MBC recenzje dram

Shine or Go Crazy

Shine or Go CrazyZnane też jako: Bright or Crazy, Shine or Be Mad, Bitnageona Michigeona,

Na podstawie: koreańskiej powieści „Shine or Go Crazy” autorstwa Hyun Go Woon

Gatunek: dramat historyczny, romans

Ilość odcinków: 24 x 70 min.

Premiera: 2015

Obsada: Jang Hyuk, Oh Yeon Seo, Lim Joo Hwan, Honey Lee, Ryu Seung Soo, Lee Deok Hwa, Kim Sun Young, Ahn Gil Kang, Heo Jung Min, Kim Roe Ha, Ji Sun Won, Shin Seung Hwan, Jung Woo Shik, Na Hye Jin

.

Zapowiedź czegoś lekkiego, ale…

MBC, będąc w potrzebie kolejnego hitu, najwyraźniej pomyślało, że wystarczy połączyć dwoje aktorów z zeszłorocznych popularnych dram, aby zapewnić sobie kolejny sukces. Tak więc zatrudniono sageukowego weterana Jang Hyuka oraz Oh Yeon Seo z weekendowego makjangu „Jang Bo Ri is Here!”, dla której „Shine or Go Crazy” miało być pierwszą główną rolą w prime time. Naprawdę tego nie widziałam, ale postanowiłam przemęczyć się dla Jang Hyuka. Zaskakująco dobrze wyglądał w tej długiej peruce…

Myślałam, że „Shine or Go Crazy” będzie komedią romantyczną ubraną w kolorowe stroje epoki Goryeo. Takie przynajmniej można było odnieść wrażenie dowiedziawszy się, że jest to adaptacja powieści autorki, która ma na koncie m.in. stary romans „1% of Anything” oraz ogólnie po przeczytaniu faktu, że w fabule kluczowe będzie udawane małżeństwo między ostatnią księżniczką księstwa Balhae, Shin Yul, a przeklętym księciem Goryeo, Wang So. Perspektywa komedii romantycznej w historycznych dekoracjach wydawała mi się interesująca, nawet jeśli sceptycznie podchodziłam do Oh Yeon Seo. Jaki był rezultat?

Made in MBC

„Shine or Go Crazy” to kolejny 24-odcinkowy sageuk, który jest po prostu za długi dla własnego dobra i kolejna przeciętna produkcja MBC po „Night Watchman’s Journal”, tyle że w tym przypadku byłam wręcz w szoku, że nawet pierwsze odcinki nie wyglądały „ładnie”. Jestem naprawdę rozczarowana „Shine or Go Crazy”, ale nie dlatego, że drama była jednogłośnie słaba, ale dlatego, że tak naprawdę nie potrafię wskazać, co w niej nie wypaliło, a co mogło pójść lepiej, bo od początku miałam do niej bardzo beznamiętny stosunek. Wielu ludziom się podobała, więc chyba próbowałam dowiedzieć się w trakcie oglądania dlaczego, ale nie zdołałam do tego dojść.

Fabularnie „Shine or Go Crazy” jest standardem. Co prawda kobiety w tej dramie nie siedzą i pachną, ale mają skonkretyzowane role, ale nawet mimo to… Innymi słowy mamy do połowy rozwijający się romans. Potem nagle wyskakuje jakiś problem polityczny, bo w końcu to sageuk… Co z tego, że doprawiony fikcją?

Shin Yul prowadzi ze starszym bratem interes kupiecki wokół którego bardzo często kręci się Wang So. Oboje ukrywają swoją tożsamość przed sobą – Yul przebiera się za mężczyznę Gae Bonga, bo nie potrafi stawić czoła Wang So, który najwyraźniej nie pamięta ich jednodniowego, udawanego ślubu sprzed paru lat, natomiast główny bohater ukrywa fakt, że jest księciem i udaje wędrownego wojownika So So. Nie potrafiłam przełknąć tej dychotomii, kiedy w jednym odcinku była zarówno komedia spowodowana wyświechtanym gender bender, śmiechem Jang Hyuka a’la jego rola w „Fated to Love You” i jak zawsze hiperaktywnym Heo Jung Minem grającego brata głównej bohaterki oraz z drugiej strony typowy dramat historyczny w tanich dekoracjach z poprzednich dram MBC.

Bajki o księciach i księżniczkach

Lim Joo Hwan zagrał jednego z wielu braci Wang So, ambitnego Wang Wooka, który chciałby zdobyć serce Shin Yul, natomiast Honey Lee wcieliła się w żonę Wang So, księżniczkę Hwangbo Yeo Won, która macza palce w polityce kraju. Całe szczęście, że nagle się nie zakochała w niechcianym mężu… Ale widzicie, wszystko się składa na standardowy sageuk o ludziach, którzy nie powinni się w sobie zakochać, bo jest to wręcz krajowym zagrożeniem, ale jak na mój gust „Shine or Go Crazy” za dużo czasu zmarnowało w gildii kupieckiej Shin Yul.

Gdyby odcedzić fabułę z tych wszystkich zanieczyszczeń, okazuje się, że w gruncie rzeczy jest to prosta drama o bohaterze, którego dylematem jest zostanie królem kontra miłość życia. Pod tym względem „Shine or Go Crazy” i zapowiedź tej dramy o przeznaczeniu oraz byciu światełkiem dla wrogiego kraju przypomina po prostu mity i inne opowieści o dawnych bohaterach. Przyznam, że to się akurat tej dramie udało… Nieważne jak bardzo wyglądała blado w kontraście do przepięknych plakatów, jej twórcy zdołali nakręcić kilka naprawdę pięknych scen na miarę bajkowych romansów o księciach i księżniczkach, nie mówiąc już o tym, że Jang Hyuk i Oh Yeon Seo mieli zaskakująco dla mnie bardzo dobrą chemię…

Wydaje mi się, że chyba to mnie trzymało przy „Shine or Go Crazy”, które mimo wszystko było łatwe w oglądaniu. Gdyby skupiono się w głównej mierze na tym romansie, tworząc po prostu ładną bajkę, byłabym najbardziej zadowolona. Jednakże można odnieść wrażenie, że wsadzono w tę dramę gryzące się z tym elementy historyczne, bo tak jakby nie wypada tego nie zrobić, kiedy i tak kręci się dramę kostiumową; w końcu sageuk itd… Tak więc jako serial historyczny „Shine or Go Crazy” nie wydaje się relewantne, skoro nie przedstawia dokładnie jakiś faktów. Jako romans miało to wielki potencjał.

Ocena:

Fabuła – 6/10

Kwestie techniczne – 5/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 6/10

Średnia – 6/10

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “Shine or Go Crazy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: