King of High School LifeZnane też jako: High School King of Savvy, High Schooler King of Life, King of High School Life Conduct, The King of High School Manners, Gogyocheosewang, 고교처세왕

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: komedia romantyczna, workplace drama

Ilość odcinków: 17 x 70 min.

Premiera: 2014

Obsada: Seo In Guk, Lee Hana, Lee Soo Hyuk, Lee Yeol Eum, Kang Ki Young, Lee Tae Hwan (5urprise), Jo Han Chul, Han Jin Hee, Oh Kwang Rok

.

Nieoczekiwana zamiana miejsc

Lee Min Seok jest zwyczajnym, osiemnastoletnim licealistą, który nie jest ani frajerem, ani najpopularniejszym uczniem. Jest co prawda jedną z gwiazd szkolnej drużyny hokejowej, ale zakochana w nim Jung Yoo Ah, która nazywa go swoim mężem, skutecznie odstrasza potencjalne rywalki. I nagle do tego beztroskiego życia nastolatka dochodzi praca…

Starszy brat Min Seoka, Lee Hyung Seok, jest do niego tak podobny, że można by ich uznać za bliźniaków. Rzadko się odzywa, ponieważ pracuje dla wielkiej firmy w Niemczech, ale kiedy właśnie miał wracać do Korei, coś się dzieje i dzwoni do Min Seoka z niewyobrażalną prośbą. Ma on mianowicie udawać starszego brata i objąć na jakiś czas pozycję jednego z dyrektorów firmy Comfo. Dwóch menadżerów zostaje wplątanych w tę intrygę i mają pomagać Min Seokowi nic nie robić i nie zdradzić swojej prawdziwej tożsamości. On nie może nikomu o tym powiedzieć, nawet ojcu czy przyjaciołom i w dodatku nie ma bladego pojęcia, dlaczego brat prosi go o taką rzecz, ale zgadza się na podwójne życie. Dlatego codziennie wymyka się ze szkoły do pracy, próbując uciec przed pytaniami wszystkich, choć jego dwaj najlepsi przyjaciele Deok Hwan i Tae Seok szybko się dowiadują o tej maskaradzie.

Min Seok poznaje w biurze ekscentryczną asystentkę Jung Soo Young, która jest starszą siostrą Yoo Ah. Pracuje na umowę-zlecenie, więc powierza się jej najbardziej prozaiczne zadania, ale też nadgodziny. Bawi Min Seoka swoim nieobyciem oraz bezmyślnym uczuciem do jednego z dyrektorów, perfekcyjnego Yoo Jin Woo. Min Seok dla zabawy stara się ich zeswatać, ale wkrótce sam się zakochuje w dwanaście lat starszej od niego kobiecie, która myśli, że ma do czynienia ze swoim szefem w podobnym do niej wieku. W końcu nie mogło zabraknąć romansu w dramie tvNu, co nie?

Nieprzewidywalny rezultat

Wszędzie kręcone są noona romance, ale tvN jako kablówka eksperymentuje z bardziej „niebezpiecznymi” różnicami wieku. W „Witch’s Romance” żaden dyskomfort nie był odczuwalny ze względu na dobre dopasowanie się Park Seo Joona do dużo starszej Uhm Jung Hwy, ale następca w slocie, „King of High School Life”, dla odróżnienia powziął zupełnie inny kierunek – ekscentryczny, a nie seksowny.

W sumie jak tak przypomnę sobie „I Love Lee Tae Ri”, gdzie gimnazjalista zakochał się w jeszcze starszej kobiecie niż w powyższych tytułach, to „King of High School Life” jest takim miłym wypośrodkowaniem. To trudna w ocenie drama, ponieważ powiedzcie, czy jej fabuła sama w sobie nie jest niedorzeczna? Kto wpadł na pomysł licealisty udającego dyrektora firmy i kto stwierdził, że to może wypalić? Chyba jakiś ukryty geniusz, ponieważ „King of High School Life” nie powala na kolana, ale zaskakująco to nie jest hot mess, na jakie się zapowiadało. Wręcz odwrotnie, recenzowaną dramę oglądałam naprawdę regularnie (co ostatnio rzadko mi się zdarza), całkowicie bezboleśnie i nawet z ochotą, mimo że obiektywnie patrząc, jest taką średniawą produkcją. Jednak diabeł tkwi w szczegółach…

Jaki król życia? Zwykłego?

Muszę podkreślić, że „King of High School Life” nie okazało się być takie, jak zakładałam. To przede wszystkim nie była szalona, slapstickowa komedia. Fabuła trzyma się na paru oklepanych wątkach, ale muszę przyznać, że twórcom udało się stworzenie specyficznego klimatu. Czy to było specjalnie, czy przypadkiem – nie mam pojęcia… Jednak już od pierwszego odcinka można zauważyć, że „King of High School Life” w pewnych aspektach nieco odstaje od typowej marki tvNu. Odniosłam wrażenie, jakby nie było nastawione na wielką zabawę i wciągnięcie widza od pierwszej godziny, ale starało się też wywołać w niektórych momentach pewną zadumę.

Nie wiem czy moja opinia spotka się z jakimkolwiek poparciem, ale uważam, że „King of High School Life” jest po trochu wyjątkowe. Bohaterowie to prawdziwa grupa dziwaków, a połączenie Seo In Guka, Lee Hany i Lee Soo Hyuka trudne do wyobrażenia, jednak dobrze ze sobą działali. Główne postacie są tak ekscentryczne, że one i oczywiście ogólny pomysł na tę dramę, zupełnie starczają do wyrobienia normy dziwactw. Nie trzeba było dodawać do tego jeszcze jakiś zwariowanych epizodów związanych z podwójną tożsamością i bieganiu, aby być w dwóch miejscach jednocześnie. Oczywiście nie zabrakło gorączki głównego bohatera, który próbował to wszystko jakoś mieć pod kontrolą, ale chodzi mi o to, że drama nie wyciągnęła maksimum komedii z tej niecodziennej sytuacji (spróbujcie sobie wyobrazić, jak to by wyglądało u sióstr Hong!), ale zaskakująco poszła w drugą stronę – była przyziemna. Ekscentryczni bohaterowie sami w sobie zapewniali komedię, ale ogólnie „King of High School Life” zawiera raczej większe dawki coming-of-age i trochę wzruszających momentów. Tu nikt nie jest groteskowo zły lub zazdrosny. Doliczyć do tego dobrą muzykę oraz ładne zdjęcia i potęguje to ten efekt.

Jednak pojawia się paradoks… Pewnie moglibyście się nastawić na nie wiadomo co po przeczytaniu mojej opinii lub pomyśleć, że jest naciągana, ale ja przyznaję, że pomimo paru dobrych momentów „King of High School Life” jest zbiorem oklepanych wątków. Udawanie przed partnerem tego, kim się nie jest i późniejszy szok przy wyjawieniu prawdy, kopanie dołków, jakaś zemsta będąca słabym cieniem tego, co widać w revenge dramach… Wydłużenie o zaledwie jeden odcinek nie przysłużyło się dramie, ponieważ jej końcówka jest bardzo rozciągnięta – zupełnie jakby zakończono wszystkie ważne wątki w pierwotnym czasie, a później tylko dołożono jakiś ostatni mały problem, aby czymś wypełnić tę godzinę. W sumie lepiej by było, gdyby „King of High School Life” miało długość dawniejszych dram tvNu czyli czterdziestu pięciu minut na odcinek…

Ta końcówka odrobinę mnie rozczarowała, ale ogólnie „King of High School Life” pozostanie dla mnie miłym wspomnieniem. Lee Hana zawsze była dziwaczką i choć tutaj przesadzała jak nigdy, to Seo In Guk niesamowicie mnie oczarował, chyba właściwie po raz pierwszy… Podwójna rola Min Seoka i Hyung Seoka wydawała się dziwna dla kogokolwiek, ale on doskonale pokonuje granice wieku, wydając się zarówno wiarygodnym uczniem jak i biznesmenem, a przecież w rzeczywistości jest nawet starszy od Lee Soo Hyuka! Nie potrafię czerpać przyjemności z oglądania romansu nastolatków, dlatego raczej unikam szkolnych dram, ale rola Seo In Guka stała się dla mnie wyjątkiem.

Ocena:

Fabuła – 5/10

Kwestie techniczne – 7/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 8/10

Średnia – 6,75/10

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

3 komentarze

  1. A ja muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona tą dramą. Nie jest to majstersztyk zasługujący na 10/10, ale motyw podwójnej tożsamości został fajnie przedstawiony. Spodziewałam się wielkiej spiny jak Min Suk ma pogodzić życie w szkole i pracę jako dyrektor, tego, że w każdym odcinku będzie się tłumaczył czemu go nie ma w szkole, rodzic, nauczyciele robiący mu ciągłe wyrzuty z tego tytułu… a tu miła niespodzianka. Lee Ha Na strasznie mnie denerwowała, a właściwie jej postać.. Po prostu dostawałam gorączki jak się motała i zachowywała jak totalny przygłup momentami. W każdym bądź razie nie zachęciła mnie do zapoznania się z innymi jej rolami. Co do samego zakończenia, to rzeczywiście czuło się jakiś niedosyt. Właściwie spodziewałam się czegoś innego, chociaż ciężko mi też powiedzieć czego. Ale mimo wszystko uważam, że było bardzo dorosłe i w żaden sposób nie naiwne.
    Pierwszy raz zwróciłam też uwagę na Lee Soo Hyuka i jego nieoczywistą urodę. Aktorsko mnie zadowolił na tyle, że już szykuję się do White Christmas. A ogólnie także będę miło wspominać tą dramę, bo nie rozczarowałam się w żaden sposób.

    Polubienie

    1. I tu trafiłaś w sedno – też nie wiedziałam, czego chcę od zakończenia tej dramy, a to, które dostaliśmy, po prostu nie podobało mi się. Drama sama w sobie była mało realistyczna, ale nie musieli zrobić takiej bajki na koniec (śluby to tajwański sposób na zakończenie KAŻDEJ dramy, hahahaha)

      Polubienie

  2. Po tytule spodziewałam się czegoś w zupełnie innym stylu, ale zapowiedź wydała mi się obiecująca – mimo to, nie obejrzałam wielu odcinków (stanęłam na 7? 8?)… nie potrafiłam skupić się na tej dramie, chociaż zazwyczaj lubię oglądać Seo In Guka.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s