100 koreańskich filmów, które warto znać. Część IX: gangsterskie

Zbliżając się do finału, w przedostatniej części listy koreańskich filmów, które moim zdaniem warto znać, zaprezentuję gatunek gangsterski. Wbrew pozorom ten się bardzo dobrze trzyma w Korei, mimo że potocznie można go kojarzyć ze starym kinem lub Hongkongiem…

Zadam wam pytanie. W amerykańskim kinie mamy mafię sycylijską spopularyzowaną w popkulturze przez „Ojca chrzestnego” i „Chłopców z ferajny”, w japońskim – yakuzę, a w szeroko rozumianym chińskim – triadę. Co jest w Korei? Dramy powiedziałyby nam, że żałosnych lichwiarzy, którzy ścigają bez ustanku biedną główną bohaterkę. Jednakże w filmach najbardziej widoczne są dwa wizerunki – koreańscy gangsterzy są najczęściej albo pnącymi się po drabinie hierarchii outsiderami, albo bohaterami komedii.

Koreańskie kino gangsterskie ma swoją własną nazwę, jopok yeonghwa (조폭 영화), a gangsterów nazywa się właśnie jopok lub ggangpae (깡패). Nie jest to wiedza powszechna, bo i tak nie kręci się sag rodzinnych, które byłyby popularne zagranicą. Wydaje mi się, że koreańscy jopok nie charakteryzują się honorem, dlatego z reguły filmy w tym gatunku są albo przygnębiająco brutalne, albo komediowe, o czym już wspomniałam. W końcu powstały aż trzy serie takich filmów, które odniosły spory sukces – „My Wife is a Gangster”, „Marrying the Mafia” i „My Boss, My Hero”.

Osobiście nie przypadają mi do gustu koreańskie komedie gangsterskie, tak samo jak nie przepadam za gwiazdami tego gatunku – Park Shin Yangiem i Jung Joon Ho. Dlatego zaproponuję w zamian dość brutalne filmy, które odbiły się szerszym echem na świecie. Dzisiaj będzie pełno niezapomnianych kreacji ikonicznych aktorów…

Die Bad77. „Die Bad” (2000)

Reżyseria: Ryu Seung Wan

Obsada: Ryu Seung Wan, Park Sung Bin, Ryu Seung Bum, Bae Joong Shik

Bardzo niskobudżetowy debiut reżyserski Ryu Seung Wana złożony z nakręconych wcześniej krótkometrażówek to film, który niekoniecznie się spodoba, ale jest naprawdę ciekawą pozycją. Krytycy byli podobno zachwyceni tak oryginalnym debiutem, przymierzając nawet reżysera do Quentina Tarantino z powodu konstrukcji „Die Bad”. Ja muszę przyznać, że z czasem wspominam ten film coraz lepiej, dostrzegając wreszcie, co wniósł w koreańskie kino. Przede wszystkim pokazał mu Ryu Seung Buma, który pomimo swojej pierwszej roli zdecydowanie błyszczy na tle innych pół-amatorów w rolach chłopców wychowywanych przez przemoc.

Friend78. „Friend” (2001)

Reżyseria: Kwak Kyung Taek

Obsada: Yoo Oh Sung, Jang Dong Gun

„Friend” to legendarny, kultowy film, który zrobił z Jang Dong Guna prawdziwą gwiazdę kina, mimo że gra tu drugie skrzypce przy znakomitym Yoo Oh Sungu. Myślę, że ta produkcja jest najbliższa amerykańskim epickim sagom paradoksalnie dzięki swojej koreańskości. Akcja rozgrywa się w Busanie, bohaterowie są szkolnymi kolegami w czasach reżimu. Przemoc, dziewczyny i marzenia można znaleźć w równie popularnym „Once Upon a Time in High School”, ale „Friend” pokazuje także dorosłe życie głównych bohaterów, którzy należąc do innych mafii muszą wybrać między lojalnością wobec swoich gangów, a lojalnością ze względu na starą przyjaźń. To długi, ciężki, przygnębiający film, ale dobry. Nie ma wątpliwości, dlaczego stał się kultowy.

No Blood No Tears79. „No Blood No Tears” (2002)

Reżyseria: Ryu Seung Wan

Obsada: Lee Hye Young, Jeon Do Yeon, Jung Jae Young

Po raz kolejny umieszczam jakiś tytuł na liście z feministycznych pobudek, ale dobre koreańskie filmy z kobietami są naprawdę rzadkością. Co więcej, ze względu na swój gatunek „No Blood No Tears” powinno być chyba ogólnoświatowym wyjątkiem, skoro gangsterski ensemble movie w stylu Taratino lub Ritchiego prowadzą dwie kobiety grane przez Lee Hye Young i Jeon Do Yeon. Nie szczędzi się na nie ręki i „No Blood No Tears” jest tak brutalne jak wiele innych filmów, ale ta historyjka o dwóch przypadkowych wspólniczkach, które próbują wykiwać gangsterów, wydaje mi się niezwykle oryginalna na koreańskim tle. Wygląda brytyjsko… Z wyjątkiem tego, że Ryu Seung Wan w typowym dla siebie stylu nakręcił niezwykle graficzne sceny walk.

A Bittersweet Life80. „A Bittersweet Life” (2005)

Reżyseria: Kim Ji Woon

Obsada: Lee Byung Hun, Kim Young Chul, Hwang Jung Min, Shin Min Ah

„A Bittersweet Life” to najbardziej znany film z całej dzisiejszej listy, jeśli chodzi o zagranicznych widzów. Sama mam do niego wielki sentyment, bo jest to pierwszy koreański film, jaki w życiu widziałam… Kim Ji Woon po raz kolejny udowodnił, że w każdym gatunku jest wizjonerem artystycznym, kręcąc najbardziej wystylizowany koreański film w tym gatunku, jaki znam, a Lee Byung Hun popisał się jedną z najlepszych ról w życiu (jeśli nie najlepszą) jako gangster, którego lojalność wystawiona jest na wielką próbę i konsekwentnie prowadzi to do jego zemsty. W pewnym sensie staje się takim komiksowym antybohaterem. Nikt chyba nie zaprzeczy, że to niefajne…

Bloody Tie81. „Bloody Tie” (2006)

Reżyseria: Choi Ho

Obsada: Ryu Seung Bum, Hwang Jung Min

Busan, miasto zbrodni. Tym razem nie jest to jednak miejsce, gdzie byli przyjaciele spotykają się w rywalizujących ze sobą gangach, bo „Bloody Tie” to kompleksowy obraz narkotykowego biznesu, którym ludzie często parają się z biedy. Niczym w rasowym filmie noir nie ma tu dobrych bohaterów, ponieważ Ryu Seung Bum gra sprytnego gangstera, a Hwang Jung Min manipulującego go skorumpowanego gliniarza. Skojarzenia ze współczesnym hongkońskim kinem są trafne, chociaż nie poznajemy policyjnej hierarchii, tylko wiele twarzy busańskiego półświatka.

A Dirty Carnival82. „A Dirty Carnival” (2006)

Reżyseria: Yoo Ha

Obsada: Jo In Sung, Namgoong Min, Lee Bo Young, Jin Goo

„A Bittersweet Life” oraz „A Dirty Carnival” są dla mnie sztandarowymi przykładami współczesnego kina gangsterskiego z Korei, ponieważ oba zawierają równie charyzmatycznych aktorów w głównych rolach, wokół których wszystko się kręci. Krytycy oceniają „A Dirty Carnival” nieco wyżej, a to przez konsekwentne trzymanie się prostej fabuły o wzlocie i upadku głównego bohatera w szeregach mafii. Rola życia Jo In Sunga, który wreszcie pokazał równie dobry występ w filmie, tak jak w swoich poprzednich dramach. Był mało sympatycznym gangsterem w brutalnym filmie, który nie jest oryginalny per se, ale bardzo dobrze nakręcony.

Tazza: The High Rollers83. „Tazza: The High Rollers” (2006)

Reżyseria: Choi Dong Hun

Obsada: Jo Seung Woo, Kim Hye Soo, Baek Yoon Shik, Yoo Hae Jin, Kim Yoon Seok

Po debiucie z heist movie „The Big Swindle” Choi Dong Hun powrócił z adaptacją popularnego komiksu, która jest takim połączeniem gangsterskiego kina i intryg rodem z filmów o złodziejach. „Tazza: The High Rollers” to kultowa manhwa, kultowy film i kultowe role Jo Seung Woo, femme fatale Kim Hye Soo oraz Kim Yoon Seoka, który najpierw wybił się tutaj w małej roli czarnego charakteru, a potem stał się gwiazdą kina dzięki „The Chaser”. Ten film jest chyba „najprzyjemniejszym” ze wszystkich dzisiaj na liście, bo nie ma mowy o przygnębiającym obrazie koreańskich gangów. Główny bohater jest hazardzistą i cały czas gra o wielką stawkę, aż staje się legendarnym graczem w karty hwatu.

Nameless Gangster84. Nameless Gangster” (2012)

Reżyseria: Yoon Jong Bin

Obsada: Choi Min Shik, Ha Jung Woo

W tym momencie porównałabym „Nameless Gangster” do „Friend” jako epicką sagę gangsterską dziejącą się w starych czasach, która ma zabarwienie polityczne. Główny bohater grany przez Choi Min Shika przechodzi transformację od skorumpowanego policjanta do gangstera, a Ha Jung Woo jest młodszym, ale respektowanym bossem, który staje się jego przepustką do gangsterskiego świata, do którego średnio należy. „Nameless Gangster” jest więc wyjątkowo męskim kinem z nielicznymi kobietami na ekranie, które przywodzi na myśl filmy Scorsese.

New World85. „New World” (2013)

Reżyseria: Park Hun Jung

Obsada: Lee Jung Jae, Choi Min Shik, Hwang Jung Min

Ze wszystkich „wersji” hongkońskiego „Infernal Affairs” ten film jest chyba najwybitniejszy i wcale nie sprawia wrażenia kopii pomimo podobnego schematu – w mafii znajduje się uśpiony od dawna policyjny kret grany przez Lee Jung Jae, który mógłby być jego przełomową rolą, gdyby nie późniejsze „The Face Reader”. Hwang Jung Min po raz kolejny popisuje się rolą bezwzględnego gangstera, Choi Min Shik wyjątkowo gra policjanta i szefa całej tajnej operacji. Uprzedzam jednak, że „New World” nie jest tak ekscytującym filmem, jak może brzmieć, bo to bardziej stateczny obraz gangsterskiej polityki oraz walki o wpływy w gangu wielkości korporacji. Mocne fabularnie kino.

Tym razem w kwestii „poważnych” filmów gangsterskich nie mam wiele do dodania poza zestawieniem, bo przecież takie produkcje nie są częste, a ja jako fanka gatunku myślę, że widziałam wszystko, co trzeba było widzieć. Właściwie zostało mi tylko „The Show Must Go On” (2007) z Song Kang Ho o podstarzałym gangsterze. Na liście nie zmieściło się „Rough Cut” (2008) z So Ji Subem i Kang Ji Hwanem, ale uprzedziłam już w pierwszej części, że będę pomijać produkcje Kim Ki Duka.

_____________________________

100 koreańskich filmów, które warto znać.

Inne części:

Część I: blockbustery
Część II: wojenne
Część III: kryminalne
Część IV: komedie romantyczne
Część V: thrillery/horrory
Część VI: melodramaty/romanse
Część VII: komediodramaty/komedie
Część VIII: historyczne
Część IX: gangsterskie
Część X: dramaty

Kolejne 60 koreańskich filmów,
które warto znać.

Inne części:

Część I: komedie
Część II: blockbustery/sensacyjne/gangsterskie/kryminalne
Część III: komedie romantyczne/melodramaty/romanse
Część IV: thrillery/horrory
Część V: dramaty

Reklamy

Jedna myśl nt. „100 koreańskich filmów, które warto znać. Część IX: gangsterskie”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s