Reset

ResetZnane też jako: Ten Days Ago, 10 Days Ago, Crying Game, Riset, 리셋

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: thriller, kryminalny

Ilość odcinków: 10 x 60 min.

Premiera: 2014

Obsada: Chun Jung Myung, Kim So Hyun, Park Won Sang, Shin Eun Jung, Song Ha Yoon, Choi Jae Woong, Kim Hak Chul, Jung Kyu Soo

.

Zagadka własnej pamięci

Cha Woo Jin jest prokuratorem, który piętnaście lat temu był świadkiem gwałtu jego dziewczyny Seung Hee i później jej samobójstwa przez powieszenie się. Było to dla niego tak wielkim szokiem, że wyparł wydarzenie z pamięci. Obecnie cierpi na koszmary, w których pojawia się Seung Hee, więc chodzi do psychiatry, próbując odzyskać fragmenty pamięci i tym samym spokój. Przez swój stan zyskał jednak jedną ciekawą umiejętność – klikając długopisem potrafi hipnotyzować ludzi, przez co osiąga znakomite wyniki podczas przesłuchiwań podejrzanych.

Dotychczasowe życie Woo Jina wywraca się do góry nogami, kiedy spotyka „złą” uczennicę Jo Eun Bi, która wygląda dokładnie jak zmarła Seung Hee. Eun Bi zostaje oskarżona o morderstwo syna gangstera, którego tego samego dnia Woo Jin przesłuchiwał w sprawie zabójstwa swojej dziewczyny, ale wywinął się dzięki znajomościom ojca. Dziewczyna oczywiście tego nie zrobiła, bo została odurzona i nawet prawie zgwałcona, ale policja szuka jakiegoś kozła ofiarnego. Woo Jin robi wszystko, aby ją uratować, w tym spotyka się nawet z rzeczonym gangsterem Kim In Seokiem, aby kupić czas potrzebny do znalezienia prawdziwego mordercy. Wtedy ten sam przychodzi do prokuratury, ale zgadza się rozmawiać tylko i wyłącznie z Woo Jinem, jednak zamiast powiedzieć mu coś konkretnego, nuci piosenkę, którą główny bohater śpiewał kiedyś Seung Hee, po czym wysadza się w powietrze. Woo Jin w tym momencie odzyskuje częściowo pamięć. Postanawia złapać mordercę X, mimo że sprawa straciła już ważność. I akurat w takim momencie X zdaje się wrócić do gry, zabijając w dość efektowny sposób parę osób, czego znaczenie Cha Woo Jin musi dopiero odkryć.

Psychologia, kryminał, nietypowy bohater, wszystko w jednym?

Gdybym miała jakoś krótko określić „Reset”, powiedziałabym, że to skromna produkcja, która na szczęście zrobiła swoje. Drama miała chyba najmniejszą oglądalność ze wszystkich tegorocznych OCNu (poniżej 1%), ale mimo to należy do najlepszych razem z „Bad Guys”. Obie mają wspólną cechę – ciągłość fabuły, która sprawia, że te kryminały zahaczają także o thriller, a nie są tylko serialami proceduralnymi.

W „Reset” znajdziemy silny element psychologiczny, który jest ostatnim trendem w koreańskich dramach, a motyw próby rozwikłania zbrodni z przeszłości może nasunąć skojarzenie z „Gab Dong”, które zostało wyemitowane wcześniej w tym roku. Powiedziałabym jednak, że recenzowany tytuł się broni i nie można go tak po prostu porównywać do innych dram. Już prędzej do amerykańskich seriali ogólnie, ponieważ to, co przechodzi Cha Woo Jin, to prawdziwy rollercoaster zwrotów w fabule oraz wszystkiego, co tak właściwie można znaleźć w gatunku – przesłuchań, oskarżeń, prób zamachu w szpitalu, bycia zbiegiem, zadawania się z gangsterami, korupcji w prokuraturze, a nawet pójścia do więzienia pod przykrywką (lubię więzienny motyw!).

Trudno jest recenzować „Reset”, kiedy drama ma tak poplątaną fabułę, że właściwie wszystko może się stać się spoilerem. Przecież nawet nie potrafiłam streścić jej fabuły w sposób ogólny! Tak więc gdybym miała się podzielić swoimi ogólnymi uwagami na temat tego tytułu, powiedziałabym, że należy do tych niedocenianych w tym roku, bo ludzie zwyczajnie albo go nie obejrzeli, albo często odpadali w trakcie z powodu skomplikowania fabuły. Sama przyznam, że jej wielowątkowość oraz niekonieczna chronologia sprawiły, że pojedyncze odcinki bardzo fajnie mi się oglądało, jak takie mini-filmy, ale przez to, że nie oglądałam „Reset” regularnie, musiałam włożyć trochę wysiłku, aby złożyć fabułę do kupy. W tym przypadku zapisuję to jednak jako zaletę, bo przynajmniej nie zabrakło historii na te zaledwie dziesięć odcinków.

Chun Jung Myung zaskoczył mnie w głównej roli. Ma dla mnie taki miękki wizerunek wiecznego chłopca, więc chyba po raz pierwszy zobaczyłam go w męskiej roli, scenach akcji i z pewną taką rezerwą na twarzy, choć moim zdaniem nie popadł w typowego zimnego głównego bohatera z dram. Natomiast trudno było mi przełknąć jego różnicę wieku z odtwórczynią głównej roli Kim So Hyun. Na szczęście wbrew temu, jak reklamowano tę dramę, jej postać była ważna ze względu na pobudzenie wspomnień głównego bohatera i późniejsze połączenie ze sprawą, ale pyskata nastolatka nie zdawała się zajmować ekranu przez dłuższy czas lub dokonywać samej niemożliwego w śledztwie dorosłych. Była czasem przydatna, ale nazwałabym ją takim samym sidekickiem głównego bohatera, jak postacie grane przez Park Won Sanga i Shin Eun Jung. Zresztą do tej właśnie trójki należały rzadkie sceny komiczne.

Widać, że „Reset” nie jest wypolerowaną do granic możliwości produkcją, w którą włożono mnóstwo pieniędzy, ale trzeba pochwalić to, że trzyma równy poziom przez cały czas i nikt się nie speszył słabą oglądalnością, żeby potem ciągnąć dramę byle do końca. Chun Jung Myung wyraził chęć zagrania w drugim sezonie jeśli oglądalność byłaby większa, więc wiadomo, że to nie nastąpi, ale przynajmniej „Reset” jest zamkniętą historią, co tak często się na OCNie nie zdarza.

Ocena:

Fabuła – 8/10

Kwestie techniczne – 7/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 8/10

Średnia – 7,75/10

Reklamy