100 koreańskich filmów, które warto znać. Część IV: komedie romantyczne

Myślę, że dzisiejsza część będzie jedną z najpopularniejszych… Koreańskie komedie romantyczne to rozległy temat, ale ja ograniczyłam się do wsadzenia na listę zaledwie dziesięciu tytułów, gdyż zrobiłam więcej miejsca na thrillery i dramaty, które pojawią się w przyszłości…

W sumie to nieważne, ile filmów rzeczywiście znajduje się w dzisiejszej części „100 koreańskich filmów, które warto znać”, ponieważ tym razem podałam w posłowiu całe mnóstwo tytułów, o których moglibyście mi ewentualnie wspomnieć. Zrobiłam to, bo właściwie nie miałam jasnego kryterium wyboru. Jak niby obiektywnie oceniać wartość komedii romantycznych, kiedy z reguły jest to niewymagający gatunek? Mam brać pod uwagę popularność filmu czy jego oryginalność? Oczywiście znajdziecie tutaj charakteryzujące się tym tytuły, ale też dwa takie, o których włączeniu do listy całkowicie zdecydowało moje chwilowe widzimisię. Tak czy siak, zaczynamy..?

My_Sassy_Girl_Movie_Poster22. „My Sassy Girl” (2001)

Reżyseria: Kwak Jae Yong

Obsada: Jeon Ji Hyun, Cha Tae Hyun

Myślę, że każda lista koreańskich komedii romantycznych powinna zaczynać się od „My Sassy Girl”. Paradoksalne jest to, że nawet nie widziałam tego filmu do końca – kilkakrotnie wymiękłam po pół godzinie, bo humor mi nie podchodził i nie widziałam w nim niczego romantycznego… Jednak z uwagi na jego światowy sukces i „legendarność” nie mogłam pominąć „My Sassy Girl”. Dorobiło się kilku remake’ów (w tym amerykańskiego) i oczywiście popchnęło Jeon Ji Hyun i Cha Tae Hyuna ku większej karierze – z niej uczyniło szalenie popularną w Chinach gwiazdę, a jemu otworzyło furtkę do dalszych ról filmowych, ponieważ przed „My Sassy Girl” Cha Tae Hyun grał tylko w dramach.

23. „Singles” (2003)

Reżyseria: Kwon Chil In

Obsada: Jang Jin Young, Uhm Jung Hwa, Lee Bum Soo, Kim Joo Hyuk

Obecnie niemal wszystkie filmy lub dramy traktujące o związkach w bardziej liberalny sposób nazywane są koreańską wersją „Seksu w wielkim mieście”… W 99% przypadków jest to dalekie od prawdy, ale warto wiedzieć, że takie porównania zaczęły się od „Singles”, które, jak można było się spodziewać, również nie ma prawie nic wspólnego z tamtym hitowym serialem. Było jednak kinowym hitem i w sumie do tej pory jest najlepiej kojarzone z reżyserem Kwon Chil Inem, który ma koncie także „Hellcats” i „The Law of Pleasures”. Do tego jest to dość oryginalna komedia romantyczna, bo w ogóle nie podążająca tropem tego gatunku – romans romansem, ale w tym filmie najbardziej liczy się niezależność bohaterek.

200poundsbeauty24. „200 Pounds Beauty” (2006)

Reżyseria: Kim Yong Hwa

Obsada: Kim Ah Joong, Joo Jin Mo

„200 Pounds Beauty” wybrałam z tego samego powodu, co „My Sassy Girl” – jest to jeden z największych hitów tego gatunku i to w całej Azji. Ten tytuł akurat zdołałam obejrzeć do końca, bo w sumie jego muzyczna otoczka jest bardzo przyjemna. Nie mogę jednak powiedzieć o nim czegoś bardziej konstruktywnego, bo jest to po prostu płytka rozrywka. Kim Ah Joong jest naprawdę czarująca w swojej roli otyłej piosenkarki, która przechodzi operacje plastyczne i osiąga sukces, ale sam motyw tych operacji może ukłuć, chyba że postrzega się „200 Pounds Beauty” jako satyrę. Jednak osobiście nie uważam, że ten film jest aż tak inteligentny….

m25. „Seducing Mr. Perfect” (2006)

Reżyseria: Kim Sang Woo

Obsada: Uhm Jung Hwa, Daniel Henney

Ten film jest pewnie moim najbardziej „kontrowersyjnym” wyborem, ponieważ nie zapisał się jakoś szczególnie w historii kina i być może lepiej by było, gdybym wybrała zamiast niego „Cyrano Dating Agency” lub „All About My Wife”. Postanowiłam jednak rzucić światło na jedną z królowych komedii romantycznych, Uhm Jung Hwa. Poza tym „Seducing Mr. Perfect” bardzo dobrze przetwarza amerykański model tego gatunku. Pal licho mówiącego wyłącznie po angielsku Daniela Henneya, ten film ma styl, klimatyczne oświetlenie i zawsze dobrą ścieżkę dźwiękową, skoro skomponowaną przez Jung Jae Hyunga. „Seducing Mr. Perfect” uznaję za oryginalne właśnie w kwestii swojej elegancji.

26. „Petty Romance” (2010)

Reżyseria: Kim Jung Hun

Obsada: Choi Kang Hee, Lee Sun Gyun

„Petty Romance” jest ulubieńcem publiczności, ponieważ to komedia romantyczna od 18 lat – nawet nie wiem, czy nie pierwsza taka w Korei. Romans twórcy komiksów i felietonistki-dziewicy piszącej seksualne porady przy wspólnym tworzeniu ociekającej seksem i przemocą manhwy jest szczerze zabawny. Film został przystrojony animowanymi sekwencjami z ich komiksu; niektórzy porównują ekscentryczny występ Choi Kang Hee z Zooey Deschanel. Czego tu nie lubić? Nie jest to wybitny film, ale z pewnością należy do wyjątków, które naprawdę podobają się większości.

27. „Chilling Romance” (2011)

Reżyseria: Hwang In Ho

Obsada: Son Ye Jin, Lee Min Ki

Mariaż gatunkowy komedii romantycznej z horrorem nie jest w sumie nowy – w Korei powstał wcześniej taki film jak „Ghost House” z Cha Seung Wonem i Jang Seo Hee. „Chilling Romance” jest jednak niesamowicie fajnym filmem, który można obejrzeć kilka razy… Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby powstał jego amerykański remake! Elementy horroru naprawdę potrafią sprawić, że widz podskoczy w miejscu, ale nie oszukujmy się – „Chilling Romance” jest słodkie, a poza tym połączenie Son Ye Jin z Lee Min Ki to geniusz.

28. „Love Fiction” (2012)

Reżyseria: Jeon Kye Soo

Obsada: Ha Jung Woo, Gong Hyo Jin

Ha Jung Woo w komedii romantycznej? YES PLEASE! To taki najbardziej subiektywny komentarz ode mnie. Jednak obiektywnie rzecz biorąc, „Love Fiction” jest dziwnym, intrygującym tworem, którego cała siła leży w ekscentrycznym scenariuszu (wyłączając aktorów). Gong Hyo Jin jest kobietą, która nie goli pach, a Ha Jung Woo pisarzem, któremu powieść, której nie potrafi dokończyć, miesza się z rzeczywistością. Do tego piosenka o Alasce oraz ogólna struktura przypominająca „500 dni miłości” czyli zbiór wycinków z różnych stadiów związku głównych bohaterów. „Love Fiction” jest w teorii filmem, który nie powinien spodobać się kobietom, niemniej stał się zaskakującym hitem kinowym.

29. „My PS Partner” (2012)

Reżyseria: Byun Sung Hyun

Obsada: Kim Ah Joong, Ji Sung

Kolejny po „Petty Romance” film tylko dla dorosłych osiągnął podobny sukces pomimo ograniczeń wiekowych. Mimo że mniej zabawne, a bardziej nastawione na wagę seksu w związku, „My PS Partner” (PS to skrót od phone sex) jest równie „przyjemnym” filmem, który się po prostu dobrze ogląda, bo nie jest naiwną, bajkową komedią romantyczną. Uważam, że to najlepsza rola Kim Ah Joong w karierze, mimo że już zawsze będzie kojarzona w pierwszej kolejności z „200 Pounds Beauty”. „My PS Partner” bardziej zapisało się w historii genialną (naprawdę!) piosenką Ji Sunga o majtkach.

30. „How to Use Guys With Secret Tips” (2013)

Reżyseria: Lee Won Seok

Obsada: Lee Shi Young, Oh Jung Se

W dzisiejszym zestawieniu „Love Fiction” i „Very Ordinary Couple” mogą się pochwalić oryginalną fabułą, ale żaden film nie jest tak „artystyczny” jak „How to Use Guys With Secret Tips”. Ta skromna komedia romantyczna (czyt. mało bankowi aktorzy w głównych rolach + brak szumu) osiągnęła dość duży sukces całkowicie dzięki własnym siłom i stała się czarnym koniem na kilku festiwalach filmowych. Przede wszystkim zachwyca bogactwo wizualne oraz nieskończona kreatywność reżysera. Kto by pomyślał, żeby obsadzić Oh Jung Se w roli gwiazdy o wielkim ego?

31. „Very Ordinary Couple” (2013)

Reżyseria: No Deok

Obsada: Kim Min Hee, Lee Min Ki

Tym filmem Kim Min Hee potwierdziła moim zdaniem swoją pozycję dobrej aktorki, która niegdyś była tylko ładną twarzą. Nie do końca komedia romantyczna, bardziej relationship drama, jednak jest to niesamowicie trafny, uniwersalny i w niektórych aspektach wręcz naturalistyczny film, którego koreańska cenzura ograniczyła przez to tylko dla dorosłych. „Very Ordinary Couple” podaje fakty – większość par wraca do siebie po zerwaniu, ale potem znowu się rozstają, dokładnie z tych samych powodów, co za pierwszym razem. Można jednak powiedzieć, że małe, żałosne zemsty Kim Min Hee i Lee Min Ki były zabawne, dlatego ten film nazywa się komedią romantyczną. Lub „real love story”.

Tym razem posłowie będzie dużo dłuższe niż zazwyczaj, ponieważ musiałam zrezygnować z dużej ilości podobających mi się filmów na rzecz tych, o których trzeba wspomnieć, (szczególnie w innych gatunkach przy organizowaniu tej listy 100 filmów). Koreańskie komedie romantyczne to rozległy temat, więc pozwoliłam sobie na całkowity subiektywizm. Odrzuciłam wszelkie starsze tytuły, które cieszą się dość sporą popularnością, ale mi całkowicie nie podeszły – „My Tutor Friend” z Kim Ha Neul i Kwon Sang Woo, „100 Days With Mr. Arrogant” z Ha Ji Won i Kim Jae Wonem, „My Boyfriend is Type B” z Han Ji Hye i Lee Dong Gunem czy „Too Beautiful to Lie” z Kim Ha Neul i Kang Dong Wonem.

Z większym żalem wycięłam z listy komedie romantyczne, które mi się podobały, ale nie odniosły znaczącego sukcesu lub doszłam do wniosku, że są przyjemne, ale po prostu o powyższych trzeba wspomnieć w pierwszej kolejności. Do pierwszej kategorii należą „Never Ending Story” z Jung Ryeo Won i Uhm Tae Woongiem oraz „The Romantic President” z Choi Ji Woo i Ahn Sung Ki. O wejście na listę dosłownie otarły się „Finding Mr. Destiny” z Lim Soo Jung i Gong Yoo, „Cyrano Dating Agency” z Uhm Tae Woongiem, Lee Min Jung, Choi Danielem i Park Shin Hye oraz „All About My Wife” z Lim Soo Jung, Lee Sun Gyunem i Ryu Seung Ryongiem, które po czasie wspominam o wiele lepiej niż w momencie, kiedy pisałam swoją mieszaną recenzję tego filmu. Tak czy siak wszystkie tytuły z tego akapitu są warte polecenia, więc wspominam o nich w ramach bonusu.

Zastanawiałam się przez chwilę nad nagradzanym „Someone Special” z Jung Jae Youngiem i Lee Na Young, ale filmy w reżyserii Jang Jina są na tyle specyficzne, że zostawiłam je w spokoju tak samo jak dzieła Kim Ki Duka (już zdradzam, że nie podam żadnego w dramatach czy thrillerach; są trudne w ocenie). „Rules of Dating” z Park Hae Ilem i Kang Hye Jung jest kolejnym tytułem niemożliwym dla mnie w ocenie, gdyż zwyczajnie nie pojmuję jego fabuły oraz wielkiego sukcesu, ale jak widzicie, wspominam o nim, bo wypadałoby. Ostatnie dwa hity kinowego box office, nad których włączeniem do listy mogłam się zastanawiać, to „My Girlfriend is an Agent” z Kim Ha Neul i Kang Ji Hwanem oraz „The Art of Seduction” z Son Ye Jin i Song Il Gookiem. Nie są jednak w moim mniemaniu filmami dającymi satysfakcję z obejrzenia ich. Powiedziałabym raczej, że to takie sezonowe hity, o których można później łatwo zapomnieć.

Jak widzicie, sporo przewinęło się dzisiaj tytułów i nazwisk. Myślę, że udało mi się z grubsza ogarnąć gatunek komedii romantycznych w koreańskim kinie ostatniej dekady. W ramach ostatniej ciekawostki mogłabym podać tytuł „My Scary Girl” z Choi Kang Hee i Park Yong Woo, mimo że osobiście nie widziałam nawet jego fragmentów. Jest to jednak interesujący przypadek niskobudżetowej komedii romantycznej ze średnio popularnymi wówczas aktorami, która najwyraźniej musiała być dobra, skoro osiągnęła wielki sukces w kinach, zwracając w zyskach sumę budżetu kilkunastokrotnie.

_____________________________

100 koreańskich filmów, które warto znać.

Inne części:

Część I: blockbustery
Część II: wojenne
Część III: kryminalne
Część IV: komedie romantyczne
Część V: thrillery/horrory
Część VI: melodramaty/romanse
Część VII: komediodramaty/komedie
Część VIII: historyczne
Część IX: gangsterskie
Część X: dramaty

Kolejne 60 koreańskich filmów,
które warto znać.

Inne części:

Część I: komedie
Część II: blockbustery/sensacyjne/gangsterskie/kryminalne
Część III: komedie romantyczne/melodramaty/romanse
Część IV: thrillery/horrory
Część V: dramaty

Reklamy

2 myśli nt. „100 koreańskich filmów, które warto znać. Część IV: komedie romantyczne”

  1. How to Use Guys With Secret Tips to zdecydowanie mój faworyt na tej liście. A potem urocze Chilling Romance. Za to My Sassy Girl jest okropne – nigdy nie zrozumiem fenomenu tego filmu. Pamiętam,że Finding Mr. Destiny też mi się swego czasu szalenie podobał.

    Lubię to

  2. Spodziewałam się ‚My Sassy Girl’ (dzięki któremu świat poznał Jun Ji Hyun, kobietę zdolną zagrać wszystko i zrobić to przynajmniej dobrze), ale zaskoczył mnie brak ‚Cyrano Dating Agency’ we właściwym zestawieniu (również lubię ten film, chociaż w zasadzie sama nie wiem, czemu). ‚200 Pounds Beauty’ nie zdołałam obejrzeć do końca, bo po ponad połowie, gdzie nie uśmiechnęłam się ani razu na komedii… cóż, stwierdziłam, że może innym razem (i nawet nie myślałam o tym, że to może być aż tak popularne – wielka sympatia publiki po prostu zbiła mnie z tropu, skoro schemat był stary jak kino, i do tego wiele razy wcześniej rozgrywany dużo przyjemniej, bez tej całej dramatycznej otoczki).

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s