O sznurze hitów, przewidywalności i star power

Parę dni temu skończyła się emisja „You Came From The Stars”. Mam nadzieję, że uda mi się zebrać chęci, żeby szybko napisać recenzję w tym tygodniu. Pewnie powtórzę w niej to, o czym chcę dzisiaj napisać, ale w każdym razie myślę, że warto poświęcić trochę więcej uwagi kwestii hitów SBSu…

Mówi się, że poniedziałkowo-wtorkowy slot należy do MBC, środowo-czwartkowy do SBS, a weekendy do KBSu. Wzięło się to z zeszłego roku, kiedy SBS nieprzerwanie rządził w swoim slocie z jednym wyjątkiem potwierdzającym regułę – „All About My Romance”. Od lutego mieliśmy po kolei:

  1. „That Winter, The Wind Blows” z Jo In Sungiem i Song Hye Kyo
  2. „All About My Romance” właśnie z Shin Ha Kyunem i Lee Min Jung
  3. „I Hear Your Voice” z Lee Bo Young i Lee Jong Seokiem
  4. „The Master’s Sun” z Gong Hyo Jin i So Ji Subem
  5. „The Heirs” z Lee Min Ho i Park Shin Hye
  6. a teraz skończone w tym tygodniu „You Who Came From The Stars” z Kim Soo Hyunem i Jeon Ji Hyun…

Tak więc cały rok upłynął pod znakiem romansów, wielkich gwiazd i właściwie niczego poza tym. Rozrywkę miałam przednią, ale wybitnie jednorazową, na co krytycy od dawna narzekają w przypadku super-komercyjnego SBSu. Czy stacja specjalnie dobiera sobie takie tytuły, wykorzystując do maksimum chwilowy trend, czy to sami scenarzyści tak się dopasowują? Nie mogę się pozbyć wrażenia, że śmieszny wątek psychopatycznego Lee Jae Kyunga z „You Who Came From The Stars” został dopisany tylko dlatego, że Jung Woong In nieoczekiwanie stał się bardzo popularny dzięki swojej roli mordercy w „I Hear Your Voice”. Wychodzi na to, że współczesny hit musi posiadać dwójkę pięknych gwiazd, komedię romantyczną, kawałek mystery oraz jakiś element fantasy, żeby nie było zbyt zwyczajnie… Tylko co z tego, że dobrze się bawiłam, oglądając „The Master’s Sun”, kiedy drama zdołała już wylecieć mi z pamięci? „That Winter, The Wind Blows” to już w ogóle sprawia wrażenie, jakby było milion lat temu…

„You Who Came From The Stars” dostarczyło mi największej rozrywki z wszystkich wymienionych wyżej dram, ale przewidywalnie już zaczynam wyrzucać ją z pamięci. Prawdę mówiąc, zapomniałam o czarnym charakterze Shin Sung Roka dokładnie w tym momencie, kiedy został aresztowany, bo ostatnie dwa odcinki były już bez niego. Taka to wartość dram SBSu… Zawsze zachodzę w głowę, jaką gwiazdę z najwyższej półki jeszcze zatrudnią, ale jak na razie powrót Jeon Ji Hyun na mały ekran po czternastu latach bije wszystko. W sumie mamy pierwszą kandydatkę do Daesanga na 2014 SBS Drama Awards, co nie?

Kolejni zapowiedziani spadkobiercy „złotego slotu” SBSu to sensacyjne „3 Days” oraz drama policyjna „You’re All Surrounded”. Chciałabym zatem postawić pytanie – jak myślicie, czy SBS szczerze chce zróżnicować gatunkowo swoją ofertę, czy po prostu przeczuwa końcówkę trendu, bo ileż można oglądać komedii romantycznych? Zakładając najbardziej optymistyczny scenariusz, można zgadywać, że stacja zarobiła swoje, dlatego inwestuje teraz w nieco oryginalniejsze dramy z trochę tańszymi gwiazdami, aby wydać pieniądze na jakość, a nie gaże. Chciałabym tak myśleć, ale pewnie chodzi o zmęczenie materiału.

Reklamy