recenzje dram tvN

My Secret Hotel

My Secret HotelZnane też jako: Mai Sikeurit Hotel, 마이 시크릿 호텔

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: komedia romantyczna, kryminalny, workplace drama

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2014

Obsada: Yoo In Na, Jin Yi Han, Namgoong Min, Lee Young Eun, Ha Yeon Joo, Choi Jung Won, Ahn Gil Kang, Uhm Soo Jung, Kim Bomi, Choi Tae Hwan, Go Yoon Ho, Hwang So Hee

.

Według trendu drugiej szansy

Główna bohaterka Nam Sang Hyo jest organizatorką ślubów w hotelu The Secret. Jej życie osobiste nie idzie w parze z karierą, ponieważ ma na koncie tylko bardzo impulsywne i szybko zakończone rozwodem małżeństwo sprzed paru lat, kiedy mieszkała w USA. Jednak jak to w dramach bywa, los ponownie stawia przed nią Goo Hae Younga, z którym zakochali się w sobie w ciągu tygodnia, szybko wzięli ślub, rozstali się z powodu nieporozumienia, ale do tej pory o sobie nie zapomnieli.

Hae Young staje się klientem Sang Hyo, która staje się odpowiedzialna za jego uroczystość ślubną z bogatą Jung Soo Ah, której on ewidentnie nie kocha. Jest poruszony ponownym spotkaniem byłej żony, do której wciąż coś czuje, ale Sang Hyo skutecznie opiera się mu, szczególnie kiedy zaczyna związek z dyrektorem hotelu Jo Sung Gyeomem. Ostatnio wizerunek hotelu The Secret bardzo ucierpiał z powodu kilku ślubów-katastrof lub ślubów, które zakończyły się szybkim rozstaniem, dlatego Sang Hyo, a przede wszystkim hotelowa specjalistka od PR Yeo Eun Joo, zrobią wszystko, aby uroczystość Hae Younga i Soo Ah stała się medialnym sukcesem.

Jednak sprawy komplikują się niewyobrażalnie, kiedy podczas ślubu z sufitu spada zamordowany Hwang Dong Bae, bardzo podejrzany pracownik Sang Hyo. Przy ciele zostaje znaleziony portfel Hae Younga, chociaż to zbyt oczywisty trop. Inna pracownica Sang Hyo, Heo Young Mi, jest oczywistą intrygantką, chociaż cała sprawa zdaje się mieć związek ze zmarłym ojcem Jo Sung Gyeoma… Jednocześnie, kiedy większość pracowników hotelu wydaje się być podejrzana, a liczba trupów wkrótce wzrasta, rozgrywa się komedia romantyczna ze strony Goo Hae Younga, który stara się ze wszystkich sił odzyskać pozornie nieosiągalną Sang Hyo z rąk Sung Gyeoma, którego z kolei wypatrzyła sobie Eun Joo.

Jazda w dół

„My Secret Hotel” wydaje się być dramą, która podąża wypróbowaną już receptą tvNu na sukces. Przede wszystkim mamy mniej popularnych aktorów w głównych rolach, dla których mogły być one przełomowe. Yoo In Na jest marnowana w telewizji publicznej jako second lead (patrz: „The Greatest Love”, „You’re The Best, Lee Soon Shin!”, „You Who Came From The Stars”), kiedy w dramach tvNu jest o wiele bardziej kochana, sympatyczna i od razu lepiej gra, jeśli ma miłą rolę. Jin Yi Han jest uosobieniem niedocenienia, ponieważ może się pochwalić ciągiem dobrych ról („Dr. Jin”, „A New Leaf”, „Empress Ki” przede wszystkim), ale „My Secret Hotel” dopiero jako pierwsze zaproponowało mu główną. Do Namgoong Mina mam ambiwalentny stosunek, ale w tym roku całkiem komfortowo usadowił się w kablówce. Zaskakująco na plus poszła Lee Young Eun, która z reguły gra miałkie postacie, więc trochę „biczowata”, ale mimo to zabawna second lead to coś naprawdę nowego w jej przypadku.

Jednak co z fabułą „My Secret Hotel”, pomijając głównych bohaterów…? Interesujące w zapowiedziach połączenie komedii romantycznej z kryminałem nie było Frankensteinem, ale też nie wyszło z tego nic dobrego. Szczerze mówiąc, tegoroczne romanse tvNu nie są jakoś specjalnie oryginalne, ale prawie każdy z nich miał swój klimat i w jakiś sposób mnie oczarował – zaczynając od „I Need Romance 3”, przez „Witch’s Romance”, „King of High School Life”, „Surplus Princess”, a kończąc na świetnym „Marriage, Not Dating”. Natomiast ta drama…? Stwierdzam z przykrością, że „My Secret Hotel” to przeciętniak, który wraz z kolejnymi odcinkami spada z jakością na łeb na szyję. Drama ta ma naprawdę dobrą ścieżkę dźwiękową, ale rozwój fabuły, występy aktorów i poziom rozrywki z czasem stają się rozczarowujące.

Łatwo przypisać winę scenarzystce Kim Ye Ri, która dokończyła pracę za zmarłą niestety na nowotwór Kim Do Hyun, która napisała pierwsze cztery odcinki i szkic fabuły do bodajże dziesiątego epizodu. „My Secret Hotel” jest początkowo zabawne jak każda komedia romantyczna, a przy okazji trochę trzymające w napięciu, kiedy mamy ten element kryminalny. Dialogi czy drobne wydarzenia nie są jakieś wyszukane, ale Jin Yi Han był niezwykle czarujący w pierwszej komediowej roli, w jakiej go widziałam, a jego chemia z Yoo In Ną była iskrząca.

Wszystko jednak z czasem nieco się rozmyło, a bohaterowie mogli wręcz przyprawić o przygnębienie… Kryminalna intryga powoli ustępowała miejsca trójkątowi romantycznemu pomiędzy głównymi bohaterami, który stał się najważniejszym i tak na dobrą sprawę jedynym konkretnym wątkiem fabuły. W końcu byłam nim zirytowana, ponieważ niemalże do samego końca dramy próbowano zachować równe szanse dla Hae Younga i Sung Gyeoma, a wolałabym, żeby jednak Sang Hyo wreszcie się jakoś określiła ze swoim sercem. Śledztwo dotyczące morderstw w hotelu The Secret zostało rozwiązane ot tak, dla zasady, natomiast przez większość czasu główna bohaterka była przeciągana między byłym mężem, a obecnym facetem. Strasznie denerwował mnie jej brak zdecydowania, ponieważ nawet dialogi były bezsensownymi wypełniaczami i w ostatnich odcinkach większość kwestii Nam Sang Hyo to było coś w stylu pustego „ale… ale…”, kiedy nigdy nie potrafiła się wytłumaczyć, będąc przyłapana przez jednego faceta, kiedy była z drugim i na odwrót.

Wychodzi na to, że „My Secret Hotel” jest najgorszą dramą tvNu w tym roku według mojego rozrachunku na dzień dzisiejszy. Gdyby krótko podsumować ten tytuł, określiłabym go jako typową koreańską produkcję z gatunku, która zaczyna się w fantastyczny sposób, przyklejając widza do ekranu, a potem to wszystko wyparowuje z braku laku. W końcowym rozrachunku jedną z nielicznych oryginalności w przypadku „My Secret Hotel” są nietypowe imiona głównych bohaterów…

Ocena:

Fabuła – 5/10

Kwestie techniczne – 8/10

Aktorstwo – 6/10

Wartość rozrywki – 6/10

Średnia – 6,25/10

Reklamy

6 komentarzy dotyczących “My Secret Hotel

  1. jagoda53

    To prawda, drama nierówna. Na początku akcja wartka i pełna humoru, taka komedia omyłek. Oj śmiesznie było, szczególnie w trakcie „miesiąca miodowego”. Zatem pierwsza polowa ok. Muzyka wpadała w ucho. Miejscami akcja jak w amerykańskim filmie „To właśnie miłość”, tylko dużo zabawniej. Potem już było przyciężkawo i smutnawo, chaotycznie i nielogicznie. Drama dryfowała nie wiadomo w którą stronę… Wątki nie do końca wyjaśnione, relacje trochę na siłę. Po obejrzeniu dramy czuję się jakbym zaglądała komuś w życie prywatne, a ten ktoś był zażenowany sytuacją. Próbuję zrozumieć relację bohaterki i dyrektora, o co w tym wszystkim chodzi. SPOILER: facet się mocno zaangażował, znosił cierpliwie rożne dziwne sytuacje, ale przecież nie była to żadna miłość, jedynie zauroczenie i właściwie para nie rozmawiała ze sobą, głównie milczała. Dziwne, bo mieli o czym rozmawiać i nie chodzi tu o pracę. Zatem bliskości, zaufania i psychicznej intymności nie było. Sam dyrektor fajnie zaprezentowany, taki doświadczony, mądry, błyskotliwy i obiektywny, a do tego ciepły facet. Gentlemen. Ideał, także z wyglądu. Aktor świetnie dobrany do roli, którą fantastycznie uniósł. Brawo. Jego uśmiech i interpretacja to bezcenne doświadczenie dramowe:). Grał bardzo przekonująco. Jedynie tą dziwną relację bohaterów mogę sobie tłumaczyć samotnością dyrektora i ucieczką bohaterki od wspomnień. Szkoda, bo im mocno kibicowałam. Zresztą w zamyśle coś tam chyba było, bo z dziewczyną chciał się żenić „choćby jutro”, a z inną partnerką po roku spotykania namówiony został „w połowie”. Do męża bohaterki mam ambiwalentny stosunek, właściwie to nawet miejscami mocno mnie irytował, chociaż aktora „Tal Tal-a” bardzo lubię i właściwie dla niego obejrzałam tą dramę. Cóż, po wielu perypetiach para się schodzi, chociaż podobno do tej samej wody nie wchodzi się dwa razy. Tu aktor zaprezentował się w zupełnie innej, emocjonalnej roli, której nie zepsuł, ale nie wiem czy to akurat rola dla niego. A główna bohaterka – jej zachowanie tłumaczę zaawansowaną depresją, bo inaczej trudno ją zrozumieć. Dialogi zerowe, zwykle rozdziawiona buzia, spuszczone oczy i jakieś tam nielogiczne bełkotanie. Dla tego pokroju aktorki to dramat zawodowy. Wątek kryminalny spalony i też szkoda, bo detektyw i policjanci fajnie wypadli, ale nie było miejsca na rozwój postaci. Poboczne wątki, jak ten z niedoszłą żoną i kierowcą niedokończone. Wiele ciekawych, drugoplanowych postaci i przyjaźni niestety nie miały możliwości logicznego zaistnienia.KONIEC SPOJLERA. Morał: dla miłości, nawet nieodwzajemnionej, człowiek jest w stanie zrobić wszystko – kłamać, kraść, mordować, czekać latami, walczyć nie fair, znosić upokorzenia, totalnie się wygłupić. Przesłanie interesujące, ale pokazane poniżej możliwości, także aktorów. A czy warto dramę obejrzeć? Hmmm w sumie nie wiem. Smutno trochę, że to taki niewypał. Ja na pewno będę wracała do niektórych odcinków, fantastycznej ścieżki dźwiękowej, a do listy ulubionych aktorów dopiszę Namgoong Min-a. Dla tego pana :)))))))na pewno warto zalukać.

    Polubienie

  2. Mi się podobało oprócz ostatnich odcinków reszta super no i OST♥

    Polubienie

  3. Zgadzam się z tą recenzją w 100 %. Początkowe odcinki mnie zachwyciły, cała ta elegancja hotelu plus muzyka, która tylko dodawała dramie klimatu. Liczyłam na dobrą intrygę i gorący romans, miedzy dwójką dawnych kochanków, O jakżeż się przeliczyłam. Wątek morderstw wyjaśniony jak dla mnie totalnie na odwal, niby wszystko się zgadzało, ale kompletnie nie czułam się przekonana. No i mieć takich aktorów, a kompletnie to zmarnować. Będę się od teraz zachwycać boskim Jin Yi Hanem, bo pomimo tego, że przez większość odcinków tylko płakał i się upijał dla mnie i tak był mega seksowny. Więcej dram z tym panem w roli głównej proszę !

    P.S Zostawiłam Ci wiadomość z pewnym pytaniem na mailu :)

    Polubienie

  4. MSH zepsuto epami 12-16, ale dla mnie były gorsze dramy od nich i to wyraźnie. Gapdong, King Of High School, czy tylko „nieco” gorsze I Need Romance 3. Także EC Couple oceniłem nieco niżej. Fakt, że zrąbano fabułę, ale do tego 12 epa bawiłem się świetnie :D

    Polubienie

  5. Byłam ciekawa Twojej opinii i widzę, że się zgadzamy. Początek rewelacyjny, a później równo w dół. Gdzieś ok. 10-11 odcinka stwierdziłam, że w ogóle nie rozumiem motywacji głównej bohaterki. Wiadomo było, że skończy z byłym mężem, ale po co ciągnięcie na siłę drugiego związku? Szkoda, bo drama zapowiadała się naprawdę dobrze.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: