Empress KiZnane też jako: Cesarzowa Ki, Empress Gi, Empress Qi, The Warring Flowers, Battle of Flowers, Hwatu, Gihwanghu, 기황후

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: dramat historyczny

Ilość odcinków: 51 x 70 min.

Premiera: 2013-2014

Obsada: Ha Ji Won, Joo Jin Mo, Ji Chang Wook, Baek Jin Hee, Kim Seo Hyung, Kim Young Ho, Jin Yi Han, Jeon Guk Hwan, Kim Jung Hyun, Jo Jae Yoon, Lim Joo Eun, Kwon Oh Joong, Lee Moon Shik, Choi Moo Sung, Jung Woong In, Lee Won Jong, Kim Hyung Bum, Seo Yi Sook, Yoon Ah Jung, Yoo In Young

.

Dowolność interpretacji

Uważam, że MBC lekko poeksperymentowało z „Empress Ki”. Stacja ma w swojej tradycji wiele kilkudziesięcioodcinkowych sageuków, ale ten akurat nie jest od popularnego duetu reżyser Lee Byung Hun + scenarzystka Kim Yi Young, lecz od scenarzystów, którzy mają na koncie „Giant” i „History of Salaryman”. Słysząc to, można sobie wyobrazić coś odbiegającego od normy, prawda?

Cóż, „Empress Ki” rzeczywiście różni się od standardowego sageuku MBC, którego obraz maluje mi się w głowie. Jest to zarazem drama o dość oryginalnym temacie i taka, jak wszystkie tego rodzaju. Bardzo dobry i jednocześnie kiepski sageuk… Wszystko zależy od punktu widzenia oczywiście.

„Empress Ki” trudno nazwać prawdziwym serialem historycznym, ponieważ wzoruje swoje postacie na rzeczywistych personach, ale potem miesza i nagina fakty do woli, aby fabuła była „atrakcyjna”. Dla przykładu: w centrum dramy stoi bardzo skomplikowany trójkąt miłosny między cesarzem Yuan, Huizhongiem (Ta Hwanem), królem koreańskiego królestwa Goryeo, Wang Yoo i cesarzową Ki (Ki Seung Nyang), która urodziła się w Goryeo, ale panowała na Yuan. Gdyby spróbować umieścić te postacie na linii czasu, wówczas koreańskim władcą byłby niesławny król Chunghye. Podróżował co prawda między Goryeo, a Yuan, ale nie mógł być powiązany z cesarzową Ki, dlatego aby uciąć narzekania zapalonych historyków i fanów „prawdziwych” sageuków, stworzono fikcyjnego króla Wang Yoo. Czy komuś to przeszkadza…?

Dwie strony medalu

W sumie jako historyczny laik potrzebuję tylko ładnych, wystarczająco wiarygodnych kostiumów i scenografii. „Empress Ki” to zapewniło. Dodatkowo na plus idzie fakt, iż nie jest to do końca standardowy serial, w którym druga połowa upływa pod znakiem niekończących się kłótni bez ruszania się z pałacu, bo tutaj przynajmniej aktorzy mogli wielokrotnie rozprostować nogi. W końcu to nie Joseon… Dwa wątki rozgrywają się równocześnie i przeplatają ze sobą miejscami – intrygi Ki Seung Nyang w pałacu oraz wojny Wang Yoo poza nim, więc mamy zapewnione zróżnicowanie planów zdjęciowych.

To wszystko (i może jeszcze większy skinship niż w większości dram historycznych?) składa się na to, że „Empress Ki” stało się popularnym sageukiem, szczególnie pośród niespecjalnych fanów tego gatunku, którzy zostali przyciągnięci przez romans i Ji Chang Wooka. Pierwsze odcinki zbudowały naprawdę mocną podstawę dla dalszego rozwoju fabuły, łącząc politykę, akcję i romans, ale pomimo tych wszystkich przychylnych słów z mojej strony, muszę niestety dodać, że „Empress Ki” podzieliło los wielu innych tasiemców MBC – z czasem jakość gwałtownie spada, bohaterowie robią się bardziej szaleni, a widz może zacząć przeklinać na zniknięcie tego początkowego potencjału.

Teraz rozumiecie już paradoks tej dramy? Jednocześnie jest oryginalna i wcale nie… Z tego powodu miałam duży przestój z jej oglądaniem – wiedziałam, że się rozczaruję po zbyt dobrym początku. Jednak, gdy wreszcie wróciłam do niej po długim czasie, kolejne odcinki zaskakująco łatwo mi „wchodziły”. To znowu kolejny paradoks, bo w końcu powinnam być poirytowana wciąż powtarzanym schematem zdrad i intryg…

Ścieżka kariery w super-trudnych czasach

Zanim przejdę do mojej ogólnej teorii na temat „Empress Ki”, chyba powinnam już dawno napisać kilka konkretniejszych zdań na temat fabuły… Tak więc drama przedstawia długą drogę bohaterki o imieniu Ki Seung Nyang,  zdolnej wojowniczki o niskim statusie, do tronu chińsko-mongolskiego państwa Yuan, które wywierało dominujący wpływ na koreańskie królestwo Goryeo. Seung Nyang poznaje dwóch wcześniej wymienionych przeze mnie władców, ukrywając swoją płeć. W sumie to nie jest takie niespotykane w dramach historycznych… Wang Yoo i Ta Hwan obaj zakochują się w Seung Nyang, ale ona nosi w sercu tylko swojego generała Wang Yoo. Zostają boleśnie rozdzieleni, kiedy zostaje wysłana do Yuan jako niewolnica. Tam zaczyna jako służąca w pałacu, ale kiedy tylko Ta Hwan zauważa ją, jego zauroczenie nią pozwala jej zostać konkubiną i tym samym zmienić swój status. Wtedy zaczyna się polityczna bitwa o tron, faktyczną władzę i zwykłe przeżycie. Ta Hwan jako cesarz Huizhong jest tylko marionetką przechodzącą z rąk do rąk, a Seung Nyang jako jego ulubienica musi najpierw poradzić z sobie z wieloma zamachami na jej życie ze strony chorobliwie zazdrosnej i równie ambitnej Tanasiri, pierwszej żony Ta Hwana.

Ilość czarnych charakterów jest w tej dramie niezliczona. Trzeba pamiętać, że fabuła rozgrywa się głównie w Chinach, więc może dlatego nie postarano się wykreować żadnych dobrych bohaterów poza biednym, wygnanym Wang Yoo? Zdrady i zmiany stron były na porządku dziennym, więc w końcu przestało mnie to już zaskakiwać, że sprzymierzeńcy Seung Nyang po pewnym czasie stawali się jej nowymi wrogami, kiedy pokonała starych. Sama główna bohaterka przeszła dość szokującą metamorfozę z chłopczycy władającej doskonale łukiem w femme fatale tak samo wykorzystującą Ta Hwana jak wszyscy inni.

„Empress Ki” nie jest romansem o szczęśliwym zakończeniu, ponieważ trzeba było wiele poświęceń, aby Seung Nyang stała się „żelazną cesarzową”. To fascynujące, że zrobiono z niej manipulującą anty-bohaterkę, chociaż im bardziej drama była „szalona” pod względem ilości zła i korupcji, tym dalej uciekała logika. Widać, że drama przeszła wiele zmian w scenariuszu, szczególnie jeśli chodzi o nagłą i mało prawdopodobną miłość Seung Nyang do Ta Hwana, która zniszczyła jej OTP z Wang Yoo (właśnie im kibicowałam!). Cóż, Ji Chang Wook był popularniejszy niż Joo Jin Mo… Takie spełnianie zachcianek widzów spowodowało wielką niespójność bohaterów, ale przynajmniej wypełniono najważniejszy cel – „Empress Ki” naprawdę dostarczało rozrywki, nawet w chwilach największych niedorzeczności.

Myślę, że można nazwać tę dramę dobrym makjangiem. Nie takim, który tylko niszczy nasze zdrowie i wyczerpuje cierpliwość, ale jednym z tych, które są „grzesznymi przyjemnościami”. Może tyle rzeczy sobie nawyobrażałam o „Empress Ki”, kiedy wstrzymałam oglądanie tego, że potem całkowita zdatność dramy do obejrzenia była dla mnie aż tak miłą niespodzianką… Tak czy siak moja końcowa konkluzja wciąż brzmi, że „Empress Ki” jest dobrym makjangiem. Wszyscy skaczą sobie do gardeł, a Baek Jin Hee dała wręcz histeryczny popis aktorski, niemniej przystaję przy tym, że była to całkiem niezła rozrywka.

Zdobyte nagrody

2013 MBC Drama Awards:

  • Daesang dla Ha Ji Won
  • Top Excellence dla Joo Jin Mo
  • Excellence dla Ji Chang Wooka
  • najlepsza nowa aktorka – Baek Jin Hee
  • nagroda popularności dla Ha Ji Won
  • PD Award dla Ha Ji Won
  • najlepszy scenariusz

50th Baeksang Arts Awards:

  • najlepsza nowa aktorka – Baek Jin Hee

2014 Seoul International Drama Awards:

  • Golden Bird Prize dla najlepszego serialu

Ocena:

Fabuła – 6/10

Kwestie techniczne – 7/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 7/10

Średnia – 7/10

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

4 komentarze

  1. Do tej chwili nie wiem jak to jest z pojemnością serca pani Ki.Kochać ją mogło trzech , a nawet dziesięciu, ale jedna osoba nie może kochać trzech. Taltal -kochał ją bezwarunkowo.Nie mógł się wychylić , bo straciłby życie. Widział też, że ma niewielkie szanse przy cesarskim tronie.. To on trzymał wszystko w ręku,Gdyby nie on , pani Ki by zginęła nie raz, a wraz z nią ten cały zazdrosny, egoistyczny, tchórzliwy, podły i obrzydliwy cesarz.
    Taltal był przy niej zawsze. Czuwał nad nią./Ona nigdy nie miała dla niego ciepłego słowa – baba manekin lub cybermaszyna. Gdy wrócił ranny,nawet nie spytała jak się czuje…a wtedy jej trochę powiedział do słuchu, co było podyktowane goryczą i odrobiną zazdrości o to, komu nocami poszła służyć i powinna być wdzięczna za tę „pozycję:..
    Patrzył jej w oczy z takim oddaniem i miłością, że nawet kamień by się ruszył, ale nie wielka pani nałożnica. !( oczy Taltala są najpiękniejsze na świecie, to dwa, czarne migdały) Niewdzięcznica, ślepa i głucha. Czy rzeczywiście zakochała się w mordercy swojego ojca i swojego króla?Przecież mówiła , że zawsze będzie tylko Król Koryo! Taltal dokonuje wszystkiego by pani Ki włos z głowy nie spadł.Zabija, co prawda , łotra , ale swojego wuja. I guzik prawda ,że jemu chodzi tylko o dobro kraju.W końcu to młody i zdrowy mężczyzna.Ale oszczędza Wanga Yu, bo wie, że ona darzy go uczuciem. Taką miłość nie łatwo jest spotkać, ale istnieje…
    To on wzdycha poza jej plecami, i łzy ociera , to on patrzy z ukrycia jak jego ukochana otrzymuje plagi zadane jej przez niejakiego cesarza. A cesarz już zaczął się chylić do Bayana, zauważywszy jego siłę . I Pani Ki była jedną nogą poza pałacem.Do czasu gdy czuł jej siłę trzymał się jej spódnicy…ech, to sikanie pod siebie! To dłubanie w uchu…fuj! Płaczliwy, zgarbiony, z wielką płaską twarzą i bezrzęsnymi, żabimi oczyma….do końca mnie irytował!! Nauczył się też władać mieczem, i zazdrosny o przeszłość(!!) poszedł zabić Króla, który nie raz ratował mu życie.A jak traktował to biedne dziecko, ten egoista!?
    Taltal nie wykładał kart na stół. Co prawda, gdy uczyła się – jak czytać w sercach mężczyzn , i jak nimi kierować… z trudem się opanował.
    ..gdybym nie wrócił, jedź na stepy Mongolii..- I nie wrócił, a ja nie mogłam w to uwierzyć! Cały czas wierzyłam ,że pani Ki i Taltal będą razem..niestety…historia. Milczenie jest złotem stąd taka fascynacja tą skrywaną miłością , miłością niespełnioną, niedopisaną…każdy wciąż oczekuje lepszego zakończenia…nie godzi się z zakończeniem serialu!
    Ale łzy poleciały z oczu, pani Ki, mina zrzedła …zresztą nie tylko jej. Taltalu..! No, właśnie! Jak żyć bez ciebie?
    Pragnę zwrócić uwagę na pierwszy odcinek- pani Ki trzyma w dłoni obrączki swojego ojca w momencie kiedy obejmuje tron….Dopięła swego! Była to zemsta za śmierć ojca i Króla…Cesarz posłużył jej niczym drabina. I czy na prawdę można kochać dwóch, lub trzech?
    Scenarzysta zapędził się za daleko…widzowie pytają..klapa!
    A cesarz w tym 1 odcinku wyżywa się niecenzuralnie na Królu Koryo, i widzimy już na wstępie jego prawdziwe oblicze godne prawdziwej „miłości”. Popychadło w siłę urosło…ale…nie zauważyło żmii w swoim gnieździe.
    Mało pisałam o Królu – to postać wspaniała, tu nie ma o co pytać, tu nie ma wątpliwości.Bardzo mi go żal. Ja mogłabym kochać bezwarunkowo i na zawsze tylko Taltala.Charyzma i uroda tej postaci …. nie do przebicia!
    …… za błędy przepraszam.

    Polubienie

  2. Dzięki za umieszczenie „Cesarzowej Ki” w spisie lektur obowiązkowych sageuków. Ji Chang Wook cesarza zagrał genialnie i błyskotliwie, czy jeszcze kiedykolwiek dostanie tak ciekawą rolę? Drama zaczyna się lekko i zabawnie, aby później grać już na poważnie. Przepiękna muzyka wprowadza klimat średniowiecznego Dalekiego Wschodu, na tle której oglądamy epopeję Ki Seung Nyang i jej drogę do tronu.

    Polubienie

  3. Ja powiem jedno ten młody cesarzyk odegrał role świetnie.Taki miał właśnie być nieporadny,marionetka w rękach wszystkich,chorobliwa miłość i zazdrość i wiele innych spraw z którymi musiał się borykać samotnie,doprowadziły go do nadużywania alkoholu,choroby.Wtedy, kiedy stawał się prawdziwym Cesarzem,nie był już w stanie podołać.Super gra aktorska.

    Polubienie

  4. Ja powiem jedno – po śmierci Tanasili drama straciła caaały urok – bo nowa cesarzowa – ten wątek był zrobiony w pośpiechu i bez pomysłu. Moją naj naj para był Wang Yu + Batoru ( czy też dokładniej jego córka) – Tal Tal i Bayan błyszczeli najbardziej + świta Wang Yu. Cesarzyk był mdły i nie do zdzierżenia – dopiero w ostatnich odcinkach była to ciekawa postać. Seung Nyang z biegiem czasu( i odcinków) chciałem sam zabić/otruć/ powiesić.Ale dramę oglądało się lekko, łatwo i przyjemnie – ja oceniam to jako fajną kostiumówkę na 7+/10

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s