Mimo że o wiele później niż zakładałam, prezentuję wam wreszcie swoją drugą część listy setki najciekawszych koreańskich filmów. Dzisiaj krótko o filmach wojennych, których akcja dzieje się w XX wieku.

Pomijając wojny światowe, Korea może czerpać z ogromnego potencjału, jaki leży w temacie wojny koreańskiej. Nie jest to popularny temat w zachodniej kinematografii, gdyż zagraniczne wojska nie były tak zaangażowane jak w Wietnamie. Z reguły możecie się spodziewać Koreańczyków z Północy jedynie jako bezimiennych czarnych charakterów lubujących się w torturach, co na przykład poczuł Pierce Brosnan jako Bond.

„Joint Security Area” w reż. Park Chan Wooka miało premierę w roku, w którym zezwolono rozdzielonym między dwiema Koreami rodzinom na spotkanie się. Przewidywano nawet, że być może oba państwa zjednoczą się w bliskiej przyszłości, dlatego koreańskie filmy wojenne ostatniej dekady są dość obiektywne, przedstawiając po prostu ofiary po obu stronach konfliktu. Oczywiście tylko zakładam, że wcześniejsze produkcje musiały być bardziej propagandowe, bo żadnej nie widziałam. Jeśli jednak w latach 80. torturowano ludzi przy podejrzeniu, że mogą być północnokoreańskimi szpiegami, to myślę, że moje przypuszczenia mogą być w jakimś stopniu trafne.

Przedstawiam poniżej 5 filmów wojennych, z których każdy był wielkim hitem. Może Korea nie ma amerykańskich budżetów (w szczególności 10 lat temu…), ale to kolejny gatunek obok thrillerów, w którym koreańska sentymentalność zdecydowanie działa na korzyść. Co jak co, ale na wielu z tych filmów rozpłakałam się i wcale nie chodziło przy tym o jakiś rozdzielonych kochanków!

10. „Joint Security Area” (2000)

Reżyseria: Park Chan Wook

Obsada: Lee Byung Hun, Song Kang Ho, Lee Young Ae, Shin Ha Kyun, Kim Tae Woo

„Shiri” było pierwszym w historii koreańskiego kina blockbusterem i do tego wielkim hitem kinowym, ale chyba nikt się nie spodziewał, że zaledwie rok później zrodzi się podobnie wielki hit, szczególnie kiedy Park Chan Wook miał wtedy tylko nieudany debiut za pasem… „Joint Security Area” jest jednak wyjątkowym filmem, który nie jest czysto rozrywkowy. W sumie nie można nawet powiedzieć, że jest prawdziwie wojenny, skoro jego fabuła tyczy się śledztwa w sprawie masakry w chatce położonej w strefie zdemilitaryzowanej. Jednak przez to „JSA” bardzo powoli starzeje się. Film może się pochwalić gwiazdorską obecnie obsadą, choć za największą ciekawostkę uznaję rolę Lee Young Ae. Zazwyczaj nie ma miejsca dla kobiet w takich filmach, a ona zagrała tutaj w dodatku profesjonalistkę, a nie żaden obiekt uczuć.

11. „Silmido” (2003)

Reżyseria: Kang Woo Seok

Obsada: Sol Kyung Goo, Jung Jae Young, Ahn Sung Ki, Heo Joon Ho

W porównaniu do „JSA”, „Silmido” jest nieco problematycznym filmem. Oczywiście uznaję go za bardzo dobry, ale Kang Woo Seok nie jest w moim mniemaniu tak zręcznym reżyserem jak Park Chan Wook. Dlatego ten tytuł (odwrotnie niż powyższy) jest bardziej widowiskiem niż czymś, co interesuje swoją faktyczną fabułą. Grupa skazańców zostaje wysłana na wyspę, gdzie przechodzą nieludzki trening, aby przeprowadzić zamach na Kim Jong Ila, ale misja jest ciągle odwlekana, aż w końcu projekt zostaje zamknięty, a oni muszą zostać zabici. Niby jest to na faktach, ale „Silmido” nie rozlicza przeszłości. Pod względem motywu grupy ludzi, która zbliża się do siebie w nieoczekiwanych warunkach, można porównać „Silmido” do rosyjskiej „9 kompanii”.

12. „Taegukgi” (2004)

Reżyseria: Kang Je Gyu

Obsada: Jang Dong Gun, Won Bin

Kontynuując to porównywanie, „Taegukgi” nazywane jest koreańskim odpowiednikiem „Szeregowca Ryana”. W kontraście do innych tytułów z dzisiejszego zestawienia, byłabym najbardziej skłonna wytknąć temu filmowi wady, jednak jest on wart poznania z prostej przyczyny – „Taegukgi” jest dyskusyjnie najsłynniejszym koreańskim filmem wojennym na świecie, znanym w Polsce pod tytułem „Braterstwo broni”. Poza tym to jedna z nielicznych pozycji na resume legendarnego Won Bina. Jang Dong Gun natomiast daje popisowy występ człowieka, który upada z obliczu okrutnej rzeczywistości. Inny aktorzy nie zapadają w pamięć. Męską część widowni na pewno zadowoli nieustanna akcja.

13. „Welcome to Dongmakgol” (2005)

Reżyseria: Park Kwang Hyun

Obsada: Shin Ha Kyun, Jung Jae Young, Kang Hye Jung

„Welcome to Dongmakgol” jest dziwnym filmem wojennym, bo pacyfistycznym. Styl Jang Jina, który też jest reżyserem, ale w tym przypadku tylko wyprodukował ten film i jest autorem sztuki teatralnej, na podstawie której powstał, jest bardzo charakterystyczny, ponieważ nigdy nie wiadomo, czy ogląda się komedię, czy jednak dramat; jego scenariusze są  po prostu specyficzne. W przypadku tego filmu mamy całkowite oderwanie od wojennej rzeczywistości, kiedy żołnierze obu stron znajdują się nagle w odizolowanej od świata wiosce. „Welcome to Dongmakgol” jest bajkowe w swojej odmienności, a klimat ten jeszcze bardziej podkreśla muzyka autorstwa Joe Hisaishiego, który przecież regularnie pracuje ze Studiem Ghibli.

14. „The Front Line” (2011)

Reżyseria: Jang Hun

Obsada: Shin Ha Kyun, Go Soo, Lee Je Hun, Ryu Seung Soo, Go Chang Seok, Ryu Seung Ryong, Kim Ok Bin

Jako że „The Front Line” jest najnowszym filmem w dzisiejszym zestawieniu, może się pochwalić najbardziej imponującymi efektami specjalnymi, gdyż większość akcji dzieje się na wzgórzu na zmianę zdobywanym przez wrogie armie. Podobnie jak w „JSA” znajdziemy tutaj kobietę w roli żołnierza (w tym przypadku Kim Ok Bin jako północnokoreańska snajperka), ale jest coś w kwestii fabuły, co odróżnia „The Front Line” od reszty, mimo że poprzedziło je tyle wielkich produkcji. Po prostu nie jest to film o niespodziewanych przyjaźniach, braterstwie czy patriotyzmie. Uważam, że „The Front Line” w najbardziej dobitny sposób pokazuje bezsens wojny oraz jak wypacza ona ludzi, używając przy tym trochę czarnego humoru.

Spodziewaliście się jakiś innych wyborów? Czyżby „71: Into the Fire”? Niestety nie jest to film, który mógłby zapisać się w historii koreańskiego kina, bo jedyną wartą uwagi rzeczą był w niej T.O.P i wcale nie dlatego, że tak świetnie zagrał, ale po prostu z powodu dostania tak niepasującej do wizerunku idola roli.

_____________________________

100 koreańskich filmów, które warto znać.

Inne części:

Część I: blockbustery
Część II: wojenne
Część III: kryminalne
Część IV: komedie romantyczne
Część V: thrillery/horrory
Część VI: melodramaty/romanse
Część VII: komediodramaty/komedie
Część VIII: historyczne
Część IX: gangsterskie
Część X: dramaty

Kolejne 60 koreańskich filmów,
które warto znać.

Inne części:

Część I: komedie
Część II: blockbustery/sensacyjne/gangsterskie/kryminalne
Część III: komedie romantyczne/melodramaty/romanse
Część IV: thrillery/horrory
Część V: dramaty

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

5 komentarzy

          1. To mój pierwszy film z nim, a już mnie zauroczył. Zagrał jedną z najlepszych postaci, która podczas filmu zmieniała się na oczach widzów; z typowego japońskiego, imperialnego żołnierza gotowego poświęcić życie swoje i swoich braci w imię honoru, a w dodatku całkowicie podporządkowanego cesarzowi, do człowieka, który potrafi rozpoznać obłudę i całkowicie odcina się od służeniu japońskiemu wojsku. Cudowny!

            Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.