5Znane też jako: Gamgi, 감기

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: katastroficzny

Reżyseria: Kim Sung Soo

Premiera: 2013

Obsada: Jang Hyuk, Su Ae, Park Min Ha, Yoo Hae Jin, Ma Dong Seok, Lee Hee Joon, Cha In Pyo, Park Hyo Joo, Lee Sang Yeob

.

W 2012 „Deranged” z Kim Myung Minem stało się letnim hitem, a rok później również w lato wyszło „The Flu”. Gdyby dodać do tego dramy „The Virus” i „The End of the World”, można mówić o epidemiologicznym trendzie w koreańskim kinie, choć jest to tak hermetyczny motyw, że nie należy się spodziewać żadnych nowości podobnie jak w przypadku filmów o pożarach.

„The Flu” otwiera napis, który informuje widzów, że film w żadnym wypadku nie został oparty na faktach. Jego fabuła dzieje się zresztą w 2014 roku, jakby miała to być jakaś ponura przepowiednia… Jang Hyuk gra strażaka Kang Ji Goo, który zakochuje się w uratowanej przez niego z wypadku Cha In Hye. Może to zbyt mocne słowa, ale z pewnością zaczyna się nią na tyle przejmować, że zaczyna to również obejmować jej córkę Mi Reu, która często łazi sama, kiedy jej mama jest zbyt zajęta pracą. In Hye jest naukowcem i jako jedna z pierwszych ma do czynienia z nową epidemią, która rozprzestrzenia się błyskawicznie w mieście Bundang po tym, jak do portu zostaje przeszmuglowany kontener z nielegalnymi imigrantami, którzy zginęli wszyscy w trakcie podróży oprócz jednego chłopaka, który może być nosicielem antyciał. Zmutowany wirus H5N1 zabija w ciągu kilkudziesięciu godzin, dlatego rząd odcina całkowicie miasto od świata, zakładając w nim specjalny obóz dla zarażonych i ludzi podejrzanych, że też mogą być. Ji Goo stara się pomagać In Hye, ale ona ukrywa przed wszystkimi fakt, że Mi Reu złapała wirusa.

Zanim w ogóle obejrzałam „The Flu”, przeczytałam całkiem sporo negatywnych opinii o tym filmie. Krytykowano głównie jego melodramatyczność oraz prostotę. Zgodzę się, że nie trzeba wiele wysiłku umysłowego oglądając go, jednak czyż nie taki właśnie był zamiar? „The Flu” to wakacyjny blockbuster. Dostarcza emocji, ponieważ w katastroficznym gatunku nietrudno o przejęcie się bohaterami na krawędzi życia, a także oferuje pewnego rodzaju widowisko. Można narzekać na niepotrzebną komedię w pierwszej części filmu, a później na słaby scenariusz według którego rozwiązanie problemu prawie że spadło z nieba, ale ja to odbieram tak – „The Flu” to film o samolubstwie. Kto by taki nie był w obliczu wielkiego zagrożenia? Tylko w filmach ludzie silą się na bohaterstwo i ratowanie ludzkości, a tutaj Cha In Hye jak na panią naukowiec jest potwornie nieprofesjonalna, ukrywając chorobę córki, aby się z nią nie rozstawać. Sama Su Ae opisała ją jako jej najbardziej niedoskonałą postać.

Wiele bohaterów potrafi wręcz zirytować, jednak ja dostrzegłam w tym realizm. Poza tym przy większym chaosie „The Flu” jeszcze bardziej przejmuje, ponieważ sytuacja w tym filmie wydaje się naprawdę beznadziejna… Przyznam, że w pewien sposób zaimponowano mi, ocierając się nawet o antyutopijne tendencje. Karmiono ludzi nadzieją, trzymając ich w rzeczywistości jak bydło w namiotach, ale najbardziej przerażająca była scena, w której Ji Goo odkrył, że zarażeni nie są tak naprawdę wywożeni na leczenie, ale zwyczajnie pali się ich w stosach.

Połączenie Jang Hyuka i Su Ae jest naprawdę fajne, a „The Flu” dostarcza dreszczyku emocji, którego można się było spodziewać. Nie oczekujcie czegoś wybitnego, bo w tym gatunku chyba się nie da, ale podejdźcie do tego filmu po prostu jak do popcornowej rozrywki, a będziecie zadowoleni.

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s