jTBC recenzje dram

Can We Love?

ad059ceef01f3a29cf526aab9b25bc315d607c8aZnane też jako: Can We Fall in Love, Again?, Could We Love?, Mom Needs a Man, Uriga Saranghal Soo Isseulkka, 우리가 사랑할 수 있을까

Na podstawie: koreańskiej powieści „Mom Needs a Man” autorstwa Han Kyung Hye

Gatunek: obyczajowy, romans

Ilość odcinków: 20 x 70 min.

Premiera: 2014

Obsada: Eugene, Uhm Tae Woong, Kim Yoo Mi, Choi Jung Yoon, Kim Sung Soo, Park Min Woo, Kim Hye Ok, Shim Hyung Tak, Jang Jun Yoo, Nam Sung Jin

.

Duchowa kontynuacja

Na początku muszę powiedzieć, że skończyłam oglądać „Can We Love?” ponad półtora miesiąca temu. To nie jest jedyna drama, która tak mi zalega i błaga, żebym ją wreszcie zrecenzowała, ale mam taki problem, że nie mogę jej zbytnio krytykować ani nie jestem wiedziona jakimś wielkim entuzjazmem w stosunku do niej. „Can We Love?” zasługuje na wyważoną opinię, a nie jest to najłatwiejsze zadanie. Z tego powodu tak zwlekałam z recenzją.

Pierwsze odcinki robią piorunujące wrażenie, dlatego tak łatwo wkręcić się w „Can We Love?”, ale potem można być rozczarowanym obrotem spraw. Dokładnie tak się czułam, oglądając tę dramę, chociaż teraz wspominam ją miło, pamiętając tylko o zaletach. Podobną reakcję miałam przy „Can We Get Married?”, poprzedniej dramie tego reżysera. Oba seriale nie są jakoś specjalnie związane poza podobnym tytułem pomimo różnych scenarzystek, ale doszłam po pewnym czasie do wniosku, że mogą mieć więcej wspólnego ze sobą niż to widać na pierwszy rzut oka. Chociażby fakt, że z czasem oceniam je jeszcze wyżej, obiektywnie pamiętając tylko te dobre elementy i zapominając o swoich uczuciach podczas oglądania. W końcu minęło tyle czasu…

„Prawdziwe życie tych trzydziestodziewięciolatek”

„Can We Love?” i „Can We Get Married?” wyglądają jak „współczesne” dramy, których najważniejszym konceptem jest poluzowanie w intymnych scenach, skoro mamy do czynienia z kablówką, ale trzeba pamiętać, że były emitowane nie na rozrywkowym tvNie, ale nieco bardziej ambitnym jTBC… Tak więc „Can We Love?” to nie żadna piąta woda po kisielu po „Seksie w wielkim mieście”, które, zdaje się, zrobiło wielkie wrażenie na Koreańczykach, skoro powstaje tyle imitacji tego hitu. To bardzo „koreańska” drama z „koreańskimi” konfliktami i może paroma odważniejszymi scenami pocałunków, ale w końcu to kablówka…

Głównymi bohaterkami są trzy przyjaciółki trzymające się razem od czasów szkolnych, choć obecnie relacje wewnątrz ich kręgu potrafią być napięte, kiedy wydoroślały i każda poszła w inną stronę. Yoon Jung Wan (Eugene) jest aspirującą pisarką, która jednak dorabia w supermarkecie, próbując utrzymać po rozwodzie syna Tae Geuka oraz wiecznie gromadzącą długi matkę. Kwon Ji Hyun (Choi Jung Yoon) poślubiła bogacza, jednak jej życie dalekie jest od sielanki, jaką widać z zewnątrz.  Teściowa ją maltretuje, o czym nawet jej mąż nie wie, a z USA wraca jej córka, która traktuje ją jak największego wroga. Trzecia Kim Sun Mi (Kim Yoo Mi) jest uznaną projektantką wnętrz i zatwardziałą singielką, jednak faceci nie traktują jej poważnie z powodu wieku. Mimo to ma jednego szczerego adoratora, ale jest nim dużo młodszy podwładny.

Makjang codziennego życia?

„Can We Love?” nie można zatem streścić do trzech przyjaciółek i ich osobnych wątków miłosnych jak w przypadku chociażby pierwszego „I Need Romance” (bo kolejne zaczęły od tego konceptu odbiegać…). Romans romansem, ale „Can We Love?” posiada też całkiem sporo elementów familijnych. W sumie gdyby spojrzeć na to z tej perspektywy, bliżej temu tytułowi do weekendowych dram niż tygodniowych. Konflikt spowodowany małżeństwem, potworne kłamstwo Sun Mi, które w teorii ma jej pomóc zdobyć faceta, cały ten wątek Ji Hyun będący w drugiej połowie kompletnym makjangiem czyli przemoc, wrzaski, nadużywanie władzy przez najbogatszych i ukryte dziecko…

Nie brzmi to zachęcająco, prawda? Wychodzę jednak z założenia, że lepiej od razu poinformować o tym wszystkim tych, którzy jeszcze „Can We Love?” nie widzieli i przejść do zalet, których ta drama posiada całkiem sporo. Te irytujące elementy dramatyczne znajdziecie zresztą w każdej koreańskiej dramie, więc moim zdaniem nie ma czego się czepiać. „Can We Love?” jest dla mnie wręcz zaskakującym połączeniem dramowych melodramatów i współczesnego romansu, który unowocześnia typową dla dram fabułę.

Może to zasługa oryginalnej powieści, na podstawie której powstał serial, ale jako że jej nie znam, wolę przypisywać zasługi reżyserowi. „Can We Love?” dobrze wygląda, posiadając lekko indie feel tak jak „Can We Get Married?”. Nie jest w pewnych odcinkach całkowicie dramatyczne lub nieodpowiednio lekkie, gdyż te kontrastujące ze sobą klimaty mieszają się, no i przede wszystkim ścieżka dźwiękowa jest fantastyczna! Główny motyw Everyday w zależności od sceny potrafił podbudować mnie lub doprowadzić do wzruszenia…

W rękach świetnej pary

Największą zaletą „Can We Love?”, dzięki której można sięgnąć po tę dramę, jest jednak główna para Eugene i Uhm Tae Woonga. Gra on utytułowanego reżysera Oh Kyung Soo, który wybiera główną bohaterkę na scenarzystkę jego nowego filmu historycznego. Romans podczas pracy jest ekscytujący, szczególnie kiedy musi się bardzo starać, aby sprawić, żeby Jung Wan przestała myśleć o sobie wyłącznie jako o matce i otworzyła się na nowe uczucie. Nigdy nie widziałam tych aktorów w takim współczesnym, romantycznym wydaniu, dlatego tym bardziej wzbudzali moją ekscytację. Poza tym to żaden noona romance!

Związek Jung Wan i Kyung Soo jest jak góry i doliny, a humor widza dopasowuje się do stanu głównej bohaterki, gdyż pozostałe dwie wzbudzają o wiele mniejszą sympatię. Trzeba wziąć pod uwagę, że Yoon Jung Wan zbliża się do czterdziestki, jest rozwiedzioną matką, a jej syn jest na tyle dojrzały, że rozumie sytuację i wyraża swoje własne zdanie… Mamy więc całkiem sporo przeszkód na drodze do szczęścia głównych bohaterów, ale spodobało mi się to, że przynajmniej w ich kwestii ostało się trochę logiki jak na standardy koreańskich dram. Poza kłamaniem Sun Mi, że jest w ciąży z dzieckiem Kyung Soo, reszta problemów wydała mi się realistyczna, jak na przykład sprzeciw Tae Geuka, który nie wyobrażał sobie, żeby główny bohater miał nagle zająć miejsce jego ojca.

Wyobrażam sobie, że „Can We Love?” będzie mogło się spodobać, jeśli będziecie wcześniej wiedzieć o dramatyczno-irytującej drugiej połowie tej dramy. W innym wypadku byłaby to rozczarowująca niespodzianka, ale myślę, że wyraziłam się jasno – jest to wada do przełknięcia. Polecam tę dramę. Eugene zagrała w niej moim zdaniem swoją najlepszą rolę w karierze.

Ocena:

Fabuła – 7/10

Kwestie techniczne – 8/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 7/10

Średnia – 7,5/10

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “Can We Love?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: