Goodbye SoloZnane też jako: Gutbai Sollo, 굿바이 솔로

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: obyczajowy

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2006

Obsada: Chun Jung Myung, Yoon So Yi, Kim Min Hee, Lee Jae Ryong, Kim Nam Gil, Bae Jong Ok, Na Moon Hee, Kim Hyun Kyun, Yoon Yoo Sun

.

Dramy, które nie powstają

Zrecenzowanie „Goodbye Solo” to trudne zadanie, ale jeśli mogę, porównałabym tę dramę do znakomitego „Alone in Love”, bo łatwiej jest mieć jakieś odwołanie. Oba tytuły miały premierę w tym samym roku, ale bardziej zaskoczyło mnie to, że zostały wyprodukowane przez tego samego producenta. Oba prezentują rzadki w koreańskiej kinematografii gatunek urban melodrama połączony z może trochę częstszym coming of age, jednakże w dość niespotykany sposób tyczy się to starszych bohaterów, a nie nastolatków czy młodych dorosłych. Scenarzystki obu (odpowiednio: No Hee Kyung i Park Yeon Sun) to uznane pisarki, które mają jednak problem z przyciągnięciem szerokiej widowni i tym samym wysokiej oglądalności. Wreszcie oba są dramami o samotności, która zdaje się być nierozerwalną częścią współczesnego życia…

Tyle ze wstępu. „Goodbye Solo” i „Alone in Love” są podobne pod wieloma względami, niemniej jednak z pewnością można wskazać jedną rzecz, która odróżnia „Goodbye Solo” od tamtej dramy – wyjątkowo nie posiada głównych bohaterów. Plakaty i inne materiały promocyjne sugerowałyby, że są nimi postacie granie przez Chun Jung Myunga i Yoon So Yi, ale w trakcie oglądania widz może się przekonać, że cała główna obsada składająca się z siedmiorga osób jest ważna w tym samym stopniu. Tym sposobem „Goodbye Solo” jeszcze bardziej odróżnia się od innych dram, jakby fakt, iż nie ma konkretnego początku i końca, był za mało przekonywujący.

Jung Soo Hee jest artystką, która znajduje się w trudnej relacji z własną matką. Jej chłopak Yoo Ji Ahn wydaje się być w porządku, ale ona otrzymuje tajemnicze smsy, które mówią, że on nie jest tym, za kogo się podaje. Najlepszy przyjaciel Ji Ahna od czasów szkolnych, Kim Min Ho, jest również dobrym znajomym Soo Hee, ale zakochuje się w niej, przez co ona zaczyna wątpić w swój obecny związek. Min Ho utrzymuje przyjacielską relację ze swoją byłą dziewczyną Choi Miri, która przyjaźni się także z Soo Hee, ale nie jest zbyt dobrze nastawiona do Ji Ahna. Pracują razem w barze, którego ona jest właścicielką, a Min Ho pracuje tam jako barman. Nie ma jednak wątpliwości co do ich relacji, ponieważ Miri jest szaleńczo zakochana w dużo starszym gangsterze Kang Ho Chulu, z którym wiecznie zrywa i się godzi. Do ich budynku przeprowadza się ekscentryczna starsza kobieta Oh Young Sook, której Miri początkowo nienawidzi, ale zostaną dobrymi przyjaciółkami. Dużo tego…

Choroba współczesnego świata

Wszyscy połączeni są osobą niemej babci Mi Young, która prowadzi restaurację, choć najważniejszą cechą wspólną tych bohaterów jest samotność. Nie jest to stan, który w magiczny sposób zmieni się wraz z nadejściem miłości, ponieważ bohaterowie „Goodbye Solo” są samotni nawet będąc w związkach.

Recenzowana drama w porównaniu do „Alone in Love” nie otrzymuje tytułu urban melodrama z powodu przedstawienia współczesnego życia we współczesnym mieście. Ten aspekt zdaje się nie istnieć, ponieważ bohaterowie rzadko wychodzą gdzieś na miasto, a poza barem Miri nie widzimy prawie nikogo w pracy. „Goodbye Solo” można umieścić w tym hermetycznym gatunku raczej dzięki tej wszechobecnej samotności. Bohaterowie tej dramy są odosobnieni, ponieważ budują swoje życia na kłamstwach, które prędzej czy później zwracają się przeciwko nim. Ji Ahn tak jakby stworzył dla siebie całkowicie nowy wizerunek, który zaczyna się walić. Z kolei wizerunek Young Sook został właśnie zniszczony, dlatego rodzina ją porzuciła i musi chodzić do psychologa. Babcia Mi Young nie mówi, ale nie jest tak, że urodziła się niema – postanowiła przestać mówić i odciąć się od wszystkich problemów, które spływają po niej jak woda po kaczce. Reszta bohaterów może nie jest skrzywdzona konkretnie przez własne kłamstwa, ale posiadają inne troski, które równie dobrze mógłby mieć każdy inny, rzeczywisty człowiek – głównie brak kontaktu z własnymi rodzinami, z różnych powodów.

Większość tych problemów nie jest rozwiązana w „Goodbye Solo”. Związek Miri i Ho Chula na przykład do końca jest nieco dysfunkcyjny lub Soo Hee nadal wątpi we wszystkie swoje decyzje, co sprawia, że trudniej ją polubić aniżeli energetyczną Miri. Ci bohaterowie są po prostu zbyt ludzcy i trzeba przyznać, że nie jest to najlepsze źródło rozrywki. Jednak z drugiej strony „Goodbye Solo” niesamowicie intryguje… Wbrew pozorom jest to jedna z lżejszych dram No Hee Kyung – nie do końca taki typowy melodramat, bardziej serial obyczajowy. Mimo że brakuje komediowych elementów poza okazyjną zabawnością bohaterów, może się zrobić cieplej na sercu podczas oglądania. Wiecie dlaczego? Bo bohaterów tej dramy łączy siatka wielowymiarowych relacji i w przypadku większości można powiedzieć, że tworzą swoistą rodzinę. Wyjątkową, pozbawioną oczywiście więzów krwi, a tym bardziej tej całej sztywnej struktury jeszcze za czasów neokonfucjanizmu w Joseonie, która jest źródłem konfliktów w tych wszystkich dramach o chaebolach.

„Goodbye Solo” nie brzmi zbyt radośnie i jak napisałam, sytuacja bohaterów nie poprawia się diametralnie, a mimo to widza nie ogarniają negatywne emocje przy oglądaniu. W tym chyba tkwi geniusz tej dramy. Dobre aktorstwo było niemalże zagwarantowane, strona techniczna też jest niezła (bardziej sama reżyseria niż jakaś warta zapamiętania muzyka lub zdjęcia), a w przypadku scenariuszy No Hee Kyung nawet jeśli nie wszystkim przypadają do gustu, nikt nie może zaprzeczyć, że nie zawierają ciekawych dialogów. Najogólniej rzecz biorąc, oglądając „Goodbye Solo” ma się nieodparte wrażenie, że ogląda się coś dobrego!

Ocena:

Fabuła – 10/10

Kwestie techniczne – 7/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 8/10

Średnia – 8,25/10

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s