Bride of the CenturyZnane też jako: Bride of the Hundred Years, One Hundred Years Bride, Baeknyeonui Sinbu,

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: komedia romantyczna, fantasy

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2014

Obsada: Yang Jin Sung, Lee Hong Ki (F.T.Island), Sung Hyuk, Jang Ah Young, Shin Eun Jung, Kim Seo Ra, Choi Il Hwa, Jung Hae In, Park Jin Joo, Kang Tae Hwan, Kim Ah Young

.

Kopciuszek i nieżywa wróżka chrzestna

Choi Kang Joo jest najstarszym synem najbogatszej rodziny chaeboli w całej Korei (oczywiście!), która zarządza konglomeratem Taeyang Group. Jednakże od stulecia wisi na nich klątwa – każda pierwsza żona najstarszego syna umiera tuż po nocy poślubnej. Z tego powodu kandydatki na żonę Kang Joo są wystraszone, ale jednocześnie nęci ich jego bogactwo…

Ma Jae Ran, pani prezes Ohsung Constructions, bardzo chciałaby podnieść jeszcze bardziej swój status, dlatego stawia wszystko na narzeczeństwo swojej córki Jang Yi Kyung z Kang Joo. Nie są jacyś sympatyczni w stosunku do siebie, dlatego on nawet nie zauważa, kiedy Yi Kyung zostaje podmieniona z identycznie wyglądającą dziewczyną… A staje się to niedługo przed ich zaplanowanym ślubem. Yi Kyung w tajemniczych okolicznościach znika, a jej matka wpada w panikę, bojąc się powiedzieć tego jej przyszłym teściom. Wtedy jej syn Yi Hyun przypomina sobie, że spotkał kiedyś na prowincji dziewczynę, która wyglądała dokładnie tak samo jak jego siostra i do tego uratowała mu życie.

Na Doo Rim zajmuje więc miejsce Yi Kyung, chociaż jest jej totalnym przeciwieństwem. Yi Kyung jest chłodna, wyrachowana, świetnie gra na pianinie, nie lubi słodyczy i ma alergie na koty, kiedy Doo Rim uwielbia te rzeczy (i zapomina przy nich, że ma być Yi Kyung) i jest po prostu pogodną dziewczyną ze wsi, która wszystkim pomaga. Oczywiście, że naprawdę zakochują się w sobie z Kang Joo, kiedy tylko zadziwia go swoim zachowaniem i mają okazję więcej ze sobą rozmawiać. W końcu duch pięknej dziewczyny dał Doo Rim bransoletkę, dzięki której odnajdzie swoją prawdziwą miłość…

Jednakże staje się ona wkrótce ofiarą wielkiego spisku. Nawet w tajemnicy przed Yi Hyunem jego matka spotyka się z Yi Kyung i planują, jak tu gładko dojść do ślubu, aby Doo Rim stała się ofiarą klątwy, żeby one mogła potem niepostrzeżenie zająć jej miejsce jako żona Kang Joo. Tylko on w którymś momencie musi zauważyć znaczące różnice w zachowaniu obu „Yi Kyung”, prawda?

Narodziny legendarnej komedii romantycznej?

W większości przypadków dobrze prognozuję, co ma szansę stać się hitem, a co nie. Ogólne tendencje koreańskiej widowni, wrażenie, jakie sprawiają zwiastuny i takie tam… Zresztą nie trzeba być w ogóle obeznanym, żeby skreślić „Bride of the Century” już po zapowiedziach, ponieważ pokazywały one tylko fantastyczną stronę dramy, która trąciła amatorszczyzną (duch ściga główną bohaterkę po lesie? ta dziwnie wygięta twarz Yang Jin Sung?).

Poza tym jakakolwiek inna kablówka niż tvN, OCN lub jTBC nie prognozuje dobrze… Ale czy „Bride of the Century” jest dramą, która celuje wysoko? Zdecydowanie nie sprawia takiego wrażenia. Twórcy chcieli pewnie zrobić taką typową dramę idealną dla zagranicznych rynków, w której pierwsze skrzypce grają romans i fantasy, a główną rolę gra idol. Po prostu coś, co „fajnie” by się kręciło, oglądanie nie wymagało wysiłku szarych komórek i może trafiłoby na podatny grunt w innych częściach Azji przy potencjalnym eksporcie. Pomyślałam sobie po prostu, że było to sprytne – ludzie narzekaliby i nabijaliby się, gdyby „Bride of the Century” miało 2-4% przy emisji w telewizji publicznej, a tak 1% w stacji kablowej TV Chosun można uznać za sukces (tym bardziej że nie jest to żadna z powyżej wymienionych). Przy sławie Hongkiego z F.T.Island drama była też popularna w Chinach.

To, co powiem, będzie powtórzeniem opinii wielu innych widzów – „Bride of the Century” jest lepszą dramą niż się można było spodziewać, choć prawda jest taka, że oczekiwałam totalnego dna. Nie zmienia to jednak faktu, że kiedy obejrzałam ją w te wakacje czyli długo po jej premierze, całkowicie ominęła mnie gorączka dookoła „Bride of the Century”. Patrząc na ten serial może trochę zbyt krytycznym okiem, stwierdzam, że w sumie niemniej rozczarowujące „Trot Lovers” podobało mi się bardziej. To całkowicie osobista sprawa, ale po prostu Lee Hong Ki nie pasował mi do roli, a będąc jeszcze bardziej szczerą – jego twarz nie pasowała mi na chaebola, nie mówiąc już o tym, żeby mi się podobała w ogóle. To właśnie jedna z tych osobistości, których po prostu nie lubię i chyba nigdy się do nich nie przekonam.

Z drugiej strony Hong Ki nie zawalił swojej roli, wręcz zagrał ją bardzo przyzwoicie jak na chaebola, który moim zdaniem na żadnego nie wygląda. „Bride of the Century” jest właśnie taką dramą pełną paradoksów… Niby w obiektywnym sensie jest to słaba produkcja, ale jednak na swój sposób wciąga. Niby fabuła składa się wyłącznie z oklepanych wątków na czele z dwiema identycznie wyglądającymi kobietami, a jednak w odróżnieniu od innych, „typowych” komedii romantycznych jest taka bardziej familijna, bardziej… swojska? Z pewnością nie znajdziecie tu żadnego high concept. Yang Jin Sung w swojej pierwszej głównej roli odgrywa oczywiście zarówno Na Doo Rim, jak i Jang Yi Kyung. Tu kryje się kolejny paradoks „Bride of the Century” – widoczna różnica między tymi dwiema bohaterkami jest godna pochwały, ale jednocześnie nie uważam, żeby popisywała się jakimkolwiek aktorstwem, szczególnie kiedy optymizm Doo Rim wydał mi się w jej wykonaniu trochę teatralny… Na koniec jeszcze jedno – fabuła i miłość bohaterów dość szybko idą do przodu, co pewnie przełożyło się na zjednanie serc wielu widzów, ale gdzieś tak w okolicy 10-12 odcinka (nie pamiętam dokładnie) wszystko siada. Sporo czasu poświęcono później prawdzie stojącej za klątwą rodziny Choi Kang Joo, jednakże miałam wrażenie, że w teraźniejszości dawno wyczerpano wszystkie wątki. A to przecież tylko szesnaście odcinków…

Generalnie chcę powiedzieć, że „Bride of the Century” oglądane poza czasem premiery może nie mieć takiej siły oddziaływania. Para głównych bohaterów jest urocza, ale fabuła przygłupia. Nie wiem, ta drama po prostu nie przypadła mi do gustu, wy możecie sądzić inaczej.

Ocena:

Fabuła – 3/10

Kwestie techniczne – 5/10

Aktorstwo – 5/10

Wartość rozrywki – 5/10

Średnia – 4,5/10

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

One comment

  1. Coś w tym wciąga, sama nie wiem co. Oglądałam z premierą i pierwszy odcinek jak dla mnie był fatalny, okropny makijaż głownej bohaterki i kilka innych rzeczy, myślałam że się coś poprawi. Było różnie, dociągnęłam do końca.. opinia-> obojętne, nie wracać.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s