recenzje dram tvN

I Need Romance 3

I Need Romance 3Znane też jako: I Need Romance Season 3, In Need of Romance 3, Romanseuga Piryohae 3, 로맨스가 필요해 3

Na podstawie: koreańskich dram „I Need Romance” (tvN 2011) i „I Need Romance 2” (tvN 2012)

Gatunek: romans, workplace drama

Ilość odcinków: 16 x 45 min.

Premiera: 2014

Obsada: Kim So Yeon, Sung Joon, Namgoong Min, Wang Ji Won, Park Hyo Joo, Yoon Seung Ah, Park Yoo Hwan, Yoo Ha Jun

.

Odpychając wszystkich dla własnego bezpieczeństwa

tvN zrobiło sobie trylogię z „I Need Romance” podobnie, jak ma to w zwyczaju robić OCN. Mimo wszystko zawsze jestem zaskoczona zapowiedzią kolejnej części, ale jest czego wyczekiwać, co nie? Pierwsze „I Need Romance” bardzo mi się podobało, drugim byłam zachwycona, a przy „I Need Romance 3” wręcz skakałam z radości na wieść o zatrudnieniu Kim So Yeon i Sung Joona w głównych rolach. Czyżby wreszcie nie miało być płaczu po lepszym second leadzie? Okazuje się, że tak. Sung Joon w rzeczy samej gra główną rolę, ale tym razem nowe „I Need Romance” zawarło jeszcze więcej przekonań głównej bohaterki, która w gruncie rzeczy może się wydać mało sympatyczna i przez jej humory trochę brakuje w tej dramie czystej rozrywki. Ale czyż nie czyni jej to oryginalną na tle innych bohaterek dramowych?

Shin Joo Yeon (Kim So Yeon) jest około trzydziestoletnią liderką teamu odpowiedzialnego za luksusowe marki w telezakupach. Żyje zasadą, że wszyscy oprócz niej są obcymi, dlatego jej znajomości są powierzchowne. Była w wielu związkach, ale po paru rozczarowaniach zdaje się, że żadne rozstanie już ją nie wzrusza. Jej jedyna słabość to dawna przyjaciółka ze szkoły, a teraz popularna stylistka i rywalka Oh Se Ryung (Wang Ji Won), która najwyraźniej postawiła sobie za cel uprzykrzać zawodowe i prywatne życie Joo Yeon. Ona również próbuje się tym samym odpłacać. Obraża ją na imprezie w obecności jej znajomego, słynnego DJ’a i producenta Allena Joo, który właśnie wrócił do Korei. Kompletnie nie orientuje się jednak, że to jej znajomy z dzieciństwa Joo Wan (Sung Joon), którego zawsze przezywała gogumą (kor. słodki ziemniak).

Joo Yeon jest pierwszą miłością dużo młodszego Wana, ale ona myśli o nim zupełnie inaczej – nienawidzi go za to, że w dzieciństwie musiała go niańczyć. Na prośbę matki ma zająć się Wanem w Korei i przyjąć go w swoim domu, ale są już dorośli, dlatego mówi mu wprost przez telefon, że nie ma najmniejszej ochoty. Wan zaczyna się bawić z Joo Yeon, podrywając ją jako Allen i czekając, aż go pozna. Kiedy jednak prawda wychodzi na jaw, obrażona Joo Yeon powstrzymuje wszelkie uczucia i wracają do punktu wyjścia. Joo Wan zamieszkuje w jednym domu z Shin Joo Yeon, ale ona nie traktuje go jak mężczyzny, tylko jako swoją poduszkę, a on to wszystko znosi, będąc w niej wciąż zakochanym.

Do trzech razy sztuka

Po raz trzeci zdołano stworzyć trochę inną dramę za pomocą tych samych składników podstawowych, z czego jestem bardzo zadowolona. „I Need Romance 3” nie zachwyciło mnie tak bardzo jak druga część, ale wciąż jest to bardzo dobry serial, a seria nie straciła na świeżości, co niestety przydarzyło się na przykład „God’s Quiz 3”. W sumie nie można porównywać tych tytułów, ale wciąż nie mogę przeżyć, jakim rozczarowaniem okazała się być trzecia część tamtej dramy.

Seria „I Need Romance” to tak naprawdę żaden sznur kolejnych części, ale każdorazowy reboot na podstawie tego samego konceptu. W tym roku dostaliśmy workplace dramę w świecie telezakupów. Obowiązkowy wianuszek przyjaciółek głównej bohaterki rozszerzył się o mężczyznę, ale dostrzegam coś więcej niż tylko zmiany konceptu pokroju „tu zmienimy to, a tam dodamy tamto”. Poprzednie dramy kładły nacisk na urban romance, sceny łóżkowe i babskie rozmowy, będąc jednymi z niezliczonych kuzynów „Seksu w wielkim mieście”. „I Need Romance 3” natomiast przyjęło „filozoficzną” postawę, skupiając się bardziej na emocjach głównej bohaterki i jej problemach z nimi niż na scenach intymnych. Przyznam się bez bicia, ucierpiała na tym rozrywka czerpana z oglądania tej dramy, bo czyż nie dla tego poluźnienia konwenansów ogląda się właśnie dramy z telewizji kablowej? Kiedy mam jednak ocenić wartość „I Need Romance 3”, jest ona sensowniejsza od wielu innych komedii romantycznych. Shin Joo Yeon miała poglądy, które doskonale rozumiałam.

Powierzchowność i samolubstwo

Główna bohaterka jest typem survivalistki. Wiele razy została skrzywdzona, dlatego woli wkładać maskę obojętności i nawet nie zawiązywać przyjaźni. Jest tak skupiona na sobie i na własnych emocjach, które mimo wszystko przeżywa, że ignoruje lub wręcz nie dostrzega innych. Doskonale to widać na przykładzie jej relacji z teoretycznie najlepszymi przyjaciółmi czyli podwładnymi z teamu Lee Min Jung (Park Hyo Joo), Jung Hee Jae (Yoon Seung Ah) i Lee Woo Youngiem (Park Yoo Hwan). Mają swoje „babskie” wieczory (dodałam cudzysłów z powodu Woo Younga, ale niezła z niego przyjaciółka, choć wbrew pozorom nie jest homoseksualistą), plotkują o najróżniejszych rzeczach w pracy, dobrze się bawią ze sobą, ale nie jest to nic głębszego. Widać zresztą po nieco teatralnej manierze Joo Yeon i Min Jung, że to wszystko takie powierzchowne. Są po prostu znajomymi z pracy, a nie przyjaciółmi na śmierć i życie, dlatego mało kto przejmuje się Min Jung, która dostaje przedwczesnej menopauzy.

Z jednej strony można tęsknić za bliską przyjaźnią Jo Yeo Jung, Choi Yeo Jin i Choi Song Hyun, ale sytuacja przedstawiona w „I Need Romance 3” pogłębia charakterystykę Shin Joo Yeon poza tym, co mówi. Nie jest to więc zbyt sympatyczna postać, skoro nieświadomie krzywdzi najbliższą jej Min Jung, jest żałośnie zazdrosna o Se Ryung i opiera się słodkiemu romansowi z Joo Wanem, który usatysfakcjonowałby pewnie wszystkie fanki noona romance. Poczułam jednak, że jest to bardzo prawdziwa postać. Mówi jedno, a w głębi duszy jak każda marzy o wielkim uczuciu. Z pewnością pomaga fakt, że szalenie lubię grającą ją Kim So Yeon.

Powrót ekscytacji w zastałym życiu

Wydaje mi się, że w poprzednich dwóch „I Need Romance” główne bohaterki potrzebowały tytułowego romansu, takiego przysłowiowego skoku w bok, aby ożywić swoje długie związki lub przynajmniej poznać swoją wartość w oczach kogoś innego, do którego nie są zwyczajnie przyzwyczajone. Z Shin Joo Yeon w „I Need Romance 3” jest nieco inaczej – ona potrzebuje zacząć używać serca, a nie tylko głowy, żeby całkowicie nie zmienić się w skorupę. Przez długi czas wkłada wysiłek w nowy związek ze swoim szefem Kang Tae Yoonem (Namgoong Min), jednak ta postać jest po prostu dupkiem z czarującym uśmiechem. Mimo że dość późno orientuje się, że się w ogóle zakochała, to i tak za dużo przy tym myśli, wiele mu wybaczając, bo sądzi, że tak właśnie wygląda „dojrzałe” randkowanie. Całkowicie zabija to ekscytację z rozpoczęcia chodzenia ze sobą. Tae Yoon w życiu kochał chyba tylko Se Ryung, skoro aż tak bardzo czuje się przez nią skrzywdzony, a Joo Yeon jest dla niego eksperymentalną terapią leczniczą. W takiej sytuacji co się dzieje z jej wielką niezależnością i całkowitą kontrolą?

Joo Wan przez większość dramy przekonuje Shin Joo Yeon o swoich uczuciach, doradza jej i poświęca się. Jest niemal jak perfekcyjny second lead. Jego jedyna wada to mówienie jednego, a potem robienie drugiego pod wpływem emocji, co stresuje główną bohaterkę. W końcu schodzą się ze sobą, ale był to jeden z najbardziej słodko-gorzkich noona romance, jakie widziałam. Zanim do tego doszło, przeszli wszelkie możliwe problemy związane z upartością Joo Yeon, jej obawami, różnicą wieku itd., tak więc dobrze, że nie zostało czasu na ewentualne testowanie widza rozstaniem na pięć minut przed końcem. Uznaję to za realistyczne podejście do tego motywu, choć gdy Joo Yeon odważyła się na posiadanie uczuć w stosunku do Wana i wyznanie ich, skończyło się na słodkim, nieco bajkowym happy endingu bez żadnej wizji innych problemów na horyzoncie.

Przy tak samolubnej postaci jak Shin Joo Yeon reszcie bohaterów nie zostało wiele czasu antenowego, ale myślę, że wszyscy polubią Lee Min Jung. Udaje młodszą i spotyka się z facetem z internetu tylko na seks, tworząc bardzo płytką relację, by potem zajść w ciążę i jeszcze dowiedzieć się, że Min Seok (Yoo Ha Jun) jest jej sąsiadem. Przynajmniej w tym było nieco komedii… Hee Jae i Woo Young mają wspólny wątek romantyczny, ale Yoon Seung Ah tak strasznie mnie razi swoim aktorstwem, że odbierało mi to wszelką przyjemność z ich oglądania. Oh Se Ryung natomiast jest bardzo podobna do Shin Joo Yeon w swoim nakładaniu maski przy innych, ale z czasem ociepliłam się do tej postaci, która zaczynała jako czarny charakter, a skończyła jako nieco bardziej ludzka postać. Bardzo podobała mi się scena jej spotkania biznesowego z Joo Yeon i Min Jung, które zmieniło się w babskie wyznania przy alkoholu. W końcu w prawdziwym życiu można błyskawicznie przejść z przyjaciół do wrogów i odwrotnie, bo tylko w filmach istnieją wieczni nemezis.

„I Need Romance 3” jak można się było spodziewać, jest dobrze wyreżyserowane, pięknie nakręcone (choć stopklatki stały się rzadsze…), a ścieżka dźwiękowa jak zwykle zachowuje wysoki poziom (posłuchajcie utworu Lee Hyori!). Spotkałam się z opiniami, że to nudna drama lub zakręcająca fabularne pętle, ale osobiście łączyłam się z bohaterami w ich problemach. Może po prostu jestem zachwycona główną parą aktorów i odmawiam dostrzegania wad, ale przy „dwójce” też tak miałam. „I Need Romance 3” można obejrzeć bez znajomości poprzednich części.

Ocena:

Fabuła – 8/10

Kwestie techniczne – 10/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 8/10

Średnia – 8,5/10

4 komentarze dotyczące “I Need Romance 3

  1. Nie wiem dlaczego trylogie I need romance omijałam szerokim łukiem i podchodziłam do niej z dystansem. Jednak po usłyszeniu Don’t cry od razu otworzyłam how gee i uważnie przeczytałam recenzje, a ponieważ zazwyczaj zgadzam sie z nimi w 100% ;) – postanowiłam zacząć od końca i obejrzeć wszystkie części.
    Osobiście drama bardzo mi się podobała i oglądało mi się ją niezwyle lekko, dla mnie nie była przytłaczająca, a główna bohaterka po prostu ludzka, a nie denerwujaca. Jeśli ktoś szuka romansu nie ciężkiego, ale też nie banalnego, czy całkowicie bajkowego, to jak najbardziej jest to pozycja dla niego. Myślę że sukces I need romance 3 tkwi w odpowiednim balansie pomiędzy realnym życiem a dramą i parze wspaniałych aktorów :)

    Polubienie

  2. Jak ty spoilerujesz!
    Oczywiście, ze byłam za postacią grana przez Sung Joona, choć on był zbyt idealny, może tylko trochę za „niewinny”. Właśnie miałam wrażenie, że on jest tym drugim, który na końcu jednak jest z główną bohaterką. Na początku był tym pierwszym, ale później jakoś tak został przez nią odstawiamy.
    Nie ogladalam 1 ani 2, ale te stopklatki bardzo mi się spodobały. Wbrew pozorom właśnie nadały dynamizmu. Wreszcie nie musiałam oglądać bohaterów jak np. przez 5 min gapią się w morze.

    Polubienie

  3. 콧언니

    Oglądałam randomowe odcinki z moją współlokatorką i jej koleżanką. Darłyśmy się jak nastolatki.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: