MBC recenzje dram

Night Watchman’s Journal

dNight Watchman's JournalZnane też jako: The Night Watchman, Records of a Night Watchman, Diary of a Night Watchman, Journal of the Night Watchman, Joseon Ghostbusters, Yagyeongkkun Ilji, 야경꾼 일지

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: przygodowy, historyczny, fantasy

Ilość odcinków: 24 x 70 min.

Premiera: 2014

Obsada: Jung Il Woo, Go Sung Hee, U-Know Yunho (TVXQ), Seo Ye Ji, Kim Sung Oh, Kim Heung Soo, Yoon Tae Young, Lee Jae Yong, Lee Se Chang, Go Chang Seok, Kang Ji Woo, Shim Eun Jin, Seo Yi Sook

.

Ekipa sprzątająca

Dawno, dawno temu, świat duchów przenikał do świata żywych, a twórcy tej dramy wybrali sobie do tego raczej niepasujące czasy średniowieczne czyli jesteśmy w Joseon. Ludzie średnio wierzą w duchy, ale młody książę Lee Rin widzi je, przez co jest gnębiony przez swojego przyrodniego brata Kisana.

Kiedy następuje zaćmienie, a duchy z większą siłą atakują królewski pałac, Rin zostaje ranny przez nadnaturalne moce. Jego ojciec, król Haejong słyszy, że jedynym lekarstwem dla niego będzie kwiat rosnący na górze Baekdu, dlatego wyrusza tam z armią. Jest to jednak miejsce, w którym uwięziony jest mityczny wąż Imugi, który, jeśli zdobędzie wystarczająco dużo mocy, przeistoczy się w smoka. Uwolnienie go staje się celem złego czarownika Sadama, który chce opanować za jego pomocą świat. Potrzebuje zatem poświęcić szamankę Yeon Ha z lokalnego, górskiego plemienia Mago, ale nagle pojawia się król ze świtą oraz tytułowym Night Watchmanem Jo Sang Hunem, który jest wprawiony w walce ze złymi mocami. Rozgrywa się bitwa niczym z gry komputerowej, król pokonuje wężo-smoka, który zamienia się w kamienny posąg, ale Sadam przed swoim domniemanym upadkiem naznacza czymś Yeon Hę, która produkuje dla króla przeklęty kwiat i oboje stają się źli. Chyba łatwo się domyślić, że nie kończą dobrze…?

Lata później Lee Rin jest niepożądanym obiektem, który chowa się pod maską playboya. Jego brat Kisan stał się nowym królem, ale jest kiepskim władcą-tyranem przez swój wieczny strach przed zabraniem mu tronu przez Rina, który jest jego prawowitym spadkobiercą. Sadam odzyskał na tyle mocy, aby odrodzić się. Dzięki manipulacji staje się naczelnym szamanem w pałacu i najważniejszym doradcą króla. Jego głównym celem jest uwolnienie schowanego w pałacu Imugi, więc najpierw potrzebuje zgromadzić wiele złych duchów. Do walki z nim stanie drużyna magicznych pogromców, której zgromadzenie zajmie wiele odcinków – uczący fachu Jo Sang Hun, książę Lee Rin, szamanka plemienia Mago, Do Ha (młodsza siostra zaginionej Yeon Hy) oraz wojownik Moo Seok, który początkowo miał szpiegować Rina dla Kisana. Ci młodzi oczywiście będą naszym obowiązkowym w dramach trójkątem miłosnym, choć nie byłoby to pełne bez żeńskiej second lead, którą jest kuzynka Moo Seoka – zakochana w Rinie od dzieciństwa szlachcianka Park Soo Ryun. Jej ojciec, premier Park Soo Jong, będzie próbował zagarnąć władzę klasycznymi sposobami w porównaniu do magii Sadama.

Chyba metoda nie sprawdza się?

Sageuk, duchy, fantasy i być może horror (choć tutaj czegoś takiego nie znajdziecie) są odpowiednimi motywami na lato, jednak w tym roku MBC zaproponowało swoim widzom coś jeszcze słabszego niż stopniowo rozczarowujące „Gu Family Book” z 2013. Przecież „Night Watchman’s Journal” nawet nie zachwyca wizualnie w pierwszych odcinkach!

Pomyślałam sobie, że może będą oszczędzać budżet, żeby końcówka trzymała poziom… Chociaż w sumie jeśli twórcy tej dramy od początku porywali się na gatunek fantasy, to powinni starać się zebrać pieniądze na efekty specjalne przez dwadzieścia cztery odcinki. Obecnie nie jestem już zachwycona jak przy „Jeon Woo Chi”, że pieniędzy (i nawet trochę czasu) starczyło na post-produkcję, aby dodać trochę magicznego dymu.

Może to i dobrze, że drama trzymała przez cały czas równy „poziom”. „Gu Family Book” pod tym względem było wielkim rozczarowaniem, ale zmienienie tej jednej rzeczy w „Night Watchman’s Journal” wcale nie sprawiło, że wyszło z tego „Gu Family Book”, wersja poprawiona. Ewidentnie było widać, że twórcy tegorocznej dramy wzorowali się na hicie z Lee Seung Ki i Suzy – sageuk fantasy tej samej stacji telewizyjnej, którego tytuł pochodzi od księgi, która miała zmienić życie głównego bohatera, a tak naprawdę prawie w ogóle jej nie było? Do tego rola Seo Ye Ji była niemalże echem po Lee Yoo Bi. Niestety powtórzenie znanej formuły skończyło się tylko na tym, że fabuła „Night Watchman’s Journal” była jeszcze bardziej rozwodniona.

Wielkie, komiksowe zło i niechętni pogromcy duchów

Drama z początku bawi swoją kampowością, ale później widz może się tylko poczuć zirytowany, bo ile można? Niektóre elementy fabuły „Night Watchman’s Journal” są w teorii godne pochwalenia, ale w praktyce wyszło kiepsko lub w najlepszym przypadku przeciętnie.

Gdyby się nad tym zastanowić, fabuła tej dramy jest w gruncie rzeczy bardzo uboga i rozciągnięta do wymęczających dwudziestu czterech odcinków. Mamy  po prostu idiotycznie wystylizowanego Sadama w brudno-blond peruce jako szwarccharakter, który chce zdobyć świat za pomocą mitycznego wężo-smoka. Tyle. Pobudki nie są ważne, a środki, żeby osiągnąć cel – powtarzalne. Trzeba zebrać moc czyli w tym przypadku różne duchy. Brakowało w tym różnorodności. Główni bohaterowie przeciwstawiają mu się jako nowa generacja Night Watchmen prowadzona przez apatycznego Sang Huna, którego długi opór przed zrobieniem czegokolwiek konkretnego męczył mnie.

Jeśli chodzi o teoretyczne zalety, to w sumie całkiem fajnie, że poświęcono trochę uwagi Rinowi, Moo Seokowi i Do Ha jako przyszłym pogromcom duchów. Nie skrzyknęli się od razu, bo musieli najpierw nauczyć się współpracować i być przekonanym o ich celu, ale z drugiej strony przez większość dramy tych tytułowych Night Watchmenów tak naprawdę nie było… Zatem przegięto z budowaniem podstaw, które i tak nie wyszły solidne. Trójkąt miłosny również nie był przekonujący. Zrzucam winę na rolę Go Sung Hee, która była zjawiskowa w „Miss Korea”, ale później w swojej pierwszej głównej roli w „Night Watchman’s Journal” okazała się zaskakująco słaba. To chyba kwestia kiepskiej bohaterki – typowej, nudnej postaci, która chce dużo zrobić, a niewiele potrafi poza poświęcaniem się.

Podobny dylemat mam przy głównym motywie dramy czyli duchach. Z jednej strony to bardzo interesujący pomysł przypisywać kataklizmy i choroby złym zjawom, ale pamiętam z nich właściwie trzy na krzyż i sidekicków Lee Rina, którzy w zapowiedziach mieli być czymś na kształt greckiego chóru czy komentatorów przy boku. Oczywiście nie byli, a myślę, że urozmaiciłoby to jakoś dramę w ten sam sposób, w jaki zrobiło to złe alter-ego króla Kisana, które pojawiało się, szeptało mu do ucha lub zwyczajnie beształo. Była to świetna okazja do popisu aktorskiego Kim Heung Soo, który wrócił do grania po dłuższej przerwie. Po prostu „czaderska” rola, jakich zabrakło w „Night Watchman’s Journal”, bo nikt z głównych bohaterów nie zainteresował mnie na dłużej.

Myślę sobie, że recenzowana drama to taki show dla dzieciaków. Nie trzeba rozumieć konfliktów, bo czarny charakter po prostu jest, a drużyna bohaterów musi go pokonać. Wszyscy są albo biali, albo czarni i tylko pod koniec wykazują jakąś skruchę, żeby związać wszystko ładnie kokardką. Widz tak długo czeka na jakieś dobry wątek, że „Night Watchman’s Journal” staje się męczące w swojej przeciętności. A przecież Jung Il Woo tak dobrze w sageukach

Zdobyte nagrody

2014 MBC Drama Awards:

  • Top Excellence dla Jung Il Woo
  • najlepsza nowa aktorka – Go Sung Hee

Ocena:

Fabuła – 4/10

Kwestie techniczne – 5/10

Aktorstwo – 5/10

Wartość rozrywki – 4/10

Średnia – 4,5/10

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “Night Watchman’s Journal

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: