Freeze

4 Komentarze

15Znane też jako: Peurijeu, 프리즈

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: romans

Ilość odcinków: 5 x 70 min.

Premiera: 2006

Obsada: Lee Seo Jin, Park Han Byul, Son Tae Young, Lee In

.

Wampiry w powijakach

Z reguły bardzo chętnie sięgam po krótsze dramy z prostego powodu – mniej czasu poświęcam, a mam kolejny temat recenzji. Mogę mieć też nadzieję, że krótki format będzie się wiązał z pewnymi eksperymentami czyli nie zobaczę żadnego typowego romansu z chaebolami i teściowymi rzucającymi kopertą z pieniędzmi… Ale to już wymówka. Główną zachętą jest dla mnie możliwość szybkiego skończenia kolejnej dramy.

Nie pamiętam dokładnie jak i skąd, ale znam „Freeze” od dobrych kilku lat, praktycznie od początku swojego oglądania koreańskich dram. Musiałam to pewnie zobaczyć na jakiejś stronie internetowej… W tym czasie zupełnie inaczej wyobrażałam sobie tę dramę zanim faktycznie ją obejrzałam. Liczyłam na coś klimatycznego, a zobaczyłam totalną amatorszczyznę z nieproporcjonalnie wielkimi nazwiskami w obsadzie, mimo że wszyscy są kiepskimi aktorami.

„Freeze” jest pierwszą koreańską dramą o wampirach. Mamy ich w tym serialu dwoje – Joong Wona i Lee Hwę, których relacja nie jest do końca sprecyzowana. Ona to typowa femme fatale, natomiast on przeżywa ostatnio wielki kryzys i zmęczenie swoim nieśmiertelnym życiem. Mimo to staje się ono nagle ciekawsze, kiedy wkracza w nie młodziutka Ji Woo, która jest córką kobiety, którą kiedyś kochał. To taka typowa bohaterka dramowa, która ma pstro głowie, jest wścibska i wszędobylska, dlatego przez długi czas Joong Won ignoruje ją, ale wkrótce zakochują się w sobie. Lee Hwa staje się zazdrosna, on odmawia picia krwi, ale w końcu w chwili słabości wyjawia swoją prawdziwą tożsamość Ji Woo, która jest oczywiście przerażona.

Argument oryginalności, który za niczym nie stoi

Przypomniałam sobie, że koreańskie stacje kablowe rozpoczęły emisję własnych dram właśnie w 2006 roku… Jeśli porównać „Freeze”, które jako drama o wampirach powinno być horrorem, z prawdziwym przedstawicielem tego gatunku czyli „Coma” (OCN) z tego samego roku, to mamy dno i trzy metry mułu. Recenzowana drama jest najbardziej bezpłciową rzeczą, jaką w życiu widziałam! Potrafię zrozumieć niski budżet, ale z drugiej strony „Freeze” wygląda jakby było szkolnym projektem, co jest przesadą… Muzyka również absolutnie nie powala, bo często sceny były dla mnie aż niekomfortowo ciche, chociaż obecność kogoś takiego jak Lee Seung Chul trochę ratuje soundtrack, który zdążył wylecieć mi z głowy.

Największa zbrodnia „Freeze” to jednak beznadziejny scenariusz, do którego trzeba było aż dwóch osób. Kompletnie nie potrafię zrozumieć, co niby potrzebowało tyle personelu, bo we „Freeze” wręcz nic się nie dzieje, a wampiry przedstawione w dramie to jedno wielkie naciągnięcie. Nie mają supermocy, nie muszą chronić się przed słońcem, nie mają kłów, skóra im nawet nie błyszczy jak w tym cholernym „Zmierzchu”! Poza faktem, że są piękni, bogaci, nieśmiertelni, a krew popijają sobie z kieliszków (Joong Won notabene ma winiarnię) to właściwie nic nie wskazuje na to, że są wampirami, więc ich pierwsze pojawienie się w koreańskiej telewizji uważam za wielki niewypał. To wszystko było zbyt umowne…

Fabuła „Freeze” to w teorii parę akceptowalnych wątków, ale nakręcono tę dramę w tak beznadziejny sposób, że już nie wiem, czy największa wina leży po stronie scenariusza, czy reżyserii. Istnieje wątek seryjnych morderstw, które być może są sprawką innego wampira (CÓŻ ZA ORYGINALNOŚĆ!), jednak poza paroma sekundami wspomnienia o nim kompletnie go nie widać w dramie. Przez to „Freeze” zamiast być horrorem, thrillerem czy chociażby jakimś skromnym mystery, jest po prostu dłużącym się w nieskończoność nudziarstwem, które nawet nie jest przegadane – przez większość czasu widać Joong Wona w stanie emo oraz potwornie irytującą Ji Woo mającą tam jakieś swoje „życie nastolatki”. Jeszcze bardziej dobija fakt, że aktorzy nie mieli materiału do popracowania nad nim, a i tak dali fatalne występy… W sumie to najzabawniejsza rzecz w całym „Freeze”, że Son Tae Young niespodziewanie najlepiej zagrała ze wszystkich, ale może to kwestia tego, że jej postać była „fajniejsza”. Natomiast bohaterka Park Han Byul denerwowała mnie swoim zachowaniem, a jeszcze bardziej potęgował to fakt, że poza byciem ładną nie miała niczego do zaoferowania – jej chemię z Lee Seo Jinem można było porównać do dwóch patyków, a jej scena płaczu w czwartym bodajże lub piątym odcinku była aż niezamierzenie śmieszna, po prostu zła.

Nie widzę sensu dalej się produkować. „Freeze” to plama w karierze Lee Seo Jina, chociaż aktorzy grający w tej dramie dumnie nazywają ją zróżnicowaniem swojej filmografii. Jeśli szukacie dramy o wampirach, to zły adres.

Ocena:

Fabuła – 1/10

Kwestie techniczne – 3/10

Aktorstwo – 3/10

Rozrywka – 1/10

Średnia – 2/10

Reklamy

4 comments on “Freeze”

  1. Musze to ze smutkiem napisać, zawiodłem się Miica.
    Recenzja liczy sporo linijek ale poza tym czego się spodziewałaś po tej dramie nie dowiedziałem się niczego, lub prawie niczego, na temat tego CO TAM FAKTYCZNIE JEST.

    Polubienie

  2. Damo – ta drama jest świetna, bardzo mi się podobała
    freeze – natomiast, taka drama bez rewerberacji
    Soul powiem, tak widziałem, wiele dram w swoim życiu, ale pod względem fabuły, to ta jest, najbardziej debilna, głupia, itp jaką widziałem, jedynie ost fajne

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.