacz. Relacja głównej pary wydaje się trochę dziwna, ta zaborczość Kima jest trudna do zaakceptowania. Ale jak on sam tłumaczy Eun: „musimy przez to przejść, jest trudno, nie znasz tego świata dlatego ja muszę teraz to wszystko poukładać i Cię poprowadzić. Przejdziemy to i będziemy razem.” Kim wbrew pozorom jest podobny do ojca ale też bardzo dojrzały i konsekwentny. Wie chłopak czego chce. Jest odważny w taki madry sposób. Rozgrywa własną przyszłość. Tylko Eun jest nijaka. W sumie irytująca i nie wiadomo co w niej widzi tych dwóch chłopaków Kim i Do. Dziewczyna nie wnosi wiele do dramy. To kwestia nie tylko gry aktorskiej ale i źle rozpisanej roli. Prawdopodobnie przez tą postać i aktorkę drama jest przez wielu odbierana mało pozytywnie. Ale jak to często jest, wartości trzeba szukać gdzie indziej, głębiej i nie tam gdzie się świeci. Ocena 7,5/10

    Polubienie

  2. „Boys Before Flowers” mi się podobało na początku, ale potem było irytujące. Jak „Heirs” jest gorsza wersją BBF, to chyba podziękuje… Patrząc na plakat, to myślałam, że to drama o młodych, ale już dorosłych ludziach, a nie uczniakach z liceum. Ciekawe – Twoja ocena dla tej dramy jest niska, a jak patrze na rankingi oglądalności, to są bardzo wysokie.

    Polubienie

  3. Nie rozumiem fenomenu „IHYV” – typowy „noona romans” okraszony kiepskimi sprawami sądowymi. Nie liczyłem na teksty jak z „Boston Legal”, ale chciałem by te sprawy miały ręce i nogi – a mowy obrończe i prokuratorskie to były tak kiepskie i tak głupie, że szkoda gadać.

    Polubienie

  4. Jeśli nie obejrzałaś „I hear your voice”, to może obejrzyj na viki.com ? Strasznie polecam! Pochłonęłam tą dramę w jeden dzień :) Co do recenzji, to też strasznie zawiodłam się na tej dramie.

    Polubienie

  5. Stwierdzam że większość telenowel meksykańskich jest lepsza od tej dramy.The Heris pewnie miała taką oglądalność ze względu na wygląd aktorów a nie powalającą grę.Wiadomo każdy lubi sobie popatrzeć na ładnych aktorów ale bez przesady- ja jak autorka bloga lubię też dobrą grę aktorską ,a jeśli ta idzie z fajnym wyglądem to dobrze.Co do Lee Min Ho to tą rolą bardzo mnie rozczarował, ma 27 lat i powinien grać dojrzalsze role a nie ciągle nastolatków.

    Polubienie

  6. Praktycznie zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Kim Eun Sook – scenarzystka tak lubianych przeze mnie dram jak Praga czy City Hall napisała coś tak….beznadziejnego rodem z brazylijskiej telenoweli. Najgorszy jest fakt, że po skończeniu „Secretu” % oglądalności poleciały jeszcze wyżej i być może w przyszłości czeka nas ponownie również coś tak głębokiego, że my, niewyrobieni widzowie, znów nie pojmiemy głębi i wielkości dzieła.No i ost – jak gdzieś pisał jordi – te koszmarki dość długo utrzymywały się na topie list przebojów.Koniec świata, czas umierać…

    Polubienie

  7. Ja stanęłam na 16 odcinku i chyba nie dokończę tej dramy.Najbardziej raziły mnie beznadziejne sceny pocałunków -Park Shin Hye robiła wielkie oczy,oraz to że bardzo duży nacisk położono w tej dramie na różnice klasowe.Jedynie mi się podobał aktor grający starszego brata Kim Tana.dodam że ta drama mnie zmęczyła więc teraz wzięłam się za porządną dramę kryminalną.

    Polubienie

  8. Na szczęście ta drama nie zniechęciła mojej mamy do oglądania razem ze mną dram. Mam nadzieje, że następna będzie lepsza. Ogólnie lubię 2AM, ale jak Changmin zaczynał śpiewać „…love is the moment..” to zaczynało się we mnie gotować. Do tego soundtracku raczej nie powrócę.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.